BLOG

 

upior-w-ruderze

O zimie

                Głupie -15 stopni i już kraj wariuje. W Lublinie opóźnienia pociągów po 90-120 minut. Ja też reaguję dziwnie – kilkanaście sekund na zapięcie guzika przy czapce uszance i już czuję nieprzyjemne mrowienie w palcach. Patrzę wokoło na zaśnieżony świat i odczuwam dziwną niechęć do jakiegokolwiek wysiłku fizycznego. Ludzie podobnie – zakutani, rozdygotani… Rozmiękczyły nas straszliwie te łagodne zimy – przecież dla naszych przodków -20 nie było niczym nadzwyczajnym. I nie mieli goreteksów ani polarów.

                Na szosie Chełm – Wojsławice warunki trudne – droga przebiega na linni północ – południe, biegnie przez pola i wzgórza. Wschodnie wiatry ciągnące do nas znad Wołynia przetaczają tumany suchego drobnego śniegu. Najmniejsza nierówność, wyższa skarpa powodują natychmiastowe spiętrzenie śniegu w postaci zasp. Pługi nie pracują w nocy więc wieczorami przebicie się do miasteczka staje się znaczącym problemem.

                W Wojsławicach temperatura -17 stopni ale mróz jakby mniej odczuwalny niż na dworcu w Lublinie. Jednak np. na Zielonym Wygonie a grabowiecką zaspy niemal po pas. Zjawisko podobne – płoty zatrzymały śnieg zwiewany przez wschodnie wiatry. „Prawdziwa zima jak za Gierka”.

 

wojslaw

O śmieciówkach

        61% Polaków popiera obciążenie tzw. umów śmieciowych składką ZUS. Chodzi o umowy zlecenia i umowy o dzieło. Co to oznacza? Najwyraźniej nasz naród jest GŁUPI i ZAWISTNY. Ludziom wydaje się że ta ustawa przykręci śrubkę celebrytom i ludziom mediów. Tymczasem ci ze świecznika jakoś sobie poradzą – wyciśnięci jak cytryna zostaną ci na dole – studenci usiłujący dorabiać dziennikarstwem, absolwenci żyjący z drobnych zleceń – ludzie którzy już dziś mają pod górkę a żyją z miesiąca na miesiąc od jednej marnej fuchy do kolejnej – niepewnej…

       Nastąpi od razu lawinowy wzrost bezrobocia – już dziś wiele dziedzin gospodarki balansuje na krawędzi opłacalności – pracodawcy nie zdołają pokryć kosztów nowego haraczu. Masa ludzi dziś wiążących koniec z końcem z dnia na dzień pozbawione 20-40% dochodów osunie się w nędzę. Jakiś odsetek z nich trzaśnie drzwiami i wyjedzie szukać szczęścia na emigracji.

        Oczywiście władza nie robi nic by uszczelnić system emerytalno-rentowy, by poodbierać emerytury komunistycznym oprawcom czy choćby ograniczyć wyłudzanie rent (dane demograficzne proste porównanie z krajami sąsiednimi wskazują że mamy DWA MILIONY FAŁSZYWYCH RENCISTÓW).

        W moim środowisku mieliśmy już pierwszy pożar – wejście podatku vat na książki wymusiło drastyczne podwyżki cen co w chwili rosnącego kryzysu ograniczyło rynek o co najmniej 1/3. Potem twórcom odebrano koszta uzyskania przychodów. Uderzenie w zarobki sprawi że wielu ludzi zwłaszcza młodych i obiecujących zrezygnuje z kariery literata lub będzie traktować ją czysto hobbystycznie.

        Za „kaczymu” z radością patrzyłem jak rozwija się rynek polskiej fantastyki, ilu moich koleżanek i kolegów po piórze rezygnuje z pracy by poświecić się pisaniu na poważnie – zawodowo. Boję się że kolejny rok rządów tuska oznaczał będzie powrót do lat 90-tych. Nakłady naszych książek w porywach po kilka tyś egzemplarzy i bezwzględną dominację przekładów.

