BLOG

 

upior-w-ruderze

Z katowickich targów.

                Targi książki w Katowicach – skromniejsze niż w roku ubiegłym – mniej wystawców, mniej kupujących. Szkoda – bo program towarzyszący przygotowany przez ŚKF bardzo interesujący – sześcioro pisarzy powiązanych z klubem dyskutowało w 3 różnych panelach na temat literatury młodzieżowej, problemów z przemocą w fantastyce oraz o swoich wizjach obcych istot… Cóz kto nie dotarł – niech żałuje.

Komentarz polityczny

Czyli co sądzę o wyborach i cudach z wynikami...

Członkowie PKW powinni zostać aresztowani i osądzeni.

Śledztwo powinno pomóc ustalić czy w swoich przestępczych działaniach wykonywali rozkazy ośrodka decyzyjnego w kraju, czy może za granicą.

Wybory muszą zostać powtórzone - tym razem z masowym udziałem obserwatorów zagranicznych (np. OBWE)

Należy wprowadzić zasadę stałego monitoringu - filmować zwłaszcza proces wydawania kart i liczenia głosów.

Do kodeksu karnego wprowadzić paragraf o fałszerstwach wyborczych - członek komisji fałszujący wynik - minimum 5 lat bezwzględnej kary więzienia. Przewodniczący komisji który nie dopilnował - 10 lat.

 

Wydajemy się sami

Wyimek z dyskusji na Weryfikatorium - tzn. czy możliwe jest zostanie sławnym pisarzem dzięki zainwestowaniu własnej lub zebranej kasy w druk swego dzieła...

*

Jeśli ktoś np. spisał wspomnienia partyzantów ze swojej wioski, poskanował zdjęcia i dokumenty i złożył z tego publikację regionalistyczną która zainteresuje ich wnuków i sąsiadów, oraz regionalistów z pobliskiego miasta powiatowego - to jak najbardziej przychylam się by zebrał kasę przez crov i wydał jako self.

(pasjonaci raczej groszem nie śmierdzą a gminy i lokalni biznesmeni wywalają kasę w błoto garściami ale niestety rzadko wspierają podobne przedsięwzięcia...)

Jeśli ktoś ma "Dzieło" które zamierza wydać postawić na półce, rozdać znajomym - to zebranie kasy przez portale i druk na zasadach self/pod jest trochę wątpliwy moralnie - w końcu za cudzą kasę zdobywa się chwałę własną - ale skoro to dobrowolne datki - to ok.

W obu przypadkach mamy do czynienia z niewielkim nakładem i jest to działalność stricte niekomercyjna - tzn. zarobić się na tym raczej nie uda.

Wydrukowanie tą drogą np. 1000 egzemplarzy jst zapewne możliwe - ale wydaje mi się że osiągnięcie tą drogą wielkiej sławy, zdobycie wielkiej kasy etc. - jest raczej mało realne.

***

Jak ja bym to zrobił?

Mamy arcydzieło z gatunku fantastyki. drukujemy broszurkę zawierającą pierwsze 50 stron. dogadujemy się z organizatorami dwu największych konwentów (Pyrcon - wiosną w Poznaniu - 21 tyś uczestników, falkon jesienią w Lublinie 8-9 tyś uczestników) aby dodać broszurę do materiałów wręczanych uczestnikom.

Koszta powiedzmy 30 tyś zł na druk + dosponsorowanie obu imprez np 5 tyś (strzelam).
dzięki temu 25 tyś luda (bo część pojawi się na obu imprezach) dowiaduje się że istniejemy my i nasze dzieło.

Oczywiście część wyrzuci bez czytania. Część przeczyta kawałek. Część przeczyta całość, nieliczni stwierdzą - cool - chcę wiedzieć co będzie dalej.

Powiedzmy sobie szczerze tych ostatnich będzie może 3% jesli damy tam adres strony www gdzie będzie można to kupić...

może uda się tą drogą spylić 1000 sztuk (zakładam optymistycznie). Z tych pierwszych 1000 czytelników jakiś odsetek poleci dzieło znajomym, machnie w necie recenzje dobre lub złe. Pójdzie fama. Albo nie.

