BLOG

wedrowycz banner1

Krótko o rosji

                Rosja od czasów carskich, poprzez epokę ZSRR aż po dzień dzisiejszy posiada rozbudowane tajne służby. Rosja od co najmniej 400 lat prowadzi politykę bezwzględnej ekspansji zewnętrznej. Rosja od co najmniej czasów cara Iwana Srogiego prowadzi politykę bezlitosnego zamordyzmu wobec własnego narodu. Demokratyczne ruchy są z reguły rozbijane aresztowaniami lub topione we krwi.

                Oczywiście zdarzały się okresy gdy śrubę narodowi luzowano, byli carowie którzy nie poświęcali wiele uwagi wojnom z sąsiadami. Bywało i tak ze Rosja i ZSRR zapisały karty jakby bardzije chwalebne i stawały w obronie prześladowanych. Wyparto Turków z Bułgarii, wsparto niepodległościowe dążenia Norwegii etc.

                Dla Polaków Rosja jest wrogiem od czasów pierwszego spotkania naszych przodków z wojskami księstwa moskiewskiego. Pierwsi Polacy na Sybir trafili już w XVII wieku. Łączna liczba zesłańców z ziem dawnej rzeczypospolitej przed początkiem XX wieku szacowana jest nawet na pół miliona ludzi. Zważywszy na liczebność dawnych populacji jest to liczba absolutnie szokująca.

                Wiek XX stanowił po prostu kontynuację polityki caratu – doprawioną bolszewickim barbarzyństwem, ale ludobójstwo i czystki etniczne imperium stosowało już wcześniej – co najmniej od czasów rzezi Nowogrodu Wielkiego (1570r.)

                Jeśli ktoś wstępuje do służb specjalnych takiego kraju mamy trzy wyjścia. Albo jest kompletnym idiotą. Albo jest skończonym ścierwem. Albo przeszedł ukąszenie heglowskie i kocha swój chory i popaprany kraj.

                Oczywiście bezpośrednie zetknięcie z mokrą i brudną robotą u jednostek które nie zatraciły do końca swojego człowieczeństwa wywołuje szok. W jego wyniku jednostki te albo ulegają ostatecznemu zafiksowaniu i stają się bezwzględnymi siepaczami, albo strzelają sobie w łeb, albo cierpią w milczeniu i chleją, albo kombinują jak się w tej kabały wyplątać. (czasem szpiedzy zaczynają pracować dla obcych za pieniądze ale nie o takich przypadkach chcę teraz mówić). W efekcie od co najmniej stu lat Rosja boryka się z nieustannymi dezercjami swoich funkcjonariuszy. Ludzie uciekają na różne sposoby, często umykają z walizkami tajnych dokumentów… Zdarza się że widząc groźbę straszliwiej katastrofy podejmują współpracę z obcymi wywiadami przekazując tajne dane i plany przyszłych wojen (Pieńkowski, Kukliński).

                Ten kto decyduje się na pracę dla swojego wywiadu czy to w państwie demokratycznym czy totalitarnym musi liczyć się że z takiego lub innego powodu pójdzie do piachu. Z rąk swoich albo obcych… Tylko w tych krajach totalitarnych do piachu jest ZNACZNIE bliżej. Taka logika systemu.

                Nie wiem jakie motywy skłoniły p.Skripala do ucieczki. Nie bardzo orientuję się jakie informacje przekazał. Być może był to w miarę porządny człowiek w którym coś w końcu pękło i nie mógł dłużej pracować dla Putina.

 

Wiem za co wieszam ale nie wiem po co. Diabli nadali narodzić się Rosjaniniem... (B.Sawinkow)

do Arka

Ab wróciła monarchia niezbędny jest cały splot bardzo nieprzyjemnych czynników. Po pierwsze musi dojść do prawdziwej klęski na ogromną skalę. Do totalnej kompromitacji wszelkich mechanizmów demokratycznych. Do rozczarowania nie tylko konkretnymi ludźmi ale całym systemem.

