BLOG

wedrowycz banner1

O bohaterach

Różne narody mają swoich bohaterów. 

Zazwyczaj bohaterowie narodów sąsiadujących, zwłaszcza dawniej skonfliktowanych, stanowią pewną kość niezgody... 

Dla nas bohaterem jest Józef Piłsudski - dla  "białych"Rosjan to terrorysta napadający na pociągi i brat kolesia zamieszanego w zamach na ich cara. W dodatku dla "czerwonych" Rosjan to człowiek który zorganizował obronę "zbuntowanej kolonii" w wyniku czego armia czerwona dostała potworny łomot. 

Dla Bułgarów wiekimi bohaterami są generał Hurko i car Aleksander II - dla nas to oprawcy i kaci powstania styczniowego... 

Dla Ukraińców bohaterem narodowym jest Bandera - dla nas to członek siatki terrorystycznej która zlikwidowała nam ministra, oraz twórca podawlin idelogicznych OUN. Dla nas UPA to morercy i podpalacze, dla części  Ukraińców bohaterowie którzy walczyli z Polakami i sowietami.

Dla Ukraińców AK to Bicz Boży który przeszedł przez ich wsie jak nóż przez masło... 

*

Są i kwestie bardziej skomplikowane. Są ludzie pamiętający że Bandera i Stećko za odwagę proklamacji suwerenności Ukrainy trafili do oobzu koncentracyjnego, a są i tacy którzy pamiętają im mordowanie członków frakcji OUN(m) - Menlyka... Są ludzie którzy mają za złe Piłsudskiemu śmierć generałów Rozwadowskiego i Zagórskiego. Są też Ukraińcy którzy uważają Piłsudski zachował się jak świnia internując sztab armii Petlury i wywożąc ich do Polski w chwili gdy bolszewicy szli na Kijów.

*

Stanowiska są tu często nie do pogodzenia.  

*

Rozumiem sytuację że kult bohaterów z 27 wołyńskiej dywizji AK na Ukrainie nie będzie akceptowany. Oni powinni zrozumieć że nie ma szans na swobodę kultu Bandery czy Konowalca w Polsce. Roumiemy że na Ukrainie nie będzie pomników AK. Oni powinni zrozumieć że nie postawimy pomników UPA, a postawione nielegalnie będziemy rozwalali...  

Dlaczego?

To kwestia dysproporcji czynów. Niemcy do dziś mimo szalonej ochoty nie zdecydowali się na kult "bohaterów" z wermachtu czy SS. Przepychają to po cichu tylnymi drzwiami... Ukraińcy oficjalnie kultywują pamięć UPA negując lub przemilczając zbrodnie popełnone przez wiele oddziałów tej formacji. Pojawiają się oficjalne ustawy o "ochronie pamięci" ratyfikowane przez parlament w Kijowie. W tym momencie spór z rozważań akademickich wkracza w fazę ostrą. Te 80-240 tyś ofiar to już skala ludobójstwa.    

Bywa że w polu spotkają się dwie armie. A wieczorem po bitwie zwycięscy dowódcy salutują przy składaniu do grobów poległych przeciwników. Bywa że docenia się bohaterstwo i honorowość walki wroga. Prusacy pozwolili wdowie po generale Samosonowie przyjechać na swój teren by mogła wziąć  udział w uroczystym pogrzebie męża. 

Tylko że Wołyń to była zupełnie inna wojna... I tu Polska zamiast salutować nad grobami powinna uderzyć pięścią w stół. 

*

Niestety - nie umiemy uporządkować tych spraw nawet na własnym podwórku. 

W Przemyślu masz przedstawicieli mniejszości - ok. to ważne miasto dla ukraińskiej kultury, niech sobie maszerują skoro tak im w duszy gra... - ale gdy na tym marszu pojawiają się na nim czerwono-czarne sztanday UPA - należałoby zareagować... 

Studenci z Rzeszowa prowokujący z podobnymi sztandarami - powinni wylciec z uczelni a przed deportacją do domu sąd powinin wlepić im słoną grzywnę... Studiowali korzystając z zaproszenia polskiej uczelni, na koszt polskiego podatnika. Zamiast okazać elementarną wdzięczność napuli nam w twarz... 

Koleś szerzący w polskiej szkole kult Bandery powinien z tej szkoły wylecieć, a rodzina powinna zostać natychmiast deportowana bez prawa powrotu do strefy schengen np. przez 10 lat. Dyrektorka która odium winy przerzucała ochoczo na Polaka powinna pożegnać się z pracą w szkolnictwie na zawsze... 

