BLOG

wedrowycz banner1

Kolejna recenzja

http://zpierwszejpolki.blox.pl/2013/05/Andrzej-Pilipiuk-Wampir-z-MO.html

W hołdzie Antoniszowi

                Wybrałem się do Muzeum Narodowego w Krakowie na wystawę poświęconą Antoniszowi - /Julianowi Antoniszczakowi/ i jego filmom. (jakby ktoś nie znał polecam na youtoube „Jak działa jamniczek”). Ekspozycja dość skromna – ale ciekawa. Można było obejrzeć projekcie kilku filmów, rękopisy w tym kartki z mądrościami życiowymi, zbiór malowanych ręcznie klatek i odcinków taśmy filmowej, oraz co szczególnie ciekawe szalone urządzenia za pomocą których przenosił rysowany obraz na taśmę filmową. Szarpnąłem się też na albumik poświęcony ekspozycji i postaci wynalazcy.

                Generalnie filmy te podobają mi się w stopniu nader umiarkowanym. Mają w sobie pewien błysk przewrotnego humoru ale stylistyka jest khm… Mało kompatybilna z moimi gustami.

                Natomiast muszę pochylić czoło nad śmiałością myśli autora. Rzucenie wyzwania władzy, produkcja filmów bez użycia kamery, udźwiękowienie za pomocą sprytnej maszynki wydrapującej zapis foniczny bezpośrednio na taśmie bez użycia studia nagraniowego…

200 skinów

                Doniesienia z zagranicy coraz poważniejsze. W Szwecji zaktywizowały się bojówki skinheadów – około 200 „łysych” regularnie patroluje podmiejskie osiedla. Policja zdaje się nie bardzo wie co zrobić z niechcianymi pomocnikami – wyraża „zaniepokojenie”. Przewidziałem to już ładnych kilka lat temu i zdaje się napisałem o tym nawet na poprzednim blogu. W obliczu zagrożenia przez muzułmańskie bojówki skini stali się elementem społecznie użytecznym. Dożyliśmy czasów gdy neonaziści zalegitymizowali się jako obrońcy „białej” części społeczeństwa.

                W Anglii rośnie liczba ataków odwetowych na muzułmanów. Próbowano nawet podpalić jeden z meczetów. Tu dla odmiany władze starają się uspokajać ludzi sięgając nawet po „autorytet” kościoła anglikańskiego. Nie wiem co na to szarzy zjadacze chleba ale liczba ok 1600 „incydentów rasistowskich” wskazuje że budzi się gniew. Na razie niewielki. Raczej nie stanie się katalizatorem zmian. Ludzie podrą ryje i rozejdą się do domów. Nie będzie pogromów ani kolejnej „nocy kryształowej”.

                Trzeba powiedzieć sobie wprost. Polityka multikulturowości skompromitowała się ostatecznie. Teraz pytanie jakie wnioski wyciągną z tego normalni ludzie. Jak zagłosują w najbliższych wyborach. Boję się że propaganda znowu wygra. Islamiści już wchodzą w rolę ofiar rasizmu i ksenofobii. Mają to dobrze przećwiczone.

Ech

                Obejrzałem kawałek urugwajskiego horroru „Casa Muda”. Ojciec z córką przyszłi rankiem do domu na przedaż który mieli trochę ogranąć na zlecenie właściciela. Zaraz też poszli spać w saloniku. (coś sie chronologia syyyypie.). Coś stukało piętro wyżej więc ojciec poszedł sprawdzić i został zaszlachotwany. Potem przez długie nudne 30 minut nastolatka w podkoszulku, z lampą turystyczną w łapce i uzbrojona w swojski sierp błąka się po 3 pomieszczeniach jakby czegoś szukała - i już jestem prawie w połowie. Zdaje się kolejny przykład niepotrzebnie wypapranej taśmy filmowej…

Na plus trzeba zapisać dwie rzeczy: większośc scen rozgrywa się w upiornej świdrującej w uszach ciszy, a dziewczynę kamera często pokazuje jako odbicie w liczych w tym domu lustrach. To robi klimat. 

michnik o "faszyźmie smoleńskim"

Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", przeszedł sam siebie. Na debacie o rzekomym zagrożeniu faszystowskim stwierdził, że szczególnie niepokoi go, iż 36 proc. Polaków wierzy, że w Smoleńsku doszło do zamachu. (cyt. za: www.niezalezna.pl)

"panie" michnik - tu się z "panem" zgodzę. Fakt że 36% społeczeństwa wierzy w zamach to istotnie sprawa BARDZO POWAŻNA.

