BLOG

 

upior-w-ruderze

Polityka w biednym kraju

Ludzie którzy nie mają kasy i walczą o każdy miesiąc mogą wkurzeni przylecieć na wiec, powrzeszczeć, porzucać kamieniami, ale przed północą muszą być w łóżkach - bo na 7-rano do roboty a trzeba odespać.

No i zawsze jest ryzyko że szef jest z innej opcji politycznej i jak się dowie gdzie byli i co wrzeszczeli to zrobi redukcję etatów.

Podobnie z różnymi celami. Chcesz gdzieś działać - musisz mieć choć trochę wolnego czasu. Nawet nie koniecznie kasy - ale czas jest niezbędny. Bo poza tłumem do darcia mordy na wiecach jest potrzebny ktoś do tzw. partyjnej roboty - malować transparenty, powrzucać ludziom do skrzynek ulotki, polecieć do hurtowni po skrzynkę petard, podskoczyć na posterunek i przywitać się z dzielnicowym - zostawić mu ulotkę by wiedział kim jesteście i o co drzecie ryje i że tej akurat demonstracji nie warto pałować jak leci. etc.

Jest jeszcze jedna możliwość - ktoś coś fajnego robi - nie możesz poświęcić czasu ale możesz wysłać mu parę groszy O ile je masz. Jeśli tysiąc ludzi popierających jakąś idee ma możliwość wysłać na dany cel zbędną stówkę, albo pięć dych miesięcznie - można uzyskać bardzo poważne efekty (o ile kolesie przyjmujący datki będą uczciwie je wydatkować)

Ergo: społeczeństwo biedne i zagonione jest mocno apolityczne. a przy wysokim bezrobociu łatwo znaleźć np kolesi którzy po 70 gr/szt będą wklejali polityczny spam i hejt na forach. Wystrczy kilka-kilkanaście tyś. by narobić niezłego smrodu. 

Oczywiście zastosowań płatnych dupków jest cała masa , nie trzeba do tego netu... - nie szukając daleko - na pocz. lat 90-tych punki robili zadymy pod sklepem futrzarskim na Nowym Świecie w Warszawie. Plakaty, maskotki przedstawiające martwe zwierzątka, litry keczupu... co ciekawe atakowali zawsze jeden salon - choć przy ulicy było ich kilka...

+ Na wschodnim froncie... +

                W Sławiańsku trwa operacja oczyszczania miasta z separatystów. Siły prorządowe przyznają się do śmierci sześciu komandosów. Terroryści twierdzą że tracili 5 ludzi. W mieście spalono szereg budynków. Zginęło też prawdopodobnie co najmniej kilkunastu cywilów. Liczbę rannych szacuje się na przeszło sto. Terroryści dysponują ciężkim sprzętem – m.in. miotaczami rakiet przeciwpancernych. Wydaje się jednak że ich szanse są mizerne. Siły prorządowe otoczyły miasto kordonem. Wczoraj osaczeni przebąkiwali o możliwości zawarcia jakiegoś kompromisu… Dziś nie są już tak hardzi.

               Przeraża mnie kruchość naszego świata. Jak łatwo można paść ofiarą "sił geopolitycznych"... 

Znajomy mojego Dziadka...

                Przeczytałem książkę mojego krajana z pobliskiej Tróścianki – Mikołaja Cabana „Powrót zza rzeki Styks”. Autor wychowanek przedwojennej szkoły podoficerskiej okupację hitlerowską spędził bardzo czynnie. Organizował konspirację w Chełmie, w wyniku wsypy został aresztowany przez gestapo. W czasie wielotygodniowych tortur konsekwentnie udawał idiotę – co uchroniło go przed rozstrzelaniem, nikogo też nie wsypał – ale skutkiem nieludzkiego skatowania dwukrotnie lądował w kostnicy jako nieboszczyk… Wreszcie przez cele osławionego lubelskiego Zamku trafił do obozu na Majdanku skąd dokonał brawurowej ucieczki – wraz z kilkoma współwięźniami wydostali się …przez kanał ściekowy wypełniony fekaliami i przyblokowany przez zwłoki ich bardziej pechowego poprzednika.

                Z kart wspomnień wyłania się człowiek z dobrego przedwojennego materiału. By ratować kuriera i zniszczyć meldunek wraca niemal na pewną śmierć – pod „spalony” adres. Osaczony przez niemieckie owczarki – specjalnie tresowane do polowań na ludzi - zabija jednego cegłą. Osaczony przez gestapowców bez wahania próbuje wysadzić się wraz z nimi granatem. W obozie działa w konspiracji, zakrada się nawet do krematorium by zdobyć konkretniejsze informacje o niemieckich zbrodniach. Pisze też o chwilach gdy przestawał być bohaterem. O panicznym strachu, zwątpieniu, o nieudanej próbie samobójczej.

                Naszła mnie też refleksja. Lata 90-te minęły pod znakiem odkłamywania zbrodni sowieckich. Ostatnia dekada to wspomnienie martyrologii Wołynia. Zbrodnie niemieckie jakby trochę przyblakły przysypane stertami kolejnych publikacji…

images1

Z Odessy

                 Ukraińskie media podają że separatyści schwytani przez kiboli podczas ucieczki z Domu Zwiazków zostali przekazani milicji  a milicja po cichu ich dziś wypuściła - choć byli wśród nich podejrzani o strzelanie do pokojowej demonstracji w centrum miasta. 

