BLOG

wedrowycz banner1

Dokopcie mu raz jeszcze...

Na Onecie odgrzewany kotlet – artykuł o filmie „Uprowadzenie Agaty”. Autorka półgębkiem wspomniała że film jest na faktach – ale o tym że reżyserował go współpracownik UB – TW „Krost” już nie wspomniała.

Szczególnie ciekawa była analiza komentarzy. Trochę wpisów ludzi którzy artykuł uzupełniali informacjami jak reżyserowana przez ubeków sprawa zniszczyła marszałka Kerna. Sporo wpisów ludzi wysłanych „na front ideologiczny” – plujących na zmarłego mecenasa ile wlezie. Trochę wpisów internetowego matołectwa które uznało chyba że „Kern był moheren z PiS-u” i trzeba mu dowalić. Z wypowiedzi wynika że zielonego pojęcia nie mają komu dowalają – kopią nieboszczyka wiedzieni tylko instynktem stadnym…

Wyobrażam sobie jak bardzo Pan Mecenas dopiekł czerwonym skoro jeszcze tyle lat po Jego śmierci wysyłają stada swoich piesków by szczały na dawno wystygłą mogiłę. Smutne i symptomatyczne…

Złota myśl ministra

nieistotne jest, kto zaczął bójkę. Dla mnie kluczowe pytanie w tej sprawie brzmi: jak to się stało, że kibole znaleźli się na plaży, wśród normalnych ludzi.

Oświecę pana: Znaleźli się bo przyjechali wcześniej i przed meczem poszli nad morze. Zasadnicze pytanie brzmi: skoro kibole to taki strasznie niebezpieczny element czemu na plaży nie było chociaż kilku patroli Policji? A może byli jacyś tajniacy - bo zdaje się to policja z Gdyni winą za zajście obarcza naszych drogich meksykańskich gości, tych co to na plażę chodzą z nożami szturmowymi... 

Że niby co!?

dowiedziałem się właśnie że brylanty są obłożone w Polsce podatkiem vat w wysokości 23% 

Epoka cudów

Na plaży w Gdyni doszło do utarczki. Po jednej stronie stanęli Meksykanie – grupa marynarzy, adeptów szkoły piechoty morskiej którzy odwiedzali miasto żaglowcem. Po drugiej stornie – kibice Ruchu Chorzów. Policja nie spieszyła się z interwencją – choć na plaży mogła być w 3-5 minut dotarła po 50-ciu.

Wedle pierwszych doniesień zwyrodniali kibole kierujący się pobudkami faszystowsko-rasistowskimi napadli i pobili pokojowo nastwionych żeglarzy… (swoją drogą jaki u diabła rasizm skoro w Meksyku żyją głównie biali!?). Media zaskamlały „znowu ci wstrętni kibole”. Jednak już kilkanaście minut po burdzie w necie pojawiły się filmiki pokazujące jak przybyła policja użera się z marynarzami którzy ewidentnie trzeźwi nie są. Do tego gruchnęła wieść że kilku Polaków przebywa w szpitalu gdzie opatrywane są im rany cięte zadane przez gości zbrojnych w noże szturmowe i tulipany. Media (choć nie wszystkie) szybko spuściły z tomu.

Wedle kolejnych doniesień burdę wszczeli pijani w sztok Meksykanie którzy nie przewidzieli że Polacy nie pozwolą bezkarnie obmacywać stawiającej opór dziewczyny, nie przewidzieli też że Polaków jest o kilka setek więcej niż im się wydawało…

Policja nie podjęła interwencji odpowiednio wcześnie – bo prawdopodobnie „hodowała zadymę” – dawała czas by burda którą można stłumić w zarodku rozlała się możliwie szeroko. Polityczne zamówienie na trupa?

Nie mam większych złudzeń co do naszego kochanego kibolstwa – jest to pomijając nieliczne wyjątki nieciekawa banda. Patrząc jednak na tę sytuację widzę że wpisuje się ona w szerszy scenariusz. Od pewnego czasu media regularnie szczują nas na kiboli a sami kibole regularnie wycinają jakieś głupie numery lub dają się sprowokować.

Podejrzewam że po ubiegłorocznych zadymach pod transparentami „Donald matole twój rząd obalą kibole” władza poszła po rozum do głowy i służby umieścili w ruchu kibicowskim swoją agenturę lub zaktywizowały „śpiochów”.

