BLOG

wedrowycz banner1

Pogdybajmy o Stalingradzie

Stalingrad (ongiś Carycyn, obecnie Wołgograd) – miasto symbol gdzie niemcy ulegli niezwyciężonej Armii Czerwonej. To po klęsce stalingradzkiej w okupowanej Polsce niemcy zaczęli zacierać ślady zbrodni - ktoś u nich ruszył głową i pomyślał że wojna jest już przegrana. Rozkopano masowe groby Treblinki i nie szczędząc bezcennej ropy spalono setki tysięcy zwłok. Rozkopywano po lasach masowe groby Żydów i też palono ciała. Byle nikt ich nie policzył… Stalingrad zapoczątkował niekończące się pasmo klęsk wermachtu i SS.

Patrząc pragmatycznie dla Polaków lepiej byłoby gdyby niemcy tam wygrali. Gdyby zdobyli miasto, przecięli możliwości transportu ropy Wołgą. Naziści doszliby do Uralu. Zdobyliby Moskwę. I… I nic. Na Uralu lub na Zachodniej Syberii ich pochód i tak by się zatrzymał. Tej wojny tymi metodami nie byli w stanie wygrać. Narżnęli by tylko kilka milionów ruskich więcej i straciliby kilka milionów swoich.

Dla Polski byłoby lepiej. Totalnie wykrwawiona Rzesza skończyłaby implozją jak Cesarstwo Pruskie. Potwornie wykrwawiony ZSRR nie miałby już sił ponownie sięgnąć po nas. Wyzwolili by nas zapewne Amerykanie. Byłby plan Marshala i Norymberga tak dla nazioli jak i dla komuchów…

O rutyniarzach

Ogromnym problem naszego kraju są rutyniarze – ludzie z klapkami na oczach raz kiedyś przyuczeni do roboty, którzy wykonują automatycznie swoje zadania niezdolni do wprowadzania innowacji, szukania nowych rozwiązań czy choćby podpatrywania jak robią coś inni. Niezdolni do przyjecia dobrej rady usprawniającej pracę. 

Przypomniałem sobie jeden dzień przepracowany kiedyś w firmie przeprowadzkowej. Szef polegał wyłącznie na sile fizycznej i odporności najętych roboli. Nie widział powodu używania rękawic, nie widział też powodu by ciężkie meble i sprzęt AGD znosić do auta za pomocą pasów. Rękawice pozwoliłyby łapać sprżet AGD od spodu - za ostre krawędzie. Pasy ułatwiłyby znoszenie - sądzę że poszłoby nam dwukrotnie szybciej. Nie zawadziła by też elektryczna wkrętarka do demontażu, albo chociaż kilka kompletów śrubokrętów.. Długo czekaliśmy tracąc czas, gdy tymczasem Szef biedził się z każdą śrubką.

Nie był to zły człowiek. Płacił uczciwie. Ale niestety był DURNIEM. Na moje uwagi że to i owo można by od ręki usprawnić reagował pobłażliwym uśmiechem i wyjaśnieniem że „on w tym zawodzie już 15 lat i zawsze tak robił”. Podobnie zareagował jeden z kierowników wykopalisk. Kopaliśmy w lesie. Do zbadania – wał ziemny. Trzeba było wydobyć i wysypać na hałdę kilkanaście metrów sześciennych piachu – ergo – kilkadziesiąt ton. Zasugerowałem by ograniczyć straty ekologiczne rozłożyć kilka płacht folii budowlanej. Zostałem ofuknięty – „bo on tu już tyle lat kopie i zna się na tym”.

Nasz kraj wygląda jak wygląda także na skutek działań takich ludzi… Rutyniarzy – którzy wykonają co mają wykonać ale zrobią to o wiele wolniej i gorzej niż robi się to gdzie indziej.

Sny o potędze

Putin ogłosił ze Rosja jest niezwyciężona. Khm… według mnie Rosja przegrała trzy najważniejsze wojny.

  1. Wojnę z alkoholizmem i narkomanią – liczba pijaków i ćpunów jest w tym kraju szokująco wysoka. Alkohol jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci ludzi w wieku produkcyjnym. A.Bielanin chwalił Polskę że to że nie widać u nas agresywnych ćpunów napadających na ludzi by zdobyć kasę na kolejną działkę.
  2. Wojnę z aborcją- wedle różnych szacunków ginie w jej wyniku 2/3 - 3/4 poczętych dzieci. Skutkiem tego kraj w szybkim tempie kolonizują wyznawcy islamu. Daleki wschód zasiedlają legalnie i nielegalnie Chińczycy. Etnicznych Rosjan jest dziś mniej niż za cara i liczba ta spada.
  3. Wojnę o tożsamość – kultura i sztuka rosyjska znajdują się w totalnym odwrocie. Przestała być atrakcyjna dla cudzoziemców. Polacy – nawet ci którzy mieli rosyjski w szkołach nie władają już tym językiem nawet w stopniu podstawowym. Rosyjskich filmów praktycznie nie pokazuje się w zachodnich kinach. Rosyjska fantastyka jest tłumaczona u nas głównie z sentymentu. Kilku topowych autorów sprzedających w Rosji nakłady po 250 tyś egz u nas poniosło totalną klęskę. Ludzie uciekają z Rosji drzwiami i oknami we wszystkich możliwych kierunkach i błyskawicznie się wynarodawiają.

