BLOG

 

upior-w-ruderze

Po spotkaniu

Clipboard01

Było fajnie, były autografy i kalendarzyki. 

Kto nie dotarł - niech żałuje... 

Zapraszam do galerii

W dziale archeologia dodałem 6 fotek

 

05560011

 

Wywiad ze mną

Jeśli kto ciekawy...

http://bookeriada.pl/krakow-czyta-rozmowa-z-andrzejem-pilipiukiem/

Sposób na cwaniaczków

                Po Krakowie znowu krążą cwaniaczki zajmujące się obnośną sprzedażą kosmetyków. Proponują zestaw wmawiając naiwnym frajerkom że kosztuje ok 360 zł ale można go nabyć w cenie promocyjnej za 120. Jak któraś się waha gotowi spuścić do 98-miu.

                Podpowiadam prostą metodę na to bydełko. Dokonujemy zakupu po czym żądamy wydania …paragonu. W tym momencie gość jest ugotowany. Oczywiście żaden z nich nie ma przy sobie kasy fiskalnej. W razie gdyby miał wydrukowane na zapas paragony (skrajnie mało prawdopodobne) żądamy by wydrukował paragon przy nas. Jak koleś zaczyna ściemniać grozimy wezwaniem policji i informujemy że powiadomimy ojca pracującego w urzędzie skarbowym.

                Prawdopodobnie najpóźniej w tym momencie koleś będzie usiłował oddać nam pieniądze. Towar oczywiście też zatrzymujemy – jako słuszne odszkodowanie za straty moralne…

Pamiątka poniekąd narodowa.

Na tym zdjęciu jest wygódka. 

Nie jest to taka zwyczajna wygódka.

Pochodzi z majątku dziadków Wojciecha jaruzelskiego...

Nie powiem gdzie się znajduje bo jeszcze ktoś by ją spalił.

A co nam kibel zawinił?

jaruzel 

Poza tym Oni byli patriotami...

tylko wnusio - wyrodek.

Quiz

Ulicą szła żydóweczka z wiklinowym koszem marchwi na szerokiej parcianej taśmie przerzuconej przez lewe ramię. Miała może szesnaście lat, jej uroda właśnie rozkwitała pełnym blaskiem. Okrągła buzia o brzoskwiniowej, lekko przydymionej cerze, ciemne oczy, wspaniałe czarne brwi. Warkocz gruby jak wąż Boa spływał jej z przodu… Staszek uśmiechnął się mimowolnie. Czy podobnie wyglądała za życia Estera? Wspomniała że gdy szła ulicą oglądali się za nią i żydzi i goje… Zmusił się by nie odprowadzić nieznajomej wzrokiem. 

 

Dlaczego powyższy fragment nosi charakter antysemicki? Bo użyłem "antysemickiego" określenia żydóweczka. 

Tak mają zryte mózgi wyznawcy michnika

Faktycznie świnie i złodzieje...

Rząd planuje od 2015-tego dokonać totalnej rzezi polskiej kultury - ozusować stawką 20% wszystkie umowy o dzieło. 

http://www.biztok.pl/gospodarka/po-tej-decyzji-400-tys-osob-straci-20-proc-dochodow_a14895

Bezmyślna wprowadzenie vat na książki spowodowało 30% "tąpnięcie" sprzedaży. Ceny pozycji "do poczytania" wzrosły średnio o 7-8 zł. Dla wielu ludzi było to złamanie pewnej bariery psychologicznej - książki stały się już "zbyt drogie". Na kryzys w branży nakłada się kryzys krajowy. Rynek do dziś się nie odbudował padają kolejne księgarnie. 

Straciłem jak liczę co najmniej 1/3-1/2 dochodów faktycznych i potencjalnych - tyle kosztowało bezmyślne wprowadzenie podatku vat w chwili gdy kryzys gospodarczy przeorał rynek książki. Była to zbrodnia na polskiej kulturze, popełniana na zimno i to w chwili gdy powoli odrabialiśmy straszliwe straty z lat 90-tych.

Najwyraźniej tusk ma jakiś uraz do twórców - bo jeszcze nie otrząsnęliśmy się z szoku po wejściu vat, a już odebrano twórcom ulgę podatkową. Teraz - kolejny skok na nasze przeważnie groszowe honoraria.

