smutne

https://niezalezna.pl/291377-przelozyli-konwencje-z-szacunku-dla-k-morawieckiego-walesa-nie-wiedzial

gdyby Wałęsa został zamordoany pod koniec lat 80-tych lub na pocz lat 90-tych byłby bohaterem. Nawet fakty o współpracy z SB nie zaszkodziłyby jego legendzie. Mówiłoby się:  chciał się zerwać z łancucha i go zabili. 

Gdyby w czasie nocy teczek powiedział wprost: "Przyznaję się, byłem kapusiem, nie jestem godny stanowiska prezydenta, abdykuję, pana Olszewskiego proszę by kontynuował misję, ujawnił cały zasób archiwalny i oczyścił sejm z ubeckiego pomiotu". - wtedy pokazałby prawdziwą wielkość...  

Żywy Wałęsa skutecznie niszczy własną twarz...