BLOG

wedrowycz banner1

Lud się bawi

                Naród bydlęcieje. W Białej Podlaskiej odbywała się studniówka. W drodze na nią troje uczniów zginęło w wypadku samochodowym. Dwoje innych w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Dyrekcja szkoły po naradzie z radą rodziców zdecydowała się jednak kontynuować imprezę… Co więcej tylko nieliczne grono uczniów rozeszło się do domów. Część pozostała ale snuła się jak zombie. Spory odsetek bawił się jakby nigdy nic…

                Nie rozumiem tego stępienia elementarnej wrażliwości… O ile jeszcze można do pewnego stopnia zrozumieć głupotę młodych ludzi o tyle kompletnie nie rozumiem dorosłych.

                I mimowolnie staje mi przed oczami podobna sytuacja sprzed ponad wieku – podczas koronacji cara Mikołaja II doszło do tragedii na placu gdzie rozdawać miano ludowi tradycyjne podarunki. W tłumie stratowano na śmierć kilkadziesiąt osób. Mimo to nie odwołano wieczornego balu dla arystokracji…

JKM - samobójstwo polityczne w toku

                Janusz Korwin Mikke w dość niewybrednych słowach podsumował osiągniecia premiera tuska oraz wyraził swoją o nim opinię – zbieżną zresztą z opinią większości populacji. Choć wypada pochylić czoła nad konsekwencją politycznych wyborów nie sposób dostrzec że strategia ta jest samobójcza. Jeśli KNP przekroczy próg wyborczy nie ma dziś szans na koalicję absolutnie z nikim…

Kalifat RFN

                Niemcy wymyślili sposób na rozbrojenie etnicznej bomby. W podstawówkach będą lekcje islamu, prowadzone przez świeckich wykładowców wedle zatwierdzonego rządowego programu a skupiające się na pozytywnych aspektach tej religii. Młodzi Turcy dowiedzą się z nich że jest to religia pokoju, miłości i tolerancji.

                Nie wróżę sukcesów temu projektowi…             

Finał WOŚP

                Dziś kolejna edycja WOŚP. Nie dam grosza. Sorry. Po pierwsze wkurza mnie Owsiak. Facet lat 50 stylizujący się na wiecznego nastolatka jest dla mnie jakimś nieprozumieniem. Wyczuwam w nim fałsz. Chce być spoko-kolesiowaty ale dla mnie to poza. Nie wiem co się pod nią kryje.

                Po drugie z roku na rok rosną wątpliwości co do samej imprezy. Coraz bardziej to wszystko zgrzyta. Coraz więcej niewygodnych faktów wychodzi na światło dzienne. Ludzie zaczynają pytać z jakich pieniędzy finansowani są artyści. Jakie są kryteria doboru firm zewnętrznych zapewniających obsługę techniczną koncertów. Co się dzieje z pieniędzmi które WOŚP pozyskuje z działalności gospodarczej. Ile tak naprawdę kosztują „woodstocki”.

                Po trzecie akcja jest nieprawdopodobnie pompowana medialnie. I tu znowu jest miejsce na pewne wątpliwości. Telewizja zarabia w tym dniu krocie na reklamach. Dzieli się z WOŚP czy wpuszcza wszystko w kieszeń? (a jest tego więcej niż ludzie wrzucą do puszek…).

                Po czwarte akcja zakupu sprzętu dla szpitali jest jednocześnie potrzebna i szkodliwa. My już raz za to zapłaciliśmy. ZUS i NFZ mają pieniądze – nasze pieniądze – zdarte jako składka zdrowotna. Problem w tym że wolą za to kupować nie sprzęt do ratowania życia ale luksusowe limuzyny oraz stawiać nowe biurowce. Premie dla 40 tyś urzędasów „od zdrowia” pochłaniają wielokrotnie więcej niż zbierze Owsiak. Jego działalność uspokaja słuszne wzburzenie ludzi. Konserwuje trupa publicznej służby zdrowia i chroni urzędników przed niewygodnymi pytaniami…

                Po piąte - dzieciaki uczą się żebrać. I ta umiejętność niestety w nich pozostaje…

z kuźni

                -Nie myślałeś nigdy o tym by znaleźć sobie dziewczynę? – zapytałem.

                -Nie potrzebuję teraz dziewczyny, bo mam za mało czasu by tracić go na głupoty. Muszę czytać, badać, rozwijać się…

                -Ale kiedyś pewnie zechcesz założyć rodzinę… Albo przynajmniej zażyć trochę seksu.

                -Oczywiście ale to wszystko mam już zaplanowane. Jak będę miał dwadzieścia trzy lata pójdę na wydział historii, znajdę stołówkę, dosiądę się do stolika przy którym będą jadły studentki piątego roku. Zagaję rozmowę, oczaruję je swoją wiedzą a tę najbardziej oczarowaną uwiodę, wyobracam, zajdzie w ciążę to będzie musiała za mnie wyjść. W ten sposób będę miał żonę podzielającą moje historyczne pasje.

                Spojrzałem na niego spod oka. Cholera, wyglądało na to że dzieciak gada te idiotyzmy zupełnie poważnie. Wolałem mu jednak nie mówić że na wydziale historii nie ma stołówki.

Chwalą...

Wot te na! "Rzeczpospolita" też mnie dostrzegła...

