BLOG

wedrowycz banner1

Angielska sakiewka pokazała dno

                Anglicy idą po rozum do głowy. Uszczelniają radosne rozdawnictwo socjału. I tak wedle najnowszych pomysłów: imigrant pracujący w UK nie będzie dostawał dodatków na dzieci jeśli pozostały poza terem Wysp Brytyjskich. Imigrant który nie znalazł pracy, nie dostanie po 3 miesiącach pobytu zasiłku dla bezrobotnych. Imigrant który znalazł pracę nie będzie miał prawa do zasiłku mieszkaniowego.

                Te drobne cięcia uderzają m.in. w imigrantów w Polski – zatem na zasadzie odruchu „biją naszych” wywołały już furię wielu polskich publicystów i komentatorów. Choć zasadniczo wuważam że Anglia powinna nam wreszcie wybulić wielosetmiliardowe odszkodowania za zdradę we wrześniu 1939 to jednak nie widzę w tych przepisach niczego zdrożengo. 

                Uświadamiam socjalistom: Po pierwsze Anglia to suwerenny kraj, Anglicy są u siebie i sami decydują jakie przepisy obowiązują w ich kraju. Jak nam się te przepisy nie podobają nie musimy tam jeździć. Po drugie Anglicy nie mają obowiązku fundować czegokolwiek nie-Anglikom, zwłaszcza nie-Anglikom którym nie chce się nawet popracować…

                Oczywiście jako przeciwnik islamizacji oczekiwałbym jeszcze analogicznego dokręcenia śrubki nierobom śniadolicym chwilowo chronionym przed podobnymi cięciami przez politykę multikulti…

74 lata późnej

                Platania posiada skarby mineralne w głębinach ziemi (niewyeksploatowane) oraz skarby moralne w duszach obywateli (wyeksploatowane)”. – tak przedwojenny dyplomata i literat Jak Karczewski pod płaszczykiem powieści SF „Rok przestępny” odmalował Polskę ok 1930-tego roku. Ciekawe co powiedziałby o Polsce roku 2014-tego…

500 zł stypendium demograficznego?

                Premier Jarosław Kaczyński wymyślił ze aby odwrócić niekorzystne tendencje demograficzne potrzebne będą dopłaty – 500 zł miesięcznie na każde dziecko. To miło z Jego strony a pomysł ten ma wiele uroku, jednak obawiam się że:

Po pierwsze – nie bardzo nas na to stać - internauci wyliczyli szybko że pomysł ten kosztowałby ok ...43 miliardy zł rocznie. 

Po drugie – tę forsę trzeba byłoby jakoś odessać jednym ludziom z kieszeni by móc wypłacić innym. Dalszy wzrost podatków oznaczał będzie ruinę ekonomiczną kraju.

Po trzecie – rozdawnictwo demoralizuje i masa menelstwa złapałaby wiatr w żagle widząc w rozmnażaniu klucz do kasy na jabola…

Po czwarte - w ciągu paru tal mielibyśmy do co Francja - masy "uchodźców" żyjacych z socjału na koszt "niewiernych".

                Jak ja bym zrobił? Ok. niech będzie 500 zł miesięcznie ale wyłącznie w postaci ulg podatkowych i ulg w składce ZUS. Wykluczyłbym dzieci ze związków nieformalnych. Dzięki temu skorzysta nie menelstwo tylko normalni wykształceni i pracujący ludzie.

                Oczywiście spadek wpływów z podatku Pit będzie odczuwalny dla budżetu i trzeba poszukać oszczędności. Gdzie najlepiej? W systemie ZUS. Mamy 2 miliony zdrowych byków wyłudzających renty. Przypuszczam że po ich weryfikacji i odebraniu nienależnych świadczeń dało by się te ulgi zbilansować… Swoja drogą mamy 2014-ty rok - miała właśnie ruszać komercyjna eksploatacja gazu łupkowego. Myślę że wpływ z eksportu mogły by pokryć koszta dopłat, ulg etc. I co? I nic...

