200 milionów dolców w błoto?

                Obejrzałem na dniach z żonką „Atlas Chmur”. Film ładnie nakręcony – niestety kompletnie sypie się fabuła. Poszczególne wątki zachowują sporą spójność, tu i ówdzie nawiązują do siebie - ale niestety nie splatają się w żadną sensowną całość. Wygląda jakby mieli pomysły na kilka niezłych filmów, ale nie mogąc skombinować kasy pofastrygowali wątki a to co zostało skleili do kupy. Szkoda.