BLOG

wedrowycz banner1

złodziej nie wraca

https://niezalezna.pl/296038-tusk-bedzie-kandydatem-na-prezydenta-krol-europy-w-koncu-oglosil-swoja-decyzje

widać czuje się tam bezpieczniej niż w kraju... 

z Gdańska

W Gdańsku – tydzień kultury ukraińskiej.

W necie – wysyp trolli którym Ukraina kojarzy się wyłącznie z rzezią wołyńską. Część tych trolli pisze za pieniądze (7-15 groszy od posta), a część pisze bo faktycznie wyłącznie taki obraz rzeczywistości mają wdrukowany w głowy…

Polacy żyli na dzisiejszej Ukrainie przez ok 800 lat. Śladem ich obecności jest imponująca liczba zabytków sztuki i architektury, oraz długa lista artystów i wybitnych ludzi urodzonych na kresach. Rzecz jasna nie zawsze współistnienie dwu żywiołów etnicznych układało się sielankowo – trolle nie słyszeli o hajdamakach i rzeziach podczas powstania Chmielnickiego – ale zachowana spuścizna świadczy o dekadach spokojnego twórczego życia. O dekadach budowania.

Co mi przypomina obecna gównoburza?

Żydzi żyli w Polsce przez 800 lat. Prześladowani w całej Europie u nas znajdowali bezpieczny azyl i spokojną przestrzeń do budowania własnej kultury.

Niemcy żyli w Polsce przez 800 lat. Wygnani z księstewek Rzeszy przez nędzę i nieustane wojny znaleźli tu dostatni i w miarę spokojny kraj.

Dla młodych Żydów z Nowego Jorku czy Tel-Avivu słowo „Polska” kojarzy się wyłącznie z shoah. Dla młodych niemców z Bonn czy Koblencji słowo Polska kojarzy się z wypędzeniem z heimatu.

Obrażamy się na niemców. Obrażamy się na Żydów. A sami…?

*

Rzeź Wołyńska była wielką tragedią. Ale patrząc obiektywnie jej okres to ułamek procenta wspólnej historii. Problem w tym że cała reszta w ogóle nie funkcjonuje w świadomości zbiorowej.

O elementach

https://niezalezna.pl/295886-rzekome-dowody-kontra-fakty-zandberg-chcial-przekonac-rachonia-ze-lupaszka-byl-zbrodniarzem

*

"Gdy Kalemu ukraść krowę to jest to zły uczynek. Gdy Kali komuś ukraść krowę to jest to dobry uczynek"

Dla zandberga i jemu podobnych sierot po marksie, leninie, stalinie  i hitlerze "Łupaszka" jest zbrodniarzem ad definitionie. 

Wedle ich punktu widzenia: Gdy komunista/socjalista strzela do uczciwego człowieka jest to: usprawiedliwiona okolicznościami historycznymi i gniewem klasowym egzekucja elementu kontrrewoluyjnego. Natomiast gdy ktoś strzela do komunisty jest to ohydna zbrodnia faszystowsko-burżuazyjno-klerykalna. 

Rozumiem komuchów - trudno im przejśc do prządku dziennego nad faktem że ktoś strzelał do ich dziadków, ojców lub choćby wyznawców tych samych poglądów. Polska to dla nich cenna zdobycz okupiona krwią robotników oraz jadących na ich karkach działaczy Proletariatu, SDKPiL, KPP, KPZU, PPR, PZPR, UB, MO, KBW i LWP. Uważają że ich przodkowie drogo zapłacili (choć przeważnie płacili cudzym życiem i zdrowiem) więć frajerstwem byłoby klejnot oddać prawowitym gospodarzom.  

My i oni wyrośliśmy z diametralnie odmiennych tradycji. Krew rząda krwi. Nie przekonamy ich, nie dogadamy się. Przykład michnika czy kuronia pokazuje że nie ma żadnych szans na ich autorefleksję, że nie ma żadnych płaszczyzn porozumienia.

Po prostu musimy tę hołotę przegonić nahajami.

A przede wszystkim - nie traktować ich jak normalnych polityków. Nie traktować ich jako partnera do rozmowy. Nie legitymizować ich obecności w mediach ani w przestrzeni publicznej!!!

zapraszam

Na moim fanpejdżu trwa tydzień tematyczny skandynawski: ergo - codziennie świeża porcja fotek z moich włóczęg...

https://www.facebook.com/groups/A.Pilipiuk/

przestrzeń wolności

https://www.fronda.pl/a/jednosci-robotniczej-zamiast-gen-nila-jaskola-ostro-jak-ja-was-czerwone-bydlaki-nienawidze,135562.html

Facet ma rację - bez pozbycia się okupanta wewnątrznego w postaci resortowych bachorów Polska nigdy nie wykorzysta szans rozwoju...

