BLOG

wedrowycz banner1

wyimek z dyskusji

Na weryfikatorium.

*

1 masa ludzi się nad tym w ogóle nie zastanawia. Rozróżnianie dobra i zła masie Polaków sprawia trudność a dla wielu jest kompletnie niewykonalne. Oni nie umieją pojąć tego "2 + 2" bo są przekonani że władza to dobra ciocia która pieniądze drukuje - tylko czemu do cholery tak mało.

2 potrzebne są konkretne definicje i konkretne przykłady - wzorzec postępowania dla mas. To zadanie elity której nie mamy. oraz w sprawach trudniejszych - autorytetów moralnych - które mamy sfalsyfikowane. Jeden kolo wie że to nie ładnie kraść, mordować i gwałcić i religia to potępia, inny religię odrzucił więc trzeba mu to wytłumaczyć tak by pojął.

3 brak rozpaczliwie świadomości ekonomicznej na poziomie podstawowym - w efekcie ludzie biorą pożyczki u lichwiarzy lub wpadają w pętlę setek innych drobnych oszustw w rodzaju "do nowej taryfy tablet za złotówkę" albo kupują samochody w systemie argentyńskim...

4 jak nie szukając daleko ja 15 lat temu wpakowałem się w III filar - przekonany że teraz mamy już prawdziwą wymienialną walutę, i co jak co ale poważna firma zawsze zapewni zyski wyższe niż jakaś tam inflacja.

5 ludzie kompletnie nie rozumieją że wszystko się łączy a procesy polityczne i są ściśle zapętlone. Że brak lustracji i dekomunizacji daje w efekcie zarobki 1300 brutto. ect

6 brak definicji lub ich powszechna nieznajomość sprawiają że obecna PO-muna zwana jest liberalizmem...

 

*

I jeszcze odnośnie punktu 5. Niemcy od lat bezczelnie dorabiają nam gębę antysemitów i spawców shoach. Nasze MSZ  nie reaguje - choć kazde użycie określenia "polskie obozy" powinno się kończyć dziką awanturą dyplomatyczną, procesem i żądaniami miliardowych odszkodowań. W efekcie zszarganej opinni premier UK może na każdym kroku wycierać sobie gębę Polakami ku radości angilskich lumpów i innych zachodnich dyplomatów.  

wyimek z dyskusji

Na weryfikatorium.

*

1 masa ludzi się nad tym w ogóle nie zastanawia. Rozróżnianie dobra i zła masie Polaków sprawia trudność a dla wielu jest kompletnie niewykonalne. Oni nie umieją pojąć tego "2 + 2" bo są przekonani że władza to dobra ciocia która pieniądze drukuje - tylko czemu do cholery tak mało.

2 potrzebne są konkretne definicje i konkretne przykłady - wzorzec postępowania dla mas. To zadanie elity której nie mamy. oraz w sprawach trudniejszych - autorytetów moralnych - które mamy sfalsyfikowane. Jeden kolo wie że to nie ładnie kraść, mordować i gwałcić i religia to potępia, inny religię odrzucił więc trzeba mu to wytłumaczyć tak by pojął.

3 brak rozpaczliwie świadomości ekonomicznej na poziomie podstawowym - w efekcie ludzie biorą pożyczki u lichwiarzy lub wpadają w pętlę setek innych drobnych oszustw w rodzaju "do nowej taryfy tablet za złotówkę" albo kupują samochody w systemie argentyńskim...

4 jak nie szukając daleko ja 15 lat temu wpakowałem się w III filar - przekonany że teraz mamy już prawdziwą wymienialną walutę, i co jak co ale poważna firma zawsze zapewni zyski wyższe niż jakaś tam inflacja.

5 ludzie kompletnie nie rozumieją że wszystko się łączy a procesy polityczne i są ściśle zapętlone. Że brak lustracji i dekomunizacji daje w efekcie zarobki 1300 brutto. ect

6 brak definicji lub ich powszechna nieznajomość sprawiają że obecna PO-muna zwana jest liberalizmem...

