BLOG

wedrowycz banner1

o bezczelności niemców

do poczytania: 

http://niezalezna.pl/225121-niemcy-blokuja-ekshumacje-w-ravensbrck

do poczytania...

http://niezalezna.pl/225116-35-rocznica-tragicznej-smierci-grzegorza-przemyka

dużo tych smutnych rocznic ale i historię mieliśmy nielekką.

to co dzielnie znieśli nasi przodkowie inne narody by unicestwiło

jeszcze jeden

Przykład niezłomności w obliczu śmierci - błogosławiony ksiądz Stanisław Mysakowski z Wojsławic - męczennik zgładzony przez niemców w Dachau.

Do poczytania i przemyślenia.

http://www.swzygmunt.knc.pl/SAINTs/HTMs/1014blSTANISLAWMYSAKOWSKImartyr01.htm

zamiast polityki

coś o harcie gucha...

Polski ksiądz na Titanicu.

 

http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ciekawostki/artykuly/517593,bozena-aksamit-titanic-pasazerowie-z-polski-ksiadz-jozef-montwill-utonal-ustapil-miejsca-w-szalupie-ratunkowej-rozmowa.html

Etyka? To trudne...

Wicemarszałek sejmu p.Terlecki (PiS) zostanie ukarany przez komisję etyki. Za co? Ano nazwał posła Nitrasa „pajacem”. To faktycznie nieładnie i jakaś tam kara się należy...

Usiłowałem jednak znaleźć jakieś informacje jak ta komisja etyki zareagowała na fakt, że tenże poseł Nitras pod nieobecność posłanki wrogiego mu ugrupowania przeglądał jej notatki i grzebał w jej torebce – ale nie znalazłem…

do poczytania

Jak ZSRR traktował inwalidów wojennych... 

Na "dzień zwycięstwa" tekst jak znlazł...

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/historia/dziś-są-bohaterami-ale-zsrr-bez-skrupułów-pozbywał-się-inwalidów-wojennych/ar-AAwZhsq?ocid=spartanntp#page=1

 

Smutna rocznica

Przed 31 laty samolot LOT-u Ił-62m rozbił się w Lesie Kabackim. Zginęły 183 osoby. 

Przyczyna tragedii? Prosta - LOT oszczędzał jak mógł. Sowieci dawali na turbiny silników 3-4 tyś godzin gwarancji. W polskich samolotach eksploatowano je bez remontów co najmniej dwa razy dłużej, przy czym często było tak że w maszynie były dwa w miarę nowe i dwa na ostatnich nogach.

Tym razem zacwaniaczenie wyszło bokiem... Turbina jednego z silnikow się rozsypała - jej rozpalone fragmenty uszkodziły sąsiedni silnik, wbiły się w kadłub i spowodowały pożar w luku bagażowym. Maszyna zawróciła do Warszawy - nie zdołała jednak wylądować. Można powiedzieć: zawiodła ruska technika.

Ja powiem: ZAWIEDLI LUDZIE. Ci którzy zostali bezpiecznie na ziemi.

Zawiedli dyrektorzy LOT-u szukający oszczędności kosztem bezpieczeństwa. Zawiodły nasze trepy - piloci błagali o możliwość lądowania na wojskowym lotnisku w Modlinie - ale  wojsko się początkowo nie zgodziło, potem nie podawało informacji o warunkach na lotnsku. Komisja badająca przyczyny tragedii stwierdziła ponadto że w silniku brakowało kilku wałeczków łożyska - zapewne zapomniano ich umieścić podczas produkcji... Odkryto też inne niedoróbki.

Nie zawiedli Piloci - widząc ze wszystko stracone ostatkiem sił skierowali maszynę na Las Kabacki by przynajmniej nie ucierpiał nikt na ziemi...

Cześć Ich pamięci...

Będzie jeszcze gorzej

Jak to czasem bywa po obserwacji malowniczych przypadków upadku naszej cywilizacji naszła mnie refleksja – gdzie przebiegają granice swobody twórczej?

Zasadniczo cały okres mojej pracy twórczej stanowił dla mnie nieustanny audyt postawy własnej i obserwację postawy kolegów i koleżanek po piórze. Uważam że pisarz to zawód szczególnego zaufania społecznego. Widziałem ludzi którzy swoim zachowaniem to zaufanie i szacunek budowali a sporadycznie widziałem także niestety przypadki postawy odwrotnej (na szczęście nieliczne…). Sam starałem się w niczym nie uchybić – często wręcz stonowałem moje opinie uważając ze pisarzowi nie wypada w sprawach trudnych przemawiać językiem zbyt dosadnym czy agresywnym.