Po drugie – w tej sytuacji powinien pojawić się wódz z prawdziwego zdarzenia dysponujący konkretną siłą militarną zdolną opanować rozległy teren i przywrócić na nim nie tylko spokój ale i w szybkim tempie w miarę normalne warunki życia. Człowiek ten powinien umieć stworzyć nie tylko system obrony terenu i ludności ale też aparat administracyjny wolny od błędów poprzedniej administracji oraz w miarę spójny system praw i przepisów – posiadający społeczną akceptację.

Po trzecie – człowiek taki musi posiadać spójną wizję tego co chce zrobić, powinien posiadać otoczenie złożone z ludzi których uczciwość nie będzie budziła wątpliwości, oraz musi być zdolny do działań drastycznych ale akceptowalnych społecznie. Ergo: jeśli problemem będą gwałty czy kradzieże to musi umieć gwałcicieli i złodziei wyłapać i publicznie powywieszać.

Po czwarte – człowiek taki musi umieć zneutralizować ośrodki wrogiej propagandy oraz powinien być zdolny do jasnego sformułowania swoich planów i oczekiwań. Powinien umieć wsłuchać się w głos ludu – poznać potrzeby i w miarę możliwości im zaradzić.

*

Popatrzmy na naszą „dobrą zmianę”. Znajdowaliśmy się generalnie w czarnej d… poprzednia władza kradła na chama, ludziom dociskano śrubę, obcy traktowali nasz kraj jak dojną krowę… Na fali niezadowolenia PiS & Kukiz przejęli władzę. Po czym szansę na dogłębne zmiany totalnie zmarnowali.

Kolejki w urzędach nie zniknęły. Nadal potrzeba fury pozwoleń na każdą duperelkę. „Lex Szyszko” – pokazało że może być po prostu normalnie – ale władza błyskawicznie ugięła się przed zielonymi czubkami. Postawienie przed sądem ewidentnych przestępców z poprzedniej ekipy nie wyszło (już nie zdążą). Neutralizacja otwarcie wrogich ośrodków medialnych – nie nastąpiła. Nadal niemieckie koncerny uprawiają własną politykę medialną – ku chwale IV rzeszy… Sama polityka informacyjna rządu leży i kwiczy. Nie wiemy co rząd planuje. Nie wiemy nad czym pracuje. Nie bardzo wiemy co już zrobił. Poprawa warunków życia była kosmetyczna (500+ etc.). Wielu rzeczy rząd po prostu nie rozumie i nie bardzo chce słuchać – nie było np. czytelnego sygnału dla właścicieli małych firm: prezydent/premier/prezes zapraszają – przyjdźcie powiedzcie co was boli co wam przeszkadza. Pomożemy. Bardzo wiele spraw zaniedbano.

Dlatego ani Jarosław Kaczyński, ani Antoni Macierewicz, ani Andrzej Duda, ani premier Morawiecki nie zostaną tu królami. To z całym szacunkiem kompletnie nie ten typ ludzi. Brak im zdecydowania i woli walki. Za dużo w nich wątpliwości, wahania i strachu.

Pytanie czy utrzymają władzę. Na razie napawają się tymi niemal 50% de facto połowa ludzi nie chodzi na wybory – czyli mają realnie 25%. Jeśli z masy niegłosujących 10% zostanie umiejętnie nastraszona i powlecze się do urn to układ sił politycznych ulegnie natychmiastowemu przetasowaniu.

Pis może liczyć na cztery grupy wyborców:

Twardy elektorat własny. (Kaczyński jest inkarnacją Piłsudskiego, Macierewicz to geniusz, a Duda to ich wierny uczeń) .

