Słowo na niedzielę

Mam prawie 39 lat. Jestem cenionym specjalistą w niewielkiej firmie. Osiągnąłem status jaki miał ślusarz narzędziowy w przedwojennej fabryce. Gdybym w odpowiednim czasie uzyskał drobną pomoc pewnie skoczyłbym wyżej. Z drugiej strony – nie mam powodów do narzekań – większość moich rówieśników mimo czterdziestki na karku nadal nie odnalazła swojego miejsca w życiu. Wybrałem dobrą drogę. I wybrałem ją mając 11 lat.