o plecach

Pedofil z Bydgoszczy, z zawodu animator kultury, wpadł bardzo szybko. Na proces czekał w areszcie śledczym. Wczoraj pojawiła się informacja że dostał konkretny wyrok: 25 lat odsiadki. (zdaje się tak wysoki wyrok -  dzięki zaostrzeniu prawa o przestępstwach seksualnych). Do tego po wyjściu ma zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych i dożywotni zakaz pracy z dziećmi. 

Pedofil ze Słupska, były pracownik centrum kultury, najpierw długo unikał odpowiedzialności. Ktoś we wladzach miasta ignorował alarmujące pisma... Gdy rodzice pokrywdzonych doprowadzili do jego aresztowania szybko został przez sąd wypuszczony do domu. Chodzi spokojnie na wolności, pracuje nadal jako instruktor tańca, zliżającym się procesem w ogóle się nie przejmuje. 

Czy tak będzie wyglądało ściganie pedofili gdy biedroń (jak zapowiada) zostanie premierem?