BLOG

wedrowycz banner1

o kłamstwie...

Jesienią 2010-tego wiedziano już że dokumentacja przekazana przez Rosjan ma luki i błędy. Wiedziano że część ofiar katastrofy Smoleńskiej  została błędnie zidentyfikowana.

Wzburzoną opinię publiczną w znacznym stopniu uspkoił artykuł ks. Błaszczyka "Zamykałem smoleńskie trumny".

Wiedziano już że premier kopacz dopuściła się ordynarnego prymitywnego kłamstwa.  

Nikt nie sądził że podobnie bezczelnie kłamać może ksiądz katolicki. 

Kolejne lata obnażyły prawdę. Ksiądz zamiast publicznie przeprosić i powiedzieć jak to wyglądało motał się coraz bardziej...

https://wpolityce.pl/smolensk/342479-perfidia-klamstw-ks-blaszczyk-w-imieniu-po-zapewnial-ze-byl-przy-kazdej-trumnie-a-ciala-owinieto-w-jedwabne-caluny-dlaczego-sa-w-workach-na-smieci?strona=2 

*

W normalnym kraju winni takich zaniedbań powinni WISIEĆ. 

jeszcze o misji pisarza

Moim zdaniem trzeba pisać tak żeby patriotyzm, honor, wierność zasadom poruszały czytelnika. Żeby widział wybory bohatera i je akceptował. 

Polityczna poprawność to w ogóle nowotwór myśli ludzkiej - jeszcze bardziej odrażający niż feminizm czy genderyzm. Tak zwana tolerancja umocowana prawnie jako zakaz dyskryminiacji. To niestety nieustanna gonitwa do nikąd - nieustanne cofanie się z zajmowanego pola oddawanie go jakimś popaprańcom próbującym podpalać nasz świat. 

Tak - trzeba słuchać siebie. Trzeba umieć odrzucać toksyczne ideologie. Warto je poznać by identyfikować ich nowe mutacje - ale moim zdaniem nie wystarczy być dajny na to antyrasistą - trzeba wiedzieć dlaczego jest się antyrasistą i wiedzieć co to jest ten rasizm. Gdy murzyn gwałci i morduje nie bać się mówić o tym ze jest czarny. 

Trzeba też patrzeć co robili nasi przodkowie. Zanim zaorzemy stary świat musimy ocenić czy aby na pewno był gorszy od nadchodzącego nowego. Zanim odrzucimy tradycję - musimy być świadomi co odrzucamy i co przyjmujemy na jej miejsce. 

Owszem - są pewne błędy, zabobony, wady i przywary ciągnące się za nami przez dziesięciolecia które warto i należy skorygować. 

Są też zachowanie potępiane jako ciemniackie które wręcz przeciwnie warto ocalić - wbrew naciskowi "ą, ę, nowoczesności" . 

POLACY MUSZĄ PRZEDE WSZYSTKIM ZAPOMNIEĆ O JEDNYM PARSZYWYM PRZYSŁOWIU "MĄDRY GŁUPIEMU USTĘPUJE" 
ile nieszczęść z tego wynikło. O ile lepszy byłby świat gdyby mądry zamiast ustępować pola siekł tego głupiego nahajką przez pusty łeb... 

Ja nie ustępuję. Staram się nie ustępować. 

W mojej literaturze bohaterowie nie ustępują. Mogą się cofnąć wobec przewagi, pobici... bo czasem ucieczka jest jedynym wyjściem. Ale gdy tylko mogą ignorują durni a jak ci wystąpią otwarcie to bohaterowie trzymają pole. Walczą o swoje. Na różne sposoby. Jeśli zachodzi konieczność z rewolwerem czy szablą w ręce.

doktor Skórzewski walczy ze złem twarzą w twarz. Ma za sobą potęgę medycyny ale też posrebrzone ostrze ukryte w lasce. Potrafi stanąć na przeciw demona, potrafi zadźgać bandytę zaczepiającego go na ulicy. Robert Storm ma rewolwer. Stanisława Kruszewska widząc bandytę z nożem goniącego dziewczynę bez wahania rozwala mu łeb czekanikiem. Wychodzę z założenia że czasem trzeba.

 

Referendum w Katalonii

Katalonczycy zorganizowali referendum w sprawie oderwania się od Hiszpanii. 

efekt: 800 ludzi pobitych przez policję, ponad 300 w szpitalach zniszczone lokale referendalne, skonfiskowane urny. hiszpaństa demokracja pełną gebą...

Z tego co udało się ocalić i przeliczyć - ok 42% mieszkańców wzięło udział mimo szykan

90% było za niepodległością Katalonii. 

*

Zobaczymy co na to powie UE. I na tę niepodległość  i na akcję hiszpanskiego ZOMO. 

