BLOG

wedrowycz banner1

Wszyscy jesteśmy antysemitami

                Michnikoidy najwyraźniej pilnie potrzebują eurodotacji bo kolejny raz zabierają się za zwalczanie polskiego antysemityzmu…

                Psychologowie z Centrum Badań nad Uprzedzeniami badali trzy rodzaje antysemityzmów. Po pierwsze, antysemityzm tradycyjny, czyli postawy wywodzące się głównie z religii, antysemickie mity, np. o porywaniu dzieci, których krew wykorzystywano w żydowskich obrzędach. Po drugie, antysemityzm spiskowy, czyli przeświadczenie, że to Żydzi odgrywają szczególną rolę w rządzeniu państwem i światem. I wreszcie antysemityzm wtórny, oskarżający Żydów o wykorzystywanie wydarzeń z okresu ostatniej wojny do kształtowania polityki....” (cytat za fronda.pl).

                W Polsce było kilka procesów o mordy rytualne. (w tym jeden po prowokacji frankistów mieliśmy w Wojsławicach). Teoretycznie mordy rytualne to kompletna bzdura – bowiem reguły koszerności nakazują krew usuwać z pożywienia wszelkimi możliwymi sposobami. W obrębie oficjalnego judaizmu mordów rytualnych po prostu być nie może. Nie wykluczam jednak że magowie lub alchemicy mogli je sporadycznie popełniać – mord taki to całkowita odwrotność, „odwrócenie porządku rzeczy” – złamanie wszystkich zasad religii. Z metafizycznego punktu widzenia przypomina satanistyczną czarną mszę. Jednak czy dopuszczając sporadyczną możliwość mordu „rytualnego” (zwłaszcza w tzw. sprawie sandomierskiej) staję się automatycznie antysemitą? W końcu nawet jeśli uznamy że kilka razy się trafiło jest to absolutny margines, a i z chrześcijan rekrutowali się rozmaici zwyrodnialcy… Tak czy inaczej abstrahując od ewentualnej prawdziwości kilku przypadków – jest to bzdura.

                Do antysemityzmu ludowego dodałbym od siebie istnienie za cara” i w II RP bezwzględnych żydowskich lichwiarzy… Bo w przeciwieństwie do amatorów dziecięcej krwi lichwiarze istnieli realnie i były ich tysiące. Moją rodzinną gminę eksploatowały trzy lichwiarskie rody. Była to mafia w ścisłym tego słowa znaczeniu. Podzielili teren na strefy wpływów. Posiadali rozwinięty wywiad – doskonale wiedzieli np. gdy dłużnikowi ocieliła się krowa… Metody windykacji mieli zaś takie że dresiarze z pruszkowa & Wołomina mogliby za nimi teczkę nosić… I to jest chyba główna przyczyna niechęci do Żydów.

                Antysemityzm spiskowy – khm… Udział Parvusa w sprowadzeniu lenina do Rosji to fakt historyczny z którym NIKT nie polemizuje. „Nadreprezentacja” – wysoki odsetek Żydów w pierwszych rządach bolszewickich, ojciec michnika – Ozjasz szechter na czele przedwojennego KPZU, czy 78% osób pochodzenia żydowskiego w ścisłym kierownictwie polskiego UB po wojnie – to niestety też fakty historyczne. Wpływu michinka, geremka, czy kuronia na działalność KOR a w późniejszym okresie na powstanie kształtu ustroju dzisiejszej Polski też nikt chyba nie kwestionuje.

                Za granicą też coś jest na rzeczy. Udział żydowskich bankierów z USA w odejściu od parytetu złota i powstaniu systemu rezerwy federalnej FED jest sprawą całkowicie oczywistą.

                George Soros też nie jest mitem – czarna środa 16 września 1992 – to jego dzieło. (po spekulacyjnym ataku na Anglicy stracili ok 3,4 miliarda funtów) tenże człowiek w 1997 spowodował „azjatycką grypę” – nagłe załamanie kursów które przeszło w wieloletnią destabilizację walut m.in. Malezji czy Korei Południowej. W wyniku kryzysu pracę straciły miliony ludzi, a i Polska oberwała rykoszetem - czebol Daewoo drastycznie ograniczył inwestycje w naszym.

