BLOG

wedrowycz banner1

JKM o Smoleńsku

Janusz Korwin-Mikke dzieli się swoimi przypuszczeniami co do tragedii w Smoleńsku. Na 98% jest przekonany że był to wypadek. Jeśli nie – raczej wyklucza Ruskich – bo:

-gdyby się rypło że to oni, narobili by sobie niewyobrażalnych kłopotów na arenie międzynarodowej.

-mogli bez trudu przeprowadzić zamach na terytorium Polski – nie są wówczas podejrzani.

-bandyta nie morduje na progu swojego domu

-Lech Kaczyński miał nikłe szanse na reelekcję etc etc.

Pan Prezes moim zdaniem niestety nadmiernie ufa logice – jest zatem mentalnie bezbronny wobec działań nielogicznych. Rosjanie mogli to zrobić i - jeśli wpadli na taki pomysł - to są głównym podejrzanym.

Co do reperkusji międzynarodowych – pan Janusz jaja sobie chyba robi. Ja w każdym razie jestem dziwnie spokojny że i UE i NATO jeśli zajdzie potrzeba sprzedadzą nas jak ślepe kocięta w worku. Przypomnę sprawę Katynia. Ujawniono niewyobrażalny mord dziesiątków tyś oficerów oficjalnego sojusznika. Uchodźcy z ZSRR składali wstrząsające relacje prosto z piekła sowieckich łagrów. I co? I nic…

Jeśli zatem zrobili to ruscy – pierwsze pytanie powinno brzmieć: Jacy ruscy?

-FSB podlega Putinowi. Lech Kaczyński pokrzyżował mu wiele planów… Zemsta? KGB wiele razy mordowała ludzi którzy nabruździli imperium – nawet gdy byli już tzw. „politycznymi trupami”. Petlura, Bandera, Gamsachurdia, Litwinienko – lista jest długa.

-Gazprom – także posiada swoje służby – koncesje udzielone przez naszego Prezydenta Amerykanom i groźba wydobycia w Polsce gazu łupkowego musiały doprowadzić kierownictwo koncernu do szału.

-Wojska lotnicze – Lech Kaczyński w chwili zagrożenia dostarczył Gruzinom nasze rakiety przeciwlotnicze – jedne z najlepszych na świecie. Czy zamachu mógł dokonać młody wyrywny oficer którego najlepszy kumpel z dzieciństwa zginął od polskiej rakiety gdy bombardował Gruzję?

Jeśli nie był to wypadek główny podejrzany to dla JKM ludzie byłych WSI. Widzę to podobnie. Czy Ruscy tolerowaliby takie naplucie do własnej zupy? Czy podjęliby ryzyko krycia nieuzgodnionego z nim wcześniej zamachu? Nie da się wykluczyć - ale cena za taką „przysługę” musiałaby być niewyobrażalna. Daleko wyższa niż te 1.2 miliarda umorzonych długów za tranzyt ropy i gazu i jakiś zagadkowy uran przekazany do Rosji niedługo potem…

Atom w Korei?

Korea Północna, ostatni matecznik prawdziwego komunizmu, prawdopodobnie przeprowadziła dziś rano próbę jądrową. Piszę prawdopodobnie – gdyż nie mam na to dowodów poza odnotowanym wstrząsem sejsmicznym i buńczucznym oświadczeniem władz republiki. Ujmę to tak – głęboka sztolnia, kilka tysięcy ton trotylu ułożonych w stożek by uzyskać efekt ładunku kumulacyjnego. Trzęsienie ziemi będzie jak złoto, da się nawet wyliczyć moc ładunku… Po co taka mistyfikacja? Bo własna atomowa to straszak na południowych sąsiadów i resztę świata.

Kilka lat temu było jakby na odwrót – satelity zaobserwowały siny rozbłysk i chmurę w kształcie grzyba. Eksplozja nie była jednak zbyt silna – być może bomba była wadliwie skonstruowana i reakcji uległa tylko niewielka część materiału rozszczepialnego? Władze Korei na zapytania wspólnoty międzynarodowej odpowiedziały w stylu: „nie było żadnego wybuchu a w USA biją murzynów”.

Na dwoje zatem babka wróżyła. Mogą to draństwo mieć. Niestety w razie wojny Korea Południowa będzie miała jeden potworny problem. Jej stolica – Seul – dziesięciomilionowa metropolia leży bardzo blisko granicy. Głowicę atomową na taką odległość przeniesie nawet prymitywna rakieta scud.

Swoją drogą żałuję często że nasz kraj nie dysponuje taką bronią. Doświadczenia ostatnich lat wskazują niestety dobitnie że polityka wygrażania szabelką mimo swoich wad była o wiele skutecniejsza niż obecna „polityka uśmiechu & wazeliny”. Może zatem pota poszukać odpowiednio głębokiej sztolni, napchać ją trotylem, zdetonować i wystosować paranoiczne ultimatum do niektórych naszych sąsiadów?

