BLOG

wedrowycz banner1

O zabijaniu języka...

w pierwszym tonie "Oka Jelenia" jest jedno zdanie w którym trzeciorzędny bohater podejrzewa że drugorzędny szwarccharakter to sodomita bo tak się na chłopaków dziwnie patrzył aż ciarki przechodziły. z to zdanie w recenzjach oberwało mi się zdrowo - dowiedziałem się że jestem homofobem i że utożsamiam homoseksualistów z pedofilami. 

Za kolejny tom oberwałem podobnie - dowiedziałem się że jestem antysemitą bo użyłem ohydnego antysemickiego wyrazu - mianowicie bohater określił dziewczynę słowem "Żydóweczka". Cholera jestem tak zapiekłym antysemitą że nawet nie wiem jakiego innego słowa mógłbym użyć :(

Aj wej mir, goim nahles.

Za opowiadania o Robercie Stormie oberwało mi się bo główny bohater to rasista. Widać to w scenach gdy się spotyka ze swoim kumplem Cyganem... To nic że sobie pomagają, piją razem cygańskie zajzajery i ratują wzajemnie tyłki... Oczywiście ja też jestem rasistą bo używam słowa Cygan zamiast Rom. 

Dowiedziałem się też z netu Jestem też nazistą - bo w opowiadaniu "die Wunderwaffen" opisując w świecie alternatywnym hitlera i goeringa jako meneli opisałem ich rzekomo zbyt ciepło i przyjacielsko... 

jestem też katolem i moherem - bo w "Oku jelenia" ponoć jadę po protestantach. Khm.. Jadę na miarę problemu - duńska okupacja Norwegii była też bezwzględną czystką antykatolicką. (luteranie w Skandynawii wymordowali też WSZYSTKICH Żydów.) 

najbardziej mi się oberwało za "Raport z Północy" - tu wieeeelu recenzentom palma odbiła. dowiedziałem się że:

- jestem brunatnym bobkiem,

- islamofobem (ano jestem, nie wolno?)(wspomniałem o kilku przypadkach zbrodni popełnionych przez tzw. "uchodźców" i o braku właściwej reakcji władz. (np. zasądzone 260 godzin prac społecznych za brutalny gwałt zbiorowy na nieletniej...)

- homofobem (wspomniałem że na czele kościoła luterańskiego w Szwecji stoi lesbijka kasująca auta po pijaku i naisałem że goli kolesie których spotkałem na skałach Kristianstand mogli być homo) 

- antysemitą (pewnie za to że napisałem że w Uppsala mieszkał stalinowski zbrodniarz stefan michnik)

etc. 

Ergo: POLITYCZNA POPRAWNOŚĆ TO EFEKT SKAPCANIENIA MÓZGÓW. Wyznawcy tej ideologii mają kompletnie zryte pod beretem. W Polsce teoretycznie wszystkie słowa są legalne. Możemy spokojnie pisać "kaleka", "Pedał", "Cygan", "Murzyn", "Żyd", "lewak", "naziol", etc. Nie ma żadnej ustawy która by tego zabraniała. Nie ma oficjalnego indeksu słów zakazanych. Nieoficjalny - oczywiście jest. 

Poprawniacy posługują się własnym specyficznym kodem językowym który pozwala im natychmiast identyfikować kto swój a kto wrrróg. Użyjesz nie tego słowa co potrzeba - zostaniesz z miejsca zaklasyfikowany jako obcy moheropisowski element reakcyjny któremu trzeba "dać odpór" przysrać albo przyj... 

Stada agresywnego gówniarstwa gotowego ochoczo i bezmyślnie podpalić stary świat różnią się tym od młodych aktywistów ZMP z lat 50-tych tylko tym że nie mają za plecami wujków z UB do cięższej i bardziej mokrej roboty. 