Na stronie można dać jeszcze inny kawałek - do pobrania gratis.

Ergo: macie 30 tyś na zbyciu - można zaryzykować.
Ale pewnie się nie uda.

tzn. mi się wydaje że powyższy sposób daje niewielkie ale jednak szanse na sukces.

Empik "przeprasza"

ustami swojej rzeczniczki. Ale reklamy z nergalem nie wycofuje - choć na facebooku bojkot popiera już 30 tyś luda. 

Ciekawe czy rzeczniczka byłbaby równie wyluzowana i wyszczekana gdyby behemotowcy zgwałcili jej siostrę albo córkę...

Smutne to wszystko. 

PiS się zagapił

                Opozycja śpi. Jarosław Kaczyński wezwał do powtórzenia wyborów. Premier kopacz zwyzywała Go od paranoików. Niestety – widzę straszliwy bezwład naszej głównej partii opozycyjnej. Mija 10 dni od marszu niepodległości. Kilkadziesiąt osób już osądzono, kolejne kilkadziesiąt dochodzeń trwa. Policja aresztowań dokonywała głównie na oko – jako aktywni uczestnicy zajść sądzeni są często ludzie zupełnie przypadkowi. „dowodem” było np. pobrudzenie ubrania (użyto armatek wodnych ze środkiem barwiącym, ale walono w tłum na oślep a potem wyłapywano „pokolorowanych” jako uczestników burd)(stara zomowska taktyka z roku 1982-giego!!!) Do tego wiemy że policja stosował na masową skalę prowokacje.

                Niestety PiS w żaden sposób nie ujął się za zatrzymanymi – oczywiście nie był to marsz współorganizowany przez partię – niemniej jednak szli w nim często jej zwolennicy a przynajmniej potencjalni sojusznicy przyszłych koalicji…

                Wobec masowej skali przekrętów wyborczych stanowisko PiS także jest stanowczo zbyt bierne. Należało twardo żądać dymisji „pani” premier oraz aresztowania całego składu PKW. Powinna powstać specjalna grupa robocza prokuratury celem zanalizowania wszystkich (kilkuset!!!) przypadków przekrętów wyborczych. PiS powinien odegrać w tej sprawie pierwsze skrzypce. Poziom frustracji ludzi jest ogromny. Wczoraj doszło do szturmu na siedzibę PKW. Tylko że okazało się że „powstańcy” są w swym zapale samotni.

                Przypomni mi to niestety wiosnę 1989-tego. W warszawie na fali entuzjazmu po rozmowach okrągłego stołu wybuchły masowe protesty. Tysiące ludzi skandowało „przecz z komuną”, „dla komuny – Norymberga” etc. Na fali entuzjazmu można było dokonać prawdziwych głębokich zmian. Odsunąć popłuczyny po PZPR od steru państwa. Rozliczyć zbrodniarzy poprzedniego systemu. Niestety protesty zostały błyskawicznie zgaszone przez wałęsę i mazowieckiego – rękoma samej solidarności. KPN był jeszcze wówczas zbyt słaby.

Aresztowania w siedzibie PKW?

                Odpalam net i czytam że policja weszła do siedziby PKW i aresztowała 12 osób. W pierwszej chwili sądziłem że chodzi o przekrętasów którzy wycięli numer z wyborami, ale niestety płonne nadzieje – zatrzymano ludzi którzy wdarli się do środka protestować przeciw łamaniu prawa…

nie słyszeli o gwałcie

                Biskup Hosner wezwał do bojkotu Empiku – za reklamę świąteczną z nergalem i czubaszek. Patrząc po komentarzach z niejakim zdziwieniem odnotowałem że nieliczne głosy (głownie kobiet) przypominające że darski zamieszany jest w sprawę zbiorowego gwałtu na kobiecie przyjmowano z zaskoczeniem – najwyraźniej ta bulwersująca sprawa słabo funkcjonuje w świadomości społeczeństwa!

