BLOG

wedrowycz banner1

O chruszczowie i berii

                Przeczytałem „Tatiana tajna broń” – W Suworowa. Niestety mało czasu było ostatnio – podczytywałem w biegu, po kilka kartek, co mocno psuło przyjemność z lektury i utrudniało tzw. czytanie ze zrozumieniem. Pozycja wartościowa raczej dla czytelników ze wschodu – to część ich historii. Dla nas – mniej – rządy Chruszczowa zainteresują raczej zawodowych historyków i garstkę pasjonatów. Ciekawa jest część o manewrach wojskowych z użyciem prawdziwej bomby atomowej – ale tu przydało by się więcej danych, więcej relacji o losach pojedynczych żołnierzy biorących udział w tym zbrodniczym „eksperymencie”…

                Teza Suworowa – dyskusyjna. Twierdzi że beria i Malenkow chcieli po śmierci Stalina stworzyć z Rosji normalny kraj, ale Chruszczow i Żukow światłych reformatorów zaciukali bo zdecydowali się brnąc dalej w komunizm. Owszem zetknąłem się już z nią – pisał o tym Radziński (z pozycji krytycznych). Taką wizję lansują nachalnie potomkowie Ławrentija berii. Zastanawiam się jednak nad problemem: czy wielokrotny morderca, zwyrodniały sadysta i zarazem jeszcze pedofil byłby w stanie cokolwiek normalnego zbudować? (To trochę jak wizje paktu ribbentrop-Beck. Iść z hitlerem na ZSRR. Niby można było ale trzeba brać poprawkę na to że byłby to sojusz z osobnikiem chorym umysłowo).

                Polski tytuł też kieeeeepski – niestety nasi tłumacze cierpią na manię przerabiania tytułów oryginalnych. „Na imię miała Tatiana” – brzmiałoby po prostu lepiej. Zwłaszcza że bomba ta de facto tajna nie była. Cały świat wiedział że ruscy to mają

 

tatiana

 

za mało czytam... o wiele za mało..

Spadek po "Edwardzie Szczodrym"

                Gierek nabrał kredytów na zachodzie. Zbudował za nie ponad 500 zakładów przemysłowych. Nie było to szczególnie trudne – w kraju średnia płaca wynosiła 20 dolarów, za głupi milion zielonych 50 tyś robotników tyrało przez miesiąć… Dla szeregu fabryk zakupiono używane obrabiarki niemieckie i francuskie – na zachodzie już się zakumulowały i miały iść na złom. U nas posłużyły jeszcze dwie dekady… Dzięki temu odnowiono prawie cały park maszynowy (choć ołówki d.Majewskiego z Pruszkowa do upadku komuny produkowano na carskich maszynach…). Za ten skok cywilizacyjny zapłaciliśmy straszliwą nędzą i kryzysem lat 80-tych.

                Gierek planował spłacić kredyty produkcją. Kłopot w tym że to co produkowaliśmy zakupionymi maszynami wedle zakupionych starych-a-zatem-niedrogich zachodnich technologii było nowoczesne jak na nasze dziadowskie warunki. Dla odbiorcy zachodniego te produkty były przestarzałe o dekadę lub dwie. Część produkcji kupował ZSRR płacąc surowcami, swoimi wyrobami, lub rublem transferowym… Trochę upychaliśmy w krajach III świata. Długów nie było jednak z czego płacić. Jaruzelski zdołał utrzymać trupa jeszcze przez dekadę ale i jego przygniotła ekonomia. Kraj się zawalił pod połączonym ciężarem długów wewnętrznych i zewnętrznych, inflacji i niedoborów podstawowych produktów.

                W 1989-tym PKB Polski był pięciokrotnie niższy niż najbiedniejszych krajów zachodnich. Większość naszych wyrobów była o co najmniej dwie dekady zapóźniona technologicznie w stosunku do zachodnich. Środowisko naturalne było w wielu miejscach poważnie zdegradowane – ochroną przyrody zajmowano się tylko tam gdzie partia pozwoliła.

                Podjęto decyzję o prywatyzacji. Bardzo szybko zmieniła się w chaotyczną wyprzedaż wszystkiego jak leci. Pieniędzmi doraźnie łatano dziury budżetowe, nie inwestowano w projekty rozwojowe. Korwin Mikke postulował by część pieniędzy z prywatyzacji przeznaczyć na emerytury dla ludzi którzy ten majątek wytworzyli – ale wykpiono go jako „oszołoma”.

