BLOG

wedrowycz banner1

Kryptonim przykrywka wielorazowa

                Katarzyna W. „Mama Madzi” dostała wyrok. Za zaplanowany na zimno mord na córce skazano ją na 25 lat więzienia. (jak znam życie z 8 lat może odsiedzi…). Prokurator żądał dożywocia (to by posiedziała około 11 lat). Jej adwokat – nazwisko z litości przemilczę - robił z siebie błazna przekonując że klientka jest niewinna.

                Mam wrażenie że to nie koniec. Rząd PO wobec bankructwa systemu będzie potrzebował jeszcze niejednego medialnego przykrycia swojej nieudolności. Niebawem wobec pojawienia się „nowych dowodów” kobieta ponownie stanie przed sądem, a gdy zostanie już ostatecznie wyeksploatowana pewnie dobiorą się do jej partnera życiowego…

zastępy "faszystów"

                Jedynie-słuszna-Gazeta alarmuje że rosną w Polsce zastępy faszystów (tzn. pewnie chodzi i nazistów ale redaktorzy chyba nie odróżniają). Cóż się stało? Ano w Andrychowie ludzie się zbiesili. Po licznych incydentach chuligańskich zaczęli wyrażać głośno swoje niezadowolenie. Powstał profil na facebooku w którym nawoływano do wysiedlenia z miasta żyjących tam Cyganów – pardon – Romów.

                Panowie redaktorzy z „gazety wyborczej” może zamiast piętnować ciemnogród DAJCIE NAM DOBRY PRZYKŁAD. Co to jest dla waszej bogatej spółki kupić ofiarom prześladowań kilkanaście mieszkań w stolicy? (a może UE też coś dorzuci?) Zaproście wypędzanych z Andrychowa Romów na strzeżone osiedla gdzie mieszkacie. ŻĄDACIE TOLERANCJI - DAJCIE JEJ PRZYKŁAD. Pokażcie nam że to fajni sąsiedzi.    Albo nas przekonacie albo sami się wyleczycie…

               Rozumiem że "rasizm" jest zły. Problem w tym że rasizm to uczucie irracjonalne. Nie lubimy kogoś bo jest inny. Tylko co zrobić w sytuacji gdy ten "inny" jest nie tylko inny ale też groźny dla nas lub naszych dzieci? 

Miałem 15 lat

                W 1989-tym miałem 15 lat. Wychodziliśmy z cienia. Komuna zbankrutowała. Za Bugiem wszystko waliło się w gruzy. Już nie groziła nam interwencja Sowietów. Stalowa obręcz pękła. Dla mnie było jasne że lewacy pozbawieni zostaną wszelkich praw. Że ich wierchuszka niebawem stanie przed sądem. Że archiwa zostaną zbadane przez historyków a prawda o zbrodniach komuny stanie się powszechnie znana.

                Od masy ludzi starszych i rozsądniejszych usłyszałem wtedy że jestem idiotą, że przecież oddali władzę, że nasi komuniści byli ok. bo mieliśmy w porównaniu z ZSRR lajtową wersję systemu. Z gazety wybiórczej dowiedziałem się że odwet to coś brzydkiego i prymitywnego, a grzebanie ludziom w życiorysach to objaw frustracji i nienawiści.

                Po latach z przerażeniem stwierdzam że mając 15 lat byłem rozsądniejszy niż zdecydowana większość dorosłych… I to bynajmniej nie dla tego że byłem szczególnie inteligentny. To dorośli byli głupi, naiwni lub umoczeni w system. Wielu po prostu bało się ujawnienia własnych teczek...

O wolności

Jak społeczeństwa tracą wolność? Nie przez okupanta uzbrojonego w karabiny. Nie przez jego siepaczy. Aparat terroru to rzadko kiedy jeden promil populacji. Da się ich pozabijać. Nawet jeśli nie da się wywalić systemu da się zabić tylu by wymusić zmianę polityki.

W Wojsławiciach po wojnie działali "Wyklęci". Mój dziadek też Im parokrotnie pomagał. W naszej okolicy nie było przymusowego zapisywania do pegieerów. Komuniści nie odważyli się. Wystarczyło wystrzelać po lasach trochę ludzi w skórzanych kurtkach. Sypać komuchom w gardła ziemię i zboże aż się udławili tym czego pożądali - polskim zbożem i polską ziemią.

Niestety tych którzy strzelali do okupantów było po prostu za mało. Ale może i to by wystarczyło gdyby pomogli im ci którzy nie umieli wziąć karabinów.

Wolność traci się przez ludzi którzy się boją i zarażają lękiem innych. Którzy chowają się ze strachu we własne buty na samą myśl że ktoś robi coś, co potencjalnie może nie spodobać się władzy. Którzy zawsze wybiegają przed szereg by podlizywać się świniom, katom, oprawcom, okupantom.

Którzy nie mają własnego zdania tylko elastycznie dostosowują się do władzy. I którzy alergicznie reagują na każdy przejaw swobodnej myśli w swoim otoczeniu...

w skrócie

                Z ostatnich dni – prezydent i premier wygłosili przemówienia z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej. Prezydent nie użył słowa „niemcy” ani razu, premierowi wymsknęło się raz. Oj dostanie po uszach od pani kanclerz.

