BLOG

wedrowycz banner1

O aferach

                Wybuchła kolejna wielka afera wokół informatyzacji instytucji rządowych i temu podobnych struktur. Zatrzymano jak na razie tylko 37 osób. Piszę "tylko" – bo Centralne Biuro Antykorupcyjne to dziś cień potęgi z czasów rządów PiS. Pod dawnym kierownictwem tak by się nie cackali.

                Fronda dała tytuł że to afera większa niż afera Rywina. Gazeta Polska triumfalnie obwieściła że to koniec rządów PO.

                Jestem tu raczej pesymistą. Dekadę temu rządzili czerwoni. Upodlili naród jak żadna ekipa wcześniej. Bezrobocie sięgnęło 22%. Dokonano bezprecedensowego zamachu na nasze oszczędności – podatek belki sprawił że jakiekolwiek oszczędzanie okazało się bez sensu. Wprowadzono kolejny podatek vat w branży budowlanej – który spowodował gwałtowny skok cen mieszkań. Natychmiast po otwarciu zachodnich rynków pracy dwa miliny desperatów uciekło z kraju. Afera Starachowicka, afery w spółce węglowej i samobójstwo b.minister Blidy, oraz afera Rywina – trzy wielkie afery pokazały że na dobrą sprawę SLD jest nie partią polityczną ale zorganizowaną grupą przestępczą. Efekt? Żaden. Nielicznych skazanych ustępujący prezydent kwaśniewski ułaskawił. SLD nie zostało zdelegalizowane, nadal cieszy się poparciem około 1/5 wyborców. Nie było też masowego opuszczania szeregów –  członkowie najwyraźniej nie uważają przynależności do tej jaczejki za skrajny obciach.

                Z PO jest niestety podobnie. Partia rządzi Polską kompletnie tragicznie. Bezrobocie szaleje. Dramatycznie rosną ceny a jednocześnie spadają dochody ludzi. Rząd tuska bezczelnie rabuje oszczędności zgromadzone w OFE. Pseudoreforma edukacyjna wchodzi w życie mimo zdecydowanego oporu społeczeństwa – milion ludzi powiedział veto. Nepotyzm i korupcja plenią się na każdym kroku. W dodatku na kierownictwie PO ciąży sprawa tragedii smoleńskiej – poszlaki wskazują że tusk brał czynny udział w przygotowaniu zamachu na życie prezydenta RP. Mimo powszechnej nędzy roztrwoniono 96 miliardów złotych na igrzyska piłkarskie. Jednocześnie zamknięto 2500 szkół - na edukację żal władzy pieniędzy...  

                I co? I nic. Na kolejną „grupę przestępczą o znamionach partii politycznej” nadal głosować chce 1/3 społeczeństwa. A potem ludzie znowu będą płakać że zarabiają 1200 na rękę...

Miś w kapeluszu

                Misia Paddingtona pamiętam z bardzo wczesnego dzieciństwa – widziałem chyba tylko jeden odcinek w telewizji. Widząc zwierzaczka który nie zdejmuje swojego koszmarnego kapelusza ani w łazience ani kładąc się do łóżka mój śp. Ojciec zażartował że miś zapewne jest Żydem.

                Gdy moja Siostra była mała kupiliśmy jej 3 tomową książeczkę o jego przygodach. Przy okazji ja też przeczytałem. Fabuła? No cóż. Do Anglii przybywa z Peru miś. Miś jest nielegalnym imigrantem – wysłała go babcia – aby poszukał sobie lepszego miejsca do życia… Znaleziony na dworcu zostaje przygarnięty przez małżeństwo Brownów i przez kolejne opowiadania boryka się ze specyfiką swojej nowej ojczyzny i narowami jej mieszkańców.

                Czy dziś ta bajka ma w ogóle rację bytu? Po pierwsze tropiciele poprawności politycznej uznają to dzieło za na wskroś rasistowskie. Po drugie mieszkańcy UK. Nieustannie terroryzowani przez agresywnych imigrantów z różnych stron świata raczej nie rozczulą się nad losem jeszcze jednego przybysza kontestującego co i rusz pozostałości brytyjskiego stylu życia…

                               

Ukraińska spłuczka...

