BLOG

 

upior-w-ruderze

Zapomniana Rocznica

                Równo sto lat temu - 28 lipca 1914-tego roku wybuchła I wojna światowa. Pamiętajmy o ludziach którzy w niej polegli.

               Nasz kraj usiany jest cmentarzami z czasów wielkiej wojny. Miliony poległych i zmarłych z ran spoczywają w często bezimiennych mogiłach. Zapalmy im chociaż świeczkę.

                Tu jest strona człowieka który odnajduje i fotografuje stare cmentarze wojenne:

 http://trobal.pulawy.pl/taxonomy/term/1

                Jego fotorelacja z Wojsławic:

http://trobal.pulawy.pl/node/624

 

                A na moich fotkach cmentarz wojenny w Wojsławicach latem 2014 i

mój kuzyn Marek wieszający kolejne tabliczki. Ustaliliśmy dotąd nazwiska 12 poległych. 

IMG 1339

IMG 1355

IMG 1358

Karate Kid po polsku

                Reżyser G.Braun stanął po raz kolejny przed sądem. Za co? Ano 7 lat temu miał we Wrocławiu rzucić się na 6 Policjantów z prewencji i ich pobić. On twierdzi że było dokładnie odwrotnie – ale kto by „oszołoma” słuchał.

                Hmm… Jestem realistą – uważam że są sytuacje gdy policja musi użyć pały a nawet chwilowo olać regulamin. Społeczeństwo akceptuje brutalne metody jeśli widzi ich konieczność. Niestety problem w tym że owe przekroczenia uprawnień często uderzają w osoby przypadkowe. Standardy „pracy” policji widzieliśmy już podczas pamiętnego zajścia podczas Marszu Niepodległości. Gliniarz o nazwisku Cz. Kopał w twarz przypadkowego uczestnika zajścia. Jego koledzy nie wiedząc że istnieje nagranie filmowe zajścia ochoczo oskarżali ofiarę o napaść na funkcjonariusza, a sędzia na telefon w ekspresowym tempie klepnął wyrok – co potem długo odkręcano…

                Policjant Cz. najpierw długo „chorował”, potem został jakoś tam symbolicznie ukarany (500 zł nawiązki na cele charytatywne jeśli dobrze pamiętam). Gdyby nie było filmu – ofiara poszłaby siedzieć.

                Pan Braun ma pecha – nie ma nagrania które pokazałoby jak go katowano. Podpowiadam jednak sposób odwetu. Jeśli zapadnie wyrok skazujący – tj. Jeśli sąd uzna że reżyser faktycznie pobił 6 policjantów to należy złożyć wniosek o dyscyplinarne zwolnienie ich ze służby – dla takich słabeuszy nie ma miejsca w policji. Swoją drogą ja na ich miejscu wstydziłbym się zakłądać taką sprawę. No bo jak to wygląda!?  "było nas tylko sześciu wysoki sądzie, a on się rzucił i nas pobił..."

Przemyślenia

z roku 2007

***

a po co w ogóle ZUS? trzeba było forsę z prywatyzacji wrzucić do dowlnego banku na lokatę. odsetki by wystrczyły żeby wypłacac każdemu emerytowi niezłą kwotę miesięcznie po wsze czasy.

w 1989 roku zaksiegowany majatek skarbu panstwa to było ok 400 miliardów dolarów.

liczymy?

400 000 000 000 dolarów to 1'200 000 000 000 zł

lokujemy to na 10%
albo sprzedajemy na kredyt obywatelom - ustawiajc aby było z tego też ok 10% odsetek rocznie + rata spłaty wartości majatku.

uzyskujemy 120 000 000 000 zł odsetek rocznie
czyli 10 000 000 000 zł miesiecznie.

czyli po 1000 zł na twarz każdego emeryta - i to przed ich weryfikacją!

składka na ZUS - 0%, 0zł.

i gospodarka może sie rozwijać w tempie chińskiej - a do rynków zbytu mamy duuużo bliżej. w kazdym razie mamy najnizsze pozapłacowe koszta pracy w Europie. Bezrobocie 0% i musimy ściagać robotników - np Polaków depotowanych do ZSRR i ich potomków.

ściagaja tez do nas wysokiej klasy fachowcy - Polacy którzy zwali lub urozili sie na zachodzie.

***

Korwin-Mikke postulował to w 1990 roku. Z tym że on planował wrzucic funduszom emerytalnym tylko 30% - (za to fundusze powinny ulokować to znacznie lepiej niz banki) bo liczył sie z koniecznościa reprywatyzacji.

niestety naród i jego przedstawiciele chcieli być "mądrzejsi". efekty ich "erudycji" widać za oknem.

majątek rozkradziono a resztę forsy wpompowano by zwiekszyć liczbę urzędasów ze debilnej liczby 120 tyś do surrealistycznej liczby 560 tysiecy.