  Gdy miałęm jakieś 10 lat mój wujek powiedział bardzo mądre zdanie. brzmiał oz grubsza tak:  "Chwała Bogu za bombę atomową. Dzięki niej następny hitler trzy razy się zastanowi" 

Coś w tym jest... Pod warunkiem że bomby tej nie zdobędzie mały skośnooki hitlerek z dalekiego kraju... 

Abdykacja

Informacja o rychłej abdykacji Benedykta XVI-tego nieco mnie zaskoczyła. Wydaje mi się że to groźny precedens. Watykan był dla mnie jak do tej pory wzorcową monarchią – a królowie nie odchodzą na emeryturę… Pamiętam też dobrze ordynarne spekulacje nad abdykacją Jana Pawła II – które zaczęły się dobrą dekadę przed Jego śmiercią a nasiliły gdy nie był już w stanie walczyć z objawami choroby Parkinsona… Ale cóż – nie będę pouczał Papieża.

Następca? Ciekawy problem… Po śmierci JPII byłem prawie pewien że jego miejsce zajmie Ratzinger. Z drugiej story był to dla mnie jedyny rozpoznawalny kardynał (nie licząć „naszych” – polskich). Fakt że poprowadził pogrzeb Poprzednika też był znaczący. Może JPII zarządził to celowo jeszcze przed śmiercią?

Teraz? Nie mam pojęcia kto mógłby zostać następcą.

Wolna Szkocja w UE?

Anglicy ostrzegają Szkotów że jeśli wybiorą niepodległość będą musieli od początku starać się o członkostwo w UE. Rozbrajająca naiwność euroczubków – a skąd to przeświadczenie że niepodległa Szkocja, kraj o niewygasłych tradycjach katolickich, bogaty w ropę i whisky, w ogóle pomyśli o zapisywaniu się do tego socjal-ateistycznego kołchozu?

Kriegsfriendhof nr. 5

Napisałem list po niemiecku (tzn. mi się wydaje że to po niemiecku) do Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge – czyli ludowego związku opieki nad grobami wojennymi. Liczę że w tym roku uda się kontynuować akcję odtwarzania krzyży na cmentarzu z pierwszej wojny światowej w pobliżu Wojsławic. Problem w tym że krzyże lepiej wyglądają z tabliczkami, a w ciągu ostatniego roku zdołałem ustalić tylko 2 nowe nazwiska poległych. (czyli łącznie jest już 9 z ok. …1200). Nie wiem czy Volksbund dysponuje jeszcze listami ludzi którzy padli w bitwie gdzieś na wschodzie, gdzie diabeł mówi dobranoc, ale kto wie…

Ogólnie w zeszłym tygodniu powysyłałem masę różnych pism w sprawach „Wojsławickich”. Zobaczymy jakie efekty to przyniesie.

Dłubię w przeszłości i próbuję sklejać znalezione okruchy. Trochę jak Robert Storm. Tylko jemu szło jak z płatka, a ja przesiewam tony mułu w poszukiwaniu nielicznych ziarenek złota… Jak to ujął St.Lem? „Pisarz nie powinien pomagać bohaterowi tylko dla tego że go lubi”?

Wampiry...

W najnowszym opowiadanku nasze przaśne socjalistyczne wampiry szykują się na wizytę św. Mikołaja. Wprawdzie są potępione - ale liczą że staruszek jest życzliwy i nie będzie się czepiał takich "drobiazgów".

Kupa roboty jeszcze nim zobaczę koniec tego tomika...

Do Pana Premiera - Prośba

Panie premierze. W związku z przyznaniem Polsce kwoty 300 miliardów złotych prosiłbym o wypłacenie mojej rodzinie naszego udziału. (7894,73 zł razy 4 osoby = 31578 zł). Prośbę swoją motywuję przeświadczeniem graniczącym z pewnością, że wykorzystamy te pieniądze godnie i pożytecznie, gdyby zaś trafiły do budżetu ulegną zmarnowaniu… Prośbie mej proszę nie odmówić…

Pomysł

„Nasz” premier pojechał do Brukseli i przywiózł 300 miliardów złociszy od Unijnych dla nas… to znaczy nie zupełnie przywiózł. Na razie mu obiecali. Cool. Oczywiście aplikowanie o te środki będzie wymagało drogi przez biurokratyczne rafy. Dla zdobycia wkłady własnego samorządy zadłużą się na podobną kwotę w zagranicznych bankach, na kontraktach zarobią firmy kolesi, asfalt i beton będą pękać etc etc.

Mój pomysł? Mamy 10 milionów emerytów i rencistów. Ta kwota wystarczy by każdemu zapłacić 1000 zł miesięcznie przez 30 miesięcy. ZNIEŚMY ZUS NA DWA LATA. Przewiduję że ta prosta operacja zwiększyłaby PKB Polski o 20-30%.

