Z kuźni

Katarzyna omiotła z kurzu rząd słojów i kamionkowych garów w których octowe i solne zalewy powoli przegryzały mięso i warzywa… Pęczki ziół zawieszone u sufitu pachniały intensywnie. W dwu gąsiorach macerowały się owoce na nalewki.

-Alchemia oprócz nudnej produkcji złota i eliksiru nieśmiertelności, najwyraźniej posiada też zastosowanie praktyczne – mruknęła z rozbawieniem.