BLOG

wedrowycz banner1

Mądry cytat do zapamiętania

UE jest jak kredyt w banku − rzecz sama w sobie bardzo korzystna, jeśli się go bierze na przemyślaną inwestycję, ale mogąca stać się przyczyną zguby, jeśli ktoś bezmyślnie uwierzył, że mu „dają” coś za nic, za pożyczone kwoty „zaszalał” nie myśląc, z czego odda, a jeszcze nie chciało mu się doczytać pisanej drobnymi literkami umowy.

Rafał A. Ziemkiewicz

hmm...

70 tyś znaków z planowanych ok 1'500'000 prawie 5% zaplanowanej roboty wykonane...

Kolejna tragedia

                W Łodzi w noc sylwestrową wydarzyła się kolejna tragedia. 67-letni mężczyzna wracający z rodziną autem został napadnięty przez grupę bandziorów uzbrojonych w kije bejsbolowe. Bandyci zażądali haraczu za przejazd a spotkawszy się z odmową zaczęli niszczyć samochód. Napadnięty uciekając przejechał kobietę w zaawansowanej ciąży. (wedle niektórych świadków rzuciła się pod koła by uniemożliwić mu ucieczkę). Kobieta zginęła na miejscu, dziecko ratowano poprzez cesarskie cięcie, jednak po kilkunastu godzinach także zmarło. Przyczyną jego śmierci najprawdopodobniej były nie urazy poniesione w skutek wypadku ale alkohol. Badanie krwi denatki wykazało 2,2 promila.

                Kompletnie pijana kobieta w ciąży jako członek grupy bandytów dokonujących rozboju kijami bejsbolowymi… Oczywiście kierowcy grozi teraz nawet osiem lat więzienia. Nasz kraj jest bardzo chory.

Na marginiesie tragedii z Kamienia Pom.

                Projekt PiS zaostrzający kary za jazdę po pijanemu (m.in. uznanie tego za przestępstwo a nie wykroczenie, możliwość konfiskaty pojazdu i zakaz wydawania wyroków w zawieszeniu jeśli pijany spowodował wypadek) leży od dwu lat w Sejmie. Jak do tej pory pani-marszałek-kłamczucha nie zdecydowała się skierować go do prac parlamentu…

Ciekawy artykuł

na Fronda.pl czy zwolennicy ideologii gender są pedofilami czy może tylko wspólnikami pedofili?

http://www.fronda.pl/a/mariusz-dzierzawski-gender-to-pedofilia,33137.html

 

 

O Iraku - na wesoło.

                Anegdota z Iraku. Opowiadał wujek – lekarz zatrudniony w latach 80-tych na budowie eksportowej…

                Przytrafił im się wypadek przy pracy. Niezbyt groźny ale poszkodowanego Polaka trzeba było przewieźć na badania do szpitala w Basra. Wezwano irackie pogotowie ratunkowe. Przyjechała luks karetka, kierowca i dwaj sanitariusze. Sanitariusze ani be ani me – znają tylko arabski. Towarzystwo roboli eksportowych próbuje im tłumaczyć. Angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, na migi, rysowanie na kartce… Gucio. Nie rozumieją czego się od nich chce.

                Aż wujek wpadł na genialny pomysł. Wskazał poszkodowanego i powiedział po arabsku:

                -Zepsuty.

                Załapali od razu, rannego na nosze, do karetki i wio do szpitala…

Po co mu to było?

                W latach 80-tych polskie firmy budowały w Iraku autostrady i obiekty przemysłowe. Nasi inżynierowie i pracownicy bardziej fizyczni jeździli do tego kraju setkami. Zarabiali jak na polskie warunki bajońskie sumy 300-900 dolarów miesięcznie. Irak był wówczas krajem bogatym i dostatnim. Na lotnisku w Bagdadzie działały fotokomórki i komputerowy system informacji. Terenowe zachodnie auta nie były rzadkim widokiem. Kraj eksploatował ropę a zyski wystarczały i na wojnę z Iranem i na podnoszenie poziomu życia obywateli.

                Niestety Saddam Husejn był idiotą. Zamiast spokojnie przejadać zyski i stawiać sobie kolejne pałace wpadł na pomysł podboju Kuwejtu. Co było do przewidzenia kuwejtczycy sypnęli kasę, przekonali możnych przyjaciół i Saddam dostał pokazowe bęcki od Amerykanów a potem nałożono na Irak embargo. Z eksportem ropy zrobiło się kuso, dobrobyt też poszedł się bujać, nawet Polacy przestali przyjeżdżać do pracy. Niczego go to nie nauczyło, dekadę później wszczął kolejną zadymę która tym razem skończyła się jeszcze gorzej…

                Zadaję sobie pytanie: co cholerę był mu ten Kuwejt?

Koniec Filozofii

                W Białymstoku skasowano wydział Filozofii. Jak zdecydowany i zapiekły wróg tej oszukańczej pseudonauki od razu poczułem przypływ dobrego humoru. Proszę władze by kontynuowały cięcia w budżecie – dobry początek zrobiony - teraz pora na Warszawę!

Wiarygodność wspólnika przewału...

                Bodaj w 1999 roku dałem się namówić i zacząłem oszczędzać sobie na III filarze. W tym samym roku zapisałem się też do wybranego OFE a jakieś ochłapki z moich marnych ćwiartek etatów zaczęły skapywać i tam.

                Podpisując umowy pogadałem z agentem. Wyraziłem zaniepokojenie dwiema kwestiami. Po pierwsze brakowało mi w umowach zapisu że oprocentowanie wkładów będzie wyższe niż inflacja. Dla agenta było to jakby oczywiste – zwłaszcza że wkłady miały być kapitalizowane. Ponieważ wiedziałem na czym polega procent składany uznałem że pewnie ma rację. Po drugie wyraziłem zaniepokojenie czy wkłady są bezpieczne przed zakusami władzy. Zapewniono mnie że tak – bo umowa jest zawierana miedzy osobą fizyczną a towarzystwem emerytalnym.

                W tym czasie „oszołom” Korwin Mikke przekonywał że to jedno wielkie złodziejstwo. Choć w większości kwestii wierzyłem w jego wizje – tym razem uznałem że się myli. W końcu za granicą to działało!

                W zeszłym roku rząd dokonał bezprecedensowego rabunku środków z OFE. Towarzystwa emerytalne coś dziwnie łatwo pozwoliły się oskubać na wielomiliardowe sumy. OFE NIE STAWIŁY ZNACZĄCEGO OPORU. W ŻADEN SKUTECZNY SPOSÓB NIE BRONIŁY DOROBKU ŻYCIA I EMERYTUR SWOICH KLIENTÓW. Czy stały się wspólnikiem przestępstwa? Czekam co władze wymyślą by zaiwanić moje groszaki z III filaru. A może lepiej nie czekać? W końcu ubezpieczyciele stracili wiarygodność. Może pora wypłacić co się tam zebrało… Swoją drogą ZUS nie raczył mnie poinformować że przejął jakieś moje oszczędności z II Filaru, a i II filar nie raczył poinformowac ile mojej kasiorki przepłynęło do ZUS. 

Nowy rok

                Postanowienia noworoczne? Schudnąć z 15 kilo. Więcej spać. Więcej czytać. Pojechać gdzieś i coś zobaczyć... Napisać więcej książek. Pić mniej kawy. Nie palę - więc nie muszę rzucać palenia.