Pracując nad „Raportem z północy” zderzyłem się z problemem postawy Knuta Hamsuna i Astrid Lindgren. Ten pierwszy zakochał się w nazizmie i jako noblista oraz autorytet moralny firmował porządki zaprowadzane w Norwegii przez bandziorów od quislinga. Astrid Lindgren zarzucić musiałem skandaliczną bierność. Kobieta powszechnie lubiana i szanowana moim zdaniem zbyt często milczała. Walczyła o prawa dzieci i prawa zwierząt – ale nie sprzeciwiała się ani szaleństwu aborcji, ani czystkom etnicznym wobec Lapończyków.

Przywykłem do myśli że moc twórcza pochodzi od Boga. Trafia na różny grunt. Czasem powstają dzięki temu rzeczy wielkie i niezapomniane a przy tym szlachetne i czyste – niosące dobro, piękno skłaniające do refleksji a czasami budzące potrzebę samodzielnego zmierzenia się tematem. Gdy jednak rozejrzymy się wokoło widzimy liczne przykłady niepokojące lub budzące grozę. Obok takich jak my mniej i bardziej udanych „robotników winnicy Bożej” plenią się ludzie którzy niezaprzeczalnie posiadają talent. Rysują, malują, tworzą grafiki komputerowe, kręcą filmy, piszą książki a wszystko co robią, lub wiele z tego co robią - czynią w służbie złu. Piszą, komponują, rysują, kręcą filmy, wystawiają spektakle teatralne.

Czasem tworzą po prostu utwory kontestujące konserwatywne normy moralne – czasem jednak wychodzą krok dalej – tworzą dzieła postnowoczesne – przeznaczone stricte dla dewiantów i degeneratów, ale przemycane do oficjalnego obiegu pod płaszczykiem „sztuki”. Zdrada małżeńska już twórców nie rajcuje – spowszedniała. Na powierzchnie bajora wypływają pedofilia, kazirodztwo, zboczenia płciowe… Co gorsza musimy liczyć się z tym że twórcy nie tylko schlebiają gustom sobie podobnych – ale że ta ich sztuka ma jednak pewną moc przyciągania kolejnych wyznawców. I ma też oczywiście swoich sponsorów – dzięki czemu nieustannie się rozwija, doskonali, zdobywa nowe przestrzenie i obrasta w coraz nowocześniejsze środki techniczne.

W dodatku ciągłe granie na postmodernistycznej dekonstrukcji i „nowych odczytaniach” sprawia że w pewnym momencie u normalnego człowieka pojawia się poczucie bezradności i odrzucenia. Patrzę wokoło.

Malarstwo zdycha.

Już nie warto chodzić do teatru.

Z kabaretu zostały marne popłuczyny.

Coraz mniej jest książek do poczytania…

                Coraz mniej filmów kinowych nadaje się do oglądania…

A będzie jeszcze gorzej.

7 plag naszych czasów

Plagi naszych czasów narkomania, alkoholizm, przemoc, pornografia, prostytucja, pedofilia, terroryzm wydają się nie do wyplenienia. Co gorsza te chorobliwe wykwity naszej cywilizacji są ja grypa - nieustannie ewoluują. Raz zwalczone wracają po chwili w innej formie…

Ćpuny zażywają coraz to nowe substancje – władze zawsze będą tu o krok z tyłu – przemysł narkotykowy ma dziś do dyspozycji laboratoria i odpowiednie kadry naukowe. Powstają syntetyczne narkotyki nowych generacji, syntetyczne odpowiedniki znanych już narkotyków, mieszanki różnych środków (m.in. słynne dopalacze). Nasiona konopi indyjskich można kupić legalnie – uprawa jest teoretycznie zakazana… A jak ktoś ma w domu dobry zielnik to na zwykłej łące nazbiera sobie ziółek które zapewnią niezły odlot.

Alkohol jest powszechnie dostępny a technologia produkcji jest tak banalnie prosta że nigdy nie uda się nad tym zapanować. Zawsze się znajdzie jakaś „dobra dusza” która kupi małolatom wino czy piwo. Nastawienie baniaczka w kącie piwnicy też nie jest przesadnie trudne. Trochę większy jest problem z papierosami – mało tytoniu się u nas ostatnio uprawia.

Przemoc przybiera coraz to nowe oblicza. Nadal można oberwać kijem w bramie czy kastetem w parku – ale rozwój internetu sprawił że pojawiają się nowe formy – stalking, rozpuszczanie w sieci poniżających opinii, pomówień, plotek. Zdolniejszy prześladowca jest w stanie wyprodukować fotomontaże… W necie plenią się rozmaite coraz to nowe formy kradzieży i oszustwa. Co więcej rośnie poziom okrócieństwa międzyludzkiego. Powszechność aborcji w krajach UE, naciski na legalizację eutanazji, ordynarne dobijanie chorych w majestacie prawa i wbrew woi ich rodznin, zakazy leczenia... Jednocześnie coraz szersze przyzwolenie na okaleczenia rytualne...  