*

                Były premier miller oświadczył że SLD nie zawrze koalicji z PiS „nad grobem posłanki blidy”. Biedny staruszek – ma atak alzheimera? Nie to zwykła ludzka wdzięczność. Była minister była tak umoczona w aferę węglową, że samobójczym strzałem uchroniła partię przed kolejną megakompromitacją…

*

                MEN wywalił z listy lektur „Trylogię” i „Pana Tadeusza”. No cóż – przyznaję – skoro te lektury były za trudne dla mnie to tym bardziej są za trudne dla naszych ministrów...

*

                Panowie policjanci w ramach walki z kibolami rozebrali dwu szesnastolatków do naga i kazali im robić przysiady. Rozumiem że mamy tolerancję i homoseksualistom wolno służyć w Policji – ale czekam co na to poseł Biedroń – przecież stanowczo przekonywał że normalnym gejom nie po drodze z pedofilami.

*

                Rozpoczął się rok szkolny – w szkołach poniewierają się ulotki drukowane przez MEN przekonujące że nauczyciele są gotowi do pracy z sześciolatkami, a polska szkoła jest bezpieczna (7 miejsce w rankingu). W dodatku podobno 90% rodziców jest zadowolonych z tego że dzieci idą wcześniej do szkoły. Osiągamy powoli stan z lat 80-tych. Już tylko kompletni idioci wierzą w rządową propagandę…

*

                Rząd PO zlikwidował w ciągu 6 lat 2500 szkół. (w gminie Wojsławice trzeba było zamknąć dwie w tym zbudowaną w 1936 roku w czynie społecznym piękną szkołę z tradycjami na Majdanie Ostrowskim ) Pracę straciło w skali kraju kilkadziesiąt tysięcy belfrów. Podobno to dla tego, że jest niż demograficzny. Gdy byłem mały szkoły były przeładowane - klasy liczyły po 30-35 dzieciaków. Już wtedy mówiło się że optymalna liczba to 15-18 uczniów. Dziś moglibyśmy to bez trudu osiągnąć... Pieniądze? Przecież jesteśmy bogatym krajem – bez mrugnięcia okiem wywaliliśmy w błoto 96 miliadów zł na igrzyska piłki kopanej.

*

                Biskupi wystosowali list w którym przypominają rodzicom o ich prawach do interwencji w sprawach programów nauczania. Z całym szacunkiem – uważam że biskupi powinni wykazać się większym realizmem i raczej wystosować okólnik do proboszczów o udostępnianie dawnych salek katechetycznych n tajne komplety z historii i języka Polskiego…

*

                Dożynam VI zbiorek opowiadań bezjakubowych. Trochę mi jeszcze zejdzie ale postaram się wrzucać komentarze już bardziej regularnie.

Ekowytresowana Ikea

                Kupiłem sobie w Ikei lampkę coby doświetlić kąt koło sofy. Niestety po zamontowaniu i wkręceniu żarówki 60 wat oprawka zaczęła się przypalać. Zbadałem ją i stwierdziłem że tak marnego jakościowo plastiku nie widziałem jeszcze w urządzeniu elektrycznym. Zbadałem instrukcję – ale nigdzie nie nadmieniono że w lampie należy stosować żarówki „zimne” – diodowe. Prawdopodobnie za zachodzie po eko-tresurze ze strony eko-nazistów jest to już tak „oczywiste” że nie warto nawet pisać…

O Afganistanie

W Afganistanie poległ nasz 41 żołnierz. Powiem tak – biorąc od uwagę że stale przebywa tam kontyngent ponad tysiąca naszych i że siedzą tam już z dziesięć lat – straty te są niskie. Świadczy to zapewne tak o dobrym wyszkoleniu, jak i o przynajmniej częściowym opanowaniu sytuacji w tym kraju.

Martwi mnie jednak fakt że po każdej informacji o śmierci któregoś z naszych żołnierzy internetowo gówinarstwo zaczyna ujadać jak w czasach mojej młodości pseudopacyfiści na żołdzie ZSRR. Jeśli my nie będziemy szanować naszych żołnierzy – kto poszanuje nas?

Zatem: Po co nasi tam pojechali?

Po pierwsze: wkopać talibom.

Zwisa mi przy tym i powiewa czy to talibowi rozwalili WTC. Talibowie to swołocz. Gdy rządzili Afganistanem zabraniali posyłać dziewczynki do szkoły, zmuszali 10-12 latki do zawierania małżeństw, zabraniali słuchać muzyki (elektryczność w ogóle była źle widziana), za pójście do fryzjera kobieta mogła zostać rozstrzelana na ulicy. Były szalone problemy z elementarną pomocą medyczną – bowiem lekarz mężczyzna nie miał prawa dotknąć kobiety, lekarki wykształcone przed wojną w większości wymordowano, a nowych nie było bo kobietom zakazano studiować. Do tego talibowie zniszczyli nieprawdopodobną liczbę „nieprawomyślnych” cennych dzieł sztuki – m.in. kolosalne posągi Buddy w Bamijan. Zatem nasi są tam po to by dziewczyny mogły chodzić do szkoły i do lekarza oraz żeby ukrócić niszczycielskie zapędy ortodoksyjnych muzułmanów.