O parobczakach

Nasze państwo jest Nasze. Nasi Przodkowie walczyli i przelewali krew by było Nasze. Żebyśmy mieli swoje miejsce na ziemi. Żebyśmy byli gdzieś naprawdę u siebie. Żebyśmy mogli żyć wedle własnych praw, mówić bez przeszkód własnym językiem, rozwijać własną kulturę. Żeby istniało miejsce gdzie będzie nam dobrze, bezpiecznie, miło i przyjemnie żyć…

Moje pokolenie rocznik 1974 i kolejne dostało wszystko na srebrnej tacy. Nie musieliśmy biegać z karabinami po lasach, ani nawet nie musieliśmy rzucać kamieniami w kordony milicji. Nie pałowało nas ZOMO. Nie prześladowała ubecja. Zadanie ok. dwu milionów młodych ludzi którzy w 1993-cim po praz pierwszy dostali kartkę do głosowania było proste – dorżnąć komuchów i kontynuować rozpoczętą już budowę normalnego kraju.

I moje pokolenie okazało się bandą kosmicznych idiotów bo tak proste zadanie jak postawienie krzyżyka w odpowiedniej kratce okazało się dla niego ponad siły. W efekcie dziś żyjemy w kraju będącym żałosną karykaturą tego o czym marzyli nasi Dziadkowie i Rodzice. I to myśmy do tego dopuścili. Nie mityczni żydzi i masoni. My. My zamieniliśmy nasz kraj w jurydykę a sami zdegradowaliśmy się z roli gospodarzy do parobczaków tyrających na dobrobyt innych. Gdy spotykam rówieśników zarabiających 1200 netto mam ochotę zapytać: jak zagłosowałeś w swoich pierwszych wyborach. I w kolejnych

kup pan ...szkołę

Polska wieś umiera. Znikają urzędy pocztowe, zamyka się postrunki policji. Znikają połączenia kolejowe i autobusowe. Gmina Wojsławice zmuszona została do zamknięcia dwu szkół.

Pierwszej – z wspaniałymi tradycjami, na Majdanie Ostrowskim. Szkołę wzniesiono w czynie społecznym w latach trzydziestych.

Drugiej – na Majdanie Nowym. To dla odmiany szkoła nowoczesna - zbudowana na pocz. Lat 90-tych.

Powody są dwa. Po pierwsze – chroniczny brak pieniędzy. Po drugie – implozja demograficzna która właśnie triumfalnie dobrała się do naszej prowincji.

Gdy miałem 8-10-12 lat szkoły były totalnie przepełnione. Klasy liczyły zazwyczaj 30-35 uczniów. Wedle ówczesnych założeń dla dobrej realizacji programu nauczania klasy powinny liczyć 20-25 uczniów. Dziś gdy dzieci jest mniej bez problemu moglibyśmy wprowadzić ten przelicznik. Po wielkim szturmie na uczelnie wyższe w latach 90-tych bezrobotnych belfrów mamy dziś na pęczki. Moglibyśmy pokusić się nawet o klasy 15-osobowe. Z pewnością efekty nauczania, szczególnie jeśli chodzi o języki obce, byłyby znakomite. Moglibyśmy stworzyć wreszcie szkołę z której bylibyśmy autentycznie dumni! Moglibyśmy - gdyby nie chroniczny brak pieniędzy. Nie mają ich gminy. Nie ma ich MEN. Podobno nie ma ich też w budżecie.

Czy Polska jest krajem zbyt biednym by podnosząc jakość edukacji zadbać o swoją przyszłość? Bynajmniej. Polska jest krajem niewyobrażalnie bogatym, a do tego szaleńczo rozrzutnym. Stać nas na utrzymanie 700 tyś urzędasów. Stać nas na budowę najdroższych stadionów świata. Stać nas na dopłaty do eksportu wielu wielu towarów. Lekką wyręką wywaliliśmy w błoto 96 miliardów złotych na totalnie przegrane igrzyska.

Dlaczego wolimy dawać robotę urzędasom, a nie belfrom? Dlaczego pienądze odbierane ciężko pracującym odpowiedzialnym rodzicom wydaje się na mieszkania socjalne i zasiłki dla meneli? Dlaczego utrzymujemy kilkadzieisąt tyś „uchodzców”? Dalczego płacimy tłuste emeryturki ubekom? Dlaczego zrobiliśmy dobrze obcym kibolom dopłacając do każdego karnetu na Euro2012 ok. 15 tyś złotych? Nie wiem dlaczego. Pewnie dla tego że władza woli dać pieniądze na te „cele”.

Szkoła na Majdanie jest do kupienia. Nowy (ok 25 letni) budynek w bardzo dobrym stanie technicznym. 400 metrów kwadratowych powierzchni + piwnica + poddasze + teren wokoło. Własne ujcie wody. Kotłownia. Cena? Niecałe 200 tyś, ale do dalszego utargowania. Myślę że 400 złotych za metr nie jest ostatnim słowem…