                No cóż - nastęnym razem nie będzie brania jeńców...

Z Odessy

                 Ukraińskie media podają że separatyści schwytani przez kiboli podczas ucieczki z Domu Zwiazków zostali przekazani milicji  a milicja po cichu ich dziś wypuściła - choć byli wśród nich podejrzani o strzelanie do pokojowej demonstracji w centrum miasta. 

                No cóż - nastęnym razem nie będzie brania jeńców...

O Ukrainie

                Tym którzy nie rozumieją o co biega z Ukrainą… Wyobraźcie sobie per analogiam: W Polsce dochodzi do powszechnego buntu przeciw władzy tuska. Ten wysyła przeciw demonstrantom snajperów. Są dziesiątki zabitych ale udaje się go obalić. Tylko ze w chwili gdy naród może zacząć świętować zwycięstwo niemcy pakują nam się z butami i przy całkowitej bierności reszty Europy „wyzwalają” Szczecin a następnie uskrzydleni sukcesem ściągają bundeswerę nad Odrę oraz organizują i opłacają grupki terrorystyczne robiące zamęt w Gdańsku, Kołobrzegu, Zielonej Górze, Wrocławiu, Opolu. Policja zachowuje się biernie, od dawna jest po cichu na drugim – niemieckim żołdzie. Nagle Warszawa zaczyna tracić kontrolę nad ok 1/3 terytorium na co świat reaguje co najwyżej stanowczym pokiwaniem palcem…

*

            Nadchodzący tydzień może byc najtrudniejszy w historii naszego Sąsiada. 

o konstytucji

Trwa debata nad koniecznością poprawienia konstytucji. Mam propozycję kilku paragrafów.

-Łączna liczba urzędników wszelkich szczebli nie może przekraczać 1 promila populacji.

-Państwo nie odbierze obywatelowi więcej niż 20% dochodów.

-Budowa domu na własne potrzeby na własnym gruncie nie wymaga żadnych zezwoleń.

-Zdrajcy ojczyzny nie posiadają praw obywatelskich w tym prawa do emerytury i bezpłatnego leczenia

Trwa debata nad koniecznością poprawienia konstytucji. Mam propozycję kilku paragrafów.

-Łączna liczba urzędników wszelkich szczebli nie może przekraczać 1 promila populacji.

-Państwo nie odbierze obywatelowi więcej niż 20% dochodów.

-Budowa domu na własne potrzeby na własnym gruncie nie wymaga żadnych zezwoleń.

-Zdrajcy ojczyzny nie posiadają praw obywatelskich w tym prawa do emerytury i bezpłatnego leczenia

+++Odeski bilans+++

Oficjajnie podano że we wczorajszch walkach w Odessie zginęły 43 osoby w tym prawdopodobnie 12 ukraińskich patriotów i 31 separatystów. Kilkadziesiąt osób rannych i poparzonych hospitalizowano. Nie podaje się liczby aresztowanych.

+++ Z Odessy +++

                Wieści z Odessy konkretyzują się. Po południu przez miasto przeciągnął liczący ok 1500 osób pochód zwolenników Majdanu, wejścia Ukrainy do UE, oraz pozostanie Odessy pod władzą Kijowa. Pochód został ostrzelany przez separatystów. Prawdopodobnie zabito 6 uczestników. Wieść o mordzie dotarła na stadion gdzie odbywały się rozgrywki drużyn z Odessy i Charkowa. Kibole obu drużyn choć na co dzień nie darzą się miłością - przyłączyli się do protestujących i wspólnie zaatakowano kamieniami i koktajlami mołotowa miasteczko namiotowe separatystów a następnie gmach Związków Zawodowych będący główną siedzibą "moskali". Milicja nie brała udziału w ataku nie podjęła jednak żadnych przeciwdziałań.

                Z gmachu początkowo strzelano – padło kolejnych kilku zabitych, rychło jednak rozwijający się na parterze pożar zmusił terrorystów do odwrotu. Łącznie strzelaniny na ulicach i pożar pochłonęły życie nie mniej niż 40 ofiar. Umykających z podpalonego budynku częściowo wyłapano. Na miejscu są już żołnierze lojalni wobec Kijowa.

Z Ukrainy

                Wieści z Ukrainy dość ponure – choć zarazem wygląda że zbliża się przesilenie. Po południu wybuchły walki w Sławiańsku i Odessie. Milicja, siły MSW i wojsko zabrały się za bezpardonową likwidację kolejnych punktów oporu prorosyjskich separatystów. W Odessie odbito budynek władz obłasti. Terroryści stawiają opór używając m.in. granatników. Nadal przetrzymują zakładników. Do sił prorządowych strzelają z prywatnych mieszkań w blokach używając cywilów jako żywych tarczy.

                Są zabici i ranni po obu stronach. Separatyści zamordowali prawdopodobnie kilku cywilów, w walkach zginęło też kilku milicjantów i żołnierzy. Zestrzelono rządowy helikopter załoga zginęła. Dokonano aresztowań schwytanych terrorystów, trwają poszukiwania ok 10-15 osobowej rosyjskich „instruktorów”.

                Aresztowani licząc zapewne na złagodzenie wyroków „sypią” – zdradzając m.in. szczegóły zaplanowanych prowokacji. Sytuacja w obwodach donieckim i ługańskim nadal nie jest opanowana.