3 postawy

                Istnieją trzy postawy kształtujące oblicze europy Panslawizm – idea że Rosja jest starszym bratem wszystkich narodów słowiańskich i jako najsilniejsza i najmądrzejsza winna je otoczyć opieką. Jest to idea w swych założeniach bardzo szlachetna. Gadając z niemcami warto mieć za plecami osiłka z solidną dębową lagą w dłoni. Problem w tym że braterski uścisk tego starszego brata jakoś zazwyczaj odbierał nam oddech i łamał żebra.

                Z drugiej strony mamy niemiecki drang nach osten – idea ta zakłada absolutną wyższość intelektualną i organizacyjną plemion germańskich, które niejako ad definitione powołane są do niesienia na bagnetach niemieckiego ordnungu ludom słowiańskim, przy czym praktyka dwu wojen światowych zakłada że oświecenie cywilizacyjne ludów wschodnich nieodmiennie prowadzi do ich złupienia, wychędożenia i masowej eksterminacji osobników szczególnie odpornych na oświecanie…

                Oba te porządki zakładają wyższość cywilizacyjną i związaną z nią nadrzędność woli ich wyznawców.

                Polski Prometeizm – którego założenia sformułowano jeszcze przed I wojną światową zakłada że Rosja jest wielkim więzieniem narodów a misją Polaków jest udzielenie im bratniej pomocy w celu odzyskania wolności… Koalicja ludów wolnych i powiązanych przyjaźnią bez trudu, zwycięsko oprze się naciskom tak ze wschodu jak i z zachodu. Kłopot w tym że ideę tę spośród polskich przywódców rozumiał i nieśmiało próbował wcielać w życie tylko jeden – Lech Kaczyński. Po jego śmieci plany budowy federacji zakumplowanych narodów środkowoeuropejskich legły w gruzach.