BLOG

wedrowycz banner1

Moja prognoza

Sądzę że jeśli wszyscy zachowamy maksimum ostrożności i odpowiedzialności zachoruje 1 promil populacji - ok 40-50 tyś mieszkańców Polski.

Umrze? może 500-1000. Być może więcej jeśli epidemia będzie rozwijała się burzliwie i zabraknie miejsc w szpitalach.

Do tego będzie drugie tyle ofiar spowodowanych tym że trzeba będzie przesuwać planowane zabiegi, zabraknie respiratorów dla lżejszych przypadków etc.  

Epidemia potrwa do czerwca-lipca - ale ostatnie przypadki wystąpią jeszcze w sierpniu-wrześniu.

O wątpliwościach

Ludzie się zastanawiają czy koronawirus to chińska broń biologiczna... 

Moim zdaniem to oczywiste: 

a) jest dostępny wszędzie

b) niezależnie od miasta jest taki sam

c) brzydko i tandetnie wygląda

d) w okresie promocji jest tani lub zgoła darmowy

e) łatwo się psuje – wystarczy trochę wody z mydłem, spirytusu, świeżego powietrza i kaput…

f) działa marnie - tylko 3% przypadków zastosowania kończy się finałem.

Ergo: Koronawirus ma wszystkie cechy TYPOWEGO CHIŃSKIEGO WYROBU

 

Metoda...

Dwa tygodnie bez wychodzenia z domu. Bez kontaktów z ludzi. Każdy kto może. 

Nawet jeśli to tylko spowolni epidemię - większe szansa że doczekamy leków. 

Spowolnienie to też większa szansa dla chorych że będzie miejsce w szpitalu. 

gfeDIzgcvgqVUVNZ

konieczność ewakuacji

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/pandemia-koronawirusa-co-dzieje-sie-w-greckich-obozach-dla-uchodzcow/r65hgmv

 

Lekarze bez Granic od dwóch dni alarmują, że greckie obozy dla uchodźców trzeba natychmiast ewakuować. Odpowiedź Europy cały czas jest negatywna, a katastrofa humanitarna wisi na włosku.

 

Jestem za natychmiastową ewakuacją - tylko nie rozumiem po co jakaś "odpowiedź Europy".

Dubaj, ZEA, Kuwejt, Oman, Arabia Saudyjska - nie leża przecież w Europie!!! 

długie, ciekawe, dość obrzydliwe...

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/marek-lisinski-szef-fundacji-nie-lekajcie-sie-nie-byl-molestowany-nowe-fakty/cwyqrgh

"ofiara molestowania przez księdza" czy raczej drobny cwaniaczek i oszust?

Cała historia gościa jest bardzo grubymi nićmi szyta 

Poraża zwłaszcza opisany w artykule aspekt finansowy - pożyczył od znajomego księdza pieniądze na "leczenie żony" - zamiast oddać oskarżył o molestowane. Wyłudził 30 tyś od innej znajomej... 

to co najgorsze....

De facto nie znamy śmiertelności spowodowanej tym świństwem.

We Włoszech liczba pacjentów zmarłych jest zbliżona do tych których uznano za wyleczonych.  

Kilkanaście tyś choruje. co będzie z nimi - jeszcze nie wiemy. 

Dane z Chin - także te wskazujące na koniec epidemii - są kompetnie niewiarygodne. 

Poza tym różnice genetyczne są spore. Możemy być bardziej podatni...  

*

Nie wiemy jak długo to świństwo jest groźne - jak postępować z zakupioną żywnością. (o ile nie zrobiło się zapasów wcześniej)(trudno zgomadzić zapasy na miesiąc...)(i boję się że to potrwa dłużej niż miesiąc) 

Czy wystarczy odstawić na kilka godzin? Czy może lepiej - kilka dni? Czy żywność wystarczy przemrozić - czy to nic nie da...

 lat 80-tych świetnie pamiętamy epidemię żółtaczki wszczepiennej - służba zdrowia doby jaruzela używała wielorazowych igieł i strzykawek - a tamten wirus wytrzymywał gotowanie w sterylizatorach...    

 

ze Szwecji

Nowa ekranizacja przygód filonka Bezogonka 

https://www.youtube.com/watch?v=LhMCilR2Lok

(premiera poprzedniej odbyła sę w 1981 roku)

wielkie katastrofy..

Epidemia dżumy we Florencji zostawiła nam arcydzieło literatury renesansowej - Dekameron. 

II wojna światowa pozostawiła nam 3 arcydzieła literatury dla dzieci:

Szwedzki radiowiec Gosta Kutsson zaniepokojony wzrostem sympatii nazisotwskich wśród szwedów napisał "Filonka Bezogonka" jego krajanka Astrid Lindgren sadła do spisania przygód Pipi po drugej stronie zatoki botnickiej w zaatakowanej przez sowietów Finlandii Tove Jansson zaczęła pisać Muminki...  

A ja? w dobie pandemii koronawirusa piszę satyrczną opowiastkę o duchach trzech dziewczyn... Razjeszcze los pokazuje mi dobitnie gdzie jest moje miejsce... Daleko za podium... 

co będzie dalej?

No cóż. Mamy dziś sytuację jaką miesiąc temu mieli Włosi... - kilkudziesięciu chorych.

Czy za miesiąć będziemy mieli probem który Włosi mają dziś? Dobre pytanie... 

Wiele zależy od naszej mentalności... Od codziennej odpowiedzialności za siebie i innych. 

Włosi lekceważyli kwarantannę. Ci zobligowani do siedzenia w domu i samoobserwacji chodzili na zakupy a bywało że i do kawiarni.

Po zamknięciu szkół młodzież uznała ze ma wakacje - obległa kluby, galerie handlowe etc.    

Dziś mają katastrofę totalną - 15 tyś chorych, brakuje miejsca już nie tylko w szpitalach ale i w kostnicach...  

Nie idzmy tą drogą...