*

Patrzę na ostatnie 30 lat... Jak wiele szans zaprzepaszczono i namarnowano. Jak szybko utuczyli się ludzie którzy powinni być tu co najwyżej robolami od najpostrzych prac fizycznych. Jak szybko okazało się że są tu właścicielami wszystkiego. Jak szybko kolejny raz wyrugowali nas - potomków GOSPODARZY. 

Widzę to jeszcze ostrzej niż na pocz. lat 90-tych. Zabrakło nam wtedy sędziów z jajami i kilkudziesięcu szubienic na placu Defilad. Zabrakło środowiska zdolnego przeforsować rozliczenia. Zabrakło "Norymbergi dla komuny" - choćby dla zomowców z "wujka", dla generalicji SB i dla architektów stanu wojennego.  

O inżynierii społecznej

Hiszpania tarza się w lewicowym obłędzie. Usunięto zwłoki gen Franco z "Doliny Poległych", zaciera się pamięć o niewyobrażalnych bestialstwach komunistów...  Kościół w Hiszpanii chyba nie bardzo potrafi się temu przeciwstwić a wystrczyłoby śmielej sięgnąć do dziedzictwa i świadectwa wiary... 

*

Beatyfikowani przez papieża Jana Pawla II

https://pl.wikipedia.org/wiki/122_męczenników_wojny_domowej_w_Hiszpanii

https://pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Aparicio_Sanz_i_232_towarzyszy

Beatyfikowani przez papieża Benedykta XVI

https://pl.wikipedia.org/wiki/498_błogosławionych_męczenników_hiszpańskich

Beatyfikowani przez papieża Franciszka 

https://pl.wikipedia.org/wiki/522_męczenników_wojny_domowej_w_Hiszpanii

*

Do końca listy pomordowanych księży i zakonników (ponad 6500 osób) oraz świeckich (kolejn kilkanaście-kilkadziesiąt tyś.) jeszcze bardzo daleko. 

Każde nazwisko to konkretny ludzki los. Pożyteczne twórcze życie. Służba ludziom przerwana nagle przez czerwonego chama... 

*

Patrząc szerzej - a co robi Polska z podobnym chwalebnym dziedzictwem historii? Nasza ziemia jest na metr w głąb nasiąknięta krwią najlepszych polskich patriotów. I co? I NIC. 

Wśród nastoletniego matołectwa poparcie dla smrodów z SLD sięga 20-30%. W naszym parlamencie znów zasiadają potomkowie i mentalne dzieci bolszewickich okupantów. Stalinięta panoszą się w mediach, sądownictwie, biznesie... 

o świętości

Nowy pełniejszy biogram bł. o.Hilarego Januszewskiego

https://www.karmel.pl/blogoslawiony-pawel-hilary-januszewski-1907-1945/

O złodzieju II

W 2011 roku wprowadzono vat na książki. W tym okresie lawinowo rosło bezrobocie - co powodowało znaczne ograniczenie siły nabywczej społeczeństwa. Wrost obciążeń podatkowych, zamrożenie części kaptału obrotowego, wzrost obiążeń księgowych dały efekt przewidywalny. Nastapiła totalna demolka rynku. Pożar stepu... 

*

Instytut Książki alarmował że wzrost cen spowoduje znaczny spadek czytelnicwa - władza kompletnie zignorowała ostrzeżenia. Środowiska akademickie apelowały o stawkę 0% na niskonakładowe publikacje naukowe oraz wydawnictwa specjalistyczne - olano ich. Branża internetowa apelowała o zerową stawkę na e-booki - ten rynek dopiero raczkował - ale przywalono od razu 22%. Efektem było niemal zrównanie ceny e-booka i książki papierowej co zaowocowało masowym piractwem.  

Bibliotekarze apelowali by część zebranego podatku przeznaczyć na wsparcie zakupów książek dla bibliotek - te prośby także zignorowano. 

Władza po prostu zabrała pieniądze. Nie otrzymaliśmy nic w zamian. 

*

Być może gdyby zebrać po księgarniach i bibiotekach z milion podpisów dało by się to zablokować? 

*

Władza zakładała że vat przyniesie 350 milionów zł rocznie - dla budżetu państwa to kwota niezauważalna (nieco ponad 1 promil!). Tego planu nawet nie zrealizowano - sprzedaż książek spadła o ponad 30%. W szybkim tempie padła także połowa księgarni. (już wcześniej mieliśmy ich skandalicznie mało).

