O elementach

https://niezalezna.pl/295886-rzekome-dowody-kontra-fakty-zandberg-chcial-przekonac-rachonia-ze-lupaszka-byl-zbrodniarzem

*

"Gdy Kalemu ukraść krowę to jest to zły uczynek. Gdy Kali komuś ukraść krowę to jest to dobry uczynek"

Dla zandberga i jemu podobnych sierot po marksie, leninie, stalinie  i hitlerze "Łupaszka" jest zbrodniarzem ad definitionie. 

Wedle ich punktu widzenia: Gdy komunista/socjalista strzela do uczciwego człowieka jest to: usprawiedliwiona okolicznościami historycznymi i gniewem klasowym egzekucja elementu kontrrewoluyjnego. Natomiast gdy ktoś strzela do komunisty jest to ohydna zbrodnia faszystowsko-burżuazyjno-klerykalna. 

Rozumiem komuchów - trudno im przejśc do prządku dziennego nad faktem że ktoś strzelał do ich dziadków, ojców lub choćby wyznawców tych samych poglądów. Polska to dla nich cenna zdobycz okupiona krwią robotników oraz jadących na ich karkach działaczy Proletariatu, SDKPiL, KPP, KPZU, PPR, PZPR, UB, MO, KBW i LWP. Uważają że ich przodkowie drogo zapłacili (choć przeważnie płacili cudzym życiem i zdrowiem) więć frajerstwem byłoby klejnot oddać prawowitym gospodarzom.  

My i oni wyrośliśmy z diametralnie odmiennych tradycji. Krew rząda krwi. Nie przekonamy ich, nie dogadamy się. Przykład michnika czy kuronia pokazuje że nie ma żadnych szans na ich autorefleksję, że nie ma żadnych płaszczyzn porozumienia.

Po prostu musimy tę hołotę przegonić nahajami.

A przede wszystkim - nie traktować ich jak normalnych polityków. Nie traktować ich jako partnera do rozmowy. Nie legitymizować ich obecności w mediach ani w przestrzeni publicznej!!!