BLOG

wedrowycz banner1

Ciekawe...

W Rosji w 2013 roku wporwadzono prawo zakazujące propagowania homoseksualizmu wsród osób niepełnoletnich. Za złamanie tego zakazu przewidziano tylko grzywny.

Już wchwili uchwalenia tych zapisów rozległ się głośny skowyt. Obecnie Europejski Trybunał Praw Czowieka uznał ten przepis za naruszenie wolności słowa oraz praw osób homoseksualnych. 

Słyszymy zapewnienia "Gej to nie pedofil" - a resztę niech sobie każdy sam dośpiewa... 

*

W Polskich więzieniach odsiaduje wyroki ok. 1600 pedofili. Nie jest możliwe uzyskanie

informacji o płci ofiar ani orientacji seksualnej sprawców. 

Rocznica...

Dziś rocznica wybuchu II wojny światowej. 

Na onecie ciekawy artykuł - zestawienie wpisów w dziennika goebelsa z relacjami Polaków - świadków i ofiar niemieckego bestialstwa. 

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/79-rocznica-wybuchu-ii-wojny-swiatowej/x9j5jny?utm_source=detal_viasg&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne&srcc=ucs&utm_v=2 

Tekst ważny i potrzebny. Gdy się jednak przeczyta komentarze pod nim widać jak na dłoni niewyobrażalne skurwienie* i zbydlęcenie licznych forumowiczów tego portalu... I chyba celowy brak jakiejkolwiek moderacji.  

 

______________________________________________________________________________-

* przepraszam za wulgaryzm - ale to najlagodniejsze określenie które przyszło mi na myśl po lekturze tych komentarzy... 

Czytelnikom "Raportu z Północy"

https://www.youtube.com/watch?v=FPOnUJeT8tI&feature=youtu.be

Scena włamania do opery z filmu "gang Olsena wpada w szał" - porównanie oryginalnej wersji duńskiej z norweską 

+++ Władymir Wojnowicz +++

27 lipca br. zmarł rosyjski pisarz Władymir Wojnowicz - literat, poeta, malarz, dysydent.

Objęty zakazem druku, oraz innymi szykanami. W latach 70-tych szczęśliwie zdołał opuścić ZSRR. 

W Polsce znany głównie z powieści "Życie i niezwykłe przypadki żołnierza Iwana Czonkina" 

Z kronik...

...nadzwyczajnej kasy 

http://niezalezna.pl/233795-maja-zarzuty-moga-wykonywac-zawod-mafia-lichwiarska-triumfuje

notariusze pomagali bandytom? 

Oj tam oj tam...

o ekologii

Po pierwsze Puszcza Białowieska nie jest żadną naturalną ostoją pierwotnego lasu tylko dziełem 7-8 pokoleń leśników - poczynając od tych z carskim orzełkiem na papasze. Tam bez przerwy cięto zalesiano a 200-letnie drzewa rosną tak że widać jak je sadzono "pod sznurek".
mapy lidarowe pokazują ślady grodzisk, wiosek, osad śródleśnych etc. etc.

*

Koncepcje planowej gospodarki leśnej były różne - w Szwecji w XVII--XVIII wieku np sadzono dęby - "bo będzie za 200 lat potrzeba dużo dębiny na okręty wojenne".

W XIX wieku sadzono buki - "bo to dobre drewno na węgiel drzewny dla kowali i przemysłu hutniczego".

U schyłku caratu i w II RP sadzono morwy - "będziemy hodować jedwabniki, będziemy mieli własny jedwab uniezależnimy się do jedwabiu z Chin". (W Wojsławicach jeszcze w latach 50-tych hodowano).

Za komuny masowo sadzono sosny - bo "sosna to kiepski materiał ale rośnie szybko"

(w miastach sadzono też topole dziś uważane za chwast - ale wtedy chciano żeby było szybko ładnie i zielono)

Kornik zeżre świerki - wyrośnie coś innego - ok.
Tak będzie.

Po pożarze też coś wyrośnie.

I po huraganie.

A nawet po Czarnobylu.

"apokalipsa to nie koniec świata"

Teraz tylko pytanie - czy puszczamy przyrodę na żywioł? tj. czy puszczamy na zmarnowanie 200 letni las świerkowy? I co dalej jak już kornik zeżre. Czy sadzimy w to miejsce dęby by nasi potomkowie za 200 lat... Czy zostawiamy postkorniczy ugór licząc się z tym że z czasem zarośnie go brzoza i topola - gatunki w puszczy poniekąd inwazyjne.