                Bank inwestycyjny Goldman-Sachs niestety też nie jest mitem – a po ich ataku nastąpił dramatyczny spadek wartości naszej waluty. Cena dolara wzrosła w szybkim tempie o ok 50%. Kłopoty w które wpadły tysiące kredytobiorców którzy zadłużyli się w frankach szwajcarskich – to w jakimś stopniu ich robota. Należałoby wyjaśnić jeszcze jaką rolę odegrał w tym geszefcie goj Marcinkiewicz - nasz były premier… To wszystko wskazuje że przedstawiciele tego narodu khm… „przemożny wpływ” na rządzenie państwami i światem wywierają. W każdym razie od decyzji banków inwestycyjnych zależy los milionów ludzi…

                Co o „antysemityzmu wtórnego” – „wykorzystywanie wydarzeń z okresu ostatniej wojny do kształtowania polityki” – jest przecież czymś absolutnie oczywistym. Cała polityka państwa Izrael jest nastawiona właśnie na silne odwołanie się do historii i stworzenie sytuacji by się nie powtórzyła. Podobnie Światowy Kongres Żydów – tępiąc po całym świecie hydrę antysemityzmu odwołuje się często i gęsto do tragedii shoah.

                *

                Czyli co? Jak zwykle w przypadku "badań" gazety wyborczej wychodzi na to że wszyscy jesteśmy antysemitami...

*

              Widzę to inaczej. Łajdactwa żydowskich lichwiarzy, fabrykantów czy Żydów-komunistów nie ulegają wątpliwości. Problem zasadza się w przenoszeniu niechęci - w chwili gdy ludzie nie mogąc dopaść żydowskiego lichiwarza wybijali szyby w oknie żydowskiego szewca. W chwili gdy nasza nienawiść do michnika i urbana przeradza się w codzienną niechęć do sąsiada uczęszczającego do synagogi. 

               Ja natomiast prowadząc takie badania skoncentrowałbym się na obecności w przestrzeni publicznych antyżydowskich napisów - bo to jest prawdziwy problem. Dla najgłupszej części naszego kibolstwa słowo "Żyd" stanowi rytualną zniewagę. Gwiazdy Dawida na szubienicach malowane na ścianach w Krakowie też rażą... To jest właśnie prawdziwy antysemityzm - kompletnie IRRRACJONALNA niechęć do innego narodu i jego symboliki. To co badano wynika z przesłanek historycznych i ekonomicznych. Łysy głupek ze sprayem w ręce  nie słyszał nigdy o G.soroszu czy zbrodniach St.michnika czy L.brystygirerowej. Nie zdaje sobie nawet sprawy gdzie leży źródło jego niechęci - że kiedyś (tzn. dziesięciolecia temu) we wrrrrrogiej drużynie piłkarskiej grało kilku Żydów. 

             On nienawidzi kompletnie bezmyślnie - jak zwierzę. Nie da mu się wytłumaczyć - nie da się zbić jego argumentów bo on nie ma żadnych argumentów. 

Przykład Ukrainy

        Ukraiński parlament odwołał prezydenta. Zapewne w ciągu kilku dni sformułowane zostaną wobec niego konkretne zarzuty natury kryminalnej, prokuratura wystosuje list gończy i rozpocznie się bezlitosne polowanie. W marcu mają się odbyć nowe wybory prezydenckie. Jest nadzieja na szybką stabilizację i być może wznowienie rozmów stowarzyszeniowych z UE.

        Alternatywa? Leczenie gangreny plastrem opatrunkowym wedle rady jaśnie oświeconego ministra z Polski - „Podpiszcie bo was pozabijają”. Blamaż polskiej dyplomacji… Miejmy nadzieję że Ukraińcy zapamiętają innych Polaków – polskich artystów którzy dawali koncerty na majdanie, ludzi którzy dostarczali pomoc humanitarną, polityków z naszej opozycji, dziennikarzy nadających z pierwszej linii starć…

        Nauka dla nas? Śmiało żądać, nie bać się ofiar, nie wchodzić w układy, walczyć, nie bać się ryzyka, ale też nie liczyć na unię. Za rok taki majdan może być w Polsce – ludzie tracą cierpliwość do rządów tuska.