                Unia Europejska debatuje nad palącym problemem rozmiarów zbiornika spłuczki toaletowej… Pewnie robią to dla naszego dobra by obniżyć bezrobocie. Na kontynencie z pewnością znajdą się miliony spłuczek za dużych, trzeba będzie sprowadzić z Chin normatywne, ściągnąć z Polski hydraulików do ich montażu, zatrudnić urzędasów którzy będą nadzorować operację, zapewnić etaty kapusiom którzy będą latali po domach z taśmą mierniczą…  

                Problem w tym ze Ukraina do UE wejść musi. Bez tego padnie łupem Rosji. A chyba lepiej być niewolnikiem palanta niż bandyty.

"wywiad"

                Newsweek opublikował wywiad z W.Cejowskim. Problem w tym że podróżnik tego wywiadu gazecie nigdy nie udzielił. Tekst – bez jego wiedzy i zgody - spisano z wywiadu udzielonego jednej ze stacji radiowych i opublikowano.

                12 lat temu uznałem samokrytycznie że do wykonywania zawodu dziennikarza brak mi wiedzy interdyscyplinarnej, systematyczności, dokładności, dociekliwości i obiektywności… Ergo: czułem ze jestem za cienki i dziennikarstwo sobie odpuściłem.

                Potem widząc tabuny palantów w TV i czytając ich wypociny w prasie - żałowałem.

Nie kupuj zegarków w Chinach!

                Zegarek pana ministra Nowaka wart był ok. 17 tyś zł. Pan minister „zapomniał” umieścić go w oświadczeniu majątkowym czym naraził się na bęcki. Kolejna ekspertyza wykazała jednak że rzeczony zegarek to chińska podróbka. Teraz panu byłemu już ministrowi grożą kolejne bęcki – albowiem prawdopodobnie wwiózł to cacko na teren UE – a firma która produkuje oryginalne jest nieskłonna do żartów i ma prawników-killerów. Wcale niewykluczone że pan Nowak będzie musiał zabulić z milion złotych grzywny…

Na żelaznych drogach powstania...

                To ciekawe – ale prawie się nie mówi o tym że podczas Powstania Styczniowego nasi przodkowie atakowali także rosyjskie pociągi… A to fajny temat i byłby niezły do sfilmowania…

Bunt rodziców.

                Tygodnik „Do rzeczy” podał bardzo ciekawe statystki. 65% rodziców nie życzy sobie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Pod wnioskiem o referendum w tej sprawie zebrano prawie milion podpisów. 79% Polaków chce likwidacji gimnazjów i przywrócenia ośmioklasowej podstawówki. Ale pan premier wie lepiej.

Bezbronni

                Przed przeszło dwoma laty A.B.Breivik dokonał zamachu terrorystycznego w Oslo a potem używając broni palnej - masakry dzieci na jednej z norweskich wysp. W wyniku obu tych czynów śmierć poniosło 77 osób a 33 zostały ranne. W Oslo podczas eksplozji furgonetki – pułapki zniszczeniu uległ też cenny fresk Pabla Picassa na fasadzie jednej z kamienic.

                Młodociane ofiary szaleńca stanowili uczestnicy obozu organizowanego przez lewicową Partię Pracy – był to dzieci partyjnych notabli i członkowie młodzieżowej przybudówki. Terrorystę skazano na 21 lat więzienia – kara dożywocia jest w Norwegii zniesiona. Oznacza to że za każdego zabitego odsiedzi około 100 dni. Jedyny pozytyw – są uznał że o przedterminowe zwolnienie morderca będzie się mógł ubiegać po odsiedzeniu nie mniej niż 10-ciu lat.

                Masakra Norwegami podobno wstrząsnęła. Piszę podobno – bo nie podjęto żadnych działań prewencyjnych. Przede wszystkim nie przywrócono kary śmierci. Nie przywróciła jej nawet rządząca partia a przecież dzieci jej zwolenników padły ofiarą mordu. Społeczeństwo w szlachetnym odruchu nie przekreśliło masowego mordercy? Rodzice nie wystąpili na zjazdach partii? Nie wygłosili móww parlamencie? Norwegia nie należy do UE - nikt im nie broni przywrócenia KS. Obawiam się że to raczej efekt tresury polityczną poprawnością. Norwegowie śpią. Nie obudziła ich nawet śmierć 69-ciu dzieciaków zastrzelonych z zimną krwią. Nawet po czymś takim nie są już mentalnie zdolni do postawienia choćby jednej szubienicy. Ustępują garstce smagłolicych - ostatnio na ich życzenie usunięto z pracy prezenterkę telewizyjną która nie wstydziła się nosić krzyżyka na szyi. 

