Praprzyczyna

Każdy system totalitarny opiera się na młodych aktywistach. Czy to nazizm czy komunizm, czy jak dziś ruchy LGBT lub eko-pajace. Potrzebny jest młody zbuntowany człowiek który odrzuca tradycje i wartości swoje rodziny, swojej grupy, swojego środowiska, czasem też swojego narodu. Zazwyczaj jest to człowiek głupi, niedouczony, niezdolny znaleźć swego miejsca w zastanym porządku.

Takiemu łatwo wmówić że zbudujemy nowy świat – tylko najpierw trzeba podpalić i zniszczyć stary. W miarę spójna ideologia wyłożona w miarę prostym językiem, „tłumacząca” mu świat z reguły wystarcza. Nie trzeba nawet szczególnego prania mózgu - zaangażowany aktywista otrzymawszy materiały wypierze sobie sam.

Pewnej ekwilibrystyki wymaga przyuczenie poczatkującego pas łańcuchowego do tego kto jest jego panem. O ile łatwo zdyskredytować wszelkie autorytety o tyle narzucenie w to miejsce nowych jest bardzo trudne. To jak z religią – ludzie którzy porzucają swoją wiarę szukając innej z reguły wpadają w spiralę poszukiwań i zmian.

Potem z masy głupków wystarczy wyłowić cwanych s…synów którzy przyłączyli się do ruchu bo choć nie wierzą w postulaty poczuli w nim siłę do której warto się przyłączyć. I tych awansować. Ideowców użyje się jako mięsa armatniego… Dobrze gdy większość polegnie zanim nabiorą wątpliwości…

Obserwuję takich młodych aktywistów od lat… „Walczą” o różnorodne cele. W imię nowej tożsamości, dla zdobycia swego miejsca w postępowych szeregach gotowi są bić, pluć, kłamać, powielać bzdury. Gotowi są tłumaczyć sobie własne i cudze łajdactwa wyższą koniecznością. W sprzyjających warunkach będą zabijać. Rewolucjom z reguły nie brakowało agresywnych gówniarzy z pistoletami.

A cały problem sprowadza się do jednego – najczęściej stary system nie potrafi skanalizować ich energii. Nie ma dla nich żadnej oferty. Mówię o rzeczach absolutnie podstawowych: Gdy mają naście lat nie ma dla nich możliwości znalezienia jakiej prostej roboty i zarobienia/dorobienia paru groszy. Nie mają poczucia przynależności do grupy – i to jest praprzyczyna całego zła które uczynią prowadzeni na barykady przez rozmaitych cwanych s…synów.

A to przecież proste. Praca, trochę pieniędzy, religia wyjasniająca świat i porzadkująca stosunki społeczne,dziewczyna, kawałek ziemi na której kiedyś postawisz dom... I wielu nastoletnich gnojków zamiast w oszalałych z frustracji i nienawiści podpalaczy świata zmieniłoby się w normalnych sympatycznych produkywnych obywateli....