Milicyjny synek i jego idol...

Juras Owsiak zabrał głos na temat filmu "Kler" 

Co powiedizał? 

„To najważniejszy, moim zdaniem, film ostatnich prawie trzech dekad nowej Polski"

 

Ło w mordę..Zawsze uważałem milicyjnych synków za szczególną i specyficzną kategorię ludzi - ale szczęka mi opadła... On tak na poważnie?  

A dla mnie sprawa jest oczywista - widzę nazwisko "smarzowski" i wiem że niezależnie od tematyki film będzie znów tarzaniem się w syfie, przemocy i patologii. Dość się tego w życiu naoglądałem, nie muszę oglądać tego jeszcze dodatkowo w kinie...  

Moim zdaniem "pan reżyser" jest po prostu chory.