        Ja każdym razie jestem zadowolony z pracy na umowach śmieciowych a w jakąkolwiek emeryturę po prostu nie wierzę. Jakieś tam groszaki z III filaru chyba wycofam – zanim władza się i do nich dobierze…

16 razy sprytniejszy

                Serwis Niezalezna.pl przyjrzał się mieszkaniu Owsiaka prezentowanym na jego videoblogu i zanalizował ile co mogło kosztować. W jednym z pomieszczeń Owsiak ma obraz – strasznie brzydki za 4 tyś zł. Byłem 16 razy sprytniejszy od Owsiaka – mam 4 ładne obrazy za łącznie 1000 zł. Lodówkę też mam o połowę tańszą! 

               A poza tym śmieszy mnie to i zniesmacza. Facet pokazał swoją chałupę.Mieszkanko cool. Jakieś 80% mieszkańców kraju chętnie by się zamieniła. Ale poza tym nie ma sięczym podniceać.  Ani nie jest to pałac, ani nie umeblował antykami, a i luksusów szczególnych nie widać... 

Zgryz..

                Owsiakowcy mają nielichy zgryz – jak się bowiem rypło na aukcjach WOŚP dość regularnie pojawiały się obrazy autorstwa homoseksualisty - pedofila - mordercy Trynkiewicza, odsiadującego 25 lat za gwałt i mord na 4 nastoletnich chłopcach. Trafiły na aukcje wśród innych dzieł przekazanych przez pensjonariuszy zakładów karnych. Prasa prawicowa oczywiście ma używanie…

                Choć nie lubię Owsiaka a Trynkiewicza widziałbym najchętniej przysłowiowe 6 stóp pod ziemią zastanawiam się czy potępienie nie jest przedwczesne. Może warto przyjrzeć się motywom. Być może morderca po latach odsiadki „pęka” i chce w ten sposób odkupić część swoich win? Odebrał życie, teraz robi coś by uratować inne? Klawisz czytelnik opowiedział mi kiedyś że koło 15-17 roku odsiadki większość zatwardziałych morderców zaczyna rozumieć.

                Czy Trynkiewicz się złamał czy tylko cynicznie zarabiał sobie punkty w programie resocjalizacji?

Rok 2014-ty nadszedł

                W Lewinie uzyskano z odwiertu gaz łupkowy w ilościach umożliwiających komercyjne wydobycie. Eksploatacja „na poważnie” ruszy jesienią. Sukces cieszy – problem w tym że cztery lata temu mówiło się że w 2014-tym eksploatacja komercyjna będzie w Polsce już powszechna i prognozowano nawet ile na tym zarobimy i zaoszczędzimy… Była ogromna szansa że staniemy się regionalną potęgą gazową, że uzyskamy bezpieczeństwo energetyczne na dwa pokolenia. Dziękujemy platformie hłe hłe „obywatelskiej” za nie wiedzieć ile straconych lat…

                A mnie gryzie pytanie – czy decyzja o wpuszczeniu do Polski firm poszukających gazu łupkowego nie przypieczętowała wyroku wydanego na Lecha Kaczyńskiego. Taki wariant zaraz po tragedii sugerowali rosyjscy dysydenci.

Naszej "szlachcie" wolno wszystko

                Sąd uznał że mimo 11 pozwów od osób prywatnych instytucji nie będzie badał czy bratkowska była w ciąży i czy ją usunęła. Nie zbada nawet czy dokonała tego samodzielnie czy skorzystała z pomocy „fachowca”. Tym samym powstał śmiertelnie niebezpieczny precedens – de facto odmowa ta legalizuje w Polsce aborcję.

                „Nasze” sądy ostatnio regularnie plują społeczeństwu w twarz. Wystarczy być z nomenklatury i już – hulaj dusza. Wolno brać łapówki. A nawet jak nie do końca wolno, to ponosi się jedynie „odpowiedzialność moralną”. Wolno publicznie bluźnić i niszczyć przedmioty kultu religijnego. Można być pedofilem. A rasizm prezentowany na antenie TV karą jest pogrożenie palcem. Wolno pracować dla oszustów. Wolno latami ignorować wyroki. Wszystko wolno bo sprawy prowadzi się wedle wskazówek przekazywanych telefonicznie…

Słowo na niedzielę ;)

Artykuł o Harrym Potterze, napisany przez księdza życzliwego książce. 

http://www.fronda.pl/a/harry-potter-a-magia,33876.html

Ech. mieszkania...