Nie ma tych incydentów dużo. Część może stanowić prowokację ze trny naszych byłych "przyjaciół" spod znaku sierpa i młota. Ale reakcja być powinna... Po prostu tego wymaga od nas pamięć i szacunek wobec pomordowanych na Wołyniu. 

w polskiej (!?) szkole?

https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/szkola-zada-interwencji-sadu-w-spor-uczniow-o-bandere

https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/stanowisko-szkoly-z-torunia-pomija-opinie-szkolnego-wychowawcy-chlopca

kolejny szokujący przykład pokazujący poziom wynarodowienia, s..wienia i zbydlecenia polskich "nauczycieli". 

*

Pomijajac kwestie narodowściowe - doskonale to pamiętam z dzieciństwa. Chronienie cynicznych łobuzów (których belferstwo się zwyczajnie bało) i wyładowywanie złości na ich ofiarach.   

*

Tak, pamiętam...

O skandalu...

https://ordoiuris.pl/dzialalnosc-instytutu/moralne-skandale-w-kosciele-irlandzkim-czy-polsce-grozi-scenariusz-irlandzki

W sprawie pedofilii w kościele Irlandzkim przyjęto najgorsze możliwe rozwiązanie - tamtejszy episkopat wypłacił sute odszkodowania wszystkim chętnym, a rząd zdecydował o zawieszeniu dochodzeń.

Efekt:

1) Pomówieni nie mogli się oczyścić z fałszywych oskarżeń.

2) Winni uniknęli jakiejkolwiek kary

3) Wydrwigrosze upaśli się kasą bez ryzyka zdemaskowania.

4) Prawdziwe ofiary żyją ze świadomością bezkarności swoich oprawców.

5) Brak wyroków otwiera mediom możliwości dalszych dzikich konfabulacji 

granat w szambie

https://niezalezna.pl/279960-alarm-na-czerskiej-tego-filmu-wystraszy-sie-opozycja-solid-gold-w-kinach-tuz-przed-wyborami

O co biega?

Ano "kaczystowski" rząd wyasygnował trochę kasy by nakręcić film o tym jak to swego czasu opozycja robiła wałki. Skoro pojawiła się kasa - znaleźli się aktorzy z NAZWISKAMI - na codzień wieszający psy na "kaczystach", ale na "kaczystowską" mamonę tradycyjnie łasi. Zostali zatrudnieni i "zagrali jak im kaczor zagrał". Oczywiście zrobił się trochę szum i smród - więc by móc dalej spokojnie pić wódkę z kolegami teraz skamlają że sami nie wiedzieli w czym zagrali i tak właścwie są niewinnymi dziewicami i ofiarami kaczyzmu... 

Minister Gliński jest geniuszem. Owszem - poszło na zmarnowanie parę groszy, ale nie tylko pokazał wszystkim totalne sk... "artystów" ale i  narobił fermentu - środowisko aktorskie zamiast pluć na rząd grzyzie się teraz we własnym gronie... 

Ech...

http://booklips.pl/newsy/pisarz-david-baldacci-przekazal-milion-dolarow-na-dom-i-muzeum-marka-twaina/

Cool - wzięty pisarz wspiera akcję zachowania dorobku swojego poprzednika... Miły gest. Ale patrząc szerzej: stać go. Miał milion dolarów na zbyciu i kopsnął na muzeum. A gdyby mnie poproszono o datek na ratowanie np. domu Kornela Makuszyńskiego?  Ile zdołałbym wyskrobać? 

Jasne - Ameryka to inna skala rynku. Tam wzięty pisarz po prostu jest milionerem. To jest naturalne. Oczywiste. Nikogo nie dziwi. Tam milioner wspiera inicjatywy które uważa za ważne - to też jest naturalne i nikogo nie dziwi.  

Ale jestem dziwnie spokojny że w Polsce mogłoby być lepiej - o wiele lepiej - gdyby rynkowi książki dać szansę. Gdyby nie niszczyć polskiej kultury podatkami. Gdyby nie robić z niej żerowska dla urzędasów i ich pociotków. Gdyby rozmaite ścierwiki w urzędach zrozumiały że księgarnia to nie knajpa i że należałoby troche wyluzowac z wysokością czynszu, z podatkami i innymi daninami na rzecz państwa, na rzecz miasta... 

GDYBY POLSKI URZĘDAS ZROZUMIAŁ ŻE KSIĘGARNIA W MIEŚCIE JEST WAŻNIEJSZA I POTRZEBNIEJSZA NIŻ KNAJPA.

i księgarnia na wsi oczywiście też...

Głos z Wołynia.

Rozmawiałem z człowiekiem który jako dziecko z niedobitkami rodziny umknął z Wołynia. Powiedział tak:

Wkroczyli sowieci - było jasne - to jest bezwzględny wróg i okupant. Będą kraść, rabować, mordować, wywozć na Sybir. Wkroczyli hitlerowcy - po pierwszej fali ulgi - szybko stało się jasno że to także wróg, nie lepszy od poprzedniego.   