                Prywatyzacja była konieczna – urealnienie plac do poziomu 150 dolarów sprawiło że władza nie była już w stanie utrzymać swoich niewolników. Problem w tym że wyprzedawano nie firmy zadłużone lub zbankrutowane ale przeciwnie – najnowocześniejsze i przynoszące zyski… Niemcy kupowali polskie zakłady zazwyczaj za ułamek wartości i zamykali je, czasem przekształcając w magazyny spedycyjne swoich wyrobów. W wielu przypadkach kupowali zakłady poniżej ceny gruntu i wyburzali by sprzedać działki deweloperom. A czasem wyburzali by pozbyć się konkurencji – czego przykładem są zakłady ELWRO. Tylko nieliczne doczekały się inwestycji ze strony zagranicznych właścicieli. Napływ kapitału zagranicznego objawił się głównie w postaci supermarketów…

                Dziś obce koncerny produkujące i handlujące w Polsce doją nas na ok 70 miliardów euro rocznie – tyle wynosi ich zysk. Kolejne kilkadziesiąt miliardów to zyski które transferują na zachód zagraniczne banki. Te pieniądze zasilają gospodarke starej unii - a mogłyby pracować w Polsce. Zatory płatnicze są zmorą bardzo wielu firm. Niejedna przez to upadła.  Większa część prasy jest w rękach niemieckich.

                W 1989-tym popełniono błąd. Wybrano złą drogę. Zmarnowano potencjał, roztrwoniono kapitał – nie był wprawdzie duży – ale innego nie było. Z perspektywy niemal ćwierćwiecza widzimy jak wielu mądrych ludzi ostrzegało naszych władców. I jak bardzo zostali zlekceważeni…

Spadek po "Edwardzie Szczodrym"

                Gierek nabrał kredytów na zachodzie. Zbudował za nie ponad 500 zakładów przemysłowych. Nie było to szczególnie trudne – w kraju średnia płaca wynosiła 20 dolarów, za głupi milion zielonych 50 tyś robotników tyrało przez miesiąć… Dla szeregu fabryk zakupiono używane obrabiarki niemieckie i francuskie – na zachodzie już się zakumulowały i miały iść na złom. U nas posłużyły jeszcze dwie dekady… Dzięki temu odnowiono prawie cały park maszynowy (choć ołówki d.Majewskiego z Pruszkowa do upadku komuny produkowano na carskich maszynach…). Za ten skok cywilizacyjny zapłaciliśmy straszliwą nędzą i kryzysem lat 80-tych.

                Gierek planował spłacić kredyty produkcją. Kłopot w tym że to co produkowaliśmy zakupionymi maszynami wedle zakupionych starych-a-zatem-niedrogich zachodnich technologii było nowoczesne jak na nasze dziadowskie warunki. Dla odbiorcy zachodniego te produkty były przestarzałe o dekadę lub dwie. Część produkcji kupował ZSRR płacąc surowcami, swoimi wyrobami, lub rublem transferowym… Trochę upychaliśmy w krajach III świata. Długów nie było jednak z czego płacić. Jaruzelski zdołał utrzymać trupa jeszcze przez dekadę ale i jego przygniotła ekonomia. Kraj się zawalił pod połączonym ciężarem długów wewnętrznych i zewnętrznych, inflacji i niedoborów podstawowych produktów.

                W 1989-tym PKB Polski był pięciokrotnie niższy niż najbiedniejszych krajów zachodnich. Większość naszych wyrobów była o co najmniej dwie dekady zapóźniona technologicznie w stosunku do zachodnich. Środowisko naturalne było w wielu miejscach poważnie zdegradowane – ochroną przyrody zajmowano się tylko tam gdzie partia pozwoliła.

                Podjęto decyzję o prywatyzacji. Bardzo szybko zmieniła się w chaotyczną wyprzedaż wszystkiego jak leci. Pieniędzmi doraźnie łatano dziury budżetowe, nie inwestowano w projekty rozwojowe. Korwin Mikke postulował by część pieniędzy z prywatyzacji przeznaczyć na emerytury dla ludzi którzy ten majątek wytworzyli – ale wykpiono go jako „oszołoma”.

