O e-kurzeniu

                Gazeta wybiórcza zabrała się za zwalczanie e-papierosów. (ciekawa sprawa bo ich guru korzysta w tego wynalazku namiętnie…). Zastanawiam się nad tym problemem. Zasadniczo jest to urządzenie dostarczające nałogowcowi nikotyny. Może być alternatywą dla zwykłych petów – o tym sympatyczną że nie smrodzi się innym ludziom dymem w nos a do tego palacz unika wprowadzania do organizmu smoły i innych świństw. Jak już ktoś musi…

                E-papierosy są szkodliwe dla dwu grup interesów. Po pierwsze dla koncernów produkujących pety tradycyjne – bo spadają im obroty i tak uszczuplone przez rosnącą akcyzę i spadek popularności nałogu. Koncerny nadal obracają miliardami – przekupienie grupy pseudodziennikarzy to dla nich żaden problem. Z drugiej strony każdy e-papieros to gwóźdź do trumny naszych urzędasów – bowiem dochody z akcyzy to znacząca część budżetu, a ten wynalazek znacząco je ogranicza… Gazeta konserwująca socjalizm będzie bronić biurokratów własną piersią.

                Młodym czytelnikom przypomnę tylko że „wybiórcza” nie zawsze była tak pryncypialna. Swego czasu wkurzałem się na ich schizofreniczną praktykę – z jednej strony dostawali nagrody za akcję „rzuć palenie razem z nami” z drugiej – zamieszczali w kolorowych dodatkach całostronicowe reklamy „rakotworów” i informacje o konkursach organizowanych przez koncerny tytoniowe. „Kasa misiu kasa”…