Ja osobiście robali nie znoszę - i bym taki las regularnie opylał DDT ;)
ale wiem że niektóre z tych paskudztw są pożyteczne dla ekosystemu.
dzięcioły są fajne - mają co żreć, teraz będzie ich dużo.
jak wilków po wojnie.

*

Wydaje mi się że jesteśmy na pewnym etapie cywilizacyjnym w którym dla niwelacji strat ekologicznych trzeba wprowadzać elementy eko-inżynierii.

Może warto ocalić stary las zamiast czekać 200 lat na nowy. Albo może warto uznać świerki za chwast, pod pozorem walki z kornikiem wygolić do gołej glacy a na to miejsce posadzić dęby? Nie wiem.

Las to jest las. w regionach turystycznych powinien wyglądać ładnie bo to podnosi walory.
W regionach pozostałych to główne fabryka drewna nie musi wyglądać ładnie - powinien dawać możliwości pozyskania odpowiedniej ilości metrów sześciennych rocznie.

*

Przykład z kormoranami - objęto je w Polsce ochroną. No to się rozmnażają jak króliki. Parka w okresie lęgowym zżera ponad pół tony ryb (!) i przerabia je na żrące toksyczne gówno które zabija drzewo na którym ptaszki raczą założyć gniazdo. Para co roku drzewo zmienia na nowe. Umiera las w którym bydlaki gniazdują, znikają ryby z jezior.

Jest cool - bo mamy dynamicznie rosnącą populację ptaków niegdyś zagrożonych wyginięciem.
Tylko poupadały gospodarstwa rybackie - bo cholera jakoś tak z jezior znikły ryby. Jeszcze za komuny łowiono w Polsce na przemysłową skalę kilkadziesiąt gatunków ryb słodkowodnych a teraz jakby kicha.

*

a z eko oszołomami mam swoje porachunki od czasu gdy wypuścili tygrysa na Tarchominie... Weterynarz który wtedy zginął osierocił trójkę dzieci. I uważam że dopóki pseudoekolodzy nie wydadzą sprawcy/sprawców tej "akcji" należy ich traktować jak przestępców.

Ze Szwecji

Wieści ze Szwecji – przygnębiające i przerażające zarazem. Malmo i Goeteborg ponownie padły ofiarą przemocy. Spalono około 80-ciu samochodów. Wszyscy zdają sobie sprawę że za akcją stoją tzw. „uchodźcy”. Policja zachowała się skandalicznie – nikogo nie zdołano ująć. To nawet logicznie – nie ma człowieka nie ma kłopotu i można pleść dowolne bzdury. Mówi się że to wojna gangów narkotykowych – tylko nikomu przez gardło nie przejdzie - że dekadę temu w białej jeszcze Szwecji takich gangów po prostu nie było.

                Zdążyłem pojechać – by być może w ostatnim momencie móc pokazać synowi Bullerbyn. Zdążyłem wrócić w porę. I – co najważniejsze - bezpiecznie.

                Nasuwa się pytanie – co dalej? Mówi się że w dziesięciomilionowej Szewcji imigranci mogą stanowić już ponad 20% ludności. Partie antyimigranckie nie mają większych szans. Miejscowi neonaziści – którzy raz już obronili białych w Goeteborgu tym razem poddali tyły.

Wydaje mi się że ostatnią szansą dla Szwecji jest przewrót wojskowy. Obalenie rządów socjaldemokratycznych, internowanie króla i intensywne oczyszczenie kraju… Kłopot w tym że nie jest to rozwiązanie dobre. Liczebność „gości” przy stosunkowo łatwym dostępie do broni mogą oznaczać konieczność rozwiązań siłowych – z czystkami etnicznymi i masowymi egzekucjami włącznie… Tak czy inaczej Szwecji takiej jaką znają Polacy już nie będzie.

O zasypywaniu podziałów.

Polska polityka, gospodarka, relacje wewnątrz społeczne, sytuacja w szkole, kościele, miejscu pracy etc etc bierze się z tego że jesteśmy narodem nadmiernie rozkochanym w ideach wspólnoty ponad podziałami, w ideach demokracji i tolerancji.

słuchamy innych - praktycznie zawsze, dopuszczamy ogromny pluralizm głosów w dyskusji, nawołujemy do niwelowania podziałów, do jedności, do integracji różnych grup i klas społecznych. Uważamy to za dobre.