"Olimpijczycy"

                Radni Krakowa pojechali sobie do Soczi. Po jaką cholerę? Ano podpatrzeć jak się olimpiadę organizuje, bowiem moje miasto ubiega się o …organizację zimowych igrzysk olimpijskich. Co więcej „nasze” szanse rosną po tym jak z uwagi na horrendalne koszta z aplikowania zrezygnowało Oslo. Jesteśmy chyba cholernie bogatym krajem skoro wywaliwszy 96 miliardów szykujemy się na kolejną jeszcze droższą imprezę…

                Mam tylko nadzieję że z tą krakowska olimpiadą to zwykła ściema a radni pojechali tam tylko po to żeby się pogapić na sportowców, wyspać w hotelach z sekretarkami, nażreć i nachlać za państwowe pieniądze…

Niedźwiedź już w mateczniku

                Już w tym momencie widać że na Ukrainie wygrywają nie nędzni ugodowcy, ale ludzie którzy odważnie sięgają po wolność. W Polsce peany zachwytu nad r.sikorskim jakby ucichły. Jego „misja warta pokojowej nagrody Nobla” okazała się warta funta kłaków, a zapamiętany zostanie jedynie z chamskiego zachowania i zastraszania działaczy opozycji. O ile zostanie w ogóle zapamiętany bo zachodnie media odtrąbiwszy „sukces unijnej dyplomacji” nawet o nim nie wspominały.

*

                Prezydent Janukowcz uciekł do Charkowa, tam zwołał konwentykl deputowanych i prominentnych działaczy swojej partii. Może tam liczyć na pewne poparcie społeczeństwa, oraz obecność wiernych oddziałów i band tituszków. Wydaje mi się że bardziej prawdopodobna jest secesja wschodu Ukrainy niż próba „odbicia” Kijowa.

Okiem czterdziestolatka...

                Na Ukrainie nie będzie okrągłego stołu. Zgromadzeni na Majdanie odrzucili porozumienie wynegocjowane przez euroszmaciarzy wygwizdali swoich przywódców i zażądali dymisji prezydenta dając mu czas do 10-tej rano. Ten nie czekał – zebrał najwierniejszych przydupasów wsiadł w samolot i drapnął w kierunku wschodnim. Celem lotu mogą być Donieck lub Charków – tam może ciągle liczyć na wiernych towarzyszy, może też być Soczi – gdzie prawdopodobnie przebywa obecnie Wł.Putin.

                Gdy o tym czytam stają mi przed oczyma obrazki z młodości. Helikopter N. Ceausescu odlatujący z dachu pałacu prezydenckiego w Bukareszcie… On też uciekał – do wiernych oddziałów na prowincję. Nie zdążył - kilka dni potem wywleczono go za kark z czołgu i po parodii procesu rozstrzelano.

                Pamiętam też sceny z demonstracji w Warszawie – w czerwcu 1989-tego gdy tłum młodych ludzi wrzeszczał "precz z komuną"!!! (za co zrugał ich potem w TV osobiście L.Wałęsa).

                Moja prośba do Ukraińców. Nie odpuszczajcie. Żadnych kompromisów z bandytami. Wybierzcie wariant rumuński a nie wariant polski. Ścigajcie, zagońcie na śmierć. Od Was, od waszej determinacji zależy ile wolności zdołacie pochwycić. Nie powielajcie naszych polskich błędów.

 

Bez jaj, bez honoru, bez ducha...

                Unia Europejska wysłała na Ukrainę swoich pseudodyplomatów. Co osiągnięto? „Porozumienie”. Lokalny dyktator, człowiek którego siepacze zastrzelili ponad setkę ludzi obiecał że będzie już grzeczny, a parlament w znacznej mierze kontrolowany przez jego partię uchwalił że wojsko i milicja wrócą do koszar.

                Wysłannicy UE odtrąbili sukces, pouczyli opozycję że ma klęknąć przed satrapą i uderzyć czołami, bo jak nie - pójdzie pod ścianę. Teraz pewnie wrócą do domów a Janukowycz będzie sobie bez pośpiechu dokonywał aresztowań zidentyfikowanych uczestników protestów. Każdemu założy się sprawę sądową. I nie będą to sprawy o udział w protestach tylko stricte kryminalne. Pobicie milicjantów, podpalenia. „Świadkowie” się znajdą. O czasów carskiej Rosji nie było z tym problemów. Gdyby przypadkiem krzyk rozpaczy dotarł do jakiegoś Strasburga na każdego będzie gruba kartoteka. Z każdego da się zrobić kryminalistę-który-udawał-demonstranta.

                Niektórych aktywistów odwiedzą nieznani sprawcy, albo znany z tuskolandu seryjny samobójca. Do grudniowych wyborów wszystko będzie pozmiatane… A Unia daleko. Jedyny sukces może odnotować J.Tymoszenko której pewnie wręczą paszport i pozwolą wyjechać za granicę.