 

Książki Andrzeja Pilipiuka nazywane są czasem literackim disco polo. Ale gdyby pisarz naprawdę był muzykiem i grał ten gatunek, robiłby to na poziomie nieosiągalnym dla dzisiejszych wykonawców.

 

Na czym, w gruncie rzeczy, polega problem z disco polo? Od strony odbiorców na tym, że ci, którzy uważają się za elitę, wyrażają się o tym gatunku z ostentacyjną pogardą, dla reszty jest to najlepsza muzyka do tańca, przy której bawią się np. na weselach. Piosenki disco polo mają nad resztą krajowej produkcji niezaprzeczalną przewagę. Są melodyjne i da się przy nich potańczyć, a przy tym mają zrozumiałe teksty, czego o większości polskiego popu nie można powiedzieć. Zresztą zaręczam, że ci, którzy mówią, iż disco polo nie cierpią, też się przy nim nie raz bawili.

 

całość:

http://www.rp.pl/artykul/9131,1078190-Disco-polo-dla-zaawansowanych.html

Prawo które nie istniało.

      Oficjalna historia zniesienia kary śmierci w Polsce jest krótka a pouczająca. W 1988 roku wprowadzono moratorium na wykonywanie wyroków śmierci, w 1993 roku KS oficjalnie zniesiono, w 1997-mym zniesiono KS ostatecznie (w tym zrezygnowano z możliwości wymierzania tej kary w warunkach wojny).

      Polski system prawny nie przewidywał istnienia moratoriów. Czy zatem złamano prawo? Paradoksalnie nie - albowiem wszystko wskazuje że …nie było żadnego moratorium. Nie istnieje żaden akt prawny które by je wprowadzał. Nie sposób ustalić nawet pomysłodawcy tego przepisu. Przez co najmniej 5 lat obowiązywało „prawo” którego nie uchwalił parlament, którego nie wprowadzono żadnym dekretem władz partyjnych, które nie zostało nigdy ogłoszone drukiem w żadnym zbiorze praw lub ustaw. Nie sposób też ustalić kto był autorem tego pomysłu.

      Koleją zagadką jest zniesienie KS. Znieśliśmy tę karę podobno na żądanie Unii Europejskiej. Pomijam fakt że gdy znosiliśmy nie było jeszcze żadnej Unii, tylko Wspólnoty Europejskie. Znowu gdy szukamy konkretnego rozporządzenia lub ustawy zabraniającej stosowania takich kar natrafiamy tylko na instrukcję Rady Europy.

      Rada Europy nie jest częścią władz UE – to jedynie ciało doradcze słabo umocowane w systemie prawnym wspólnot. Co nam mogą zrobić jeśli juro przywrócimy w naszym kodeksie KS? Jedyną sankcją byłoby zapewne wykluczenie polskiego przedstawiciela z …Rady Europy.

      Przywrócenia KS domaga się co najmniej 70% Polaków. Po różnych drastycznych zbrodniach ten odsetek wzrasta.

Niełapownictwo

      Sąd uniewinnił synową E.Gierka – uznał że wręczone jej kilkunastokrotnie(!!!) koperty z gotówką nie były łapówkami …bowiem wręczane już po zawarciu kontraktu nie miały wpływu na wybór dostawcy.

      Stara partyjna „arystokracja” jest w naszym kraju chroniona na równi z obecnymi „książątkami”…

Ile można zarobić na prowadzaniu bloga

      Jak wieść gminna niesie premierówna nabyła sobie niedawno mieszkanie a w apartamentowcu warte 1’7 miliona oraz nowe autko za głupie 350 tyś. To oczywiście tylko ohydna plotka uknuta przez mohero-pislamistycznych wrrrrogów jej ojca – a dziewczyna grozi sądem – choć jej szlachetne serduszko nie pozwala pozwać oszczerców… Z pewnością wydała z milion złotych mniej.  

      Premierówna do tej pory pracowała (ponoć od 15-tego roku życia) jako kelnerka, niania i sprzedawczyni w butiku, a tata nie bardzo ma z czego jej pomóc bo zarobki premiera nie przekraczają zapewne 50 tyś miesięcznie. 

      Dedukuję zatem, że Kasia ma łeb na karku i potrafi dobrze zarobić na prowadzeniu bloga… Jako że sam jestem tak jakby blogerem muszę sobie doczytać jak się to robi.  

A żeby zachowac -hłe-hłe- tzw. pozory obiektywizmu lu jest link do Jej wypocin... http://www.makelifeeasier.pl/

Nietykalny Józef Amber Bąk

      Szef Amber-Gold pozostanie za kratkami. Prokuratura postawiła mu coś bodaj 18 zarzutów. Złota odnaleziono tylko kilka kilogramów, być może nigdy nie było go więcej. Zabezpieczony majątek powinien pokryć 7-10% roszczeń oszukanych klientów.

      Nie bada się wątku oczywistego – udziałowców którzy zainwestowali w Amber-Gold i w porę ze znacznym zyskiem sprzedali udziały. Ujawnienie listy nazwisk byłoby bardzo ciekawe. Warto by też wybadać czy ludzie ci wiedzieli że kręcą interesy z oszustem.

      Syn pana premiera umoczony w tę samą sprawę chodzi spokojnie po wolności. Prokuratura nie zainteresowała się nawet dziwnym faktem że podpisywał korespondencję pseudonimem Józef Bąk. (hmm… a może skutkiem wyczynów ojca chłopak wstydził się swojego nazwiska?)