Zadzialał efekt domina - mniej drukowano i sprzedawano książek - więc mniejsze były wpływy podatkowe z drukarni, hurtowni, papierni... W efekcie straty w budżecie na podatku PIT, CIT i składkach ZUS wielokrotnie przewyższyły ściąganą kwotę.   

*

Powstaje pytanie - jaki był właściwie cel całej operacji. Czy tylko chęć kolejnego podlizania się UE i pokazania że wbrew interesom ekonomicznym  wdraża się ich debilne dyrektywy? Czy może chodziło - jak podejrzewam - o ograniczenie czytelnicta i uderzenie w pisarzy - zwłaszcza tych spoza wysługującego się władzy środowiska głównego nurtu?   

Media - telewizja, radio, ogromna część prasy - są opanowane przez lewicę - często bardzo agresywną i toksyczną światopoglądowo. Książki stanowią odskocznię od zalewającego nas syfu "nowoczesności". Czytanie rozwija intelektualnie, zwiększa zasób słownicwa, poprawia zdolność komunikacji i formułowania myśli.

Dla władzy bawiącej się w lewacką inżynierię społeczną książka to zagrożenie. Czy tuskowi i jego bandzie chodziło o uderzenie w konkretne środowiska i radykalne zredukowanie liczby czytelników pozycji nieprawomyślnych? Wiele poszlak na to wskazuje.   

*

Dodam od siebie: trzeba być niespełna rozumu by dopuścić do władzy w Polsce wnuka hitlerowca. 

*

Kolejne lata po wejściu vat to była rozpaczliwa szarpanina by utrzmać się na powierzchni.  Nie była to walka o utrzymanie  poziomu dochodów czy nakładu - to była walka o choć częściowe ograniczenie strat.

Wydawnicta "okopały się". Nie podejmowano ryzykownych decyzji. Stawiano na "pewniaków", ograniczano niemal do zera liczbę debiutów. Naciskano na najlepszych autorów a jednocześnie wygaszano deficytowe serie. Starzy wyjadacze jakoś przędli ale wielu początkujących autorów pożegnało się z myślami o pisaniu zawodowym. Wiele książek nie ukazało się, wiele pozostało w fazie planów - nie było szans ich wydać, więc nie zostały nawet napisane.

Wystraczy porównać te dwa okresy 2001-2011 i 2011-2020 by zobaczyć obraz i skalę zniszczeń...    

Mamy rok 2019. Wreszcie zarabiam porównywalnie do tego co przed vat. (ceny zwłaszcza żywności wzrosły dramatycznie...). Tymczasem mam na rynku 16 książek więcej - prawie podwoiłem pulę tytułów.

Nowości znów sprzedają się porównywalnie do tego jak sprzedawały się przed wejściem vat. Ale patrzac obiektywnie: po 8 latach takiej harówki, zakładając wzrost liczby czytelników o skromne 7-8% rocznie - powinny sprzedawać się dwa razy lepiej.

De facto straciłem te 8 lat. 

*

Gdyby nie podatek vat na ksiązki i totalne zdemolowanie rynku pewnie teraz kończyłbym spłacać kredyt za własny dom... Zapewne dysponując nieco większymi środkami zdołałbym znacząco popchnąc inne pojekty - leżące na razie na półce... 

*

Nie rozumiem ludzi głosujących na tuska i jego bandę. (Czyli de facto nie rozumiem 1/4 społeczeństwa). PiS przy wszystkich swoich wadach, zaniechaniach, kuriozalnych błędach i głupocie nigdy nie okradł mnie, ani nie skrzywdził tak jak to zrobiło PO.

o złodzieju

https://niezalezna.pl/295589-tusk-dostanie-najwyzsza-emeryture-w-polsce-ujawniono-jaka-suma-trafiac-bedzie-na-jego-konto

Donald tusk kończy kadencję jako szef UE i idzie na emeryturę. Dostanie ok 30 tyś z ZUS + ok 100 tyś emerytury unijnej (po 5 latach pracy).

Uczyłem się by nie zazdrościć innym pieniędzy. 

Widzę dwa problemy: 

1) Ten człowiek nasze emerytury - marne grosze uciułane na II filarze OFE - bezczelnie UKRADŁ.

2) Na emeryturę przejdzie mając 62 lata - nam kazał harować do 67 roku życia.

 

 

himalaje zbydlęcenia...

Czyli PO zdejmuje ostatnie maski.

https://www.fronda.pl/a/zamiast-gen-nila-ulica-jednosci-robotniczej-skandaliczna-decyzja-radnych-po,135477.html