Dlaczego?

ŚMIERĆ PREZYDENTA RP NA TERYTORIUM OBCEGO KRAJU TO SPRAWA TAK WAŻNA ŻE NIE MA TU MIEJSCA NA ŻADNĄ "WIARĘ". TU MUSI BYĆ WSZYSTKO ABSOLUTNIE JASNE.

Albo to był błąd pilotów (daj Boże)
Albo zwiodła technika (daj Boże)
Albo ruscy podkładali świnię z naprowadzaniem i przedobrzyli (nawet tu - daj Boże...)

Albo było to celowe morderstwo na zimno - zaplanowany, przeprowadzony i wykonany ZAMACH. (nie daj Boże...) 

We wszystkich 4 przypadkach nie ma miejsca na żadną "wiarę". Trzeba :

a) ustalić fakty. Ustalić w sposób absolutnie ostateczny i niepodważalny, z użyciem wszelkich dostępnych metod naukowych, w warunkach pełnej jawności działań i wyników.

 
b) osądzić winnych/sprawców. Jeśli trzeba - osądzić in abstentia. Osądzić winnych czy to zaniedbań czy to niedopatrzeń czy też zamachu o ile do niego doszło. Osądzić winnych mataczenia i zacierania śladów. Napiętnować kłamców i publicystów którzy uchybili etyce zawodowej.  


c) wydać wyoki i je w miarę możliwości wykonać, sprawców ścigać do grobowej deski. Żądać ekstradycji a w razie odmowy porwać i  przewieźć do kraju.

d) albo jednoznacznie potwierdzić, że był to wypadek spowodowany splotem czynników i nikt personalnie nie zawinił. Wtedy ścigać tylko tych którzy utrudniali i opóźniali śledztwo, kłamali lub znieważali pamięć ofiar. 

Fakt że po badaniach "międzynarodowego komitetu" (MAK) "państwowej komisji" ("naszej") nadal 36% Polaków nie jest pewnych co tam się stało oznacza że sprawę powinien wreszcie zbadać ktoś kompetentny i cieszący się zaufaniem. Zbadać na tyle szczegółowo i w warunkach takiej jawności by ustaleń nie był w stanie podważyć żaden "oszołom".

Chcę wierzyć że był to tylko wypadek. Naprawdę chcę wierzyć. 

O łupkach

                Władzuchna kochana zniechęca kolejnych inwestorów do poszukiwań w Polsce gazu łupkowego. Przestałem wierzyć w komercyjne wydobycie od 2014-tego. Zdania moich znajomych są podzielone. Znajduję opinie entuzjastyczne „Łupki to pośmiertny cud JPII”. Znajduję krytyczne „Łupki to apokalipsa gorsza niż Czarnobyl”. Ja ze swojej strony jakoś nie mam zdania. Za mało wiem o samej technologii. Przede wszystkim nie mam pojęcia jakiego rodzaju chemikalia dodawane są w procesie hydraulicznego wypierania gazu ze skały. Niepokoją też kwestie ewentualnego wywłaszczania ludzi z terenów eksploatacji, możliwość wystąpienia szkód górniczych, oraz podział ewentualnych zysków pomiędzy nasze złodziejskie i skorumpowane państwo, a międzynarodowe korporacje wydobywcze…

                Łupki mogą być dla nas niezwykle korzystne – wskazuje na to nieustanny lobbing Gaspromu na rzecz zakazu wydobycia takiego gazu w Europie. Bezpośrednio po tragedii Smoleńskiej słyszałem opinie, że jeśli faktycznie był to zamach, prezydent Kaczyński mógł zginąć nie z rąk FSB czy GRU ale zlikwidowany przez specsłużby rosyjskich „nafciarzy”. Dlaczego? Wpuścił amerykanów i dał im koncesje na poszukiwania łupków ropo- i gazonośnych. Bezpieczeństwo energetyczne i całkowite uniezależnienie się od dostaw rosyjskiego gazu, a w jakiejś tam perspektywie możliwość sprzedaży nadwyżek Ukrainie i Białorusi, a tym samym nadupcenie Ruskim w tej części świata to perspektywa niezwykle kusząca. Odkuć się choć na jednym niewielkim polu…