Elektorat negatywny głównego przeciwnika („ło w mordę niech już będzie cholerny kaczyzm byle nie wrócili tamci od tuska)

Sojuszników (nie ma na kogo głosować ci proponują ciekawe rzeczy to na razie oddam na nich a za 4 lata się zobaczy)

Beneficjentów zmian (dali 500+ na dzieci cool – trzeba zagłosować by zostali bo jak tamci wrócą to kasę zabiorą)

                Twardy elektorat to szczupła grupa. Elektorat negatywny może dość łatwo rozczarować się i przerzucić głosy na kogoś innego (sukces ruchu Kukiza to pokazuje). Sojusznicy to malkontenci tacy jak ja – zrobią sobie audyt policzą i mogą dojść do wniosku że kto inny bardziej ich dopieści. Beneficjentów łatwo podkupić propozycją 700+ na każde dziecko - jedyny kłopot w tym żeby wyborcy uwierzyli w obietnice, po wyborach ich się oleje (tuskowi udało się to dwa razy z rzędu…).

Czekamy na prawdziwego wodza.

Rękopis do zdobycia

Polecam Waszej uwadze ;)

http://allegro.pl/rekopis-autorstwa-a-pilipiuka-aukcja-dobroczynna-i7233212779.html

Informacje:

https://www.facebook.com/groups/A.Pilipiuk/permalink/576764016035818/

Monarchia na Ukrainie?

Tu jest historia Wilhelma Habsburga zwanego Wasylem Wyszywanym - austriackiego wielkiego księcia który prawie co został królem Ukrainy. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_Habsburg_(1895-1948)

wprawdzie zmarł bezdzietnie - porwany i zamęczony przez sowietów w więzieniu - ale żyją potomkowie jego braci Leona i Karola.

*

Restauracja monarchii na Węgrzech, Ukrainie i w Polsce pod berłami 3 potomków cesarza Karola Habsburga? Czemu nie... Międzymorze nie musi być związkiem republik. 

o byciu szpiegiem

Europa się burzy. Dlaczego? Ano tak się złożyło że rosyjskie służby otruły Siergieja Skripala – swojego agenta który dał się przewerbować i drapnął do Anglii. Kompletnie nie rozumiem tego oburzenia. Szpiegów którzy zdradzili się likwiduje. Zawsze. Od czasów starożytnych. Robią to wszystkie państwa świata, niezależnie od ustroju. Jak się takiego kreta w porę wykryje u siebie to można próbować rozpracować siatkę – ale efekt końcowy jest jeden – proces i do pierdla, albo na stryczek. A jak zdąży uciec to się próbuje wyśledzić dokąd i wysyła się agentów żeby go sprzątnęli.

W tym że ruscy go próbowali sprzątnąć nie ma nic dziwnego, powiedziałbym nawet nie ma nic nagannego. Takie jest ryzyko wpisane w ten zawód. Nie ma przymusu bycia szpiegiem. Nie ma przymusu przechodzenia na stronę przeciwnika. Zostałeś szpiegiem? Twoja spawa. Znudził ci się pracodawca? No cóż od początku wiedziałeś co ci grozi. Uciekłeś? Siedź jak mysz pod miotłą a nie biesiaduj po kawiarniach z kumplami z dawnej pracy… I tyle. 

http://niezalezna.pl/219528-unia-europejska-murem-za-wielka-brytania-wspolna-presja-na-rosje-po-probie-otrucia-agenta

o wstawaniu z kolan.

Nacjonaliści Ukraińscy dmonstrowali niedawno we Lwowie pod transparentem "Miasto Lwów nie dla polskich panów". Marsz nie był szczególnie liczny - grupa ta nie ma dużego poparcia społecznego. Ale nie o tym chciałem... Uderzyło mnie to hasło. Zaskoczyło. To chyba dość straszne, że choć nas nie lubią - nadal uważają nas za panów... Przy całej mojej niechęci do "łysych" różnych nacji odczuwam współczucie. Jak głęboko wbiły się te zadry w ich duszę... Nadal - całe lata po utracie kresów jesteśmy dla nich Lachy-Pany. Takie mają skojarzenie. Jest wbite w poświadomość. Jest ono tak automatyczne - że nacjonalista szykujący transparent na antypolską demonstrację pisze to farbą na prześcieradle...

