BLOG

wedrowycz banner1

O misji


1) nie mamy współczesnej literatury narodowej - tj. coś tam próbuje p.Cherezińska. O co chodzi - istnieje gigantyczna wyrwa pokoleniowa. Nasi pradziadkowie czytali Sienkiewicza, a jak sie naczytali wzięli karabiny i poszli wywalczyć niepodległość. W dwudziestoleciu międzywojennym - Sienkiewicza czytano dalej - ale pojawiła się masa literatury dla młodszego czytelnika - wszystkie te "Anie z lechickich pól" i inne mocno dziś zapomniane dzieła. Jeszcze po II wonie mimo szalejącej cenzury mieliśmy książki porządkujące mentalnie miniony okres i dające przykłady postaw. Narodowych, patriotycznych, prospołecznych.

Obecnie? Syyyyf.

2) Współczesna literatura dla młodzieży jest dramatycznie popsuta w sferze moralnej. Kardynalny i fundamentalny błąd to krzewienie buntu i negowanie autorytetu. Wszędzie pojawia się ten sam schemat. Jest zakaz, dzieciak go łamie i okazuje się dzięki temu mądrzejszy od rodziców/belrów ogólnie dorosłych - i jeszcze wszyscy mają z tego wymierną korzyść.

Nie mamy tego co było kiedyś - gdy ojciec wysyłał syna by sprowadził pomoc, gdy sukces w finale książki wynikał ze współdziałania i z wypełnienia rozkazów - często kosztem różnych trudów i poświęceń.

Postawa życzliwego dorosłego wyznaczającego zadanie, zaufanie dzieciaka i wykonanie misji etc. od dawna nie spotykamy się z czymś podobnym. "wiesz lepiej. buntuj się to wygrasz".

3) To g... leje się z książek na każdym kroku. Dwie pozycje które mi ostatnio trafiły "Koko smoko idzie do szkoły" (dwie rasy smoków Smoki ognista i smoki żarłoki, te druga niebezpieczna bo swego czasu nawet pożerała te drugą - trzymana jest w szachu tylko dzięki "przwadze technologicznej" smoki ogniste mają zasoby trawy która umożliwia zianie ogniem. Zaczyna się od tego że główny bohater łamie zakaz i idzie się kumplować z tymi drugimi. W filmie - jeszcze gorzej - smoki ogniste tracą zapas trawy... i tam już idzie na ostro... ale wydźwięk jest ogólnie - łam zasady kumpluj się z dzieciakiem wroga, zawaliłeś i trawa przepadła, to zbuntuj się dalej - a wszystkich uratujesz - na zdrowie...

albo książeczka popuarnonaukowa - gdzie rodzice wychodzą na ciemniaków a dziecko je oświeca.

nieustanny bunt i negacja. te książki nie uczą odpowiedzialności, nie pokazują pozytywnego oddziaływania autorytetu, w zasadzie nie ma negatywnych konsekwencji buntu.

czytaliście "ziemię bez słońca"? młodszy brat bohatera łamie zakaz zabawy niewypałami, bohater ratuje gnoja ale traci oczy...

4) Mecenat prywatny? Zapomnijcie. Na to kasę dają elity a my nie mamy elit. Mamy florę jelitową paroksyzmami dziejowymi wyniesioną na górę. W Polsce niestety nadal tak jest że najczęściej im lepsze auto tym większy burak za kierownicą. Im większa firma tym większa grządka buraków w zarządzie. Czego wymagamy od "kapitalistów" których ojcowie 30 lat temu w piwnicach łamali ludziom kości? Ci biznesmeni za dychę mogą dać parę groszy na coś medialnego bo dział public relations podpowiada że to dobrze widziane. Mogą pojawić się na medialnym koncercie żeby ich paparazzi cyknęli - bo to cool uchodzi za kulturalnego. Mogą dać troche kasy dla zamaskowania kłów - jak kolo od amber-gold dający 3 miliony na film o Wałęsie, czy cwaniaczki z Art-B kupujący hurtem obrazy Kossaków i oddający je w depozyt muzeom.

W Polsce kasę na kulturę daje urzędas. Czasem daje bo ma z rozdzielnika wyznaczone - temu dać, na to dać, ci są "nasi" to im damy.
Z rzadka urzędnik d/s kultury na czymś się zna i coś lubi - więc na to da...

W efekcie - lansuje się i futruje kasą państwową twórców którzy generalnie produkują g... ale są po linii. Nie wiem jakiej były wartości przedstawienia w teatrze p.jandy - ale 2 miliony zł rocznie na to szły... Nadal choć babka intensywnie pluje na PiS dostaje 200 tyś. na prywatny teatr. Zebranie 10 tyś na koncert muzyki barokowej na europejskim poziomie w wykonaniu naszych polskich muzyków - jest w zasadzie niewykonalne.