Jedni i drudzy przyszli z daleka. Byli na tej ziemi obcy. Polacy nie spodziewali się natomiast że bezwzględnym wrogiem okażą się też sąsiedzi obok których żyli od pokoleń i jakoś zawsze się dogadywali. Nie rozumiał co się stało. Nie rozumiał: Dlaczego. Po latach gdy zaczął tam jeździć rozmawiał z synami i wnukami upowców z sasiednich wsi - i oni także nie rozumieli czynów swoich ojców.

Dziwaczny amok mordu, nagła eksplozja szaleństwa. Potem - otrzeźwienie.

*

Podbój terenu przez obcych i mordowanie autochtonów - znamy to z KAŻDEJ wojny. To poniekąd "naturalny" stan rzeczy w warunkach czegoś tak nienaturalnego jak wojna. Obcego zabija się po prostu znacznie łatwiej. Ale mordowanie się w obrębie jednego społeczeństwa?  Pytanie zasadnicze brzmi nadal: "Dlaczego". Co wywołuje pogrom? Jakie czynniki? Kulturowe? Metafizyczne? Historia pokazuje że pogrom jest jak tornado. Pojawia się tzw. superkokomórka burzowa i nagle wszystko zaczyna rozkrecać się w szaleńczym tempie. Niekontrolowanym.  

Moim zdaniem trzeba to badać - spokojnie na chłodno i bez emocji. 

Dlaczego jedne narody są w miarę odporne, a inne nieoczekiwanie biorą się za mordowanie sąsiadów. Badać szerzej niż przez pryzmat Wołynia. Przyjrzeć się dokładnij rabacji galicyjskiej, przyjrzeć się pogromom Żydów w carskiej Rosji, wojnom w Jugosławi, rzezi Ormian w Turcji, przypatrzyć się Rwandzie. Odnaleźć kod wydarzeń, klucz wiodący do szalenstwa. Rozbroić go. Także dla tego żeby się to więcej nie powtórzyło.    

*

A Ukraińcami się dogadamy. Trzeba spokoju, stanowczości i spokojnego rozważania śwadectw, dokumentów, argumentów, dowodów.  Międzymorze to projekt w którym po prostu nie może zabraknąć żadnego z państw dawnej moranrchii Jagiellońskiej. Pora pokazać niemcom i ruskim kres ich marzeń o koloniach w Europie.      

Niższy Pit od października

Na razie - niższy o 1%. Powinno być 10% ale dobre i to. 

Oczywiście lepiej byłoby podnieść wreszcie kwotę wolną od podatku. 

Albo obniżyć vat - bdący głównym kagańcem naszej gospodarki... 

 

Co zmieni ta obniżka? Niewiele albo zgoła. NIC. Dlaczego?

 

Najważniejszym zadaniem rządu powinno być szybkie i systematyczne wyrugowanie z Polski obcych sieci hanlowych. W pierwszej kolejności tych które płacą podatki za granicą - ale docelowo wszystkich. 

90% handlu detalicznego żywnością jest w rękach obcych firm. Skąd się bierze obecna drożyzna? W warunkach ogromnej nadprodukcji żywności inflacja jest po prostu niemożliwa. Tymaczasem mamy sytucją że ceny w sklepach idą w górę a ceny skupu produków nie rosną. Wyjaśnienie tego paradoksu moim zdaniem jest banalnie proste. Przysłowiowe płazy i owady windują ceny by ściagnąć z rynku "nadwyżkę" pieniądza. To co Polacy otrzymują z 500+ i podobnych programów zwiekszyło ich siłę nabywczą. Problem w tym że ta kasa zamiast krążyć w krwioobiegu polskiej gospodarki systematycznie wycieka za Odrę - w postaci transferu zysków do kajów pochodzenia lub rajów podatkowych. 

 

"wzmacnianie lewej nogi"

 

 

 https://niezalezna.pl/279868-zachecamy-aby-nie-glosowac-na-te-nazwiska-europosel-publikuje-list-z-podpisem-biedronia

jak to widzę? 

To efekt partii politycznych szachów rozgrywanych przez szachistę - idiotę. 

Biedroń był skończony. Wykazał się indolencją jako prezydent Słupska. Migał się od obowiązków - m.in. regularnie latał na zloty gejowskie "reprezentować" miasto. Zaniedbania służbowei absencja w miejscu pracy... Mało? 