Z Ukrainy

                W Kijowie regularna bitwa demonstrantów z policją. Reżim Jakunowycza przyjmuje na dniach pakiet ustaw wzorowanych na specustawach które wymyślił Putin dla zabezpieczenia olimpiady w Soczi – mi.n. swobodne rewizje po mieszkaniach, kontrola rozmówi telefonicznych, drakońskie kary za udział w nielegalnych zgromadzeniach etc. Przerwano koncert artystów z Polski na Majdanie.Wśrod rannych w starciach są dziennikarze z Polski. 

                Źle to wszystko wygląda…

Statystyka nas wyzwoli?

                Watykan potwierdził że w latach 2011-2012 ze stanu kapłańskiego „za pedofilię i inne nadużycia seksualne” wykluczono 384 księży. Cieszy nas fakt czyszczenia szeregów z różnych zboczeńców, ale kościół niestety podając dane w tej formie sam strzela sobie w stopę. Na polskich portalach już króluje informacja: wyrzucono 400 pedofili.

                Oświadczeniu powinna towarzyszyć dokładna statystyka. „za pedofilię wykluczyliśmy tylu, za homoseksualizm tylu, za rozwiązły tryb życia tylu…”. Warto by także wykazać ile było przypadków pedofilii homoseksualnej a ile heteroseksualnej i jaki był wiek ofiar – bo dla mediów „pedofilia kleru” to każdy przypadek kontaktów seksualnych z osobami poniżej 18-tego roku życia. Onoszę wrażenie że Watykan bojąc się medialnego odwetu lobby gejowskiego boi się ujawniać orientację seksualną sprawców. 

O kolonizacji

                Jak wygląda typowa kolonia? Przybywa biały. Zazwyczaj już w chwili przybycia stoi ponad prawem lokalnym. Zazwyczaj lepiej takiemu nie fikać bo z metropolii przybędzie odsiecz. Bardzo często biały wchodzi w układ z lokalnymi kacykami. Kacykowie korzystając z tego kontaktu dostają broń lub inne środki umożliwiające im pokonanie lub likwidację rywali. Biały posiada bezwzględną przewagę ekonomiczną nad tubylcami. Obojętne czy są to eurosy w walizce czy garść paciorków i bele perkalu. Zazwyczaj są to przedmioty niewiele warte w kraju z którego przybywa ale niemożliwe do wytworzenia – a przez to cenne w kolonii.

                Biały nabywa rzeczy pozornie bezwartościowe. Lasy palm kauczukowych, stare kratery wypełnione glinką kimberlitową, jałowe grunty kryjące ropę, rudy wolframu etc. Biały posiada ogromną przewagę cywilizacyjną. Może zaoferować masę przedmiotów luksusowych, lub zwyczajnie użytecznych. Czy będą to żelazne motyki i maczety, czy alkohol – warto popracować u białego by wejść w posiadanie tych dóbr. Kacykowi warto też wejść z nim w układy i zmusić współplemieńców by pracowali dla białego… Watro ułatwić białemu życie, np. udupić kowala który wytapia żelazo z rud darniowych i kuje własne motyki. Z czasem sieć powiązań kacyka i kolonizatora staje się nierozerwalna a kacyk zaczyna pracować dla kolonizatora kompletnie nie licząc się z prawami i potrzebami swojego plemienia. Jest za to wynagradzany przedmiotami np. starą koszulą lub znoszonym kapeluszem które pozwalają mu w oczach współplemieńców stać się „prawie białym”. W pewnym momencie kacyk orientuje się że że biały zrobił go w konia, że latami wykupił całą ziemię i wszyscy pracują dla niego, w dodatku za psie pieniądze, a pośrednictwo kacyka staje się powoli zbędne. W tym momencie kacyk ma dwa wyjścia – wykorzystać resztę autorytetu i stanąć na czele buntu, albo kontynuować interes z białym przedstawiając mu nowe możliwości łupienia plemienia i degradując się do pozycji obozowego kapo.