                Jak powinno to wyglądać? Twardo. Nie negocjacje ale ultimatum. Cześć koleś, jesteśmy z Brukseli, wkurzyłeś nas więc przyjechaliśmy tu wtrącić się w wewnętrzne sprawy twojego kraju. Unia Europejska nie będzie tolerować ludobójstwa u swoich granic. Za cztery godziny mamy samolot powrotny. Do tego czasu chcemy mieć tu w kajdankach wszystkich odpowiedzialnych za strzelanie do ludzi zabieramy ich do Hagi przed trybunał do spraw zbrodni przeciw ludzkości. Zostaną osądzeni jak zbrodniarze z Jugosławii. Zobaczymy co zeznają. Jeśli też będziesz potrzebny – zadzwonimy i wtedy masz brać dupę w troki i przyjechać. Przywieźliśmy tu dwudziestu naszych prokuratorów – będą nadzorować śledztwa w sprawie poszczególnych zabójstw, tortur i porwań. Teraz ustalmy skład rządu tymczasowego, podpisujesz swoją abdykację, przekazujesz władzę, za miesiąc odbędą się wybory i jednocześnie referendum w sprawie akcesji – przyślemy na nie swoich obserwatorów. Do czasu wyborów rozlokujemy na Ukrainie 1000 obserwatorów OBWE. Jeśli rząd tymczasowy wyrazi takie oczekiwania przyślemy dodatkowo 20 tysięcy żołnierzy NATO by obsadzić waszą wschodnią granicę. A jeśli myślisz że możesz fikać to zamykamy granicę zachodnią. Na początek ostrzegawczo – na tydzień. Zobaczymy jak długo pociągniecie bez wymiany handlowej. I blokujemy konta twoje, twoich krewnych i wszystkich twoich kolesi, te które macie w zachodnich bankach.

                Mogli by tak zrobić. UE jest na to wystarczająco silna. Tylko jaj i hartu ducha brakuje… To imperium urzędasów a nie wojowników…

POkaz chamstwa...

                Radosław Sikorski wychodząc ze spotkania z politykami opozycji powiedział: "Jeśli nie poprzecie tego będziecie mieli stan wojenny, wojsko. Wszyscy będziecie martwi". (za onet.pl)

                Tak w praktyce wygląda poziom „najwybitniejszych” polityków PO. Pojechał „pomóc”. Wbija zdesperowanym nieszczęśnikom siekierę w plecy… Przepraszam Ukraińców za to chamstwo i buractwo. Dołożymy starań by ten człowiek i jego formacja nie mieli więcej nic do powiedzenia, w żadnej sprawie, w żadnym kraju. 

Neobanderowcy i Majdan

                Przy okazji protestów na Majdanie w Polsce odezwały się liczne głosy że nie należy pomagać „narodowi banderowców” i że wspieranie dzisiejszej Ukrainy to zapominanie o ofiarach Rzezi Wołyńskiej. Ciekawa rzecz – przed paru laty podczas pomarańczowej rewolucji takich głosów się nie słyszało – albo stanowiły absolutny margines. Dziś są nagłaśniane a z forów internetowych znikają wpisy o przeciwnej treści.

                Jak to widzę. Za „wyczyny” na Wołyniu i Podolu była – kara. Sowieci - konkretnie NKWD rozstrzelali co najmniej kilkanaście tyś ujętych banderowców. Uściślijmy – ci rozstrzelani albo zastrzeleni w potyczkach z KBW i NKWD mogli się uważać za szczęściarzy – bowiem wielu zginęło w bunkrach – w razie wykrycia kryjówek wojska stosowały jako metodę likwidacji wlewanie nafty lub benzyny przez otwory wentylacyjne. Ruscy wysłali do łagrów nie mniej niż 250 tyś upowców, członków rodzin upowców, domniemanych upowców, sympatyków upowców, potencjalnych upowców... Ci którzy się wzbogacili rabując polskie krowy i świnie, jeśli nawet uniknęli identyfikacji zostali rozkułaczeni, pozostali trafili do kołchozów.

                W moim odczuciu jako naród Ukraińcy ponieśli zbiorową karę. Za zbrodnie UPA przeprosił Polaków jeszcze prezydent Kuczma. Pozostaje kwestia odpowiedzialności indywidualnej. Na tym polu PRL zastosował odpowiedzialność zbiorową – pakując do więzień lub wysyłając na szubienice każdego komu można było przypisać przynależność do UPA czy OUN. (często do aresztów wydobywczych trafiali też członkowie rodzin ukrywających się upowców).