***

Idee mają to do siebie że tworzą mgłę językową. Oddziałując na język oddziałują na myślenie. Świat się zmienia - idiocieje. Przykłady: 

Niedawno gadałem z inteligentną 18-latką która Murzynów żyjących w Europie określiła słowem "Afroamerykanie". 

Mam relację że nauczycielka oprowadzająca licealistów po krakowskim Kazimierzu używała w stosunku do przedwojennych mieszkańców dzielnicy słowa "Izraelczycy". 

miałem tu na forum dyskusję o różnicy znaczeniowej pomiędzy słowami "szacunek" i "poszanowanie" po latach prania mózgów językiem prasowym przenikającym do mowy potocznej mało kto rozróżnia te dwa dość odległe pojęcia! 

R.A.Ziemkiewicz postulował rozróżnienie słów homoseksualista i gej. Uważał że homoseksualista to ktoś kto po prostu lubi z facetami. A gej to ktoś kto przyjmuje gejowski styl życia, łatanie po klubach i imprezki integracyjne w dark-romach. To nie przeszło. Dziś każdy homo to "gej". Polskie słowo pederasta - zanikło. (ostatni słyszałem je przed bodaj pięcioma laty - używał go mój znajomy homoseksualista)

Podobnie słowa "kaleka" i "niepełnosprawny". Dla mnie słowo "kaleka" jest neutralne - ktoś taki jak my ale okaleczony. Niepełnosprawny to dla mnie ktoś kto czegoś nie umie zrobić tak jak my - bardziej pejoratywne. Ale dla ogółu jest odwrotnie!!! Dobrze ze nie przeszedł potworek językowy "sprawny inaczej".

Cyganie - to międzynarodowe słowo na określenie zbiorowe tego narodu. W Polsce jest 5 plemion: Polska Roma, Bergidka, Sinti, Lowarzy i Kełderasze - tylko te dwie pierwsze grupy używają wobec siebie określenia: Rom = Człowiek. Obrażamy przedstawicieli 3 plemion imputując im przynależność etniczną do dwu innych... 

Tak niszczony jest nasz język. Ręce opadają...

***

Użycie fabularne pewnych tematów to pole minowe. Napiszesz źle o Żydach, Cyganach, gejach, lesbijkach - znajdą się zarówno urażeni przedstawiciele tych grup jak i ogromna rzesz użytecznych idiotów gotowych zagryzać dla samej radości jaką daje widok krwi i poczucie że zrobiło się coś pożytecznego. 

Jeśli się ugniemy - będzie katastrofa. 
I dalsza eskalalacja żądań, dalsze przesuwanie granicy wolności słowa. 

Nie napiszemy np. powieści o życiu w kresowym miasteczku II RP. A jak nawet napiszemy omijając drażliwe kwestie - obraz będzie podwójnie fałszywy. 

Umieścimy lichwiarzy - źle. umieścimy żydowską biedotę - źle. opiszemy żydowskich złodziejaszków - źle. komunizujących bandziorków - źle. A to wszystko było - np. u mnie w Wojsławicach. W Chełmie. W Lublinie. W Warszawie...

Dialogi też by trzeba wygładzić. Jeden bohater powie do drugiego: "trzeba z mośkami dobrze żyć" - będzie zadyma... 
Opiszemy jak żydów kosiła gruźlica i krzywica (20% odpadało na komisji poborowej)... - też oberwiemy. 
Możemy się tłumaczyć że z nasz dziadek został wy(----) przez lichwiarzy, a to o zdrowiu to twarde dane z prac lekarza - Żyda - Janusza Korczaka - nikt nie zechce wyjaśnień słuchać. NIKT. 

*

Ergo: osobiście uważam że prawdziwy polski pisarz powinien mieć poprawność polityczną i jej głosicieli po prostu w dupie. 
osobiście zamierzam używać wszelkich potrzebnych mi polskich słów w zależności od potrzeby. Kogo polski język boli - nie ma przymusu czytania moich książek. Nie zamierzam też uciekać od tematów drażliwych - o ile wydadzą mi się ciekawe fabularnie. Większość nie wydaje mi się.

co się dzieje w Warszawie!?

