BLOG

 

upior-w-ruderze

Ja się zasadniczo zgadzam ale...

                Będzie nowy podatek – do ceny smartfonów i tabletów doliczone zostanie 3% opłaty „antypirackiej”. Podobną od lat obłożone są kserokopiarki, płyty CD i DVD, nagrywarki tychże etc. Uważam że to wspaniałe rozwiązanie – przez masowe ordynarne piractwo moich książek tracę jak mi wyliczono co najmniej 10 tyś zł miesięcznie. Pora by władza mi to zrefundowała.

                Problem w tym że nie wiem gdzie się zgłosić po należną mi kasę z tego podatku. Mój wydawca też nie wie. Znajomi muzycy też o tym słyszeli ale też nigdy nie dostali z tego tytułu ani grosza. W ZAIKSIE jak pytali to im powiedziano że to nie u nich. Ale też nie wskazano żadnego podmiotu rozdzielającego te pieniądze.

*

Jak w tym starym wrednym dowcipie…

W redakcji antysemickiej gazetki dzwoni telefon.

-Halo?

-Mówi Icek Rozenbaum

-Czego chcesz Żydzie?

-Panowie napisaliście w poprzednim numerze że my Żydzi rozkradliśmy całą Polskę.

-A co? Może nie?

-Ja się z panów tezą zasadniczo zgadzam, ale może panowie wiedzą gdzie mógłbym dostać moją część?

*

         Tak więc pytanie do zbiorowej mądrości użytkowników netu: "GDZIE".?

O tym blogu

1) to jest MÓJ blog. wrzucam tu MOJE przemyślenia. Jeśli ktoś posiada przemyślenia ciekawsze niech założy blog własny.

2) jestem ze wsi i zapewne rzeczywiście są to przemyślenia  niekiedy naiwne lub opierające się na błędnym rozumowaniu. "Zoologiczne" też się trafiają. Jak kogoś ich czytanie boli to przecież nie zmuszam.

3) trafiają się tu błędy i literówki. Sorry - jestem zagoniony totalnie i piszę na szybko. Z reguły nie mam czasu by wracać, czytać, cyzelować i poprawiać. 

ZOSTALIŚCIE OSTRZEŻENI 

WOŚP się miga

                Bloger Matka Kurka wygrał proces o zniesławienie z „Jurkiem” Owsiakiem. Sąd uznał jedynie że sformułowanie „hiena cmentarna” było zbyt ostre – ale ponieważ „Jurek” zelżył blogera podobnymi inwektywami Uznano to za obrazę wzajemną. Fundacja WOŚP mimo wielu ponagleń ze strony sądu nie przedstawiła ksiąg rachunkowych.

Jak zdradzają rządy...

                Mija 20-ta rocznica zatonięcia promu „Estonia”. Na Onecie artykuł powtarzający utarte tezy – fale wyłamały furtę dziobową, tysiące ton wody zalały ładownię. Autor nawet półgębkiem nie wspomniał o niestety bardzo prawdopodobnym wątku spiskowym. Neutralna Szwecja w tym okresie intensywnie kręciła losy z Rosją – skupywano broń Armii Czerwonej ewakuującej się z Pribałtyki. Broń ta była szmuglowana do Szwecji promami (Szwedzi przyznali się do tego procederu ok. 2001 roku – choć zapewniają że w chwili zatonięcia okrętu nie było na nim niczego trefnego).

                Nurek Piotr Barasiński – Polak zamieszkały w Szwecji podjął kilkukrotnie próby wydobycia z wraku zwłok ukochanej żony. On też przekazał mediom zdjęcia i filmy. Ukazują one m.in. niewytłumaczalną wyrwę w boku okrętu. Ponadto na tych z pierwszej wyprawy widać zagadkowe przedmioty – być może ładunki wybuchowe – na wyrwanej rampie. Jednak zdjęcia z kolejnej wyprawy już ich nie rejestrują – czymkolwiek były – zniknęły.

                W katastrofie zginęło ponad 850 pasażerów. Około 500 stanowili Szwedzi. Ówczesne władze nie zgodziły się na międzynarodową komisję. Dla przykrycia swoich przekrętów odpuściły sobie poszukiwanie zbrodniarzy.

                Dwadzieścia lat później mieliśmy Smoleńsk. I znów władza przehandlowała prawdę o mordzie – zyskując święty spokój. Dziś żyjemy w świecie w którym także rząd Holandii bez mrugnięcia okiem zdradził swoich obywateli – ofiary Boeinga zestrzelonego przez terrorystów nad wschodnią Ukrainą.

Pomocny autorytet...

                W chwili walki o niepodległość Norwegia miała Nansena. Polska miała Paderewskiego. Byli to ludzie o ogromnym autorytecie zdobytym przez niekwestionowane mistrzostwo – każdy w swej dziedzinie. Na ich nazwisko otwierały się drzwi gabinetów premierów i prezydentów. Załatwiali dla swych krajów rzeczy których nie byłby w stanie załatwić absolutnie nikt inny.

                Nansen zdołał poruszyć opinię publiczną świata na tyle że Szwecja zrezygnowała z wojny i przyznała Norwegii niepodległość. (przewaga armii szwedzkiej nad norweski pospolitym ruszeniem w przededniu zdawałoby się nieuniknionego konfliktu wynosiła 15:1). Przyjazd Paderewskiego do Poznania był detonatorem dla zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.