Pornografia stała się po prostu częścią przemysłu rozrywkowego. Coraz nachalniej pcha się do kina i teatru. Masa nastolatków jest od niej uzależniona – a filmy porno silnie kształtują model i formę kontaktów seksualnych. Próby ograniczeń powszechności dostępu do porno w Polsce nie przyniosły widocznej zmiany. Na zachodzie conieco dało się zdziałać – np. w większości stanów USA tego typu materiały wolno sprzedawać ale pilnuje się by nieletni nie mieli z nim wizualnego kontaktu. U nas golizna gapi się witryn kiosków…

          Pedofilia ma się coraz lepiej – przyhamowała w ostatnim dwudziestoleciu – ale obecnie upowszechnia się i co gorsza depenalizuje wraz z kolonizacją Europy przez islamistów. O ile stosunki z nieletnimi i niepełnoletnimi większość krajów uważa za nielegalne – o tyle nijak nie jest w stanie wyegzekwować tych zapisów w przypadkach „uchodźców” lub „autochtonów” (2-3-4 pokolenie w Europie) wyznających islam. Nie radzi sobie z tym nawet państwo opiekuńczo-opresyjne jakim jest Szwecja.

Materiały pedofilskie czasem tworzone przy użyciu zaawansowanych technik komputerowych (w zasadzie nieodróżnialnych od tradycyjnej fotografii) są powszechnie dostępne w necie. Część prezentowana jest jako prace artystyczne – większość regulacji europejskich zakazując pewnych rzeczy robi wyjątek dla działalności naukowej i artystycznej. Ku wielkiemu zadowoleniu zboczków… co więcej wystarczy przejść się po zachodnich galeriach sztuki by przekonać się że pornografia pedofilska to nie jest już tylko domena netu – zaczyna się powolny marsz przez galerie sztuki nowoczesnej…

Al-kaida wprowadziła nowy model terroryzmu – dawniej wystarczyło uderzyć w jądro jakiejś organizacji, wyeliminować szefów i wszystko na jakiś czas przygasało. Dziś trzeba niszczyć każdą autonomiczną komórkę z osobna, ataków dokonują nieliczne dobrze zakamuflowane kilkuosobowe grupki, a czasem pojedynczy „wojownicy”. To przeprowadzenia aktów terroru coraz częściej używa się samochodów – dzięki czemu odpada konieczność przemytu lub produkcji broni oraz finansowania akcji…

Nie da się zdelegalizować wszystkiego. Nie da się zakazać posiadania drożdży. Alkoholizm i narkomania w zawansowanym stadium są wedle obecnej wiedzy medycznej nieuleczalne (nieliczne jednostki są w stanie zerwać z nałogiem – kosztem ogromnego wysiłku i samokontroli do końca życia…). Nie da się odłączyć ludziom internetu. (choć przypuszczam że była by możliwość punktowego usuwania konkretnych toksycznych treści). Bardzo trudno byłoby zdelegalizować islam i deportować z Europy wszystkich jego wyznawców. Sam zdrowy rozsądek może nie wystarczyć wobec mnogości pokus znajdujących się niemal w zasięgu ręki.

Pomóc mogłaby religia – narzucająca swoim wyznawcom żyjącym w zepsutym świecie konsekwentny model zasad opartych na wartościach konserwatywnych i purytańskich. Katolicyzm i niektóre wyznania protestanckie dysponują podobnymi modelami życia osobistego i wspólnotowego. Problem w tym że w obecnym świecie te zasady mocno się rozmydliły. Trzeba by wrócić do korzeni. Potraktować zasady religii i moralności znacznie poważniej niż traktowało je pokolenie naszych rodziców. Trzeba zaostrzyć prawo – rozszerzyć prawo obrony koniecznej, zwiększyć możliwości legalnego pozyskania broni i przywrócić karę śmierci – w pierwszej kolejności za morderstwa, terroryzm, gwałty, handel narkotykami. Tworzyć wyspy normalności i stopniowo zdemontować całą tę „nowoczesność”.

hmm...

Zastanawiam się czy jest sens prowadzić tego bloga. 

Zrzucam różne rzeczy w wątroby - Państwo sobe to czytacie.

Ja tracę czas, Państwo tracicie czas by dowiedzieć się co sądzę w danej sprawie.

Z reguły nie znajduję ciekawych danych - komentuję informacje powszechnie dostępne.