BLOG

wedrowycz banner1

"Sprawiedliwość" po polsku

      Znamy kolejne szczegóły tragicznego wypadku. Kierowca samochodu ma 16 lat, w chwili wypadku znajdował się w stanie po spożyciu alkoholu 0,2-0,5 promila. Teoretycznie odpowiada za spowodowanie katastrfy w ruchu lądowym. Prokuratura podjęła jednak decyzję że nie postawi mu zarzutów – nie ma bowiem ukończonych 17 lat by odpowiadać jak dorosły.

      Przyznam że zgłupiałem. Czyli co? W myśl polskiego prawa nieletni może sobie golnąć, wsiąść za kółko, zabić 7 osób i …i nic!?

Drzewa przy drodze

            Tragedia w miejscowości Klamry – 9 nastolatków w wieku od 13 do 17 lat zapakowało się do samochodu. Pojechali, rozbili się, 7 zginęło, 2 ciężko rannych w tym kierowca trafiło do szpitala. Silnie przeładowany samochód wszedł z nadmierną szybkością w ostry zakręt, wyrzuciło go z drogi i uderzył bokiem w drzewa rosnące na poboczu.

            Na tragedię zareagował K.Hołowczyc – zaapelował o nie sadzenie drzew przy drogach. Nie napisał wprawdzie wprost by dokonać rzezi drzew już rosnących ale wyczuwa się to między wierszami…  

            Wyciąć jest łatwo. Posadzić też jest łatwo. Problem w tym że drzewo to swego rodzaju skrystalizowany czas. Zanim wyrosną te sadzone dzisiaj pewnie od dawna nie będzie już samochodów…

Mowa pomorczna...

            -Strasznie przykro mi to komentować - tak o rzekomym zdjęciu z Władimirem Putinem opublikowanym w prawicowych tygodnikach powiedział w Radiu ZET Donald Tusk. - Wśród nas była duża grupa ludzi. Było dwóch fotografów, oficjele i borowcy. W sumie 200 osób, w tym ludzie z delegacji, która przyjechała z Jarosławem Kaczyńskim. Wszyscy widzieli, co się dzieje. Insynuowanie, że ktoś miał uśmiech na twarzy, jest obrzydliwe - dodał.

             http://wiadomosci.onet.pl/kraj/donald-tusk-o-rzekomym-zdjeciu-z-putinem-strasznie-przykro-to-komentowac/1t1tb

            Obok „faktu prasowego” skarbnica myśli polskiego pseudo-dziennikarstwa od dziś wzbogaciła się o nową konstrukcję logiczno-językową „rzekome zdjęcie” – to zdjęcie które widzimy choć wedle prasy & władzy ono nie istnieje. 

            Swoją drogą nieudolność łgarstw „pana” premiera i włazidupstwo naszych żurnalistów oślepionych blaskim „Słońca Peru” budzą we mnie już tylko pogardę i zażenowanie.

Nie uniknęli

            W III Rzeszy panował iście satanistyczny kult ciała, sprawności, tężyzny fizycznej. Upośledzonych umysłowo mordowano. Zbyt niskich, garbatych, posiadających deformacje ciała – sterylizowano. Celem miało być stworzenie społeczeństwa zdrowego, silnego i pięknego. Wolnego od konieczności opieki nad chorymi.

            Kara za to była straszna. Niemcy po wojnie były krajem pełnym kalek. Naród panów okaleczyły walki frontowe, odłamki alianckich bomb, odmrożenia. Nie udało się też uciec przed chorobani duszy – szpitale psychiatryczne były przepełnione ludźmi którzy zwariowali, którzy nie wytrzymali śmierci najbliższych, w których oczach zawsze już odbijał się blask pożarów. Po latach do Niemiec powrócili jeszcze jeńcy – więźniowie stalinowskich łagrów. Oni też byli okaleczeni fizycznie i psychiczne. Też wymagali opieki… 

            Próba odrzucenia praw cywilizacji chrześcijańskiej na rzecz powrotu do przymitywnych praw natury zemściła się straszliwie. To przed czym próbowali uciecpowróciło z nawiązką.

            Co czeka nas? Jaka kara spadnie na zwolenników eutanazji i aborcji eugenicznej? .

Wieści ze wschodu

Wygląda na to że Rosja zabiera się na poważnie że podbój wschodniej Ukrainy. 