                Natomiast III RP nie zrobiła niestety absolutnie NIC. Ukazała się masa publikacji naukowych, wspomnień i analiz. Upamiętniano ofiary. Odbyły się ekshumacje. Wmurowano setki tablic pamiątkowych. Nasz zakres wiedzy o rozmiarach ludobójstwa znacznie się poszerzył. Mimo to i wbrew oczekiwaniom społecznych nie przeprowadzono śledztw, nie przeprowadzono kwerend publikacji by ustalić który konkretnie oddział może być odpowiedzialny za które mordy, nie przesłuchano świadków, nie postawiono nikomu zarzutów! Czego oczekujemy? Że niepodległa Ukraina nas w tym wyręczy?

                Jasne - żyją jeszcze na Ukrainie i w Kanadzie mordercy i podpalacze sod znaku tryzuba. Wypadałoby ich odnaleźć i ukarać. Więc może zróbmy to. Nie rozciągajmy odpowiedzialności zbiorowej na ich wnuków, ale postarajmy się zawlec przed sąd prawdziwych sprawców zbrodni. I trzeba się z tym bardzo spieszyć - najmłodsi upowcy (wówczas nastolatkowie) mają teraz minimum 85 lat… Na większość wyrok wydała już biologia.

                Resentymenty upowskie wśród Ukraińców do pewnego stopnia rozumiem – byli ludzie którzy powstali z bronią w ręku walczyć o własny kraj dla swojego narodu. Opowiedzieli się po złej stronie, podjęli działania głupie i zbrodnicze, wreszcie wzięli wpierdol od AK, nieców i NKWD. Ale nie było nikogo innego kto by się z tym zadaniem zmierzył…

                Nacjonalizm Ukraiński jest problemem – ale właśnie nasza pomoc w czasie powodzi przed paru laty, nasze wsparcie dla Pomarańczowej Rewolucji, czy Majdanu ten problem rozbraja. Ukraińcy zapamiętają – w najtrudniejszych dniach Polska przyszła z pomocą. Polska dyplomacja zabiegała w Brukseli o wsparcie. Polska przyjęła rannych w szpitalach. Polscy dziennikarze byli na pierwszej linii walk. I relacjonowali konflikt zgodnie z prawdą. Polacy wysłali leki. Pojawią się pytania: „Po co się wadzić z tak sympatycznym narodem”? „I po cholerę nasi przodkowie tych Polaków mordowali”?

                Jednocześnie z Brukseli idzie czytelny sygnał. Chcecie do UE to musicie pochować portrety St.bandery, zwinąć te czarno-czerwone sztandary. Unia to dla Ukrainy wyrwanie się z objęć Moskwy i wejście w orbitę wpływów zachodu. Możliwość sprzedaży krymskich win na zachód. Możliwość legalnej pracy w Polsce, Szwecji czy RFN. To szansa na w miarę tani zakup używanego zachodniego auta. Te 10-15-20% pogrobowców UPA zostanie po prostu wyśmianych przez zwolenników kursu na zachód.

Megalomania cd.

Porozumienie jeszcze nie podpisane a tu pojawiły się głosy o ...pokojowej Nagrodzie Nobla. Kto miałby ją dostać? Nasz minister r.sikorski. "Naszym" władzom pilnie potrzebny jest psychiatra a jak to nie pomoże - egzorcysta. 

"Męczennicy faszyzmu"

                Poseł biedroń znowu robi z siebie męczennika. Tym razem miał zostać pobity przed swoim domem przez dwu doręczycieli przesyłek. Ciekawe czy tym razem obdukcja wykaże wreszcie jakiekolwiek ślady czy też jak poprzednio – poseł nie będzie w stanie ich wskazać…

                A mnie ciekawi jedno – czy homoaktywiści z Krakowa którzy organizowali pod jego kierownictwem wiec, ponieśli w końcu jakąkolwiek karę za profanację Grobu Nieznanego Żołnierza na pl.Matejki? Co pan na to panie pośle? A od pana oczekujemy (od maja 2006 ) na słowa przeprosin…

                Mam nadzieję ze nadchodzące wybory zmiotą wreszcie ze sceny politycznej całą tę jaczejkę…