Czy warto?

Czy warto popierać PiS? Hmm… To dobre pytanie. Można powiedzieć tak: trochę dotrzymali słowa w kilku kwestiach. Dali 500+ i inne konfitury, coś tam sypnęli podwyżek policji, obiecali dofinansować belfrów. Zasadniczo za ich rządów książki sprzedają się lepiej.

Z drugiej strony – partia rządzi w okresie wzrostu koniunktury – nie wiemy jak to będzie wyglądało w przypadku recesji. Na wielu polach kwitnie marazm i bylejakość. Wielu kwestii nie ogarniają, nie rozumieją, lub nie widzą potrzeby działań. Pada sporo deklaracji za którymi nie idą konkretne działania. Bardzo zawodzi planowanie strategiczne. Leży cała polityka wschodnia – nasza ręka wyciągnięta do narodu ukraińskiego zawisła w powietrzu. Brak też konkretnego przygotowania gruntu pod żądania reparacji wojennych od niemców. Dla mnie to jest dobra zmiana ale - dobra najwyżej na ćwierć gwizdka. Przede wszystkim nie są zdolni do naprawdę śmiałych cięć operacyjnych.

Są o niebo lepsi niż PO ale PO rządziło tak tragicznie nieudolnie że to żadna sztuka być lepszym. Ja uznałem że będę zadowolony gdy PiS będzie kradł o połowę mniej niż PO. Jak na razie – to się sprawdza. Nie było skoku na nasze oszczędności*. Nie ma też realizacji debilnych projektów w rodzaju Euro 2012**. Pilnuje się mafii vatowskich – trochę przytarto im rogów***.

Z mojego punktu widzenia – koniec rządów kopacz to była permanentna katastrofa. Za PiS-u choć nie znieśli vat na książki żyje mi się i lepiej i spokojniej.

Jakie wieże chce stawiać Kaczyński na działce przy ul Srebrnej generalnie mnie nie obchodzi. (zwłaszcza że nie postawi - bo władze stolicy go nie lubią)(a przypomnijmy: jak już kogoś lubią to stawia blokowisko gdzie zechce - choćby na terenie martyrologii warszawskich Żydów - umschlagplatzu). Bardziej mnie martwią „piramidy” które wystawił za swoich rządów faraon tusekchamon. Kaczyński chce stawiać dla siebie i za swoje. Za kasę prywatną, PiSu, episkopatu etc. tusk stawiał za to co wybierał garściami z budżetu – a darł i wyrzucał w błoto jak pijany marynarz..

Idą wybory. Nie namawiam nikogo by głosował na konkretną opcję. Apeluję o rozwagę, o nieuleganie obiecankom - zwłaszcza tym które padają z ust polityków skompromitowanych lub dmuchanych przez obce media jak balonik.

Przede wszystkim – głosujmy tak żeby potem móc się bez wstydu przyznać kogo poparliśmy. Jeśli zagłosujemy na mniejsze zło musimy mieć świadomość dlaczego wybraliśmy tak a nie inaczej. Świadomość wagi oddawanego głosu jest kluczem demokracji.

 

 

________________________________________________________________________________________________________

* tusk ukradł nam 167 miliardów z II filara OFE,

**w błoto stadionów rzucono ok. 96 miliardów złotych.

*** luka vatowska to minimum 240 miliardów zł

Zsumowanie tych trzech liczb daje nam kwotę rzędu 500 miliardów złotych – czyli z tego co ukradziono i zmarnowano moglibyśmy spłacić grubo ponad połowę całego naszego zadłużenia zagranicznego.