Przeszłość europosła? Dogrzebano się że miał proces karny o znęcanie się nad rodziną. Podobno …złamał matce szczękę(!!!), znęcał się nad bratem. Ale dowodów brak - akta sprawy dziwnym trafem już nie istnieją. A w każdym razie nie zostały odnalezione. (albo ktoś je znalazł i dobrze schował…). Innym razem  było oskarżenie o napaść na policjanta. Był wiec w Krakowie gdzie homoaktywiści włazili buciorami na płytę grobu Nieznanego Żołnierza traktując ją jak trybunę(!!!). Do sprawy karnej nie doszło o sędzia – szczur mimo oczywistej profanacji miejsca pochówku bohatera narodowego nie dopatrzył się znamion... Była też próba zorganizowania parady lgbt w tym samym terminie co procesja św. Stanisława... Było wiele innych prowokacji. 

Jest wreszcie sprawa pedofila - instruktora tańca z Słupska. Ktoś tej sprawie usiłował ukręcić łeb na poziomie kancelarii prezydenta miasta. Biedroń nie umie się wytłumaczyć. Raz twierdzi że o niczym nie wiedział, innym razem - że natychmiast zlecił kontrolę... Patrząc szerzej: ktoś nadal chroni zboczeńca - aresztowany zaraz wypuszczony, zastraszał ofiary, nie został za to ponownie aresztowany, do dziś chodzi po wolności, czuje się tak pewny swoich placów że pracuje w zawodzie, nawet nie uciekł za granicę, a przed sądem do dziś nie stanął. W tym momencie dziennikarze nie powinni popuścić. Mam przeczucie graniczące z pewnością że obaj "panowie" powinni zasiąść na jednej ławie oskarżonych...  Ale temat szybko znikł - nawet z mocno pisowskich portali... 

Co sądzę? 

Ktoś w sztabie PiS układając strategię na wybory pomyślał: zatopienie biedronia się nie kalkuluje. Niech "tęczowi" działają na rozłam lewicy, niech odbiorą trochę głosów KO. Sami pewnie nie wejdą a pełowców niższa liczba głosów będzie drogo kosztowała. 

Efekt? Dyletant ekonomiczny, damski bokser i domniemany wspólnik pedofila zyskał po pierwsze immunitet, po drugie realną szansę szkodzenia Polsce i Polakom na znacznie większą skalę niż dotąd... Tyle dobrze że dostanie też masę kasy – to jest szansa że na zjazdy lgbt poleci za swoje a nie za publiczne…

*

Politycy z prawej strony za dużo myślą, za dużo kombinują. Za często starają się grać w polityczne szachy. Za często rozmawiają zamiast po prostu sięgnąć po nahajkę, tłuc wszelakie bydło przez łeb i gnać na cztery wiatry.

Ludzie z PiS widzą świat za bardzo jak pojedynek dwu dżentelmenów toczony nad szachownicą. Ktoś powinien ich uświadomić – co kolesie z którymi chcecie grać to nie są dżentelmeni. A stawka gry jest na tyle wysoka zamiast o szachownicy powinniście myśleć o szubienicy…

*

Powtórzę:

Polskę w Brukseli będzie reprezentował człowiek za którego aprobatą deptano buciorami symbol polskiego bohaterstwa i martyrologii -  grób Nieznanego Żołnierza 

 

*

Swoją drogą to kolejne zaniedbanie PiS - mamy nieustanne zadymy w wykonaniu posła PO nitrasa - tego też by nie było gdyby w porę postawić sprawę jasno: człowiek który grzebał w torebce połanki PiS pod jej nieobecność powinien natychmiast pożegnać się nie tylko z mandatem posła ale z jakimkolwiek życiem politycznym. I politycy i dziennikarze powinni tego dopilnować. A prokurator powinien ustalić czego tak usilnie szukał. 

Za często toleruje się na świeczniku ludzi którzy tam ewidentnie nie pasują. Za często traktuje się poważnie ludzi którzych szczytem kariery powinno być co najwyżej kopanie rowów i zamiatanie parkingów...   

O współpracy

https://niezalezna.pl/279751-rosyjska-misja-sikorskiego-zdradzamy-tajemnice-spotkania-z-lawrowem

 

W samej współpracy wywiadów nie ma nic złego. We współpracy gospodarczej też nie ma nic złego.

Problemy zaczynają się gdy pełni nieuzasadnionego entuzjazmu zabieramy się za współpracę z wczorajszym wrogiem. Gdy siadając do stołu z szulerami nie patrzymy im na ręce. Gdy za tę współpracę z naszej strony odpowiadają męty. Gdy tamta strona dostaje ogromne przywileje naszym kosztem. Gdy szczegóły współpracy i wynegocjowane warunki ukrywa się nie tylko przed opinią publiczną ale nawet przed głową państwa...