*

programy w ogólnym zarysie podobne do programu UPR wprowadzono w Estonii dwa razy na 4 lata (na początku ich niepodległosci - tylko że po 4 latach latach przerazeni koniecznościa prawdziwej pracy ludzie wybrali postkomuchów. Po kolejnych 4 latach przerażeni postkomuchami wezwali liberałów na ratunek. Dziś srednia płaca w Estonii jest dwukrotnie wyzsza niż u nas. Podobna dorgą idize Łotwa.

***

Nasz kraj - 38 milionów obywateli.

Genetralnie mamy ok. 20 milionów ludzi w wieku produkcyjnym (18-65 lat)
z tego 10 milionów pracuje
kolejne 10 milionów zyje z rent emerytur etc.

50% - to wysokosc zatrudnienia w Polsce.
(14% bezrobocia - to liczba ludzi którzy twierdzą że chcieliby pracowac ale nie mogą sobie znaleźć roboty) (część oczywiście robi na czarno)

Średnia unii to ponad 70% zatrudnionych.
W USA podchodzą pod 85% (w dodatku pracuje tam lub dorabia sobie 25% licealistów)

jak łatwo zauważyć w Polsce jeden pracujący obok jednego dziecka utrzymuje jednego rencistę-emeryta i jednego pasożyta.

Czy nie prościej:

a) zweryfikować wszystkich emerytów i rencistów. 3 miliony kwalifikują się do natychmiastowego odebrania jakichkolwik świadczeń. (tak wynika z porównania struktury demograficznej z innymi krajami regionu!!!)(+ ok. 160 tyś. byłych oficerów SB)

b) zlikwidować ZUS.

c) obłożyć kazdego w wieku produkcujnym składką miesięczną w wysokości 250 zł.

d) Uzyskane w ten sposób pieniądze 20'000'000 x 250 = 5'000'000'000 podzielić na 7 milionów emerytów.

wypadnie ok. 700 zł na łba. + 14 zł na koszta administracyjne.

e) wypieprzyć z pracy paręset tyś urzędników a zaoszczędzonymi pieniędzmi wesprzeć zreformowany ZUS. Ewentualnie sprzedać np lasy państwowe zajmujące 1/3 powierzchni kraju, pieniadze wrzucić na lokaty i z odsetek dopłacać do emerytur tak by usyskać średnią ok 1000 zł.

f) każdy płaci państwu 250 zł miesiecznie + np 11% PIT (jestem zwolennikiem raczej podatku pogłównego) a od reszty urzędasy mają sie odpaprykować.

g) jak ktoś twierdzi że go nie stać na te 250 zł miesiecznie dać mu możliwośc odpracowania przy szorowaniu dworcowych kibli - szybko sie okaże że jednak każdego stać.

h) trzeba obniżyc wiek zdawania matury do 18 lat - tak aby sie pokrywał z datą rozpoczacia pełnoletności. (wielkie mecyje we Erancji wiekszosc zdaje w wielu 17 lat, u nas za cara to było 16)(M.Skłodowska majc 16 lat ukończyła pensję i poszła pracowac na ork jkao nauczycielka do dworu).

Proste? proste...

*

jeszcze trochę statystyki? proszę bardzo. Panstwo rocznie dopłaca do pomocy społecznej - zapnijcie psy - 23'000'000'000

co to znaczy? ano że kazdy z nas - 10 milionów frajerów którym chce sie pracować dokłada rocznie 2'300 - do nie oszukujmy się - taniego winka dla meneli.

W przypadku rodziny gdzie pracują dwie osoby to jest 4'600 zł rocznie.

do tego 17 000 000 000 państwo dokłada do KRUS

czyli do powyższej kwoty dodajemy jeszcze 3400 zł

8'000 zł - tyle przeciętna rodzina oddaje panstwu na te dwa "szczytne" cele.

z taka kwotą w budzecie coś juz można zrobić. np przepisać dziecko do niezłej szkoły prywatnej, albo dołożyć paręset złotych i wyslać dwojkę dzieci to niezlej szkoły społecznej.

problem w tym że wladza woli inwestować w rozwijanie menelstwa a nie podnoszenie poziomu życia pracujących niewolników.

*

I za to właśnie tak nienawidzę tej naszej lewicy i pseudoprawicy, dla mnie to wszystko są złodzieje, bandyci i sponsorzy meneli.

O samochodach

                Rumuńska Dacia, robiona w kooperacji z Francuzami powoli zdobywa sobie zwolenników w Polsce. Auta zerwały z niechlubną tradycją „jedynych na świecie podróbek jeepa”. A na Onecie ubolewają że nie mamy nic podobnego… Że na dobrą sprawę nie mamy już żadnego „narodowego” samochodu.