                Prywatyzacja była konieczna – urealnienie plac do poziomu 150 dolarów sprawiło że władza nie była już w stanie utrzymać swoich niewolników. Problem w tym że wyprzedawano nie firmy zadłużone lub zbankrutowane ale przeciwnie – najnowocześniejsze i przynoszące zyski… Niemcy kupowali polskie zakłady zazwyczaj za ułamek wartości i zamykali je, czasem przekształcając w magazyny spedycyjne swoich wyrobów. W wielu przypadkach kupowali zakłady poniżej ceny gruntu i wyburzali by sprzedać działki deweloperom. A czasem wyburzali by pozbyć się konkurencji – czego przykładem są zakłady ELWRO. Tylko nieliczne doczekały się inwestycji ze strony zagranicznych właścicieli. Napływ kapitału zagranicznego objawił się głównie w postaci supermarketów…

                Dziś obce koncerny produkujące i handlujące w Polsce doją nas na ok 70 miliardów euro rocznie – tyle wynosi ich zysk. Kolejne kilkadziesiąt miliardów to zyski które transferują na zachód zagraniczne banki. Te pieniądze zasilają gospodarke starej unii - a mogłyby pracować w Polsce. Zatory płatnicze są zmorą bardzo wielu firm. Niejedna przez to upadła.  Większa część prasy jest w rękach niemieckich.

                W 1989-tym popełniono błąd. Wybrano złą drogę. Zmarnowano potencjał, roztrwoniono kapitał – nie był wprawdzie duży – ale innego nie było. Z perspektywy niemal ćwierćwiecza widzimy jak wielu mądrych ludzi ostrzegało naszych władców. I jak bardzo zostali zlekceważeni…

O syfie komuny

                Jeśli ktoś z dzisiejszych 20-latków chce zrozumieć jakim niewyobrażalnym syfem była komuna to niech przemyśli taką informację: w połowie lat osiemdziesiątych prywatne cukiernie skupowały obraną skórkę pomarańczową.

Kisiel z mózgu

                Po totalnym odlocie Korwina-Mikke kolejny przypadek kompletnego niezrozumienia świata i głębokiego zidiocenia politycznego pokazał jeden z liderów naszego pożal-się-Boże ruchu hłe hłe „narodowego” niejaki Winnicki. Doszedł mianowicie do wniosku że najgorszym złem jest PiS co upublicznił w atakach na partię, J.Kaczyńskiego oraz politykę wschodnią którą próbuje realizować opozycja.

                Niestety nasi „narodowcy” to panslawiści od czasów wczesnego Dmowskiego głęboko wierzący w przywódczą rolę Rosji jako zbawcy wszystkich narodów słowiańskich.

                Niestety chłopaki chyba niewiele czytają i nie słyszeli o prometeizmie. Oni po prostu nie rozumieją co dzieje się na wschodzie i co musimy zrobić by zapewnić sobie bezpieczeństwo.

                Niestety Ruch Narodowy skompromitował się ostatnio straszliwie przegrywając na całej linii z cwaniakami z PO którzy używając szczupłej garstki prowokatorów z marszem niepodległości po raz kolejny zrobili co chcieli i co było dla nich politycznie wygodnie.

                Niestety włam do kompa obnażył żałosną nędzę moralną kierownictwa która wyziera z upublicznionej korespondencji P.Holochera. W szczególności ciekawe są kawałki dotyczące tworzenia fałszywych list poparcia dla KNP celem neutralizacji oddanych „na konkurencję” głosów… (opisał to Korwin-Mikke).

                No wreszcie na koniec: drodzy „najonaliści” – pomyślcie logicznie: załóżmy że przekroczycie próg wyborczy i wprowadzicie kilku posłów do sejmu. Co dalej? By mieć szanse inicjatywy ustawodawczej musicie zawszeć koalicję. Nieodwzajemniona miłość do Rosji popchnie was w ramiona SLD lub palikociarni. Rozmowy z czerwonymi to będzie Wasz polityczny koniec. Kilku – kilkunastu kolesi nachapie się diet poselskich ale wasza partia wyląduje na śmietniku historii bo łaszenia się do komuchów wyborcy wam nie wybaczą. Na cwaniaków z PO jesteście za ciency – zrobią was w trąbę po raz kolejny. A po takich głupich wypowiedziach PiS każe wam długo klęczeć w worach pokutnych zanim w ogóle podejmie rozmowy.