                Co ty na to nasz kac... tj. co pan na to panie premierze?

Czy 12 tyś to dużo?

                Dziennikarze wywęszyli, że żona J.Owsiaka zarabia w WOŚP 12 tyś miesięcznie. Sądząc z wiader jadu wylanych w artykułach naszym żurnalistom kiepsko ostatnio płacą… Z jednej strony nie podoba mi się że fundacja płaci swoim pracownikom (nie tak wiele – na 33 osoby idzie około miliona rocznie). Słowo fundacja ad definitione powinno oznaczać działanie non profit. Z drugiej rozumiem – kobieta tyra jak na etat – wynagrodzenie jakieś się należy… Czy tak wysokie? To zależy od zakresu obowiązków, odpowiedzialności, jakości pracy, korzyści które niesie… Np. jeśli kobieta negocjując zakupy na kwotę 10 milionów wyszarpie 3% rabatu – to warto jej dać ze 140 tyś rocznie. Gorzej jeśli korzyści z jej zatrudnienia brak…

Przykra sprawa...

                Jan Paweł II przed śmiercią polecił kardynałowi Dziwiszowi by spalił jego osobiste notatki – kilka brulionów zapisków dotyczących głównie przemyśleń związanych z rekolekcjami. Kardynał prośby zwierzchnika i przyjaciela nie spełnił – papiery schował a obecnie przygotowuje do druku. Książka wyszła z tego pokaźna – 700 stron.

                Z jednej strony – postąpił nieładnie. Polecenie było przecież jasne i jednoznaczne. JPII pozostawił ogromną spuściznę pisaną – którą będziemy długo jeszcze badać i analizować. Zawarł w niej to co chciał nam przekazać. Lektura notatki mogą zawierać treści nie do końca jeszcze przemyślane, koncepcje odrzucone jako błędne etc.

                Z drugiej strony niestety nieraz bywało tak że bezcenne notatki i dzienniki wielkich ludzi, dzieła literackie i poezje trafiały do kominka – ku rozpaczy nas, badaczy przeszłości.

                Co ja bym zrobił? Ja też sprzeciwiłbym się woli zwierzchnika. Zachowałbym to dla przyszłych pokoleń. Ale zachowałbym jako zbiór zastrzeżony – do dyspozycji kolejnych papieży i osób przez nich upoważnionych. Jako rzecz cenną ale nie przeznaczoną dla ogółu.

Georadar w Treblince

                Doczytałem sobie trochę o badaniach na terenie obozu w Treblince. Na początku ubiegłego roku zrobiono pomiary georadarowe. Tak jak przypuszczano w glebie pozostały fragmenty gruzu a czasem tylko negatywy po wybranych fundamentach. Odnaleziono splantowaną rampę, zlokalizowano gdzie były komory gazowe i zbiorowe mogiły. Jak się okazało dotychczasowa rekonstrukcja była niedokładna - teren obozu był nieco większy niż obecna strefa upamiętnienia. Zaburzenia struktur gleby siegają nawet 10 metrów w głąb. Zasadniczo wszystko pasuje do opisów sporządzonych przez ocalałych więźniów.

Tu jest kawałek wywiadu z kobietą prowadzącą badania

http://www.youtube.com/watch?v=Y_KlguI-z08

 

A tu można sobie zobaczyć jak wygląda obecnie teren obozu. Nie jestem zolennikiem sztuki nowoczesnej - ale założenie kommemoratywne uważam za  interesującą próbę zmierzenia się z trudnym tematem...

http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=43gzRujgYHY

                Tym samym całkowicie obalono twierdzenia negacjonistów holocaustu powołujących się na „badania” anonimowych Australijczyków którzy podejmowali próby podobnych badań i wierceń przy uzyciu świdrów rdzeniowych na terenie poobozowym w 1999 roku.