Złamałeś miecz, siegnij po sztylet

                W 1997 roku nastąpiło wielkie załamanie gospodarek kilku krajów azjatyckich. Tzw. Azjatycka grypa uderzyła głównie w Koreę, Singapur, Malezję. Rykoszetem oberwały kraje kooperujące, oraz kraje gdzie inwestowały koreańskie czebole (m.in. w Polskę). Czkawka z kursami walut spowodowała na ogromnym obszarze kryzys, spadek poziomu życia, bezrobocie, głód… Malezja dokonując analizy przepływów kapitałowych oskarżyła o wywołanie kryzysu znanego międzynarodowego spekulanta George'a Sorosa. (kryptonaziole z wybiórczej zadowoleni z ciosu zadanego rasie żółtej nadali mu w 2000 roku tytuł człowieka roku)

                W 2007 roku zaczął się gigantyczny kryzys w Polsce. Zbiegło się u kilka czynników, czkawki dostała gospodarka UE. Wielu negatywnym trendom dało by się u nas zaradzić ale władzę akurat wtedy przejęli ekonomiczni dyletanci i pospolici złodzieje z PO. Cena dolara z 1,98 zł za rządów PiS wzrosła do ponad 3 zł. Podwoiła się cena złota. W Polsce korzystając z dziurawego prawa szalały fundusze spekulacyjne z Europy zachodniej – wraz z wejściem podatku wat na materiały budowlane spowodowało to trzykrotny wzrost ceny mieszkań w latach 2003-2010.

                W 2009-tym roku Goldman Sachs – inny „fundusz inwestycyjny”, wcześniej już aktywny w operacjach prywatyzacyjnych przyznał się do dokonywania osłabiania polskiej waluty. Nie wiadomo dokładnie ile wyssano z Europy środkowej. Nie wiadomo jaka była rola byłego premiera z ramienia AWS - K.Marcinkiewicza – który po odwołaniu rządu zatrudniony został jako …finansista w Londyńskim City.

                Gra na osłabienie waluty w Polsce miała jeszcze jeden wymiar – jej pokłosiem jest zadłużenie ludzi którzy brali kredyty we frankach francuskich. Nagłe załamanie kursu złotego spowodowało dramatyczny wzrost ich zadłużenia. Ich nędza i często życiowe tragedie to też efekt działania „banksterów”.

                Putin oświadczył przed kilku laty że Rosja jest gotowa odpowiedzieć militarnie na każdy rodzaj ataku. Ergo: jeśli np. grupa hackerów włamie się do rosyjskich systemów komputerowych na kraj z którego pochodzą mogą spać prawdziwie bomby.

                Jestem zwolennikiem tezy że III wojna światowa wybuchła około roku 1987-mego, a w 1993-cim Polska przegrała ją definitywnie i znajduje się po okupacją. Była to wojna nowego typu, dlatego jej działania zdołano dość dokładnie ukryć przed opinią publiczną. Ilekroć przegrywaliśmy powstawały różne podziemne ośrodki władzy. Walka partyzancka toczyła się nadal. Dziś i tego brakuje. Nie umiemy nawet ukąsić depczącej nas stopy. Brak mi rozpaczliwie podobnej deklaracji ze strony Polski. Krótkiego komunikatu: Chcecie nas okraść? Planujecie zagrać na spekulację polską walutą? Nalotu dywanowego na Londyn wprawdzie nie mamy jak przeprowadzić, ale podrzucić wam do biur butlę z iperytem, albo zatopić na pełnym morzu jacht waszego prezesa z nim na pokładzie umiemy.