                Przypominam sobie początek lat 90-tych i wejście do naszego kraju czebola Daewoo. Widać było że nie jest to firma krzak ani żadne cwaniaczki w rodzaju szkopów którzy kupowali za bezcen i natychmiast likwidowali polskie fabryki.

                Koreańczycy postawili w Warszawie biurowiec. Wchodzili w różne zakłady. Inwestowali. Sprowadzali maszyny. Mieli technologie i kapitał. Ludzie też szczególnie na nich nie psioczyli. Kadra choć skośnooka była ok. Pracujący w Polsce dyrektorzy uczyli się nawet podstaw naszego języka.

                A potem nastąpiła „azjatycka grypa”. Banda cwaniaczków – międzynarodowych spekulantów często narodowości wiadomej, uderzyła w waluty krajów dalekiego wschodu. Malezyjczycy i Koreańczycy dokonywali cudów by ratować gospodarkę krajów. Miejscowy mistrz olimpijski rzucił hasło zbiórki złota na ratowanie waluty i oddał do przetopienia niemal kilogram swoich medali sportowych. Bez skutku. W 1999 tym Daewoo ostatecznie splajtowało. Pozostał żal. Zapowiadało się fajnie.

Bezsilność

                Najgorsza jest bezsilność. Człowiek widzi jak głupia władza popełnia szkolne błędy które po paru latach odbijają się czkawką. Widzi jak władza planuje i wdraża bezsensowne przepisy których efektem jest bezrobocie, destrukcja dobrze prosperujących branż i coraz powszechniejsza nędza. W obu przypadkach nie jest w stanie zrobić nic.

O gazoporcie

                Sprawa gazoportu w Świnoujściu jest doskonałym przykładem indolencji PO. Budowę przygotował rząd PiS jeszcze w 2006-tym roku. Chodziło o szerszą politykę zabezpieczenia energetycznego Polski w razie gdyby Ruscy coś fikali. Budowę wykonywać miały głównie polskie firmy, w oparciu o wytwarzane w kraju komponenty. Rząd PO prace wstrzymał, środki finansowe przeznaczył na inne cele. Po dwu latach ocknęli się, że może jednak trzeba ten gazoport mieć. Podpisano umowę z Włochami.

                Ten kto ją podpisał powinien zostać powieszony, bowiem skonstruowana jest idiotycznie. Włosi nie dość że spóźnili się już dwa lata, nie dość że kładą rury bez wymaganych atestów to jeszcze zażądali bezczelnie 300 milinów dopłaty. I nie możemy im zrobić NIC.

                Jak to powinno wyglądać? Zlecamy budowę. Specyfikacja techniczna taka a taka, termin oddania taki a taki, zapłata po odbiorze technicznym każdego etapu. (a najlepiej całości). Za każdy dzień opóźnienia – firma budowlana ma potrącone z wypłaty. Dodatkowo gdyby poważnie zawalili termin mają pokryć nasze straty.

                Plan PiS miał się opierać na kilku filarach. Oprócz gazoportu miały być przełączki umożliwiające zakup gazu na zachodzie i jego przesył na wschód. Miały być rurociągi lokalne umożliwiające dystrybucję gazu łupkowego w rejonach przypuszczalnego wydobycia. Wszystko funkcjonowałoby jako jeden dobrze przemyślany system, a poszczególne elementy uzupełniały by się wzajemnie…

               Wystrczyło nie robić nić. Nie psuć tego co Kaczyści uuchomili. Dziś PO spijałoby całą śmietankę a tusk robiłby sobie pijar przecinając kolejne wstęgi. 7 zmarnowanych lat...

Z kuźni

                Jestem harcerzem wierzącym ale niepraktykującym. Tzn. widzę ogromny sens i pozytywne przesłanie harcerstwa ale nigdy nie należałem do tej organizacji…

"pan minister ma sukcesy"

                W nocy policja uderzyła w Białymstoku i okolicach. Upolowano około 30 namierzonych wcześniej skinów. W toku przeszukań u niektórych znaleziono narkotyki i broń, oraz symbole wskazujące na sympatie pronazistowskie. Część ujętych podejrzewana jest o udział w zajściach o podłożu rasistowskim. Podpowiadam policji gdzie jeszcze można osiągnąć jeszcze większe sukcesy. Zabierzcie się za punków i kolesi z „antify”. Znajdziecie u nich narkotyki, emblematy komunistyczne i anarchistyczne, broń też nie jest wykluczona… Biorąc pod uwagę różne ideologicznie podejście obu grup do używek narkotyków macie szansę znaleźć tam znaaaacznie więcej. Udział w zajściach też wielu z nich da się udowodnić. Zatrzymanych możecie pozamykać w jednych celach ze skinami – będzie zabawa. Chociaż nie – punków lepiej nie ruszajcie, trzeba poczekać aż chroniąca ich wybiórcza do końca splajtuje.