Po drugie:

Nasi żołnierze zdobywają tam doświadczenie bojowe. Jeżdżą, strzelają. Są ostrzeliwani. Rozbrajają miny. Robią to wszystko co robi się na prawdziwej wojnie. Po powrocie do kraju mogą przekazać te umiejętności tym którzy się do misji zagranicznych nie załapali. W razie konfliktu z Rosją stanowią najcenniejszą kadrę – na nich spoczną najpoważniejsze zadania związane z obroną kraju. Problem tylko że postpeerelowskie trepy, zasiedzieli w kraju dekownicy, cholernie nie lubią „frontowców” i jak mogą utrudniają im życie po powrocie…

Po trzecie:

Walka „za wolność naszą i waszą” jest integralną częscią tradycji naszego oręża.

*

Co ciekawe internetowe trole ujadając pomijają starannie fakt że A.Kwaśniewski i L.Miller podejmując decyzję o wysłaniu kontyngentu naszych prawdopodobnie złamali prawo międzynarodowe i konstytucję RP.

Wiktor Zin

                Doczytałem na raty „Piękno utracone” profesora Wiktora Zina. Fajne – ale trochę niekonkretne. To eseje – ciekawe – ale oczekiwałem jakby czegoś innego. Pozostaje wrażenie zagubienia – jakby nie bardzo potrafił swoje genialne wystąpienia z cyklu „Piórkiem i Węglem” przelać na papier.

                Rozdział o żydowskim Hrubieszowie jako żywo przypomniał mi unsere sztelt - Wojsławice

Będę złośliwy

                Syn następcy tronu Anglii księcia Karola – Harry służył w Afganistanie. Dlaczego Donald tusk nie wysłała swojego syna na misję do tego kraju? Powody są dwa:

1) Nie latają tam linie olt-expres

2) Nie ma tam przedstawicielstwa Amber Gold

o wyzysku

Wyimek z dyskusji na forum farenheita

 

wyzysk jest decyzją pracownika.

Kalkulujesz czy ci się opłaca.
możesz pracować albo nie pracować.

jednemu się opłaca tyrać za taką stawkę innemu nie.
Jeśli stawka nikogo nie zadowala to potencjalny wyzyskiwacz musi ją podnieść.

Tyle teorii.
Oczywiście w praktyce trzeba uwzględnić:

a) sztucznie utrzymywane wysokie bezrobocie które zmusza ludzi do pracy za psie pieniądze.

b) bezrobocie strukturalne - jak w regionie jest niewiele roboty to trzeba łapać co tylko się da.

c) "łamistrajków" czyli idiotów którzy godzą się na dziadowskie stawki (i np odbijają sobie "straty" wynosząc z firmy wszystko co nie jest trwale przybite gwoździami...)

d) matołów którzy potulnie godzą się na wszystko bo nie mają jaj by uwiecznić polecenia szefa za pomocą kamerki wbudowanej w długopis albo zrobić kierownikowi "psikusa" i z kibla zadzwonić anonimowo do państwowej inspekcji pracy ;)

Co do punktu "c" - swego czasu zadzwoniła do mnie dziunia w niedzielę o 16-tej z jakąś reklamą. Wsiadłem na nią ostro. Wyrąbałem jej że zakłóca mi czas przeznaczony na odpoczynek z rodziną a godząc się na pracę o tej porze niszczy rynek pracy.

Podobnie jest zresztą z tym legendarnym molestowaniem seksualnym.

Po pierwsze zaczepiana dziewczyna powinna publicznie wytrzaskać zaczepiającego po gębie. Jakby dostał w ryj od trzeciej to by się zastanowił.

Po drugie zaczepiający powinien się liczyć z tym że gdy wyjdzie z roboty będą już na niego przed bramą czekali bracia kuzyni i przyjaciele zaczepionej.

Po trzecie zestaw "mały michnik" i odpowiednia sędzina feministka pragnąca odreagować własne urazy ;)

*

Życie jest proste. Tylko oduczyliśmy się używać wobec chamstwa nahajki...

 

To było tak: Scytowie wyruszyli na wyprawę wojenną. Zostawili swoje żony i niewolników. gdy wrócili przekonali się że niewolnicy uwiedli ich żony. Rzucili się na nich z mieczami ale niewolnicy też porwali miecze i stawili im czoła.

I wtedy stary scytyjski mędrzec powiedział: tak nie wygramy. Odłóżcie miecze i weźcie w dłonie baty. Gdy Scytowie walczyli z niewolnikami przy użyciu mieczy nie mogli dać im rady. Ale na widok batów niewolnicy się poddali.

Nasz problem polega na tym że traktujemy różne mendy jak równych sobie. I nie dajemy im rady. Weźmy do ręki baty.