Cel jest oczywisty – przed wyborami samorządowymi w 2014-tym problem kibiców musi być ostatecznie rozwiązany. Sama kampania zohydzająca dużo nie daje – dlatego podobne wypadki będą się mnożyć. Apeluję do kibiców. Nie bądźcie naiwni. Patrzcie na ręce swoim kumplom. Nie wszyscy na żylecie i w kotle są naprawdę „wasi”. Unikajcie jak ognia wszelkich prowokacji.

Cel jest oczywisty – przed wyborami samorządowymi w 2014-tym problem kibiców musi być ostatecznie rozwiązany. Sama kampania zohydzająca dużo nie daje – dlatego podobne wypadki będą się mnożyć. Apeluję do kibiców. Nie bądźcie naiwni. Patrzcie na ręce swoim kumplom. Nie wszyscy na żylecie i w kotle są naprawdę „wasi”. Unikajcie jak ognia wszelkich prowokacji.

Podwójny wstyd

                Senat Dolnośląskiej Szkoły Wyższej przyznał doktorat honoris causa Zygmuntowi Baumanowi. Profesor odmówił przyjęcia „by nie narażać uczelni na ataki”. Ponieważ nikt wcześniej tym zaszczytem tak ostentacyjnie nie wzgardził senat szkoły zbiera się ponownie by radzić co z tym fantem…

                Drodzy panowie senatorzy – wyjście jest jedno – za próbę uhonorowania NKWD-ysty powinniście ładnie przeprosić i zwolnić się z roboty do której wykonywania i tak brak wam kwalifikacji moralnych i intelektualnych. Możecie też wybrać się do psychiatry – bezrobotnym przysługuje darmowa opieka medyczna.

Equilibrium?

Julian Savulscu – „bioetyk” z Oxfordu (przy okazji zwolennik modrestw eugenicznych na niemowlętach) chce „poparawiać moralność famakologicznie” – ergo – ponieważ ludzie się zabijają i molestują postuluje szeroki dostęp do środków obniżających agresję i popęd płciowy. (tylko na razie nie wiadomo czy będą zwyczajnie dostępne w aptekach dla chętnych czy może aplikowane każdemu pod przymusem…).

Czytam o tym i przyomniam sobie książkę Iry Levina „Ten wspaniały dzień” wydaną w 1970-tym (ekranizacja luźno oparta na wątkach powieści pt. „Equlibrum” z 2002-giego.). 30 lat temu to był fantastyka…

O księżniczkach

Wyobraźmy sobie teraz że nie było wielkiego przetasowania. Nie wybuchła II wojna światowa. Żadne fale wielkiej historii nie wyniosły mułu dennego na szczyt… Co w takiej rzeczywistości porabiałyby księżniczki III RP?

Monika Jaruzelska, z zawodu projektantka mody. Tata-dyktator kupił jej willę we Włoszech. (Ciekawe jak na nią uskładał mając generalskie pobory rzędu trzystu dolarów miesięcznie i to po oficjalnym kursie…) Gdyby trwała II RP Jaruzelscy – szlachecka rodzina z okolic Ciechanowca zapewne bez trudu zebrała by pieniądze by umieścić ją w dobrej szkole w mieście. Może szarpnęli by się na mieszkanie dla niej. Dalej zapewne by sobie w życiu poradziła.

Agata Buzek – o niej nie wiem wiele. Jej kariera aktorska zaczęła się w chwili gdy tata był premierem – ale na dobre się rozwinęła jak poleciał w polityczny niebyt. Ciągle gdzie występuje, dostawała nagrody i nominacje. Zapewne w rzeczywistości alternatywnej robiłaby to samo i też dobrze.

Magdalena Wałęsówna – młoda baletnica już w wieku wczesnocielęcym grająca solowe role… Gdy Lech Wałęsa był prezydentem ludzie paskudnie wyzłośliwiali się na temat jej „kariery”. Słyszałem jednak opinie że była bardzo dobra. Niestety skutkiem fatalnej kontuzji kolana musiała zrezygnować z kariery i obecnie jest instruktorką w szkole baletowej. Myślę że bez ojca prezydenta miałaby mniejsze szanse – bo ojciec elektryk obdarzony liczną rodziną zapewne nie zebrałby pieniędzy by posłać ją na kursy. Gdyby natomiast Wałęsowie pozostali w Lipnie mogłaby się udzielać np. w regionalnym zespole pieśni i tańca. Może nie skoczyłaby wysoko ale pewnie robiłaby to co lubi.