Jest źle

                Jak wynika z dobiegających z całego kraju sygnałów niedzielne wybory były fałszowane na gigantyczną skalę. W wielu komisjach występują różnice między liczbą kart do głosowania a liczbą podpisów głosujących. Czasem kart wydano za dużo. Czasem z urn wydobyto znacznie mniej niż wydano. W Malborku oddano ok ¼ głosów nieważnych!!! Mimo jasnych i jednoznacznych instrukcji na 5 tyś kart dokonano kilku skreśleń.W Wejcherowie nieważnych głosów było 40%!!! Mimo jasnych i jednoznacznych instrukcji na 5 tyś kart dokonano kilku skreśleń.

                W poszczególnych komisjach zaskakująco dużo głosów zagarnął PSL – partia której działaczom już w 2005-tym roku J.Korwin-Mikke udowadniał (za pomocą statystyki) fałszowanie wyborów lokalnych. Niestety w poprzednich 3 wyborach nie podjęto działań na rzecz wyjaśnienia spraw i surowego ukarania winnych. Nie zadbano też o obsadzenie najbardziej podejrzanych komisji nowymi ludźmi. Bezkarność rozzuchwaliła.

Wykwity demokracji

Oskarżony przez CBA prezydent Sopotu dostaje od wyborców kolejną kadencję na urzędzie. Kandydat oskarżony o gwałt bierze Olsztyn. Pretendent do fotela prezydenta Gorzowa z zarzutami prokuratorskimi wyprzedza w wyścigu dotychczasowego prezydenta miasta, oskarżonego w największej aferze miejskiej

http://niezalezna.pl/61506-dzis-prezydentami-jutro-moze-za-kratkami

 

Tak wybierają władzę Polacy. Z wyborów na wybory jest coraz gorzej - dawniej wyrokowcy i podejrzane typki były w partii Leppera i u palikota. Dziś są w rządzącej. Co będzie jutro? Zapewne nergal na prezydenta... 

Cztery i pół grosza

                P.Paweł Pollak pisarz i tłumacz literatury szwedzkiej na swoim blogu komentuje projekt wprowadzenia zasady o wypłacie tantiem pisarzom od wypożyczeń ich książek z bibliotek publicznych. Wyliczył że prawdopodobnie będzie to „aż” 4,5 grosza.

http://pawelpollak.blogspot.com/2014/10/cztery-i-po-grosza.html

                Moim zdaniem idea ta jest i głupia i szkodliwa.

                Po pierwsze biblioteki publiczne są budowana i utrzymywane z naszych podatków i wprowadzanie dodatkowych opłat jest równie niemoralne jak opłaty za autostrady.

                Po drugie sam korzystam z bibliotek – w tym ze zbiorów specjalistycznych. Wolę żyć w poczuciu równowagi. Dokładam coś od siebie i sam korzystam.

                Po trzecie – opłaty takie są obce naszej tradycji.

                Po czwarte – jest to kolejny niebezpieczny precedens – wprowadza się opłatę za coś co było dotąd swobodnie dostępne – pamiętam jakie oburzenie mnie ogarnęło gdy w 1988-mym zdarto z nas opłatę za wstęp na plażę w Łebie.

                Po piąte – wprowadzenie takiego systemu wymusi na bibliotekach wprowadzenie szczegółowej ewidencji a co za tym idzie dowali bibliotekarzom zbędnych obowiązków z papierkami.

                Po szóste – ktoś tym będzie musiał zarządzać co spowoduje kolejne koszta – w tym konieczność tworzenia nowych stanowisk urzędniczych.

                Po siódme – władza zdobędzie w ten sposób szczegółowe dane co Polacy czytają – być mże nawet dane co czyta konkretny Kowalski.

                Wreszcie na koniec – dla konkretnego autora będą to grosze niezauważalne w budżecie domowym. Jeśli władza chce pomóc tfu!rcom to zamiast „programów rozwoju czytelnictwa” zniesie podatek vat na książki!