BLOG

wedrowycz banner1

Ech, wakacje...

Patrzyłem sobie na fotki z wypraw, wybierałem co wrzucić do galerii i naszła mnie nostalgia. Odpaliłem mapy internetowe i popatrzyłem na zdjęcia satelitarne Bodo. Miejsce gdzie stałby dom Tomasza Paczenki odwiedziłem w 1999 i 2002. Wtedy teren był plantowany – robili tam potężne plateau. Obecnie w opisie zaznaczono tam jakiś obiekt sportowy ale wszystko wygląda jak porzucone w połowie prac.

                Trzeba będzie pojechać na północ. Złożyć jakiś kwiatek na grobie Astrid Lindgren. Odwiedzić Sunne gdzie żyła Selma Lagerlöf, zwiedzić Vadstenę. Wtulić się w fotel lotniczy w nocnym pociągu z Oslo do Bergen... Ech.

Szkocka wycieczka

                Szkocja wymyśliła że wyda pół miliona eurosów by wysłać z każdej szkoły po dwoje maturzystów by zobaczyli Auschwitz. Dzięki temu że wrócą i opowiedzą kolegom co widzieli łatwiejsza stanie się walka z nacjonalizmem, rasizmem, ksenofobią i nietolerancją.

                Hmmm… Pomysł wydaje mi się zasadniczo dobry – ćwoki z zachodu powinny zobaczyć jak wyglądała okupacja na naszych ziemiach. Powinny też zobaczyć jakie są realne skutki socjalizmu.

                Boję się jednak że program wycieczki będzie inny. Tradycyjnie skupi się na martyrologii Żydów, a o programie NSDAP i związkach nazizmu z marksizmem nikt nie wspomni, ale będzie dobrze gdy „turyści” dowiedzą się że naziści w tym „polskim obozie” mówili po niemiecku…

                Dodajmy jeszcze że Auschwitz 1 to miejsce faktycznie przerażające i budzące refleksję, ale prawdziwą fabryką śmierci było Auschwitz-Birkenau – a tam pozostało niewiele – krematoria i komory gazowe niemcy wysadzili w powietrze. Czy fundamenty i stosy gruzu nawet opatrzone tablicami z rekonstrukcją rysunkową przemówią do wyobraźni?

                Co do efektów zakładanych – jestem dziwnie spokojny że będą zerowe. Ksenofobia jest stanem naturalnym – lęk przed obcymi wykazują już niemowlęta i tego nikt nas nie oduczy. Jesteśmy nieufni jako jednostki i jesteśmy nieufni jako społeczeństwo będące sumą tych jednostek. Im słabsze jest nasze państwo tym większa jest nasza nieufność – bo skoro władza o nas nie zadba musimy zagrożenia przewidywać sami. Szkoci przybędą z kraju totalnie rozbrojonego, sterroryzowanego przez polityczną poprawność, w którym wszelkie mniejszości etniczne mają status świętych krów.

                „Rasizm” występujący w szkockich szkołach to naturalna reakcja autochtonów zagrożonych fizyczną agresją ze strony muzułmańskich gangów – a na to żadna wycieczka nie pomoże. Co gorsza wizyta w obozie może niejednemu przestraszonemu przez „śniadolicych” Szkotowi podsunąć pomysły zgoła odwrotne…

Lista lektur

Wyskoczyłem do Ikei, kupiłem regalik, zrobiłem porządki w swoim kąciku. 36 książek do pilnego przeczytania w tym dwie po ukraińsku. 

 

Problemy z pamięcią c.d.

                Były premier Jarosław Kaczyński wyraził myśl że Polscy powinni mieć więcej dzieci. Oczywiście matołectwo z miejsca powiesiło na nim wszystkie psy argumentując żeby nie dawał takich rad gdy sam dzieci nie posiada. Część komentarzy zawierała myśl żeby nie gadał głupot bo nie da się rozmnażać w tych warunkach ekonomicznych. Bardzo szybko zapomnieli że gdy był premierem mieliśmy spadek bezrobocia o połowę, boom mieszkaniowy i idący w ślad za nim boom urodzeniowy… Wystarczyło 5 lat prania mózgów.

                Jednocześnie w mediach jako poważny polityk a wręcz mąż stanu lansuje się były prezydent kwaśniewski. Za jego rządów bezrobocie szalało na poziomie 20% a zaraz po otwarciu granic z kraju zwiało 2 miliony jego poddanych. Nikt jakoś nie pamięta tej czarnej dziury rządów SLD, pięciu lat przerażającej recesji… Słabo maskowany alkoholizm „prezia” też ludzi jakby nie obchodzi.

Oczyszczenie przez niepamięć

Patrzę na procesy historyczne i widzę jak wielkim problemem jest pamięć i odrzucenie obcej propagandy. Jak następuje oczyszczenie przez zatarcie świadomości zbrodni.

                We Francji zapomniano totalnie o niewyobrażalnym terrorze Rewolucji Francuskiej. Rocznica szturmu Bastylii (skąd jak przypominam uwolniono 4 więźniów w tym bigamistę-pedofila-sadystę markiza de Sade) jest dziś świętem państwowym. Francuscy politycy obwieszają się Legią Honorową – medalem ustanowionym dla odznaczenia najbardziej parszywych ludobójców tłumiących powstanie Wandei.