Marokańska cepelia objazdowa

                Targ marokański rozłożył się koło dworca Głównego w Krakowie. Trochę namiotów-kramików wyłożonych dywanami. Impreza jest objazdowa odwiedzi jeszcze kilka miast. Poszedłem popatrzeć. Generalnie – pełne rozczarowanie. Dywanów sporo – może to kogoś skusi. Poza tym: tandetna biżuteria w typie naszych odpustowych świecidełek. Lampiony i bębenki. Spory wybór pasków, toreb i plecaczków ze skóry (być może nawet wielbłądziej). Czajniczki i tacki – niklowane. Trochę niebrzydkich wyrobów z drewna – sporo tzw. „czeczotki” – ciekawe skąd biorą surowiec. Część wyrobów wyglądała mi jakoś chińsko.

                Zabrakło tego z czym Maroko się kojarzy – wyrobów z mosiądzu i wschodnich przypraw. W ogóle wygląda to wszystko jakoś biednie, smętnie i nieciekawie. Wypatrzyłem jeden niebrzydki pasek pleciony z grubych rzemieni – ale po zastanowieniu odpuściłem sobie. Potraktowałem tę rezygnację jako drobny znak solidarności ze Szwecją. „Kupując kebaba osiedlasz Araba”.

Wiosenna burza

                Doniesienia z mijającego tygodnia – raczej ponure.

                W Paryżu lokalny historyk i publicysta zastrzelił się w katedrze Notre Dame na oczach turystów – protestując w ten sposób przeciw islamizacji Europy. Wybrał nietypową dla samobójców technikę – strzelił sobie w twarz.

                W Szwecji regularne walki w Stockholmie i Malmo – policja starła się ze śniadolicymi młodzieńcami niezadowolonymi z faktu że żyją w Europie. Nim służby weszły do akcji młodzi muzułmanie zdążyli spalić „białasom” trochę samochodów i podpalić szkołę. Do incydentów doszło w dalszych kilkudziesięciu miastach Szwecji. (a miast wcale nie mają tak dużo!). Riksdag tymczasem woli obradować nad projektem ustawy o zmuszeniu mężczyzn do sikania na siedząco. 

                W Londynie dwaj Nigeryjczycy w imię Allaha odcięli głowę angielskiemu żołnierzowi. Pozowali potem z zakrwawionymi rękami do kamer przechodniów wywrzaskując m.in. Allah akbar i odwołując się do nauk Koranu. W reakcji władze …odradziły żołnierzom wychodzenie na ulicę, oraz …potępiły ok. 140 incydentów antyislamskich (np. obelżywe hasła wymalowane na murach), do których doszło po mordzie. Sprawcami „rasistowskich” wybryków jest jakaś „skrajna prawica”. Z reportaży filmowych przedstawiających sprawców wycenzurowano fragmenty ich wypowiedzi mogące podważać tezę ze islam jest religią pokoju i miłości. Podobno zabójstwo potępiło też stu imanów – ale ich listy nie podano.

                Osiągamy powoli punkt krytyczny… Europa nie obudziła się po WTC, zamachy w Londynie i Madrycie też nie wyrwały ludzi z drzemki. Może zatem teraz? A jak muszę się dobrze zastanowić czy Szwecja jest aby dobrym kierunkiem letniego wypadu.

Znowu o polityce...

Film ten nie jest przeznaczony dla wyborców PO. Grozi zawałem. Zostaliście ostrzeżeni. 

http://www.youtube.com/watch?v=3Khvq7J-GAE

 

Rubber

Obejrzałem wreszcie do końca film „Mordercza opona”. Hmm… Myślałem że będzie odświeżająco debilny. Niestety wyraźnie widoczny kompletny brak pomysłu na fabułę… Wielka szkoda - bo zapowiadało się fajnie.