 

*

I jeszcze odnośnie punktu 5. Niemcy od lat bezczelnie dorabiają nam gębę antysemitów i spawców shoach. Nasze MSZ  nie reaguje - choć kazde użycie określenia "polskie obozy" powinno się kończyć dziką awanturą dyplomatyczną, procesem i żądaniami miliardowych odszkodowań. W efekcie zszarganej opinni premier UK może na każdym kroku wycierać sobie gębę Polakami ku radości angilskich lumpów i innych zachodnich dyplomatów.  

O ochronie ludności

                Prezydent FR Putin zażądał od swojego parlamentu zgody na użycie wojsk celem „ochrony rosyjskiej ludności na Ukrainie”. (czytaj pewnie straszy Ukraińców i testuje zachód - bo jakby naprawdę planował najazd to po prostu by najechał, a parlament klepnąłby to post factum).

                Niemieckie (czemu akurat niemiekcie? Dlaczego nie nie unijne?) MSZ zażądało od niego wyjaśnień. Zdaje się nie bardzo potrafił udzielić odpowiedzi.

                A przecież rzecz jest do dogadania – skoro Rosja obawia się że ich rodacy lub obywatele mogą paść ofiarą „upowców” – to przecież mogą zapewnić im ewakuację do ojczyzny. Rosja Kraj wielki, dwa-trzy miliony luda przecież pomieści…

+++Z Ukrainy+++

Liczba ofiar protestów wzrosła do 94 - nadal umierają ciężko ranni. 

Ponad 400 osób nadal przebywa w szpitalach.

*

Na krymie rosyjskie zbrojne prowokacje, zachodni okręg wojskowy postawiony w stan gotości bojowej. 

10 euro za 100 wpisów

                Jakieś pół roku temu w komentarzach na Onecie przy okazji tekstów historycznych wspominano sporadycznie o zbrodni wołyńskiej. Generalnie pisanie o tym kwalifikowało usera jako kibola, nacjonalistę i mohero-pislamistę któremu trzeba „dać odpór” – tzn. słownie dokopać.

                Obecnie nie wiedzieć skąd zaroiło się od „znaffców chistorii” i „patryotów” którzy wszystkie wydarzenia na wschodzie sprowadzają do problemu ukraińskiego "faszyzmu" i ludobójstwa. Widać wyraźnie że ktoś tym ręcznie steruje to jest sądząc po frazach zestaw kilkudziesięciu „gotowców” „zmień kilka wyrazów i wklej”. Choć część wpisów może pochodzić też od różnych "pożytecznych idiotów" nie będących na listach płac partii rosyjskiej. Obok produkują się płomienni „obrońcy demokracji” potępiający Majdan i uważający janukowycza za legalną władzę. Od czasu do czasu przemknie pochwała ministra sikorskiego. 

                Rzygać się chce…

Podczytuję...

...Różne artykuły wspomnieniowe o senatorze Z.Romaszewskim. Naszła mnie taka refleksja - gdyby to jemu nia nie michnikowi  Wałęsa  powierzył stworzenie "Gazety Wyborczej" jak bardzo inny świat mielibyśmy dziś za oknem... 

Żal...

Miłośnikom harcerstwa

Polecam stronkę o krzyżach harcerskich. 

http://www.krzyzharcerski.pl/

Z kuźni

 -Wysłannicy nieistniejącego kraju odnajdują w domu dziecka swoją księżniczkę której magiczne moce pozwalają znaleźć żyły złota – mruknęła ex agentka. - A myślałam że nic mnie już w życiu nie zdziwi.

Ciekawe...

        Polska pod rządami PO pożyczyła w ciągu ostatnich 7 lat 400 miliardów zł. Po ponad 10 tyś zł na głowę każdego Polaka! Ciekawe na co zmarnowano moją część tej kasy?