W przeciwieństwie do p.Owsiaka nie bedę zamieszczał wideorelacji z mojego mieszkania. Najpierw musiałbym posprzątać a tu z czasem kompletny klops...

Ale może jedno zdjątko? Schody z drewna, dywaniki z marketu, kufle już puste, jakieś kości, pewnie z zupy się walają... Mówiłem że najpierw trzeba posprzątać... 

 

   schodygrozy2

Mieszkanie p.Owsiaka

Tu można sobie zobaczyć - oprowadza gospodarz. Bez fajerwerków, choć trochę to wszystko pewnie kosztowało. Wchodzi się jak do chałupy moich Dziadków - ...przez kuchnię. Cóż - też bym takie chciał - miałbym gdzie upchnąć książki. 

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15332442,Owsiak_pokazal_film_nakrecony_w_swoim_mieszkaniu_.html

O gustach nie będę dyskutował - design wnętrz moim zdaniem zbliżony do jego okularów... Ale - każdemu co jego.. 

O tworzeniu

Wyimek z dyskusji na portalu weryfikatorium

*

1 istnieje dobro i zło. W myśl religii większej części populacji naszego kraju źródłem dobra jest Bóg, źródłem zła – jest diabeł/szatan. Wedle ateistycznej wizji źródłem zła jest ułomność natury ludzkiej. Jedno drugiego nie wyklucza.

2 wedle mojej religii Bóg stanowi praźródło mocy twórczej. Wedle ateistów moc twórcza bierze się z genów. Nie będę się spierał bowiem każdy talent, niezależnie skąd się bierze wymaga rozwijania i wtopienia ogromu pracy własnej.

3 „wielu jest powołanych ale niewielu wybranych”. Tzn. masa ludzi chce tworzyć i dorwać się do kasy którą można mieć za to co się stworzy. Niewielki talent można nadrobić systematycznością i pracowitością (mój przypadek). Wielki talent można zmarnować poprzez lenistwo lub utopić w wódzie/prochach etc.

4 w dawnych czasach bogaci mecenasi – często dziani ludzie kościoła sponsorowali artystów – w zamian wymagając by człowiek posiadający podstawowe umiejętności stworzył im coś na zadany temat. Oczywiście byli wybitni artyści w rodzaju Rafaela byli anonimowi wyrobnicy z niemieckich cechów malarzy kościelnych. W obu przypadkach aby zarobić cokolwiek musieli reprezentować pewien minimalny poziom umiejętności artystycznych.

5 na WSZYSTKICH obrazach XVI-XVII-XVIII wiecznych widzimy gdzie jest osioł, gdzie rycerz, a gdzie „nierządnica w stroju roboczym”. Na niemal wszystkich okładkach książek SF widzimy że autor grafiki umie namalować rycerza, gołą babę albo smoka. Na okładkach większości książek głównonurtowych widzimy że grafik nie umie i nigdy nie nauczy się rysować. Na pozostałych widzimy że opanował programy graficzne na tyle by do zdjęć dodać jakieś liternictwo.

6 w moim odczuciu żeby umieć coś stworzyć na poziomie umożliwiającym tego wydanie trzeba najpierw wtopić setki godzin w wyćwiczenie podstawowych umiejętności. W nucie głównym nie jest to takie oczywiste – wystarcza małpia zręczność klejenia wyrazów w zdania a niedoróbki – często ewidentne przykrywa się interpretacjami sugerującymi artystyczność formy.