 

Do Polski napływają tysiące, a może nawet dziesiątki tysięcy imigrantów z Afryki i Azji. Tylko w Warszawie działa kilkadziesiąt wyspecjalizowanych agencji, które legalizują przybyszów. Proceder jest prosty. Tworzy się fikcyjną firmę, która wystawia zapotrzebowanie na pracowników. Dzięki temu do Polski transportuje się migrantów, rzekomo do pracy. Otrzymują oni pozwolenie na 3 lata pracy - najwięcej w całej Unii Europejskiej. Dlatego migranci walą nad Wisłę drzwiami i oknami, a firm prowadzących ten proceder jest bez liku. ABW odmawia komentarza w tej sprawie.

 

http://www.fronda.pl/a/uwaga-do-polski-naplywaja-tysiace-imigrantow-z-azji-i-afryki,111556.html

 

 

Informacja

Na czas wakacji zawieszam prowadzenie bloga. 

 

Pewnie pojawią się jakieś sporadyczne wpisy

- ale po regularne komentarze zapraszam od września. 

Informacja

Na czas wakacji zawieszam prowadzenie bloga. 

 

Pewnie pojawią się jakieś sporadyczne wpisy

- ale po regularne komentarze zapraszam od września. 

ZAPRASZAMY

34398678 1674086129294405 6176316787311771648 n

czwarta rewolucja

                Solidarność miała realną szansę przeobrazić kraj – ludzie mieli dość siermiężności socjalizmu, dość zamkniętych granic, dość układów i nomenklatury. Bunt w Polsce zapewne spowodowałby efekt domina – posypało by się całe RWPG. jaruzelski bunt zdławił wprowadzając stan wojenny. Ok 400 niepokornych zamordowano, (tzw. „Lista Rokity”) kilka tysięcy wypchnięto na emigrację. Pozwoliło to przedłużyć o 8 lat agonię komuny. Zastanawiam się często jak bardzo inaczej potoczyły by się moje losy gdybym od małego żył w wolnym kraju… Ostatnie lata PRL-u to czas szybkiego uwłaszczania się ludzi z MSW i PZPR.

                W 1992 historia znalazła się na kolejnym rozdrożu. Była szansa rozbić postkomunistyczny układ, pozbyć się ubecząt i agentury z życia społecznego. Była szansa na realny demontaż postpeerelowskich układów. Odwołanie rządu mec. Olszewskiego (de facto powinniśmy traktować „noc teczek” jako ubecki ZAMACH STANU) zakonserwowało układ na kolejne 13 lat. Dopiero wybory z 2005 roku oznaczały pierwszy przełom… Nieśmiały i bardzo szybko zdławiony. A potem jeszcze był Smoleńsk. Obecna rewolucja – czwarta z kolei zapewne także skończy się rozczarwaniem…

O złodziejach

Rząd chce powołać komisję śledczą badającą kwestie działania piramid do wyłudzeń podatku Vat. Opozycja się stawia – wiedzą że komisja obnaży ich wieloletnie zaniedbania, gry służb specjalnych (niekoniecznie polskich), mafii oraz powiązania beneficjentów procederu z elitą ówczesnej władzy.

Mnie martwi co innego – wiemy że rąbnięto niewyobrażalne kwoty rzędu 250 miliardów złotych. Władza obecna najwyraźniej położyła już na tym krzyżyk. Nie mówi się nic o tym że pieniądze te są odzyskiwane, mienie przekręciarzy też konfiskowane nie jest…

Rząd stworzony przez członków partii PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ nie bardzo jakby rozumie że prawo nakazuje wsadzić złodziei i oszustów do pierdla, a sprawiedliwość wymaga odzyskania łupów i zrefundowania strat pokrzywdzonym.

