Fantazje Lema

W 1944-tym po wkroczeniu sowietów do Lwowa Stanisław Lem wówczas student medycyny przekazał im swój projekt superczołgu. Pojazd bojowy o masie 220 ton nie wzbudził jednak zaintersowania biur konstrukcyjnych Armii Czerwonej. 

Zapewne ruscy nie byli głupi, zdawali sobie sprawę z ograniczeń o których nie pomyslał "człowiek o najwyższym IQ w przedwojennej Polsce". 

Po pierwsze brakowało silników wystarczjąco mocnych by napędzać taką machinę.  

Po drugie na drodze do Berlina wiele rzek trzeba było pokonywać po uszkodzonych mostach i prowizorycznych przeprawach.  Most który wytrzymywał od biedy przejazd ciężkiego czołgu KW-2 (ok 55 ton) lub parowozu (ok 100 ton) mógłby załamać się pod ciężarem lemowskiego monstrum.