                W Rosji zapomina się o krwawych szaleństwach doby rewolucji. Wprawdzie Leningradowi przywrócono historyczną nazwę Sankt Petersburg, ale miasto to jest stolicą …leningradskiej obłasti! ZSRR potępia się półgębkiem, tylko w sferze werbalnej. Rosjanie przełknęli jakoś fakt że są winni zbrodni katyńskiej ale jej decydenci np. Kalinin nadal mają ulice swojego imienia w większych miastach… Świadomość zbrodni stalinowskich światowej zaciera się. O pełnej odpowiedzialności ZSRR za wybuch II wojny światowej nikt nawet nie piśnie.

                Niemcy winę na holocaust od dawna zrzucili na zagadkowych nazistów – obowiązuje obecnie proteza intelektualna w myśl której ideologia te była czymś obcym niemcom, nijak nie wynikała z ich stylu życia, kultury ani filozofii. Naród został sterroryzowany przez niewielką grupkę dewiantów pod wodzą Austriaka… Na każdym kroku podkreśla się też udział w zbrodniach wszelakiej maści hiwasów, a obozy jak wiadomo od dawna są „polskie”. Co więcej program społeczno-gospodarczy NSDAP jest od dawna realizowany tak przez RFN jak i UE. W RFN próbuje się zalegalizować eutanazję, trwa rehabilitacja eugeniki a po udziale bundeswery w misjach pokojowych przebąkiwano o konieczności przywrócenia do katalogu odznaczeń żelaznego krzyża.

                W dzisiejszej Polsce jest nie lepiej. Stalinowscy zbrodniarze z reguły żyją spokojnie – nieliczni dostali symboliczne wyroki. W sądach straszą prokuratorzy i sędziowie na telefon, którzy w w czasie Stanu Wojennego terroryzowali społeczeństwo wyrokami sprzecznymi nawet z komunistycznym prawem. Ubecy śpią spokojnie – wątek „szwadronów śmierci” i około 150 mordów na przedstawicielach opozycji („lista Rokity”) nie jest badany przez prokuratury. Każda medialna wzmianka o „generale” jaruzelskim wywołuje erupcję wpisów pochwalających jego zbrodnicze decyzje.

Komunizm - choroba nieuleczalna...

                Jakoś znowu bezsenność wzięła… Podczytałem sobie świeże nabytki – po trochu z każdej książki. „Stroma ściana” doprowadza mnie do rozstroju nerwowego. Zacząłem od drugiej części – pierwszą jeszcze pamiętam. Przeczytałem kawałek i nabrałem ochoty mordować komunistów. Wybić czerwoną swołocz do nogi, żeby nigdy więcej się nie odrodzili… Swoją drogą autorka to ciężka nieuleczalna idiotka – po wszystkim co ukochana partia jej zrobiła (śledztwo, aresztowanie męża, dzieci w domu dziecka, ciężkie więzienie zamienione na 18 lat łagru…) wystarczył koniec wyroku, odwilż polityczna, rehabilitacja i kretynka zaraz złożyła podanie o przywrócenie członkostwa w KPZR… 

                Podczytałem „Chrinia” – tu już spokojniej. Na razie kawałek o przetaczaniu się frontu. Wspomnienia strasznie chaotycznie spisane – „Zima w bunkrze” to w porównaniu z tą sieczką niemal literatura piękna. Nabrał wprawy widocznie – te wspomnienia są wcześniejsze, wyrobił się w międzyczasie literacko. Obraz który się wyłania jest chyba dość prawdziwy – podkradanie spluw niemcom, walka z sowietami na zasadzie chaotycznej szarpaniny. Obecności Polaków w bieszczadzkich wioskach raczy prawie nie zauważać. Zobaczymy jak dalej. Tylko nie wiem kiedy do tego siądę.

                Przypomina mi się mimowolnie ukraiński film „wiśniowe noce” – scena starcia jednostki NKWD z oddziałem UPA. Enkawudyści w drelichowych mundurach i kiżowych buciorach, wyglądający jakby ich kto przeżuł i wypluł, a z drugiej strony oberwańcy w brudnych półkożuszkach… Książka i film podobnie smutno - realistyczne.

Z jatek

                Przeszedłem się do jatek a tam same niespodzianki. Trafiłem pierwszą część wspomnień „Chrinia” Stebelskiego „Przez śmiech żelaza” oraz „Stromą ścianę” Eugenii Ginzburg – dwa tomy w jednym woluminie. (pierwszy wydano na pocz. lat 90-tych, drugiego czytałem tylko kawałek w podziemnym wydaniu). Ech. Teraz jeszcze tylko wygospodarować trochę czasu i to przeczytać…

Ciekawy link

Program na temat rzeźbiarza z Kanady, specjalizującego się w przedstawieniach religijnych


http://www.youtube.com/watch?v=qgsDf1uCLSQ

Swoją drogą - z całym szacunkiem dla Jego dokonań - ale odlewanie brązu (ok 1000 stopni C) bez choćby elementarnej odzieży ochronnej to jak dla mnie złamanie podstawowych zasad BHP...  

co się dzieje z tym krajem!?

                W mediach trwa niepokojący festiwal patologii. Najpierw obszerny wywiad z Moniką Jaruzelską – w zamyśle zapewne ocieplający wizerunek tatusia-zbrodniarza. Obok lansuje się kwaśniewski „oczywiście-że-nie-byłem-pijany”. Na dniach zamieszczono też wywiad z urbanem. Czyżby szykowała się reanimacja jakichś lewicowych pomysłów na przejęcie władzy?

                A obok lansuje się łapówkara uwolniona przez sąd od kary, która chce pół miliona odszkodowania za to że ośmielono się jaśnie pani popsuć karierę i wizerunek polityczny…    

Ps.

Grojkonowcy robią chyba najladniejsze koszulki konwentowe - aktualna - z eee... "wiewiórką"? jest po prostu urocza...

http://www.grojkon.com/