Ja przeżyję uszczuplenie dochodów o kolejne 20%. Jakoś. Nic nie odłożę. Będę musiał obrócić w palcach każdy grosz... Nie wydam więcej żadnych książek o Wojsławicach. Być może dzieci będa miały wakcje krótsze i nudniejsze. Może przyparty do muru anuluję stałe zlecenie dzięki któremu co miesiąc kilka groszy idzie na hospicjum  które pomogło nam podczas choroby Ojca. Pewwnie będzie trzeba pracować więcej i ciężej. Ale jakoś wytrzymam.

 Jednak moje pokolenie będzie pierwszym i ostatnim które dało polskiej fantastyce pisarzy zawodowych. Po prostu nikt więcej nie utrzyma się z pisania książek. Ludzie poszukają etatów gdzie indziej. W wielu przypadkach za granicą.  

*

Na koniec myśl ksenofobiczno-nacjonalistyczna - w kolejnych wyborach trzeba dołożyć wszelkich starań by już NIGDY w tym kraju nie rządzili niemcy, folksdojcze, ich krewni i potomkowie. Hitlerowcy palili nam biblioteki. Ich ofiarą padły miliony starodruków, rękopisów i dokumentów - bezcennych dla badań naszej historii i literatury.. Ich pogrobowcy pod wodzą wnuka wermachtowca najwyraźniej chcą doprowadzić do sytuacji gdy nie będzie czego postawić na półkach bibliotek.

Gdy rządzą nami świnie i złodzieje...

                Dziś sejm na niejawnym posiedzeniu rozpatrywał problem czy odebrać immunitet posłowi M.Kamińskiemu – swego czasu szefowi CBA. Kamińskiego chce w swoje łapy dorwać prokuratura – zarzuca mu się przekroczenia uprawnień w tropieniu korupcji. Cóż solidnie zalazł za skórę obecnej kleptokracji, dla jego ludzi nie było nić świętego – ośmielili się podejrzewać nomenklaturę i co gorsza nie poprzestali na podejrzewaniu, badali, sprawdzali, węszyli i robili prowokacje!

                Przebieg posiedzenia jest utajniony (szkoda) ale z przecieków wynika że p.Kamiński przedstawił m.in. dane zgromadzone przez jego ludzi a dotyczące nielegalnie zgromadzonego majątku Jolanty i Aleksandra kwaśniewskich. Dane te były tak szokujące że nawet część PO głosowała przeciw odebraniu mu immunitetu. (inna wersja mówi że i na nich ma listę haków jak stąd do Irkucka i chronili go ze strachu).

Najwieksza zbrodniarka XX wiku

Wyimek z bardzo starej dyskusji na portalu pisarskim. Wklejam bo mało kto wie do czego zdolne są zielone świry - tzw. "ekolodzy".


największą zbrodniarką XX wieku jest Rachel Carson.

 

hitler, stalin i mao mogliby jej czyścić buty.

 

nie słyszeliście?

autorka książki "Silent spring" - "milcząca wiosna". Do dziś uważana za niekwestionowany autorytet wszelakiego ekolewactwa.

Co zrobiła?

W latach 40-tych Szwajcar Paul Müller odkrył ze DDT ma silne wlasciwości owadobójcze. Środek zastosowano na froncie - do odkażania ubrań i ponieszczeń dla żołnierzy. W efekcie udało się wyeliminować plagę wszawicy i zdławić dziesiątkującą oddziały alianckie epidemię tyfusu.

Za to odkrycie Muller dostał w 1948 roku NAGRODĘ NOBLA.

W początku lat 50-tych najwiekszą plagą ludzkości była malaria. W indochinach, indonezji i malezi zabijała rocznie do 4 milionów ludzi. (głownie dzieci) w krajach tych wdrożono program opylania błot tym srodkiem by zniszczyć miejsca legowe roznoszących zarodźce komarow. Na pocz. lat 60-tych wojna była niemal wygrana. Liczba zgonow spadła do kilkudzieisęciu (!!!) rocznie.

Tym samym środkiem zduszono epidemię malarii w powojennej Polsce i całkowicie wyeliminowano tę chorobę.

DDT stosowano też do niszczenia pcheł i wszy co uratowało kolejne miliony ludzi.

W 1962 ukazała sie ksiązka "Silent Spring". Autorka oskarżała koncern produkujące DDT o wprowadzenie do użytku środka śmiertelnie niebezpiecznego dla zwierząt i ludzi. Rzotaczałą potworne wizje śiata bez owadów i ptaków.

DDT według niej miało powodować osłabienie skorupek jaj ptaków drapieżnych i wyginęcie ich populacji. U ludzi - wady wrodzone u dzieci.