               

Rozwiązać ZNP

                Związek nauczycielstwa polskiego pogubił się definitywnie. Broni bowiem nauczycieli wprowadzających elementy programu gender. http://www.fronda.pl/a/zwiazek-nauczycielstwa-polskiego-w-obronie-nauczycieli-gender,32609.html Nigdy nie miałem dobrego mniemania o belfrach. Zbyt wiele krzywd pamiętam z okresu gdy sam padałem ofiarą systemu edukacji. Efekty „pracy wychowawczej” polskiej szkoły obserwujemy codziennie na ulicach.

                Jednak ZNP podpada mi z nurzącą regularnością. Najpierw zblatował się z komuchami z SLD – sprzed wyborami w 2005-tym stając się nieomal agendą partii. Występował przeciw ministrowi Giertychowi – działając tym samym na szkodę nauczycieli i normalnych uczniów. We wrześniu br. odciął się od protestów „solidarności” i postulatów by obalić rząd który zamknął 2500 szkół. Teraz wydaje nasze dzieci na łup zboczeńców.

O kapuścianych łbach

                Czarne skrzynki Tu-154M nie zostały sfałszowane, a polska dyplomacja zrobiła wszystko, by odzyskać wrak prezydenckiej maszyny, która 10 kwietnia 2010 roku rozbiła się w Smoleńsku - to ustalenia polskich śledczych, o których informuje "Gazeta Wyborcza". (za Onetem). Śledztwa w tych sprawach umorzono.

                Tak mi się zdaje że oficerowie prowadzący mocno kogoś pociągnęli swoich TW za smycze. Mam nadzieję ze sędziowie i prokuratorzy którzy pojęli tę decyzję będą się w przyszłości musieli bardzo gęsto tłumaczyć. Chcą z nas zrobić idiotów? 

                Jeśli skrzynki nie zostały sfałszowane to dlaczego istnieje 6 różnych kopi nagrania, po które nasi dyplomaci kilka razy latali do Moskwy? Jeśli „zrobili wszystko”, a wrak nadal nie wrócił do kraju to widocznie niewiele mogą…

Z Kijowa

                Kompletnie nie wiadomo co dzieje się w Kijowie a nasi dziennikarze nie ogarniają tematu. W nocy policja rozbiła barykady w centrum miasta – ale nie dokonywano aresztowań demonstrantów. Informacje ze stron ukraińskich - bardzo niejednoznaczne.

o przeklinaniu i rzyganiu

                Wieści ze świata polityki sprawiają ze chce mi się kląć i rzygać… W piątek PO ukradło ludziom 150 miliardów złotych na emerytury, oraz na pocieszenie ułatwiło OFE „robienie strat” poprzez „inwestowanie” za granicą. Tak beprecedensowa grabież (każdy emert straci na tym kilkanacie - kilkadziesiat tysięćy zł) pownna wyrzucić tuskowców poza nawias społeczeństwa i uniemożliwić jakikolwiek powrót do polityki ludziom którzy kiedykolwiek choćby otarli się o to ugrupowanie. Niestety:   Wedle aktualnego sondażu nadal mają 25% poparcia. A w rzeczywistości mają 37% bo kolejne 6% chce głosować na „Szalupę Gowina” i podobna liczba – na palikota. Koalicja, a w każdym razie daleko idącą współpraca tych 3 ugrupowań jest bardzo prawodpodona…

                10% oddało by głos na SLD. Pomijam już afery w które umoczeni byli prominenci tej partii – czy ludzie zapomnieli bilans rządów „czerwonych”? Dekadę temu „towarzysze” doprowadzili nas do czarnej dziury – bezrobocie sięgnęło 20% a dla łatania budżetu wprowadzono podatek belki… Ruch Narodowy to chyba w ogóle jakaś wydmuszka potrzebna służbom do podgryzania PiS od prawej strony. UPR i KNP nie istnieją w świadomości wyborców, a sam PiS wolno oscyluje w lewo…

               

Szewc

Ładna recenzja "Szewca z Lichtenrade" 

http://www.konflikty.pl/a,4562,Ksiazki,Andrzej_Pilipiuk_.html