                Tragedią Ukrainy jest to że dziś gdy walczy o swe istnienie nie może wysłać na salony w UE ani USA nikogo o choćby w 10% porównywalnym autorytecie. Nie mają też przyjaciół obcokrajowców którzy mogliby bronić ich spraw... 

Zdjęcia z Jedwabnego

Chciałem wrzucić raz jeszcze linka do zdjęć IPN-u w ekshumacji w Jedwabnem a tu figa... Już ich w neicie nie ma...

Kłamstwo się wżarło

Dzisiejszy numer „Rzeczpospolitej” zamieszcza artykuł „historyczny”. W Wąsoczu w lipcu 1942 doszło do mordu na ludności żydowskiej. Liczba ofiar jest nieznana. Na Onecie czytamy:

Zgodnie z badaniami historyka IPN dr. Jana Milewskiego z 2002 roku, zbrodni w Wąsoszu dokonało kilkunastu miejscowych z inspiracji Niemców. Pogrom rozpoczął się nocą 5 lipca 1942 roku, Żydów zabijano nożami i pałkami. Zginęło prawdopodobnie 150-250 osób, ale niektórzy twierdzą, że ofiar mogło być nawet 1,2 tys.

Hmmm… kilkunastu miejscowych uzbrojonych tylko w noże i pałki moruje dziesięciokrotnie liczebniejszą grupę Żydów!? Ale piękniejszy kwiatek jest poniżej:

Dziennik przypomina, że ekshumacji w Jedwabnem, gdzie Polacy w 1941 r. dokonali pogromu na Żydach, dokonano w 2001 r. i – choć była ona częściowa – przyniosła istotne dla śledztwa informacje.

Informuję pseudodziennikarzy że ekshumacja w Jedwabnem – wstrzymana po protestach rabinów – faktycznie przyniosła istotne informacje. Mianowicie wykazała jednoznacznie że liczba 1600 ofiar jest wielokrotnie zawyżona, a tej bestialskiej zbrodni dokonali Niemcy – czego jednoznacznym i niepodważalnym dowodem było kilkadziesiąt łusek karabinowych i wytopione płaszcze pocisków pistoletowych wydobyte z zasypiska grobu. Niestety skutkiem wieloletniej operacji propagandowej w świadomość Polaków wżarło się kłamstwo przypisujące winę nam.

Proponuję dodać do kodeksu karnego Unii Europejskiej nowy paragraf na wzór tego o kłamstwie oświęcimskim.

Kłamstwo Jedwabieńskie: Kto działając dla zysku, kariery lub z przyczyn ideologicznych neguje udział Niemców w mordach ludności żydowskiej, lub nie dysponując dowodami przypisuje współudział w tych zbrodniach Polakom podlega karze więzienia do lat pięciu. Media upubliczniające pomówienia podlegają karze grzywny w wysokości 5 milionów euro.

Pora skończyć z wybielaniem hitlerowców, bo to wybielanie zbyt często odbywa się naszym kosztem…

Znowu chwalą

Za Wampira

http://charliethelibrarian.com/tag/zombie/

Krew na rękach pani premier?

                Czy nasza aktualna „pani” premier odpowiada za ludobójstwo? Wbrew pozorom nie jest to pytanie absurdalne.

W 2009 r. w Polsce, liczba zgonów spowodowanych ostrą niewydolnością oddechową wzrosła o 360 procent. Z powodu grypy, niewydolności oddechowej i zatrzymania oddechu w samym tylko 2009 r. zmarło o 961 osób więcej niż rok wcześniej. Prawda jest szokująca: większość z nich mogłaby żyć, gdyby nie decyzje minister Ewy Kopacz – pisze „Gazeta Polska”.

http://niezalezna.pl/59851-setki-ofiar-klamstw-ewy-kopacz-chorzy-na-grype-nie-musieli-umierac

Wieści z krain postępu

                Afera w Anglii. W mieście Slaford Polak chciał się zatrudnić jako śmieciarz. Odmówiono mu informując że jest to praca tylko dla anglików. Pracownik który spławił naszego rodaka już wyleciał z roboty „za rasizm”. A teraz prawdopodobnie stanie jeszcze przed sądem. Anglików nie lubię, zbyt dobrze pamiętam zaszłości historyczne, wystawili nas hitlerowi w 1939 i sprzedali stalinowi w 1945-tym i choćby za to powinni solidnie beknąć.

                Jednak uważam że sprawy w UE zaszły zdecydowanie za daleko. Po pierwsze – Anglicy są tam u siebie. Powinni mieć prawo urządzania swojego kraju, swojego miasta, swojej dzielnicy i swojej ulicy – po swojemu. Jeśli nie chcą mieć w swoim otoczeniu imigrantów jest to ich prawo. Podobnie jak powinni mieć prawo w hotelach, sklepach czy zakładach usługowych odmówić obsługi każdemu kto się im z jakichś powodów nie podoba. W tym przypadku sytuacja nas boli bo trafiło na naszego.

                Niestety żyjemy w świecie gdzie małżeństwo prowadzące od lat hotel straciło go gdy z powodów religijnych odmówili udostępnienia pokoju z małżeńskim łożem parze gejów. Żyjemy w świecie gdzie dwie lesbijki wychowujące chłopca na dziewczynkę wymusiły na dyrekcji katolickiej (!!!) szkoły by mógł chodzić do damskiej toalety. Żyjemy w świecie w którym nieprzyjemności można mieć za kartkę „Rosjan nie obsługujemy”.

                I bardzo mi się ten świat nie podoba.