7 mam w )*( wszelką „sztukę” która musi szokować by zaistnieć. Mój krajan Czachórski nie musiał nikogo szokować. Malował kobiety z bukietami, damy czytająca listy etc. Kosił na tym wielką kasę, a i dziś jego obrazy chodzą po kilkadziesiąt tyś eurosów. Podobnie robili Matejko, Kossakowie i inni. Żyli spoko, pracowali, kosili kasiorkę, naród ich kochał i nawet przez myśl mi nie przechodziło malować fallusy na krzyżach etc. Oczywiście ich obrazy budziły emocje i namiętności – ale raczej pozytywne.

8 Bydło i gówniarstwo były, są i będą. Ich ilość fluktuuje, jest częściowo warunkowana przez poziom PKB i dostęp do dób oraz usług. W normalnym społeczeństwie jest 10% elit, 10% marginesu i to co pomiędzy. Zadaniem sztuki jest pokazywanie przeciętniakom pozytywnej alternatywy. Podciąganie ludzi środka ku górze. Pokazywanie negatywnej alternatywy jest bez sensu bo bydła i gówniarstwa i tak mamy więcej niż jesteśmy w stanie wystrzelać. Tworzenie dzieł o życiu mętów jest bez sensu, bo elity robią rzeczy o wiele ciekawsze. Mam na myśli prawdziwe elity a nie florę jelitową.

9 Piszę o dobrych ludziach. Piszę o ludziach którzy myślą, poszukują wiedzy, działają, zdobywają. Czasem trochę się potkną, ale wstają ze świadomością swoich błędów. A Wędrowycz to satyra i parodia – ale i w nim drzemią pewne pokłady dobra i posiada swoje zasady. Nawet u osobników przeżartych złem czasem pojawia się motywacja którą to zło próbują racjonalizować (np. córka kapitana Nowycha w „Operacji Dzień Wskrzeszenia”).

10 uważam że dobro jest też piękne. A to co piękne zazwyczaj jest też dobre. Jeśli pominiemy teologię i Boga jako praźródło dobra i piękna znajdujemy pracę jako źródło piękna. Żeby stworzyć coś pięknego trzeba wtopić steki godzin ćwiczeń. Iść stromą ścieżką pod górę. Pokonać lenistwo. Pokonać przeciwności. Pokonać samego siebie. Przez wiele lat pisałem do szuflady – ręcznie, maczkiem w zeszytach w kratkę. Gdy zaczynałem sprzedawać opowiadania do czasopism nie było ŻADNYCH szans by żyć z pisania fantastyki. Nie poddałem się. Żyję w świecie który sobie wymyśliłem. To że piszę w sposób który się ludziom podoba to efekt tego że walczyłem i nie poddałem się. Skumulowany efekt wielu lat pracy.

11 Tworzenie fantastyki to praca której owoce muszą być na tyle wysokiej jakości by znalazły nabywcę. To nieustanne szlifowanie talentu. Nie ważne czy tworzymy okładkę czy zawartość książki. Nie ma tu państwowej kasy do podziału między kolesi. Weryfikuje nas rynek. Gorsi, leniwi, beztalencia – giną!

12 Socjalizm – pseudonaukowa mutacja satanizmu promuje badziewie, bylejakość, lenistwo. Państwo socjalistyczne dysponuje gigantyczną kasą, ale nie posiada kadr które zapewniłyby jej efektywne wydatkowanie. Państwo takie oplatają sitwy nastawione na bezwzględne łupienie zasobów, a tworzone przez zakumulowanych artystów „dzieła” mają być tylko podkładką do faktur. Efektem jest tragiczny poziom sztuki i literatury, ale także np. wzornictwa przemysłowego. Szatan nie jest twórczy. Może co najwyżej parodiować. Czasem i w tym ustroju powstają dzieła wybitne – ale to tylko efekt opętania ludzi z talentem, którzy pamiętają jeszcze, że trzeba ciężko tyrać – ale błądzą oferując owoce swojej harówki złym siłom… Można to łatwo prześledzić analizując jak w ZSRR stoczyli się pieriedwiżnicy i ich uczniowie którzy poszli na żołd do czerwonych tworząc socrealizm. Widoczne to jest też w nazistowskim figuratywizmie. Warto prześledzić – im dłużej na diabelskim żołdzie tym gorsza jakość dzieł.