Ludzie którzy mogliby coś zmienić najczęściej nie mają kasy. Chcecie nakręcić fajny film? Po prostu nie macie tych kilkudziesięciu - kilkuset tyś. Album o rodzinnej wiosze wydałem za własne. 3 Lata zbierania materiałów, skład zrobił kumpel, 16 tyś kosztów druku... Miałem. Na drugi znalazłem sponsorów. Dawali czasem gorsze i po 50 zł - ale znalazło się ich odpukać sporo.

Dałbym na wiele potrzebnych ale deficytowych rzeczy - ale kieszenie płytkie... a głębokie mają przeważnie buraki.

5) literatura kiedyś pokazywała świat i pewne postawy. dziś na to miejsce wcisnęła się telewizja. Poziom - dno, metr mułu... Podobnie jak z książkami - sięgamy do rzeczy które powstały dawno. Odrzucamy większość tego co powstaje obecnie. nie jesteśmy targetem. Inny gust. Inne wartości. co innego nas śmieszy.

Literatura dla dzieci? Pisząc "raporty z północy" i grzebiąc po necie przeżyłem niezły szok. Pomijam że wszyscy moi ulubieni skandynawscy autorzy od dawna nie żyją to jeszcze większość moich ulubionych książek powstała dawno. "Filonek Bezogonoek" 1939!!! Dzieci z Bullerbyn - pierwsze polskie wydanie 1957!!! Z polskimi niewiele lepiej - spora część ulubionych lektur została napisana przed moim urodzeniem.

Sformatowały mnie lektury które w dzieciństwie/młodości czytali moi Rodzice. czasem nawet moi Dziadkowie.

6) Misja literatury - to dalsze pokazywanie postaw. Tylko krąg odbiorców się zmienia. Książki czytać będzie 3-5-7% elita. Większość tego co napiszemy trafi do ludzi takich jak my - potomków drobnej szlachty, spauperyzowanej inteligencji, rzemiosła, gospodarzy. Niektórzy z naszych czytelników za 20 lat coś w życiu osiągną, może przebiją się wysoko. Część z tego co piszemy przeczytają też wnuki i prawnuki uwłaszczonych ubeków, partyjniaków, zomowców i innej swołoczy. Za 20 lat to oni będą elitą finansową kraju. jeśli lektura zmieni ich w odpowiednim kierunku naplują na groby swoich dziadków i pradziadków i będziemy mieli u władzy i u koryta ludzi w miarę normalnych...

Dajmy sobie jeszcze 20 lat harówki. Pisania misyjnego. Przemycania postaw szlachetnych, honorowych, patriotycznych. w 2040-tym ocenimy czy ta orka na ugorze coś dała. Pewnie niewiele da lub zgoła nic.

Wieści ze skandynawii

http://wolnosc24.pl/2017/10/01/norweski-general-jesli-chcemy-przetrwac-musimy-zniszczyc-islam-skandynawscy-wojskowi-wieszcza-wojne/

Norwescy i Szwedźcy wojskowi nie mają już złudzeń.- boją się tylko powiedzieć głośno, że ta wojna będzie miała miejsce w ich krajach...

 

Ku pamięci...

http://niezalezna.pl/204697-gwiazdowie-o-annie-walentynowicz-jej-smierc-w-smolensku-byla-symboliczna

Małżonkowie Gwiazdowie wspominają Anne Walentynowicz 

*

To depcząc karki takich ludzi szli po władzę i kasę tacy ludzie jak michnik.

wieści z Italii

Włosi poszli po rozum do głowy i zaczynają deportować nielegalnych imigrantów. Na razie 80-ciu. 

Nie 80 tysięćy. 80 sztuk... 

wykorkował

Założyciel "Playboya".

Koleś który wprowadził porngrafię i prostytucję do mediów i na salony oraz walnie przyczynił się do legalizacji i legitymizacji społecznej obu  zjawisk wcześnije stanowiących margines społeczny. 

Facet w piachu - ale zło które rozsiał 60 lat temu  nadal zbiera śmiertelne żniwo... 

Odloty starszego pana...

http://www.fronda.pl/a/janusz-korwin-mikke-niech-zyje-szariat,100148.html

Janusz Korwin-Mikke uważa że prawo szariatu jest cool bo nie dopuszcza podatku dochodowego i vat - zatem pod rządami muzułmanów europa rozkwitnie... 