A skoro jesteśmy przy temacie kradzieży – przypominam rządzącym że przydało by się zwrócić wreszcie ludziom 167 miliardów które tusk ukradł z II filara OFE. Mam też pytanie – gdy tusk kradł czy ktokolwiek z ówczesnej opozycji powiedział głośno że tak nie wolno?

Trochę propagandy

antywojennej w wykonaniiu amerykanskiej lewicy - ale wklejam bo ciekawie zrobione.

 

https://www.youtube.com/watch?v=SSnw1JaL2uA

o kierunkach

 http://www.fronda.pl/a/zbigniew-kuzmiuk-wazny-projekt-socjalny-pis-doplaty-do-najmu,111343.html

O co chodzi? Ok 40% populacji ma dochody zbyt niskie by kupić sobie mieszkanie lub wynająć po stawkach komercyjnych a jednocześnie zbyt wysokie by ubiegać się o mieszkanie socjalne. PiS wymyślił więc dopłaty do wynajmu (po spełnieniu pewnych kryteriów).

Jest to kompletna bzdura.

Cenę kształtuje rynek – kupa ludzi chce wynająć mieszkanie – więc właściciele nieruchomości żyłują ich jak chcą i wyznaczają stawki z sufitu. Jeśli więcej ludzi będzie stać to ceny najmu jeszcze wzrosną, co więcej będzie się opłacało budować całe osiedla pod wynajem – bo zwrot takiej inwestycji nastąpi bardzo szybko. Nastąpi prawdopodobnie kolejny wzrost cen mieszkań, co więcej powstanie cała kasta kamieniczników – z wszystkimi patologiami które były przed wojną. Nastąpi przepływ ogromnych sum z kasy państwa do i tak już głębokich kieszeni rozmaitych cwaniaczków.

Moim zdaniem wyjście z sytuacji to wyłącznie upowszechnianie własności nieruchomości – czyli likwidacja barier powodujących że mieszkania są zbyt drogie. Pisałem o tym nie raz – trzeba udostępniać grunty państwowe pod budownictwo indywidualne, uwłaszczyć działkowiczów, odrolnić ziemię orną (najlepiej na terenie całego kraju) oraz promować technologie umożliwiające budowę tanich domów i domków.

MAŁY DOM W CENIE SAMOCHODU (+ spłata ziemi rozłożona na 40 lat + ulga podatkowa na budowę) – to jest właściwy kierunek…

 https://www.youtube.com/watch?v=eDETRf4yboQ

 https://www.youtube.com/watch?v=YxYMkesUlqw

Koszt budowy domu w konstrukcji szkieletowej to 700-1000 zł/m2 Pamiętajmy też że 40 m2 domu to więcej niż 40 m2 mieszkania – opony mieszkają nie pod wanną a na strychu, rower zamiast w przedpokoju stoi i komórce…

o konstytucji

Coś mi się zdaje że sąd najwyższy łamie konstytucję - konkretnie punkt o wolności sumienia... 

http://niezalezna.pl/227862-mocne-slowa-pod-adresem-sadu-po-decyzji-ws-drukarza-sad-najwyzszy-stanal-po-stronie-tych-ktorzy-chca-gwalcic-wolnosc 

Zasadniczo jestem za wolnością - niech każdy kto ne robi krzywdy innym szuka szczęścia po swojemu.

Ale każdy powinien mieć też zagwarantowaną wolność prowadzenia działalności, ochronę reputacji i swobodę wyboru klientów. Jeśli ktoś uważa że realizacja danego zlecenia jest niezgodna z misją firmy, filozofią jej działania, przekonaniami pracowników, lub godzi w reputecję marki powinien mieć prawo odmówić obsłużenia. 

To wielki kraj i naprawdę miejsca starczy tu dla wszystkich. Jeden drukarz odmówi, drugi obsłuży z przyjemnością i da rabat...