*

 

O misji


1) nie mamy współczesnej literatury narodowej - tj. coś tam próbuje p.Cherezińska. O co chodzi - istnieje gigantyczna wyrwa pokoleniowa. Nasi pradziadkowie czytali Sienkiewicza, a jak sie naczytali wzięli karabiny i poszli wywalczyć niepodległość. W dwudziestoleciu międzywojennym - Sienkiewicza czytano dalej - ale pojawiła się masa literatury dla młodszego czytelnika - wszystkie te "Anie z lechickich pól" i inne mocno dziś zapomniane dzieła. Jeszcze po II wonie mimo szalejącej cenzury mieliśmy książki porządkujące mentalnie miniony okres i dające przykłady postaw. Narodowych, patriotycznych, prospołecznych.

Obecnie? Syyyyf.

2) Współczesna literatura dla młodzieży jest dramatycznie popsuta w sferze moralnej. Kardynalny i fundamentalny błąd to krzewienie buntu i negowanie autorytetu. Wszędzie pojawia się ten sam schemat. Jest zakaz, dzieciak go łamie i okazuje się dzięki temu mądrzejszy od rodziców/belrów ogólnie dorosłych - i jeszcze wszyscy mają z tego wymierną korzyść.

Nie mamy tego co było kiedyś - gdy ojciec wysyłał syna by sprowadził pomoc, gdy sukces w finale książki wynikał ze współdziałania i z wypełnienia rozkazów - często kosztem różnych trudów i poświęceń.

Postawa życzliwego dorosłego wyznaczającego zadanie, zaufanie dzieciaka i wykonanie misji etc. od dawna nie spotykamy się z czymś podobnym. "wiesz lepiej. buntuj się to wygrasz".

3) To g... leje się z książek na każdym kroku. Dwie pozycje które mi ostatnio trafiły "Koko smoko idzie do szkoły" (dwie rasy smoków Smoki ognista i smoki żarłoki, te druga niebezpieczna bo swego czasu nawet pożerała te drugą - trzymana jest w szachu tylko dzięki "przwadze technologicznej" smoki ogniste mają zasoby trawy która umożliwia zianie ogniem. Zaczyna się od tego że główny bohater łamie zakaz i idzie się kumplować z tymi drugimi. W filmie - jeszcze gorzej - smoki ogniste tracą zapas trawy... i tam już idzie na ostro... ale wydźwięk jest ogólnie - łam zasady kumpluj się z dzieciakiem wroga, zawaliłeś i trawa przepadła, to zbuntuj się dalej - a wszystkich uratujesz - na zdrowie...

albo książeczka popuarnonaukowa - gdzie rodzice wychodzą na ciemniaków a dziecko je oświeca.

nieustanny bunt i negacja. te książki nie uczą odpowiedzialności, nie pokazują pozytywnego oddziaływania autorytetu, w zasadzie nie ma negatywnych konsekwencji buntu.

czytaliście "ziemię bez słońca"? młodszy brat bohatera łamie zakaz zabawy niewypałami, bohater ratuje gnoja ale traci oczy...

4) Mecenat prywatny? Zapomnijcie. Na to kasę dają elity a my nie mamy elit. Mamy florę jelitową paroksyzmami dziejowymi wyniesioną na górę. W Polsce niestety nadal tak jest że najczęściej im lepsze auto tym większy burak za kierownicą. Im większa firma tym większa grządka buraków w zarządzie. Czego wymagamy od "kapitalistów" których ojcowie 30 lat temu w piwnicach łamali ludziom kości? Ci biznesmeni za dychę mogą dać parę groszy na coś medialnego bo dział public relations podpowiada że to dobrze widziane. Mogą pojawić się na medialnym koncercie żeby ich paparazzi cyknęli - bo to cool uchodzi za kulturalnego. Mogą dać troche kasy dla zamaskowania kłów - jak kolo od amber-gold dający 3 miliony na film o Wałęsie, czy cwaniaczki z Art-B kupujący hurtem obrazy Kossaków i oddający je w depozyt muzeom.

W Polsce kasę na kulturę daje urzędas. Czasem daje bo ma z rozdzielnika wyznaczone - temu dać, na to dać, ci są "nasi" to im damy.
Z rzadka urzędnik d/s kultury na czymś się zna i coś lubi - więc na to da...

W efekcie - lansuje się i futruje kasą państwową twórców którzy generalnie produkują g... ale są po linii. Nie wiem jakiej były wartości przedstawienia w teatrze p.jandy - ale 2 miliony zł rocznie na to szły... Nadal choć babka intensywnie pluje na PiS dostaje 200 tyś. na prywatny teatr. Zebranie 10 tyś na koncert muzyki barokowej na europejskim poziomie w wykonaniu naszych polskich muzyków - jest w zasadzie niewykonalne.