Ze smutkiem obserwuję jak wybitny umysł marnieje niczym dogasające ognisko... 

*

Pod rzadam silamistów nic nie rozkiwitnie. Na 54 kraje islamskie jako tako prosperują te które prowadzą na gigantyczną skalę eksploatację i eksport paliw kopalnych oraz Egipt który jakoś tam jeszcze żyje z turystyki (żyje na ćwierć gwizdka w porównaniu z latami 90-tymi). 

Reszta leży i kwiczy. 

 

Tym & Fedorowicz

smutna chwila gdy ludzie utalentowani i inteligentni świadomie idą na służbę ludziom złym i prymitywnym... 

http://www.fronda.pl/a/pis-to-nazisci,100153.html

Po co? 

Profesor Pawłowicz się cieszy...

http://www.fronda.pl/a/prof-pawlowicz-prezydent-nie-ma-najsilniejszej-legitymacji,100137.html

Poparcie dla PiS jest faktycznie wysokie...

Ale ja się nie cieszę. 

Po pierwsze PiS jest samotną wyspą - nie posiada sensownych koalicjantów 50-60% populacji jest nastawiona wrogo do prowadzonych reform i gotowa poprzeć każdego cwaniaczka który obiec pogrom "kaczystów". Nawet program 500+ budzi powszechną wrogość - szczeóglnie widoczna u młodych i bezdzietnych.  

Po drugie - PiS-owi brakuje kadr do kontrolowania wszystkiego co musi kontrolować - efektem są ludzie nieuczciwi i niekompetętni piastujący stanowiska z nadania partii lub kojarzeni z partią. To mocno rzutuje na postrzeganie całości... (zwlaszcza w mniejszych ośrodkach). 

Po trzecie PiS rozpaczliwie przegrywa z czasem - do chwili obecnej powinna być już przeprowwadzona gruntowna reforma sądownictwa  z lustracją totalną środowisk prawniczych. Wiele potrzebnych ustaw jest odwlekane w czasie... (np. o obniżonym ZUS dla mikrodziałalności gospodarczej) 

Po czwarte PiS odpuścił ludziom tuska - poza aferą Amber Gold newiele się dzieje - nie siedzą kolesie od bandziorskiej reprywatyzacji w Warszawie, nie siedzą ludzie z nagrań "u Sowy", nie siedzą urzednicy którzy tolerowali ośmiornice Vat-owskie. Bez wypalenia ognisk nowotworu nie uratuje się organizmu. 

Po piąte PiS rządzi w chwili koniunktury. Dzięki temu jest w stanie realnie podnieść stopę zyciową obywateli - ale tego napędu ne wystrczy na długo - jeśli nastąpi recesja środki po prostu się skończą. Dziś należałoby pośwecić częśc wpływów na budowę solidnej bazy ekonomicznej - jako zabezpieczenia na trudniejsze czasy... Nie wystarczy nie kraść. 

Po szóste PiS to sojcjaliści. Będą budować mieszkania, beda rozdawać zasiłki. Cool - problem w tym że efektywniej byłoby dać np ulgi podatkowe umożliwiające odliczenie wydatków na cele mieszkaniowe... Zamiast zapomóg - lepiej pozwolić ludziom pracować i bogacić się... Ulg inwestycyjnych dla małych firm też nie ma.   

 

Podstawowy problem naszego kraju to brak prawicowej alternatywy dla PiS. 

Generalia

wyimek z dyskusji na weryfikatorium

 

zasadniczo pisarz to zawód szczególnego zaufania społecznego. 
od lat pracuję by choć swoim przykładem ten etos budować. 

zdążyliśmy o tym zapomnieć - bo flora jelitowa która udaje w Polsce elity skutecznie nas tej świadomości pozbawiła.

od lat michnikowszczyzna i pokrewne środowiska lansują ludzi którzy (mniej i bardziej wprawnie) piszą - głównie o patologii społecznej, wynaturzeniach płciowych etc. 

Po latach lansowania rozmaitego łajna po prostu przywykliśmy do woni obornika i to do tego stopnia ze dziwi nas gdy powietrze wokół nagle przestaje śmierdzieć. 

popatrzmy na przykłady naszych elit pisarskich. Obiektywnie - literaturę uprawia u nas banda ćpunów, alkoholików, drobnych cwaniaczków. I wszyscy oni uważają się za ósmy cud świata & "czynnik kulturotwórczy". 

Podczas "bieszczadzkiego lata z książką" zszokowałem "literatów" stwierdzeniem że mi dotacje nie są potrzebne bo ja piszę książki, one się sprzedają i z tego mam pieniądze. O tym też zdążyliśmy zapomnieć. 

