BLOG

 

upior-w-ruderze

co przegapia władza

https://dorzeczy.pl/kraj/162089/sosnierz-szczepionka-przyniesie-problem-o-ktorym-teraz-nikt-nie-mowi.html

jeśli na covid umiera 1% zarażonych to znaczy że prawdziwy poziom zakażen przed dwoma tygodniami wynosił ok. 60 tyś.

Czesi po badaniach większej części populacji określili ten współczynnik na 2,5% 

Nie mogę się oprzeć wrażeniu że jak gorszy pieniądz wypiera lepszy tak samo gorsza władza wypiera dobrą. 

Po Lechu Kaczyńskim - komorowski...

Po pani Beacie Szydło - ten cały Morawiecki...

Po ministrze Szumowskim - eee... nawet nazwiska nie pamiętam... 

*

W miejsce ludzi którzy ogarniali wpychają się ludzie kórzy nie ogarniają, a czasem wręcz rozpaczliwie nie ogarniają....

 

Smutne. 

 

PiS wyczerpał formułę albo został przejęty przez bezideowych zawodowych biurokratów - działaczy z trzeciego rzefdu foteli...

"lekarze i inżynierowie" & "ofiary wojny"

https://www.fronda.pl/a/szwecja-imigranci-zgwalcili-dwoch-chlopcow-i-kazali-im-kopac-groby,153219.html

 

kopacz chciała sprowadzić do Polski 36-42 tysiące podobnych...

smutne...

https://wpolityce.pl/kultura/517422-netflix-wspiera-pedofilie-amerykanski-polityk-chce-sledztwa

w kulturze widać niepokojący trend - wracamy powoli do lat 70-tych - postulaty legalizacji pedofilii już padły - teraz długi marsz przez kulturę

ich kadry, ich obyczaje...

ich metody terroryzowania ludzi 

https://niezalezna.pl/365092-politycy-i-lewicowi-dzialacze-publikuja-dane-policjantow-rzecznik-kgp-zabral-glos 

*

https://wydarzenia.interia.pl/polska/news-kgp-rozwazamy-kroki-prawne-w-zwiazku-z-publikacja-wizerunku-,nId,4869058#iwa_source=newsfeed_html

na interii - warto rzucić okiem na komentarze pod artykułem - pokazują bardzo smutny obraz kompletnego zbydlęcenia użytkowników forum. Co gorsza - ci ludzie żyją obok nas...

dlaczego kaczyzm


-za każdym razem gdy panuje kaczyzm – bezrobocie spada. Spada np. o połowę z 20% do 10% (tak wiem, Waszym zdaniem są inne przyczyny) za kazdym razem jak są u władzy widzę na sklepach kartki "pracownika zatrudnię". Gdy rządzą inni widzę raczej kartki "sklep w likwidacji" lub "do wynajęcia"

-za każdym razem gdy panuje kaczyzm książki sprzedają się lepiej. (tak wiem ludzie kupują z rozpaczy by zapomnieć o rzeczywistości)

-za każdym razem gdy panuje kaczyzm nie mam większych problemów z zaciąganiem i płaceniem kredytów. I generalnie coś mi brzęczy w kieszeni. Mogę np. wydawać książki regionalistyczne. Jak na koncie fundacji nie ma środków (ten rok był fatalny) to wpłacam coś tam ze swoich i już są środki. Jedenasta pozycja w składzie.

-za pierwszego kaczyzmu powstało ok 800 tyś miejsc pracy. (tak wiem, inne przyczyny).

-nauczyciele otrzymali status chronionych urzędników państwowych (rzecz jasna g… to daje – ale mogą hłe-hłe poczuć dumę). Wpisuję pro forma – bo belfrów niezbyt lubię.

-Kaczyści wsadzili do pieca uchwalone przez PO-miotów podniesienie wieku emerytalnego kobiet z 60 do 67 lat i facetów z 65 do 67 lat. Choćby za to należy im się pomnik ze złota. Wy tego jeszcze nie czujecie - starość to równia pochyła. Uratowali kobietom 7 lat życia!!! 7 najlepszych lat końcówki kiedy już nie trzeba tyrać a człowiek ma jeszcze siłę i chęć gdzieś pojechać coś zobaczyć, pobawić się z wnukami…

-Kaczyści zablokowali program relokacji tzw. „uchodźców” – przypominam że niejaka kopacz ogłosiła nam że zgodziła się przyjąć 12 tyś, ale z mapek parlamentu europejskiego wynikało że to będzie 36-42 tyś z możliwości sprowadzenia rodzin. Rząd już kombinował gdzie tę czeredę ulokować – w grudniu 2015 wybuchła afera z ośrodkiem w Olecku. Myślę o tym za każdym razem gdy moja żona i córka wracają po nocy do domu. Nie ma obok nas gangów czeczenców, pakistanczyków syryjczyków etc.

-podnoszenie płacy minimalnej (37% za pierwszego kaczyzmu) program i 500+ dały w kość masie wiejskich januszy biznesu. Ograniczyło to skalę najbardziej jaskrawego wyzysku. Powiedzmy – znam parę przykładów z autopsji. Nagle się okazało że ludziom trzeba zapłacić więcej niż 1200 na rękę bez umowy.

-ustawowy zakaz pracy w niedzielę – podobnie – niejeden wielki „kapitalista” - s…syn wył i gryzł ściany.

-Samo 500+ choć uważam ten program za daleki od ideału żeby nie powiedzieć błędny – dokonał jednak ciekawych przetasowań ekonomicznych.

-mikro-Zus dla mikro-firm – krok w dobrą stronę, ale na ćwierć gwizdka - skomplikowane zasady choć znam ludzi którzy się załapali.