Ludzie którzy mogliby coś zmienić najczęściej nie mają kasy. Chcecie nakręcić fajny film? Po prostu nie macie tych kilkudziesięciu - kilkuset tyś. Album o rodzinnej wiosze wydałem za własne. 3 Lata zbierania materiałów, skład zrobił kumpel, 16 tyś kosztów druku... Miałem. Na drugi znalazłem sponsorów. Dawali czasem gorsze i po 50 zł - ale znalazło się ich odpukać sporo.

Dałbym na wiele potrzebnych ale deficytowych rzeczy - ale kieszenie płytkie... a głębokie mają przeważnie buraki.

5) literatura kiedyś pokazywała świat i pewne postawy. dziś na to miejsce wcisnęła się telewizja. Poziom - dno, metr mułu... Podobnie jak z książkami - sięgamy do rzeczy które powstały dawno. Odrzucamy większość tego co powstaje obecnie. nie jesteśmy targetem. Inny gust. Inne wartości. co innego nas śmieszy.

Literatura dla dzieci? Pisząc "raporty z północy" i grzebiąc po necie przeżyłem niezły szok. Pomijam że wszyscy moi ulubieni skandynawscy autorzy od dawna nie żyją to jeszcze większość moich ulubionych książek powstała dawno. "Filonek Bezogonoek" 1939!!! Dzieci z Bullerbyn - pierwsze polskie wydanie 1957!!! Z polskimi niewiele lepiej - spora część ulubionych lektur została napisana przed moim urodzeniem.

Sformatowały mnie lektury które w dzieciństwie/młodości czytali moi Rodzice. czasem nawet moi Dziadkowie.

6) Misja literatury - to dalsze pokazywanie postaw. Tylko krąg odbiorców się zmienia. Książki czytać będzie 3-5-7% elita. Większość tego co napiszemy trafi do ludzi takich jak my - potomków drobnej szlachty, spauperyzowanej inteligencji, rzemiosła, gospodarzy. Niektórzy z naszych czytelników za 20 lat coś w życiu osiągną, może przebiją się wysoko. Część z tego co piszemy przeczytają też wnuki i prawnuki uwłaszczonych ubeków, partyjniaków, zomowców i innej swołoczy. Za 20 lat to oni będą elitą finansową kraju. jeśli lektura zmieni ich w odpowiednim kierunku naplują na groby swoich dziadków i pradziadków i będziemy mieli u władzy i u koryta ludzi w miarę normalnych...

Dajmy sobie jeszcze 20 lat harówki. Pisania misyjnego. Przemycania postaw szlachetnych, honorowych, patriotycznych. w 2040-tym ocenimy czy ta orka na ugorze coś dała. Pewnie niewiele da lub zgoła nic.

Wieści ze skandynawii

http://wolnosc24.pl/2017/10/01/norweski-general-jesli-chcemy-przetrwac-musimy-zniszczyc-islam-skandynawscy-wojskowi-wieszcza-wojne/

Norwescy i Szwedźcy wojskowi nie mają już złudzeń.- boją się tylko powiedzieć głośno, że ta wojna będzie miała miejsce w ich krajach...

 

Ku pamięci...

http://niezalezna.pl/204697-gwiazdowie-o-annie-walentynowicz-jej-smierc-w-smolensku-byla-symboliczna

Małżonkowie Gwiazdowie wspominają Anne Walentynowicz 

*

To depcząc karki takich ludzi szli po władzę i kasę tacy ludzie jak michnik.

wieści z Italii

Włosi poszli po rozum do głowy i zaczynają deportować nielegalnych imigrantów. Na razie 80-ciu. 

Nie 80 tysięćy. 80 sztuk... 

wykorkował

Założyciel "Playboya".

Koleś który wprowadził porngrafię i prostytucję do mediów i na salony oraz walnie przyczynił się do legalizacji i legitymizacji społecznej obu  zjawisk wcześnije stanowiących margines społeczny. 

Facet w piachu - ale zło które rozsiał 60 lat temu  nadal zbiera śmiertelne żniwo... 

Odloty starszego pana...

http://www.fronda.pl/a/janusz-korwin-mikke-niech-zyje-szariat,100148.html

Janusz Korwin-Mikke uważa że prawo szariatu jest cool bo nie dopuszcza podatku dochodowego i vat - zatem pod rządami muzułmanów europa rozkwitnie... 

Ze smutkiem obserwuję jak wybitny umysł marnieje niczym dogasające ognisko... 

*

Pod rzadam silamistów nic nie rozkiwitnie. Na 54 kraje islamskie jako tako prosperują te które prowadzą na gigantyczną skalę eksploatację i eksport paliw kopalnych oraz Egipt który jakoś tam jeszcze żyje z turystyki (żyje na ćwierć gwizdka w porównaniu z latami 90-tymi). 

Reszta leży i kwiczy. 

 

Tym & Fedorowicz

smutna chwila gdy ludzie utalentowani i inteligentni świadomie idą na służbę ludziom złym i prymitywnym... 

http://www.fronda.pl/a/pis-to-nazisci,100153.html

Po co?