***

Pisałem o tym - w Polsce pisarz musi być patriotą. 
Albo niech nie nazywa się polskim pisarzem. 
A najlepiej niech wyp...

Pisarz który chce tworzyć w Polsce po prostu nie może być nazistą komunistą, socjalistą, feministą - bo stoi na ziemi przesiąkniętej krwią polskich patriotów na metr w głąb. Poprzednie pokolenia zapłaciły straszliwą cenę za to byśmy mogli tu żyć oraz mówić, czytać i pisać po polsku. 

Popytajcie dziadków (jeśli żyją) z iloma kolegami z klasy po raz ostatni spotkali się w czerwcu 1939r. Popatrzcie drzewa genealogiczne swoich rodzin - spróbujcie w myślach rozrysować gałęzi które ni miały szans wyrosnąć. Popatrzcie wokoło - tam gdzie pustka powinni stać wasi kuzyni i kuzynki. 

Jak nie macie już kogo zapytać - poczytajcie.

****

Pisarz w Polsce nie może być złodziejem ani wydrwigroszem - a do tego sprowadza się uprawianie znacznej części literatury głównonurtowej. Bez dotowania te 140 "czasopism literackich" przestanie istnieć z dnia na dzień. Bez stypendiów, dotacji, nagród "literackich", szmalcownych zleceń - większość lewicowych "twórców" zamiast wieść dyskusje w TV siedziałaby na kasie w markecie albo kopała rowy. 

****

Żyjąc tu w Polsce automatycznie przyjmujemy odpowiedzialność za ten kraj i jego kulturę. Jak ktoś nie chce - przymusu nie ma - może spakować walizkę i won. Granice są otwarte. Bilety lotnicze kosztują grosze.

****

Pisarz jako człowiek wykonujący zawód szczególnego zaufania powinien udzielać się społecznie. 

zaangażowanie polityczne - owszem ale tu trzeba być bardzo ostrożnym - bo to i grzech i obciach gdy człowiek jakoś tam rozpoznawalny i szanowany popiera złą sprawę lub samą swoją obecnością legitymizuje złych ludzi. 

Poczytajcie o tym jak głupio umoczyli się tacy ludzie jak Jan Brzechwa czy Knut Hamsun...
Poczytajcie o fatalnym wyborze Alfreda Szklarskiego... (odsiedział po wojnie bodaj 5 lat). 
niech to jak wdepnęli w łajno będzie dla Was ostrzeżeniem. 

**** 

Mnie szczególnie brzydzą dwie postawy. Po pierwsze podpalanie naszego kraju. 
Po drugie zaśmiecanie naszej literatury opisami wynaturzeń i patologii.

Co powinna dawać literatura? Po pierwsze powinna utrwalać wzorzec normalności, po drugie dawać przykład wielkości. Tylko jak mają ją tworzyć ludzie którzy sami mają syf w głowach, duszach i sercach? Niedouki które nie wiedzą jakie były osiągnięcia poprzednich pokoleń, który nie znają dokonań tych którzy szli przed nami. 

Centkiewicz napisał dla dzieciaków fabularyzowana biografię Nansena. To dobry przykład.
Brak nam podobnych książek o polskich podróżnikach, odkrywcach, wynalazcach, bohaterach. 
W efekcie otwierając książkę jakże często zamiast patrzeć w górę i aspirować dzieciak patrzy w błoto.

****

Są niestety "literaci" którzy ostentacyjnie gardzą Polską, Polakami, Polskością. 
Którzy nie znają naszej tradycji i naszej historii ale na wszelki wypadek i tak nią gardzą. 
Albo świadomie ją odrzucają.

A obok stoją jeszcze ci dla których przeszłość jest źródłem lęku i zagrożenia - którzy nie noszą nazwisk swoich ojców i dziadków. 
I tacy którzy swoją genealogię próbują napisać od zera. I tacy którzy słusznie wstydzą się rodzin z których pochodzą. 
Albo tacy którzy pochodzenie ukrywają ale przodków i ich czynów się nie wstydzą. 

****

Chcąc wykonywać ten zawód - miejcie świadomość że rodzi to obowiązki.

wzrosły wpływy - hurra?

http://www.fronda.pl/a/morawiecki-w-tym-roku-nawet-150-mld-wplywow-z-vat,100094.html

wystrczyło torchę pouszczelniać system dać złodziejom po łapach i nagle w kasie 17 miliardów więcej...

A gdyby tak całkowicie znieść vat i zracjonalizować wydatki państwa? 

Politycy jak dostaną więcej kasy to po prostu więcej jej zmarnują...