-Tarcza antykryzysowa – podobnie chybiony projekt – ale znajomi dostali 5 tysi i zapłacili z tego 4 miesiące składek dla ZUS-u – bez tego pewnie by popłynęli. A na pewno byłoby im trudniej.

-ulga podatkowa dla młodych osób zakładających firmy tu kaczyści niecnie ukradli i zrealizowali postulat UPR z 1993r.

-ulga podatkowa dla twórców (50%) Piłsudski dał, PO-muchy zabrały, Kaczor oddał.

-program uwłaszczenia działkowiczów – ech… - szkoda że upadł wraz z upadkiem rządu w 2007-mym. Miałbym dziś dom na ziemi którą kupił mój dziadek.

-piątka dla zwierząt – zasadniczo jestem za choć zabrakło mi bezwzględnego zakazu wszelkich form uboju rytualnego.

-ustawa „stop pedofilii” jeśli przejdzie przez sejm ograniczy różnym świrom dostęp do potencjalnych ofiar.

*

Oczywiście dostrzegam że masę rzeczy zawalili i zaniedbali.
Tylko nikogo mądrzejszego ani lepszego nie było.

Dwa życiorysy

Przeczytałem w nocy do końca biografię Wyspiańskiego. Zestawiam mimowolnie naszego artystę i jego szwedzkiego kolegę po fachu Carla Larssona. Działali w bardzo podobnym okresie. Wyspiański był artystą bardziej wszechstronnym – poza malowaniem pisał też poezje i wystawiał dramaty.

Do projektowania mebli podchodzili inaczej – Wyspiański stworzył dla rodziny Żeleńskich meble może i ładne ale ciężkie i kompletnie nie do użytku. Larsson poszedł w kierunku mebli prostych ale wygodnych i funkcjonalnych. Echo jego pomysłów odnajdujmy w designie firmy Ikea.

Obaj malowali swoje dzieci. Obaj projektowali malowidła do budynków użyteczności publicznej oraz ilustracje i winiety do kaszek i dla prasy. Wyspiański dodatkowo zajmował się witrażami.

Obaj kochali swoje żony. Żony były różne. Larsson ożenił się z dziewczyną o artystycznym zacięciu, która wyżywała się w tworzeniu haftów, tkanin – do dziś ich dom w Sudborn jest pełen wspaniałych przykładów tej pasji. Wyspiański po różnych perypetiach ożenił się z „wiejską babą” – służącą swojej ciotki. Kobieta męża kochała i podziwiała ale tak po prawdzie nie bardzo rozumiała się na sztuce a pierwszy raz w teatrze była na premierze „Wesela”.

Wyspiański w wyniku przygód erotycznych zaraził się syfilisem – przez co po długiej chorobie zmarł w męczarniach w wieku zaledwie 37 lat. Carl Larsson żył i tworzył niemal 30 lat dłużej.

Obaj dorobili się stadka dzieci. Larsson porzucił Stockholm, wyjechał daleko daleko. Osiadł z rodziną w starym domu nad jeziorami. Wyspiański pozostał mieszczuchem.

Porównujemy obrazy: wesołe, barwne przyjemne dla oka dzieła Larssona i znacznie ciemniejsze żeby nie powiedzieć ponure pastele Wyspiańskiego. Patrząc na dorobek Larssona mimowolnie zadajemy sobie pytanie: A gdyby Wyspiański był zdrowy? Jak ewoluowała by jego twórczość? Co zostawiłby po sobie nasz „czwarty wieszcz”?

Na ile śmiertelna choroba wpłynęła na nastrój jego obrazów? Jak by malował? Na ile ich twórczość profilowało otoczenie? Larsson żył na prowincji wśród lasów i pól które wieśniacy z Sudborn wydarli puszczy i całymi pokoleniami oczyścili z kamienia. Wyspiański dusił się w Krakowie – który w tym czasie był miastem niewielkim, ciemnym, brudnym, ciasno zabudowanym kamienicami czynszowymi.

Wolę twórczość Larssona. Jest w niej więcej życia. Jest w niej powiew przestrzeni, słońca, radości życia. Jest w niej optymizm…

art-painting-girl-with-bread-and-butter-section-watercolour-artist-carl-larsson-sweden-traditionally-colorful

wczoraj

kolejne przepychanki a aborterkami - w Warszawie i Krakowie.

W stolicy - nie hamują się - napisy na transparentach "aborcja prawem człowieka"

W Krakowie - przekaz stonowany - że niby są przeciw przemocy domowej etc. 

 

Kolejne dni...

Od początku epidemii odnotowano już ponad 800 tyś zachorowań. Do końca miesiąca bedzie zapewne milion. Rzeczywista liczba chorych może być jeszcze wyższa. 

Odporności stadnej - nie widać. 

 

dziś kolejne rekordy...

...potwierdzonych zachorowań i zgonów...

Sytuacja rzeczywista jest zapewne jeszcze gorsza - wiele wskazuje że skala katastrofy jest ukrywana. 

Końca epidemii nie widać. 

Obostrzenia - np wymóg noszenia maseczek - przyszły za późno i zbyt wiele osób je olewa by mogły być skuteczne. 

Przynajmniej część obecnej fali to efekt demonstracji "wściekłych macic" - tu niestety władza też nie umiała zareagować w porę ani nawet post factum wyciągnąć konsekwencji...

Do policzenia

https://niezalezna.pl/364543-rekord-zgonow-na-covid-19-nie-powinien-dziwic-ekspert-poklosie-wydarzen-sprzed-3-tygodni

607 zgonów dzisiaj.

Patrząc na linie dziennych zachorowań i korespondujące z nimi statystyki zgonów nie mogę się pozbyć dziwnego przeświadczenia że choruje znacznie więcej ludzi niż wykazują to testy...