                A teraz trochę poważniej: Jak znam życie bandę łysych rozpracowała miejscowa policja. Akcję przedstawiono jednak jako realizację złożonej w 2013-tym roku obietnicy ministra (ch…, dupa i kamieni kupa) Sienkiewicza, który przed rokiem zapowiedział: „idziemy po was” - tzn. mieli iść po kiboli, a złapali skinów? 

Ciekawostka

http://mikawbibliotece.blogspot.com/

Recenzja "Oka Jelenia" sympatyczna ale o tyle nietypowa że Autorka nie zdobyła pierwszych dwu tomów i przygodę z kasiążką zaczęła od "Drewnianej Twierdzy" 

Moje marzenie z 2013-tego

Każdy ma swoją wizję tego kraju.

Moja jest prosta - trzeba stworzyć fajne miejsce gdzie każdemu Polakowi będzie w miarę dobrze. Bez nadmiernego faworyzowania mniejszości narodowych.

Gdzie o wartości człowieka będzie decydowało o kim jest i czy umie pracować. (w granicach rozsądku nie wymagajmy od inwalidów by zasuwali przy kopaniu rowów jak zdrowi)

Gdzie cwaniactwo i pasożytnictwo będą się spotykać a automatycznym ostracyzmem. (coby kolo wyłudzający rentę albo zasiłek nie był postrzegany przez krewnych i znajomych jak człowiek sukcesu tylko jak leszcz i śmierdziel)

z normalną walutą opartą np. na złocie bez sztucznego zaniżania i ustalania kursów (wedle tzw. koszyka euro powinno kosztować max. 2 zł tylko że wtedy dupnie cały nasz eksport)

Bez dopłat do eksportu i dotowania obcych firm z budżetu!

z normalną gospodarką wolną od ograniczeń i koncesjonowania (w 1989-ty 4 koncesje, dziś ponad 300 - w tym wiele nieznanych nigdzie indziej na świecie).

Z wolnością religijną w granicach rozsądku. (islam i te sprawy)
Z obecnością religii tradycyjnych dla regionu w przestrzeni publicznej.
Z konkretnymi karami za bluźnierstwa (zamiast "obrazy uczuć" - co nie znaczy nic).

Z oparciem prawa karnego i administracyjnego o systemy wartości wywodzące się z tych religii. (np. penalizacja kazirodztwa)(i żadnych elementów szariatu).

Gdzie ad definitione mieszkańcom tego kraju będzie lepiej albo co najmniej tak samo dobrze jak cudzoziemcom. Albo chociaż nie gorzej niż obcym...

(mam na myśli m.in. te wszystkie zwolnienia podatkowe dla "inwestorów" dzięki którym siec zagranicznych sklepów wykańcza szybko sklepiki tubylców...)

z wykluczaniem kłamców z przestrzeni publicznej (np. greenpeace i inne eko-naziole)

z wykluczeniem chamów i chamskiego języka z życia publicznego.

z procedurą śmierci cywilnej dla urzędasów-przekrętasów i dziennikarzy-łgarzy (np. sprawa Jedwabnego)("Wprost" właśnie odkrył niemieckie łuski karabinowe o których było wiadomo od 2002-giego).

I gdzie agresywne mniejszości dostaną po uszach po równo. (tzn. komuszki będą miały przechlapane na równi z naziolami)

bez fetyszyzacji demokracji - bo uważam że głos profesora przy urnie powinien liczyć się bardziej niż głos licealisty (choć jak patrzę na środę i resztę tych od gender studies to mam wątpliwości...) a głos rzemieślnika bardziej niż głos urzędasa.

i gdzie prawa głosu nie mają kryminaliści i bezrobotne cwaniaczki. (chodzi o to żeby o wydawaniu pieniędzy decydowali ci którzy je wypracowali)

bez cenzury i bez procesów karnych za użycie własnych definicji zjawisk ("luksemburgizm") Ale jednocześnie by żaden leszczyk nie ośmielił się zakładać strony chwalącej NKWD za Mord Katyński nawet jak jest synalkiem pani marszałek sejmu

i z sukcesywnym rugowanie wszelkich układów z przestrzeni publicznej. Jeśli ktoś ma dziadków ubeków to do stołka powinien konkurować na równych prawach z tym kto miał po drugiej stronie barykady. (oczywiście jeśli dziadków chwali lub chroni to nie ma mowy o żadnych stołkach).

z ochroną dzieci i młodzieży przed demoralizacją. (np homopropaganda skierowana do nieletnich, ale też przyjrzenie się rozmaitym treściom w programach edukacyjnych).

Z surowym prawem i konkretnymi karami dla oszustów i bandziorów.
_________________