przewidywalne...

niejaki Zandberg który chyba chce być w Polsce kimś ważnym ogłosił ostati że p.Tokarczuk powinna zapłacić podatek od nargody Nobla.

To typowe do bólu - gdy socjalista widzi cudze pieniądze od razu zaczynają mu się łapki pocić  a oczka podchodzą krwią...  

*

Uważam natomiast że skoro instytut książki wydał niemal milion złotych na tłumaczenia i wydania zagraniczne ksiązek tej Pani byłoby w porządku gdyby część nagrody przeznaczyła na pomoc początkującym twórcom.