O wojach tradycyjnego typu nie ma co wspominać – wieloletni blamaż armii rosyjskiej w Czeczenii i nieudana interwencja w Gruzji pokazują dobitnie że armia utraciła zdolności bojowe. Ostatnie przewaga Rosji to zasobność w surowce mineralne. Tylko że sprzedawane są za grosze w postaci nieprzetworzonej dla doraźnego łatania budżetu. (to zresztą podobnie jak polska miedź…). Pisał o tym obszernie gen.A.Liebiedź w swojej książce „Szkoda wielkiego kraju” wydanej z 15 lat temu.

                Ta przewaga też może skończyć się szybciej niż myślimy – technologia pozyskiwania gazu i ropy łupkowej już zatrząsała imperium Gaspromu. A syberyjskie złoża złota już się kończą.

wieczny konwent

Zaskakują mnie wizje zaświatów w prozie M.S.Huberatha. Czyściec w postaci ogromnego obozu koncentracyjnego. Ppotępieńcy przeżywający katusze niekończącej się konferencji naukowej. Obok wizje rodem ze średniowiecznego malarstwa tablicowego – diabły, ogień, kotły…

A ja mam własną koncepcję. Zaświaty miłośnika fantastyki – niekończący się wieczny konwent, gdzie zbawieni korzystają z uroków imprezy a potępieni zasuwają jako obsługa…

Podczytuję

Podczytuję w nielicznych wolnych chwilach "portal zdobiony posągami" M.S.Huberatha. Mam te same objawy co podczas lektury "Miast pod skałą" - czuję że walę w mur własnej niewiedzy, że trafiłem na dzieło nasycone głęboką erudycją i złamanie jego swoistego kodu wymagałoby dłuższego ślęczenia nad woluminami o historii sztuki...   

klęska to sukces

Unia europejska wstrzymła wypłatę 3,5 miliarda euro, które mieliśmy dostać na budowę dróg i autostrad. Władzuchna  przekonuje że w rzeczywistości jest to sukces Polski. Wstrzymanie pieniędzy nastąpiło bowiem po tym gdy nasze służby ujawniły zmowę cenową wykonawców.  

Ergo: Polska "podniosła swoją wiarygodność" łapiąć złodzieja za rękę. A pieniądze podobno dostaniemy raz jeszcze. To znaczy mamy szanse dostać. Chyba. 

Podpowiadam rządowym specom od wizerunku: Największy sukces rządu PO to niewybudowanie autostrad. Gdyby bowiem je zbudowano trzeba by je odśnieżać - a takich kosztów nasz budżet by nie wytrzymał...

Ło w mordę...

Trafił mi się w poczekalni archiwalny już numer czasopisma "Focus".

Dowiedziałem się z niego że: Dzieci wychowywane przez tatusiów-gejów są szczęśliwsze, a a film "Pokłosie"  jest pięknie nakręcony. Przeczytałem też artykuł o "fascynujących" wynikach eksperymentów z zagładzaniem różnych zwierzaków na śmierć, a na koniec dobili mnie reklamą książki niejakiego "holocausto" (obecna ksywa "nergal"). 

Ergo: Satanizm jest cool, męczenie zwierząt jest cool, geje adoptujący dzieic są cool, za to Polacy ze wsi nie są cool bo to banda krwiożerczych antysemitów.  

Jakoś cholernie smutno mi się zrobiło. 

Książka...

Nowy zbiór opowiadań powstaje bardzo wolno - dziś przekroczyłem 100 stron. Na początku grudnia byłem pewien że o tej porze będę już kończył prace... 

Ciągle jestem smutny, zmęczony, niedospany i rozdrażniony... A tu jeszcze nawał rozmaitych innych obowiązków.

jestem wściekły

W najważniejszych gałęziach gospodarki, takich jak transport, przemysł chemiczny i budownictwo, szykują się masowe zwolnienia pracowników. Według szacunków pracę może stracić kilkaset tysięcy ludzi. – Może być za późno, żeby walczyć z bezrobociem – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Jan Rulewski, senator PO.

http://niezalezna.pl/37838-senator-po-realne-bezrobocie-20-proc

Jak widać król jest nagi - już nawet PO zaczyna dostrzegać, że kraj się wali i pali. Niestety nie bardzo widzą wyjście z sytuacji. Proponowane rozwiązania w rodzaju dopłat rządowych do istniejących zakładów i tworzenia państwowych przedsiębiorstw to gaszenia ogniska benzyną…

Odbijają nam się czkawką gigantyczne wydatki na całkowicie zbędne igrzyska - Euro 2012. Te 96 miliardów złotych wyciągnięte ludziom z kieszeni…

Jedyne wyjście to terapia szokowa:

-natychmiastowe ścięcie nawisu biurokratycznego – zwolnienie z pracy co najmniej 500 tyś urzędników.

- wycofanie się państwa z szeregu zbędnych zadań.

-radykalna obniżka podatków i składek ZUS, w szczególności likwidacja vat-u.

-wprowadzenie całkowitej ulgi podatkowej dla wszystkich emigrantów, którzy zechcą wrócić i zainwestować w Polsce uciułane za granicą groszaki.

-ulgi podatkowe za stworzenie miejsc pracy przy produkcji.

A ja jestem wściekły – znowu gdy zacząłem z trudem stawać na nogi ktoś wyszarpuje spode mnie dywan…

Polecam stronę

Pokazującą ucisk fiskalny w Polsce w porównaniu z innymi krajami...

Dane statystyczne - porażające!!!

 http://www.polskabieda.com/