                Efekty już niestety widać. Są na naszej planecie luzie którzy wyczuwają słabość potencjalnych ofiar. Oslo terroryzowane przez somalijskie gangi… Niedawny mord w autobusie… Norwegia jest dziś najwyraźniej kompletnie bezbronna – gdy dżihad rozkręci się na dobre będzie za późno…

Sflekowali...

                Rafał Ziemkiewicz zamieścił w „Do rzeczy” artykuł w którym wyraził swoje wątpliwości co do możliwości zamachu w Smoleńsku. Na portalu niezalezna.pl omówiono po łebkach jego tekst po czym rozpętała się „dyskusja” tj. pyskówka. Przyznam że byłem nieco zaskoczony – ok 5% użytkowników próbowało polemizować z tezami z pozycji „Ziemkiewicz się myli o czym świadczą nasze argumenty” większość zachowywała się jak lemingi – tylko tym razem „pisowskie” a nie „pełowskie” – wściekły atak z pianą na ustach. Próbowałem bronić Jego prawa do wątpliwości - więc i mi się ciut oberwało.Dowiedziałem się też że jestem ...agentem KGB.    

                Patrząc szerzej – niestety wyborcy PO i PiS są do siebie nieco podobni – jak awers i rewers tej samej monety. Różni ich tylko obrany wódz, zestaw rytuałów i symbolika. Dalej mamy to samo. Syndrom oblężonego getta i przemożna chęć dokopania wrogom – prawdziwym, potencjalnym i urojonym. Rozpaczliwie brak w tym wszystkim podbudowy intelektualnej – umiejętności wkopana przeciwnikowi za pomocą argumentów, zburzenia jego konstrukcji myślowych za pomocą niewygodnych faktów.

                Jest to tym bardziej smutne że lemingi PiS-owskie to jedyna siła która może odsunąć od władzy PO. Z tego materiału Jarosław Kaczyński musi zbudować społeczeństwo obywatelskie stojące na straży praw i wartości IV RP. Współczuję mu. Formacja intelektualna tej grupy będzie straszliwą orką – ale pozostaje wierzyć że się uda. Ci ludzie naprawdę kochają Polskę. Część kocha głupio, czasem przynosząc krajowi więcej szkód niż pożytku – ale przynajmniej są przy tym szczerzy i uczciwi. Kopią wątpiących bo sądzą że miarą patriotyzmu jest ortodoksja… 

                Trzeba wielkiej pracy – ale chyba da się w tej masy wykrzesać coś dobrego…

Tam żyją nasi bracia...

                Przeczytałem książkę R.Wieczorka „Koptowie: staliśmy się śmieciem tego świata” – bardzo interesująca pozycja – zwłaszcza dla kogoś kto jeszcze nie zetknął się z tą tematyką. Zawiera przegląd dziejów kościoła koptyjskiego w Egipcie, oraz reportaż obrazujący jego obecną sytuację. Na końcu – garść ciekawych fotografii. Dla czytelnika jest to okazja do zetknięcia z Egiptem zupełnie innym niż ten znany z turystycznych eskapad organizowanych przez biura podróży.

                Życie dzisiejsze i tragiczne dzieje mniejszości koptyjskiej stanowią też groźne memento dla Europy. Pokazują bowiem co czeka nas jeśli islam zwycięży na naszym kontynencie.  

                Książka pokazuje realia życia mniejszości chrześcijańskiej oraz pracy misjonarzy katolickich posługujących w tym kraju. Niektóre dylematy są naprawdę zastanawiające – np. w Kairze funkcjonuje klasztor salezjański oraz szkoła prowadzona przez zakonników. Placówka cieszy się doskonałą opinią – skutkiem czego uczęszczają do niej dzieci arabów – wyznających islam. Niestety mnichów obowiązuje absolutny zakaz pracy ewangelizacyjnej. Rozumiem potrzebę edukacji jako elementu posługi zakonu – ale czy nie nazbyt często chrześcijanie wyciągają rękę w zamian otrzymując tylko cięgi?

                Ciągle plącze mi się po głowie mój stary pomysł – album „Egipt Chrześcijański” – pokazujący zarówno życie codzienne dzisiejszych Koptów jak też bogactwo chrześcijańskiej kultury Egiptu i Sudanu – ruiny dawnych kościołów i klasztorów, ślady Dongoli, Nobadii, Makurii, Alodii – królestw zasypanych przez piaski Nubii…

koptowie