Sędziowie POmunistyczni cd.

                Na Śląsku doszło do wyjątkowo paskudnej sprawy. Górnik-emeryt pokłóciwszy się z rodziną wyprowadził się do zaprzyjaźnionego małżeństwa i podnajął od nich pokoik. Początkowo wszystko układało się jak w bajce. Cała trójka zgodnie przepijała jego wysoką górniczą emeryturę. Po pewnym czasie jednak zaczęły się tarcia. Małżonkowie najpierw uwięzili górnika w piwnicy, by nadal wypłacać pieniądze jego kartą. Po jakimś czasie mężczyzna w ogóle zniknął. Policja przeprowadziła śledztwo ale nie znalazła ciała ani żadnych śladów zbrodni. Po jakimś czasie rodzina otrzymała od niego kartkę by go nie szukali. Pieniądze z konta nadal znikały – przy czym wypłacano je w Katowicach – mieście gdzie emeryt „zniknął”. Dociekliwi stróże prawa sprawdzili DNA ze śliny którą przyklejono znaczek i przeprowadzili jeszcze jedną rewizję w domu podejrzanych. Zwłoki emeryta znaleźli utopione w szambie. Sekcja wykazała że górnik został bestialsko skatowany (miał m.in. pęknięty mostek) a następnie żywcem(!!!) wrzucony do szamba w którym utonął.

                Sąd skazał sprawcę na osiem lat za …pobicie ze skutkiem śmiertelnym(!!!), a jego żonę na …dwa lata. Powtórzmy: zniewolenie starszego człowieka, pasożytnictwo, okradanie, bezlitosny mord z niskich pobudek, czyszczenie konta nieboszczyka i okradanie panstwa - bo nadal spływała na nie emerytura. To wszystko „wyceniono” w sądzie na 8 lat odsiadki. Przestaję się dziwić że kryminaliści w więzieniach gremialnie głosują na PO. Tak wspaniałych warunków rozwoju pospolitego bandytyzmu nie zapewnia chyba żaden inny kraj na świecie…