Potem przychodzi zderzenie z rzeczywistością które pozostawia nas w stanie głębokiej dezorientacji. bo okazuje się że gdy m wykrzesaliśmy z siebie myślenie wspólnotowe szereg osobników skorzystał z okazji i rwał pod siebie. Że kliki i koterie nie napotykając na zdecydowany opór zabetonowały układy. Że ci którym okazaliśmy litość/tolerancję etc. uznali to za naszą słabości teraz nieoczekiwanie kopią nas po nerach...

w 1978 roku grupa działaczy KPN zaczęła przygotowywać spis zdrajców Ojczyzny - listę ludzi którzy w przypadku odzyskania przez Polskę niepodległości mieli zostać wraz ze swoimi rodzinami całkowicie zmarginalizowani. Ne zakładano nawet stawiania ich przed sądami - po prostu objęła by ich procedura śmierci cywilnej. Po kilku burzliwych naradach prace nas spisem zarzucono - argumentując że w wolnym kraju nie powinno się nikogo wykluczać.

Rozwinięciem tej koncepcji była "gruba kreska" premiera Mazowieckiego. Efektem było bezprecedensowe uwłaszczenie się postkomuny i ubecji kosztem społeczeństwa. Bo gdy ludzie naiwni (np. moi Rodzice) uważali że możemy pozwolić sobie na rycerską wielkoduszność wobec przegranych - ci bezwzględnie wykorzystali sytuację by ponownie wziąć nas za mordę i pod but.

Od tamtej pory - od początku lat 90-tych za każdym razem gdy słyszę o konieczności zasypywania podziałów zadają sobie pytania: po co i dlaczego. I czy to jest dobre. Czy warto każdego jak leci traktować jako godnego partnera w dyskusji. Czy z każdym warto rozmawiać.

Stoimy na naszej ziemi, na ziemi której nasi dziadkowie bronili z karabinem w ręce i w którą wiadrami wsiąkła krew poprzednich pokoleń. A obok nas stoją ci których dziadkowie strzelali do naszych i wyrzucali ich z domów. Albo tacy którzy z racji pochodzenia powinni stać obok nas a wolą obok tamtych.

Przez całe życie szukałem w ludziach dobra - tak jak uczy tego moja religia. Uważam że większość ludzi nie jest zła i zasadniczo ma dobre intencje, ale po prostu błądzi. Część błądzi skutkiem głupoty. Części odbiera rozum chciwość. Część zatruła się w młodości toksycznymi ideologiami. A niektórzy błądzą bo nie mieli dobrych wzorców w rodzinie a media wytresowały ich po swojemu. Część błądzących została cynicznie okłamana ale z czasem się ocknęła (widać to choćby na przykładzie gwałtownego topnienia liczby uczestników manifestacji KOD). Ludzie przywiązują się do pewnych idei. Uznają je za swoje. Brną w nie głęboko i konsekwentnie. Ignorują ostrzeżenia innych ludzi i sygnały ostrzegawcze które sami dostrzegają. Czasem się ockną w porę a czasem nie.

Zawsze starałem się podchodzić do rzeczywistości świadomie i ostrożnie. Robić audyt zastanych sytuacji. Wyciągać wnioski. Już o tym wspominałem - do zrozumienia ze socjalizm jest zły wystarczyła mi prosta obserwacja nieosiągalnych skarbów zalegających witryny Pewexu dokonana w wieku lat 11-tu. Zetknąłem się z wieloma podobnymi relacjami np. p.Beaty Pawlikowskiej - gdy jako nastolatka wysiadła na dworcu kolejowym w Wiedniu i ujrzała automaty z czekoladą... Gdy mój Ojciec w 1978 roku zszedł z pokładu promu w Ystad. I w drugą stronę - znajomy który po raz pierwszy przyjechał do Polski w 1985 roku i przeżył ciężki szok.

Do zrozumienia spraw i mechanizmów trudniejszych rzecz jasna trzeba mieć lepsze przygotowanie...

Smutno

Zmarł Edward Nikołajewicz Uspienskij  - w Polsce znany jako twórca filmów o Kiwczaku/Czeburaszce.

Filmy animowane o Czeburaszce i krokodylu Gieni były emitowane w co najmniej 25 krajach. Mniej wiemy o jego pozostałej działaności - był autorem kilkudziesięciu książek dla dzieci, poetą, działał też na rzecz pokoju światowego oraz praw człowieka.

Korespondował z Astrid Lindgren i Tove Jansson.    

 

"Szlachcie" wolno wszystko

Dziennkarz który jadąc bez prawa jazdy potrącił staruszkę i zainkasował symboliczny wyrok nadal beztrosko jeździ sobie autem...

http://www.fronda.pl/a/najsztub-wciaz-jezdzi-samochodem,113965.html

A jeśli go w końcu wsadzą zapewnie bedzie twierdził że to sprawa polityczna...