O złocie

pieniądz to uniwersalny ekwiwalent wymiany.
coś o ustalonej wartości co można wymienia na towary i usługi i przyjmować jako zapłatę z gwarancją że będzie można puścić to puścić dalej w obieg.

Żeby to działało pieniądzem powinny być rzeczy występujące w ograniczonej ilości, których zdobycie wymaga znacznego wysiłku i które służą zasadniczo tylko do płacenia.

np. u zarania naszej państwowości na ziemiach słowiańskich płacono:

a) skórkami kun i wiewiórek spinanymi w całe pęczki (przy czym skórki golono by nie można z nich było uszyć płaszcza

b) płótnem w postaci szmatek

c) siekańcami - tzn monetami zachodnioeuropejskimi, rzymskimi i arabskimi które dla wygody rozmieniano na drobne przy użyciu pieńka i siekierki.

W średniowieczu dominowała moneta bita ze srebra, potem pojawiła się też moneta złota - dla poważniejszych transakcji.

Oparcie walut na kruszcach było wygodne. W zasadzie nie było inflacji - ceny były w zasadzie stałe. Problem stanowili władcy którzy dodawali do srebra trochę miedzi. Albo trochę więcej miedzi. Albo tacy którzy podrabiali monety sąsiadów bijąc je z "surowców zastępczych".

System zaczął się psuć gdy wymyślono banknoty. Chińczycy mieli je już w średniowieczu, ale w europie ta zaraza na dobre zaczęła się w XIX wieku. Do wieku XX-tego w zasadzie to działało - bo każdy banknot w każdym banku można było na żądanie w dowolnej chwili wymienić na złote monety.

Problem był w czasie wojny gdy najpierw pojawiały się problemy z tą wymianą potem stosowano radosny dodruk banknotów a na koniec zostawałeś z garścią papierków bo już nie było państwa które je emitowało.

(choć moja prababka jeszcze w latach 70-tych chomikowała sporo carskich banknotów - przekonana ze gdy czerwoni zostaną pogonieni znowu będzie je można wymienić na złoto...i nie była w tym odosobniona! - takie było zaufanie do carskiego rubla!)

*

Po wycofaniu się z obowiązku natychmiastowej wymiany papierków na złoto w USA (bodaj 1932 rok) przez jakiś czas zachowano parytety złotowy - tzn ustalano że za ilość X danej waluty można nabyć ilość y złota. Potem z tym zerwano i hulaj dusza.

Przyklad: złota amerykanska 20$ waży uncję. Do 1932 roku sprawa była oczywista. 20 dolarów to uncja złota. Uncja złota to dwadzieścia dolarów. Obecnie uncja złota kosztuje ok 1300 dolarów.  Czyli dolar stracił na wartości jakieś 65 razy... 

Obecnie "pieniądz oparty jest na sile gospodarki kraju" (bełkot) a jego wartość ustalają za drodze zażartej walki właściciele drukarni banknotów i międzynarodowi spekulanci.

O tym co dzieje się z gospodarką świata niech świadczy fakt że cena złota wzrosła z 40 tyś zł za kilogram ok 1999-tego do 140 tyś za kilogram - obecnie.

Za jednego "samochodzika" dostawałem- ekwiwalent 100 gram złota. 
Dziś musiałbym dostać 14 tyś. przy czym ceny detaliczne żywności wzrosły w tym czasie też mniej więcej 3,5-4 razy.

Zasadniczo złoto ma jedną zaletę - nadal każdy je akceptuje jako uniwersalny ekwiwalent wymiany. I do tego trudno je zniszczyć. Dom się spali - ale jak wiesz gdzie było - to stopione i zanieczyszczone ale odzyskasz... Można je zakopać w ziemi i się nie zniszczy. 

Wady? No cóż - łatwo mogą ci ja zaiwanić (wczoraj w Poznaniu kilkuletni Cyganiak rąbnął u jubilera pół kilogramową sztabkę) a jak przetopią to już nie poznasz swojego...