(nic nowego w latach 40-tych lansowano tezę ze DDT wywoluje chorobę Heinego Medina - mimo iż jej wirusowe przyczyny byly powszechnie znane!)

danych tych do dziś nie potwierdziły żadne badania naukowe. Rachel nigdy nie podała zadnego źódła swoich informacji.
DDT testowano na grupie ochotnikow krozy przez 2 lata przyjmowali po 35 miigramów środka dziennie. Nie wstapiły u nich żadne skutki.

Nadmienię że kobieta w chwili publikacji miała wykształcenie odpowiadajace naszemu licencjatowi i to z ...filozofii. Wszelkie późnijesze tytuły biologiczne to doktoraty honoris causa.

Książkę wydano w wielomilionowym nakładzie. (prawdopodobnie za pieniądze sowieckiej rezydury w USA). Skutkiem kilkuletniej walki medialnej Rachel Carson i jej organizacji doprowadzono do globalnego zakazu stoswowania DDT. Kobieta zarobiła przy okazji cieżkie miliony dolarów.

Malaria prawie juz pokonana ruszyła do kontrataku. Nie odzyskała już dawnej potęgi ale nadal zabija od milinoa do dwu milionów ludzi rocznie (głównie dzieci).

Rachel Carson ma na rękach krew 30 do 50 milionow istnień ludzkich.
Czyli wiecej niż hitler do spółki ze swoim kumplem stalinem.

Do 1989-tego roku Polska wraz z innymi krajami RWPG stosowała DDT w gospodarstwie domowym i rolnictwie (środki Szklarniak i Azotox). Nie wyginęły ptaki drapieżne. Nie ma żadnych śladów skutków u ludzi.

Nie mamy malarii a tyfus trafia się sporadycznie.

Organizacje lewicowe wielokrotnie wzywały do depopulacji Ziemi, ograniczenia przyrostu naturalnego etc. Wpisuje się to w pewien logiczny ciąg - nie uważacie?

 

Koszerny pobrlem sejmu

                Do sejmu wraca projekt ustaw o warunkach przeprowadzania uboju rytualnego. Chodzi o umożliwienie mniejszościom etnicznym pozyskiwanie mięsa zgodnego z ich przepisami religijnymi.

                W Polsce jeszcze przed wojną wprowadzono zakaz uboju rytualnego – obowiązywał od 1937. (wyjątek zrobiono tylko dla zwierząt zarzynanych na potrzeby kultu religijnego). Od 1939-tego planowano wprowadzić zakaz całkowity – ale wybuch wojny zablokował prace legislacyjne. Po wojnie zakaz z 1937-mego nie był uchylony ale stanowił przepis de facto martwy, zwłaszcza że nie było zapotrzebowania na mięso koszerne - większość ocalałych żydów wybrała emigrację…

                Od 1997 roku ustawa o ochronie zwierząt dopuściła legalność uboju rytualnego pod warunkiem wcześniejszego ogłuszenia zwierzęcia. Wyjątek zrobiono dla Tatarów – chodziło o świeto Kurban Bajram w czasie którego każdy ojciec rodziny powinien złożyć w ofierze krowę, kozę lub owcę, podrzynając zwierzęciu gardło „na żywca”.

                Wyjątek ten uchylono w 2002, a od 2013 dopuszczalny jest ubój rytualny po uprzednim ogłuszeniu zwierzęcia.

                Krowa po fachowym cięciu zdycha w męczarniach około 2 minut. W Izraelu praktykowane jest podcinanie tętnic w klatce po czym zwierzę jest uwalnianie na okólnik gdzie biegnie aż padnie z upływu krwi. Podobnie postępują muzułmanie, z tym że praktykują raczej szerokie poderżnięcie gardła z otwarciem tchawicy.

                Nie istnieje ŻADNE usprawiedliwienie tego barbarzyństwa. Jest to zwyczaj całkowicie obcy kulturze europejskiej. Jeszcze przed wojną wybitny znawca talmudu ks. Stanisław Trzeciak udowodnił że ubój rytualny jest bardzo luźno zakorzeniony w prawach regulujących życie izraelitów, wynika raczej z późniejszych pozareligijnych tradycji judaizmu.

                Moim zdaniem wszelkie formy uboju rytualnego, czy to z ogłuszaniem czy bez, powinny być bezwzględnie zakazane na terenie całej UE, a import mięsa z koszernego i halal powinien podlegać ścisłej reglamentacji. I nie ma tu miejsca na żadne kompromisy.