To jest tragedia - bo naród który w ten sposób uznaje swoją niższość wobec drugiego jak ma zdołać oderwać skrzydła od błota i poderwać się do lotu?  To jest tragedia podwójna - bo kto jak kto nacjonalista-szowinista pownien uwazać swój naród za najlepszy i najwspanialszy.

Ukrainie potrzebna jest redefinicja tożsamości. Samodzielna odbudowa poczucia własnej wartości. Ta podświadoma zbitka Lachy-Pany to dla nich trucizna. 

Patrząc szerzej - rozumiem kompleksy. Rozumiem tą niechęć. Ukraińcy patrzą na nas z pewną złością wynikającą z zazdrości - tak jak Polacy patrzą na europę zachodnią i jej mieszkańców. W globalnym rozdaniu kart dostaliśmy znacznie lepsze niż Oni. A sami dostaliśmy znacznie gorsze niż np Szwedzi, niemcy czy Anglicy. Nas męczą i denerwują głupie ograniczenia finansowe i ogranizacyjne. Nadal jesteśmy biedni i skrępowani tysiącami przepisów. Zdajmy sobie jednak sprawę z jednego: Dla mieszkańców Ukrainy to my jesteśmy tymi bogatszymi braćmi...      

Bogactwo budzi niechęć i zazdrość. Cudze bogactwo dla tych słabszych i biedniejszych jest potwornie dołujace i frustujące. Można patrzeć z zazdrością na starszych braci. Można wspominać że kiedyś podstawiło się im nogę. Można prosić o pomoc. Ale można też zazdrość wykorzystać twórczo.

Ukraińcy powinni zacząć myśleć innymi kategoriami. Powinni szukać tych pól gdzie mogą być lepsi. Powinni myśleć jak zadziwić świat...   

 

A może monarchia?

Wszystkich znudzonych i rozczarowanych demokracją informuję kto jest najpoważniejszym z aktualnych pretendentów do tronu Polski. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_de_Saxe-Gessaphe

Dobre pochodzenie - wprawdzie to potomek miernoty - Augusta III, ale płynie w nim krew także znacznie porządniejszych kolesi - Stanisława Leszczyńskiego, Jana III Sobieskiego i Władysława Jagiełły.  Po polsku wprawdzie nie gada - ale może się nauczy?

A gdyby tak...

Iść tropem realizatoróww filmu "Twój Vincent" i stworzyć podobny film o Wyspiańskim?

do Anrzeja Lewczuka

Faktycznie - kraj mamy piękny i wiosna przyszła. Dziewczyny założą krótsze spódniczki, a ja trochę sadła spalę jeźdżąc więcej na rowerze. 

Będzie co ma być, a może nic nie będzie? Ja w każdym razie patrzę w przyszłość z pewnym optymizmem.  

do informatyków.

Nie mówię o sytuacji: zaszyfrowane dane pobierane przez wtajemniczonych za pomocą dedykowanych linków. 

Mówię o sytuacji: ktoś wykupuje sobie domenę i miejsce na serwerze po czym umieszcza tam fotki gołych dziecikaów (jest tego syfu...)(ktoś przecież bierza kasę za domeny o absolutnie jednoznacznych nazwach?) lub poradnik "przedłuż sobie wakacje wysadzając szkołe" czy "robimy heroinę w weekend".

Mówię o treściach których nie powinno tam być a które każdy gimbus może w 3 minuty znaleźć za pomocą zwyczajnej wyszukiwarki. 

Mówię o zalewie syfu którego obecność nikomu nie spędza snu z powiek. 

*

dopisane 14 III.

Czy nie sądzicie że postawowy problem to ogromne przyzwolenie na dziejące się wokoło zło? Złaszcza jeśli są z tego pieniądze? Te zjawiska można ograniczyć - skoro google co i rusz wyświetla komunikat że pewne wyniki wyszukiwania zostały pominięte na podstawie przepisów to można zblokowac masę rzeczy na poziomie samych wyszukiwarek.