Opinia z netu o tęczy:

          Klerowi Katolickiemu zabrakło jaj, fantazji i odwagi - zaraz po postawieniu tego paskudztwa na placu Zbawiciela należało odprawić pod tęczą uroczystą mszę polową koncelebrowaną przez kilku biskupów, w kazaniu podkreślić symbol tęczy jako znak przymierza potomków Noego z Bogiem i podziękować miastu za tak piękny akcent religijny w pobliżu kościoła. 

          Efekt zaś byłby taki że tęczę szybko spalili by geje lub palikociarze... I odbudowa byłaby znacznie tańsza bo nowe kwiatki za darmo zrobiłyby moherowe staruszki. 

Obejrzałem

legendarny już spot PiS. 

Ładny - ale niekonkretny. Moim zdaniem PiS powinien podkreślać raczej osiągnięcia gospodarcze 2 lat swoich rządów. 

 

Serią po stopach.

                Janusz Korwin-Mikke na wieść o przekroczeniu w sondażach 5% wyborczego wpadł w przedwyborczy amok. Stwierdził że 3 wojna światowa może wybuchnąć bo Polska zdestabilizowała sytuację na Ukrainie. Uznał że Janukowycz jest nadal legalnym prezydentem Ukrainy. Twierdzi też że mieszkańcy Krymu skorzystali z okazji by wyzwolić się spod ukraińskiej okupacji.

                Sekunduje mu przygruchany niedawno poseł Wipler który zabłysnął ostatnio w sejmie stwierdzeniem że nie należy podnosić zasiłków dla matek opiekujących się niepełnosprawnymi dziećmi, kobiety powinny oddać dzieci do zakładów a same iść do pracy.

                Dzięki wysiłkom tych dwu tytanów intelektu szanse KNP na wejście do Sejmu właśnie się rozwiewają.

Od ilu procent wolno strzelać?

                Alianckie naloty dywanowe na Kolonię, Hamburg i Drezno pochłonęły życie setek tysięcy cywilnych niemców. Próba obrony Kostrzyna skończyła się całkowitym unicestwieniem miasta i śmiercią większości żołnierzy broniących pozycji. Storpedowanie okrętów ewakuacyjnych pochłonęło kolejne tysiące ofiar. W ładowniach i kajutach zginęli zarówno ranni żołnierze ewakuowani z frontu, jak i cywile uciekający przed ofensywą sowietów.

                Patrzymy na to spokojnie i chłodno. To jest wojna. Na wojnie się ginie. Na froncie, w nalotach, na morzu. Nasi ginęli, oni ginęli, Rosjanie ginęli. Ginęli ludzie setki narodowości. Żydów i Cyganów mordowano na skalę przemysłową trując gazem i paląc zwłoki w piecach. Niemcy wiedzieli co to jest wojna. Mijało dwadzieścia lat od kiedy przegrali poprzednią. Urodzeni po 1918-tym mogli zapytać dziadków ojców i wujków czy warto się w to pakować. Chcieli wojny, niemal do samego końca popierali szalonego malarza z głupim wąsikiem, który otwarcie deklarował że chce podpalić świat. No cóż: Co posiali to zebrali.

                Odpowiedzialność? Hitlera wybrali demokratycznie. Jedni zrobili to bo byli głupi i nie przeczytali „Mein Kampf” inni przeciwnie – przeczytali ale nakreślona tam wizja im się spodobała. Jeszcze inni zagłosowali ze strachu, lub licząc na osobiste korzyści. Zostali ukarani i poza garstką nadwrażliwców nikt nie płacze dziś po niemcach którzy spłonęli żywcem, podusili się z braku tlenu w piwnicach, utknęli we wrzącym asfalcie drezdeńskich ulic. Są tacy jak ja którzy uważają że i tak niemcy wykpili się sianem. Moim zdaniem po wojnie zakuci w kajdany powinni odbudowywać nasz kraj a ich dzieci i wnuki powinny tyrać tu jako co najwyżej parobczacy… Za ostro? Wystarczy przejść się ulicami Warszawy i policzyć tablice upamiętniające zbiorowe egzekucje mieszkańców miasta.

                Patrzę dziś na nasz kraj. Na szczęście od III Rzeszy jeszcze sporo się różni. Ale może warto już dziś zastanowić się co będzie w przyszłości. Gdzie jest granica odpowiedzialności zbiorowej? W wyborach 1933 roku partię nazistów poparło 34% niemców.

Skruszony monolit ideologiczny

                Świat się kończy – michnikoidy napisały prawdę. tzn. przepuściły „rasistowską” informację że dzieci cygańskie – o pardon - romskie unikają szczepień a żyją w dużych skupiskach i to przede wszystkim one chorują w Polsce na odrę…