BLOG

wedrowycz banner1

Raport

niniejszym informuję że została jeszcze odrobina pracy nad ostatnim tekstem, ale dziś wieczorem składam maszynopis IX tomu przygód Jakuba Wędrowycza. 

O kosztach.

Przepisy o sprawozdawczości finansowej ulegają od tego roku zaostrzeniu. Roczne rozliczanie mojej fundacji pochłonie kwotę 12 x 150 zł. (a i to księgowość liczy mi tanio).

Ergo: 1800 zł czyli ok 10% naszego budżetu pójdzie się bujać tylko po to żeby urząd skarbowy nie miał o nic pretensji. Dodajmy - urząd kóremu i tak nie powinniśmy podlegać bo datki na fundację nie są opodatkowane. Papiery które każą mi składać i za których wytworzenie musze zapłacić przydadzą się chyba tylko myszkom do budowy gniazd w piwnicach urzędu... 

*

to byłoby śmieszne gdyby nie było tak tragiczne...  

*

z drugiej strony - trochę rozumiem czemu to tak - z pewnością setki jeśli nie tysiące fundacji powołano tylko po to by kraść i robić wałki. 

 

O judaszach...

Szmata michnka płacze nad utraconymi emeryturami i nazywa premiera złodziejem. O co biega? ano o plany likwidacji II filaru OFE. Gdzie były te szczury gdy tusk kradł połowę naszych oszczędności? 

Odrażający przykład relatywizmu moralnego spod znaku "jeśli Kali ukraść krowa..."

O paleniu książek

Ksiądz w Gdańsku zorganizował akcję palenia książek niezgodnych z duchem katolicyzmu. W tym „Harrego pottera” i „Zmierzchu”- internauci są tradycyjnie oburzeni.

Kilka lat temu palenie „Zmierzchu” zorganizował lewicujący pisarz od fantastyki Jakub Ćwiek – wtedy tylko ja byłem oburzony…

O nienawiści

https://niezalezna.pl/265559-to-byla-rozlegla-operacja-ktora-bezposrednio-ratowala-zycie-pacjenta-lekarze-o-stanie-wojciecha-kudelskiego

prawdopodobnie próba kolejnego mordu politycznego...

z kuźni

Jakub liczył że tłum stratuje zmorę ułatwiając im robotę ale pomylił się w swoich kalkulacjach.

-Wy dranie! – dziewczyna korzystając z zamieszania wyrwała się z wianuszka oburzonych kolejkowiczów. - Coście za jedni?

-Łowcy wampirów – wyjaśnił Semen z godnością.

-Nie upierałbym się przy tej definicji – zaprotestował nieśmiało Jakub. – Samo „łowcy” też brzmi nieźle: skromne ale godnie.

Kolejny skok na OFE?

Co wymyślił rząd:

II filar się zlikwiduje. 25% kasy trafi do funduszu rezerwy demograficznej, 75% na indywidualne konta emerytalne.

Widzę w tym pomyśle jedną zaletę – będzie to czytelny sygnał dla zagranicznych spekulantów że skończyło się eldorado i mają z Polski wyp…

A teraz wady:

Po pierwsze: Podpisałem legalną umowę z legalnie działającą firmą. Najpierw połowę mojej kasy ukradł rudy wnuczek hitlerowca, teraz ćwiartkę z tego co zostało chcą ukraść ludzie na których głosowałem… Jeśli zlikwidują OFE kto mi da gwarancję bezpieczeństwa środków z III filaru?

Po drugie: każdy przymus mi śmierdzi. Wolałbym rozwiązanie takie – 25% władza konfiskuje – mówi się – trudno. Ale co do reszty każdy powinien mieć do wyboru trzy opcje: konto emerytalne, kasa do ręki albo pozostanie w OFE. Efekt? Szczurki z OFE musiałby by się naprawdę postarać by klientów zatrzymać. Banki musiałby dać dobre warunki by ktoś chciał trzymać w nich kasę. Konkurencja między bankami a OFE byłaby naprawdę korzystna dla ludzi…

Po trzecie: fundusz rezerwy demograficznej powinien posłużyć przede wszystkim kredytowaniu tanich mieszkań i domków jednorodzinnych – cała demografia w Polsce leży i kwiczy z prozaicznej przyczyny: młode pokolenie nie ma się gdzie rozmnażać.

hmm,,,

Jest masa rzeczy które nikomu nie szkodzą, nikomu nie robią krzywdy, a których nie wolno nam robić, albo nie wolno nam bez zgody urzędasa... - co dodatkowo czesto wiąze się z kosmicznymi opłatami.  

Sen...

Miałem domek - taką szergówkę jak na amerykańskich przedmieściach, robiłem coś w ogródku od ulicy gdy nadeszła moja koleżanka z podstawówki prowadząc za rękę małą córeczkę. Wymieniliśmy grzeczności, poszła dalej - mieszkała w pobliżu. Oboje w tym śnie mieliśmy po dwadzieścia może dwadzieścia parę lat. Oboje mieliśmy już założone rodziny. 

Obudziłem się. zadumałem. To przecież mogłby być nasza rzeczywistość. Gdyby tylko nasz kraj w 1989-tym poszedł w odrobinę innym kierunku. Koleje aglomeracyjne, kameralne osiedla niewielkich domkow szeregowych, pod miastem. Tanie domy dostępne dla każdego na niską ratę... By zachęcić do zakładania rodzin do rozmnażania się. By było gdzie żyć.    

*

to może być rzeczywisotść kolejnego pokolenia. Polacy potrzebują nie żadnego mieszkania + tylko konkretnego programu "mały dom w cenie samochodu". i ulg podatkowych na jego spłatę. 

o zakończeniach

Byłoby już skończone ale po urzędach muszę ganiać