Aleksandra Kwaśniewska. Osiągnięcia? Magisterka z psychologii (ale do pracy w zawodzie się nie załapała), prowadziła program telewizyjny ale ją wywalili… Potem znowu się wkręciła. Czy bez koneksji dała by sobie radę? Ja ją widzę co najwyżej jako ekspedientkę w małym żydowskim sklepiku na Podlasiu.

Kasia Tusk mogłaby zostać kelnerką w kaszubskiej restauracji np. w Szymbarku. No chyba że naprawdę zna się na modzie…

A ja? co byłoby ze mną? 

Kozackie bajki

kilka fajnych produkcji offo-wych produkcji naszych braci kozaków...

http://www.youtube.com/watch?v=5kzstnGsfGs
http://www.youtube.com/watch?v=6NTIQv4N3iE
http://www.youtube.com/watch?v=1sOdjBSK67Q

polecam zwłaszcza trzeci odcinek ;)

I tu cholera pytanie - dlaczego u nas nie kręcimy takich filmów?  
Koszta przecież - zaniedbywalne... :roll:

*

a ten fajny projekt utknął na mieliźnie kryzysu który dupcy Roję jeszcze mocniej niż nas...
Tzn. rzecz jest nakręcona. częściowo zmontowana - brak tylko efektów specjalnych.

http://www.youtube.com/watch?v=HaRwlTF_yIE

wygrzebane w necie

10 SPOSOBÓW NA MANIPULACJĘ SPOŁECZEŃSTWEM

1 – ODWRÓĆ UWAGĘ
Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji.
Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki.
„Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy.
Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami (cyt. tłum. za „Silent Weapons for Quiet Wars”).

2 – STWÓRZ PROBLEMY, PO CZYM ZAPROPONUJ ROZWIĄZANIE

Ta metoda jest również nazywana „problem – reakcja – rozwiązanie”. Tworzy problem, „sytuację”, mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych.
Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności.
(Przykład-spalenie Reichstgu, WTC...)

Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.

3 – STOPNIUJ ZMIANY
Akceptacja aż do nieakceptowalnego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 1980. i 1990.: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku – zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję.

4 – ODWLEKAJ ZMIANY
Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako „bolesnej konieczności” i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca.
Do tego społeczeństwo,gawiedź, ma zawsze naiwną tendencję do zakładania, że „wszystko będzie dobrze” i że być może uda się uniknąć poświęcenia.
Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.

5 – MÓW DO SPOŁECZEŃSTWA JAK DO MAŁEGO DZIECKA

Większość treści skierowanych do opinii publicznej wykorzystuje sposób wysławiania się, argumentowania czy wręcz tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego?
„Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat” (zob. Silent Weapons for Quiet War).

6 – SKUP SIĘ NA EMOCJACH, NIE NA REFLEKSJI

Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki.
Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań.

7 – UTRZYMAJ SPOŁECZEŃSTWO W IGNORANCJI I PRZECIĘTNOŚCI

Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia.
„Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała (zob. Silent Weapons for Quiet War).

8 – UTWIERDŹ SPOŁECZEŃSTWO W PRZEKONANIU, ŻE DOBRZE JEST BYĆ PRZECIĘTNYM
Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to „cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym.

9 – ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY
Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań.
Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań.
A bez działań nie ma rewolucji!

10 – POZNAJ LUDZI LEPIEJ NIŻ ONI SAMYCH SIEBIE

Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom a tą zarezerwowaną dla wąskich elit.
Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej „system” osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich, zarówno fizyczną jak i psychologiczną.
Obecnie system zna lepiej jednostkę niż ona sama siebie. Oznacza to, że w większości przypadków ma on większą kontrolę nad jednostkami, niż jednostki nad sobą.

Do przemyślenia

Tu postawiono bardoz ciekawe pytanie o wpływ chormonów dodawanych do pasz zwierząt hodowlanych na późniejszą autoidentyfikację płciową konsumentów.

http://www.fronda.pl/blogi/pytania-o-personalizm-biblijny/homoseksualizm-i-transplciowosc-wsrod-szczurow,34738.html