Targi książki Kraków 2017

Tegoroczne krakowskie targi książki jakby skromniejsze i smutniejsze niż w ubiegłym roku. Chodziłem rozglądałem się - jakoś niewiele w oko wpadało. Znajomych też spotkałem znacznie mniej. Moja wachta – długa – łączne na 4 stoiskach. Podpisywałem w sumie około 6 godzin. Widziałem Cejrowskiego - wyglądał jakoś źle - widać po nim wiek, ale też jakieś zmęczenie którego nie dostrzegałem wcześniej. Wydaje mi się że wszystkim brakuje nam tej radosnej atmosfery sprzed lat.