BLOG

wedrowycz banner1

wieści z Francji

Wygląda na to że wybory prezydenckie ze sporą przewagą wygrał promuzułmański komuszek-populista. 

Pozostaje ustalić na jakich zasadach Polska będzie przyjmować Francuzów uciekających przed islamem...  

ciekawe

wojna z kłamstwami w mediach?

25 lat za późno - ale lepiej późno niż wcale

http://niezalezna.pl/98288-potezne-kary-za-fake-newsy-dominik-tarczynski-chodzi-o-walke-z-klamstwem

 

z życia sędziów

https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/4750-sedziowie-wypuszczaja-bestie-takie-sprawy-powtarzaja-sie-z-zadziwiajaca-regularnoscia

*

M.in. dlatego jestem ENTUZJASTYCZNYM ZWOLENNIKIEM KARY ŚMIERCI. 

Statystyka

We Francji legalnie przebywa 6 milionów muzlmanów

Pracuje legalnie 800 tyś. 

O ekshumacji w Jedwabnem

np. czy jest zgodna z żydowskimi normmi religijnymi. 

 

https://warszawskagazeta.pl/historia/item/4510-gazeta-wyborcza-na-tropie-ekshumacji-w-jedwabnem

Kwintesencja...

http://niezalezna.pl/98190-prokuratura-zajela-sie-skandalem-w-tle-znany-posel-po-i-50-tysiecy-zl#comment-4466900 

w skrócie:

Poseł z PO wpłacił sobie na konto 50 tyś zł. Kwota ta wydała się komuś duża więc ruszyło śledztwo czy aby nie jest to łapówka.

*

Ta sprawa to kwintesencja życia w nienormalnym kraju:

1) Pojęcie "tajemnica bankowa" jest martwe. Człowiek wpłacił pieniądze - bank go podkablował albo jakiś urzędas z zewnątrz ma swobodny dostęp do danych i wie kto ile ma w banku i jak to wpłacał... Pal diabli jak urzędnik takie informacje przekazje organom ścigania - ale kto zaręczy że takie informacje nie trafią do mafii? 

2) Urzędnika dziwi że ktoś może mieć w gotówce równowartość swoich dwumiesięcznych zarobków. 

3) dla zwykłych ludzi kwota ok. 12 tyś euro jest niebotyczna - dla 80-90% populacji jest "oczywiste" że jak ktoś tyle ma to złodziej, oszust albo łapownik.

4) dla banku taka kwota też jest na tyle zaskakująca że momentalnie zawiadamia o poderzanej transakcji kogo trzeba. 

Zakładając że poseł faktycznie wziął łapówkę:

1) zaryzykował karierę i świetne zarobki w zamian za tak śmieszne pieniądze (tj. smieszne dla niego bo dla nas to fortuna)

2) jak kretyn wpłacił tę kasę do banku - choć wiedział że mogą go podkablować. nie rozbił tego nawet na mnejsze kwoty...

3) robiąc przewał nie miał przygotowanego sensownego wyjaśnienia np. "lubię mieć trochę pieniędzy gotówką w domu" 

 

 

 

Ojojojojojoj...

Wybiórcza płacze...

W wolnym tłumaczeniu z lewackiego bełkotu na język polski brzmi to mniej więcej tak: 

 

Bandyci z PiS chcą obalić konstytucję uchwaloną przez światłych "towarzyszy" z SLD a na jej miejsce wstawić swoją - dyktatorsko-pislamistyczną, za którą wyrzucą nas z UE. Co gorsza  wcześniej ten potwórny dyktator Kaczyński  i jego niewolnik prezydet Duda planują zapytać ogłupiony lud w referendum by sprawdzić czy ciemne masy chcą tych zmian. Że też natura stworzyła tak podstępnych łotrów ratujmy demokrację - zbojkotujmy referendum. 

zawsze uważałem michnika za toksycznego przygłupa o nader mikrym IQ - ale zdumiewa mnie nasilenie symptomów... 

O gazie

Do polski trafi gaz ziemny z USA. To dobra wiadomość – kupujemy gaz w Norwegii, w Omanie, w Katarze, w USA - dywersyfikujemy dostawy, przestajemy być zależni tylko od gazu z Rosji.

Problem w tym że moglibyśmy w ogóle nie kupować. Moglibyśmy mieć gaz własny... wiosną 2015 roku miała ruszyć w Polsce eksploatacja polskiego gazu łupkowego.

Ale tusk zdecydował że tak nie będzie. 

O trepach

Generałowie byłego LWP chcieli sobie zrobić w sejmie konferencję – ale nie dostali zgody... Parę słów o LWP? Jak to widzę:

1) szanujmy ludzi którzy wstępowali na ochotnika do tych formacji. Nie wszyscy uwięzieni w ZSRR zdążyli do Armii Andersa. Wstąpienie do wojska "ludowego" było jedyną szansą wyrwania się w tego piekła i dawało nadzieje na powrót do Polski. Szanujmy też tych którzy wstępowali na ochotnika w 1944 i na pocz. 1945 roku. Trwała wojna z niemcami, każdy człowiek zdolny utrzymać karabin skracał czas jej trwania i uniemożliwiał hitlerowcom popełnienie kolejnych zbrodni.

Oczywiście była to armia kaleka – wykonująca rozkazy sowieckich marszałków,  naszpikowana agenturą i sowiecką kadrą oficerką. Sowiecki był krój mundurów, na furażerkach orzełek „kurica” bez korony, w oddziałach konnych nawet szable miały odwrotny „kozacki” sposób troczenia. ALE INNEGO WOJSKA PO PROSTU NIE BYŁO.

Natomiast gdy wojna dobiegła końca KAŻDY UCZCIWY CZŁOWIEK SKORZYSTAŁ Z DEMOBILIZACJI I WRÓCIŁ DO DOMU. Kto dobrowolnie został w tej armii po wojnie – stracił HONOR.

2) Po co istniało LWP?  

a) chroniło polskojęzycznych komuchów i aparat represji przed ludnością Polski.

b) mordowało ludzi nie zgadzających się z powojennymi porządkami oraz paliło wioski sprzyjające partyzantom.

c) w przyszłości miało posłużyć podbojowi i okupacji krajów Europy Zachodniej.

d) LWP nie służyło obronie PRL gdyż z tego co wiadomo NATO nie miało planów podboju (ani wyzwolenia...) krajów sowieckiej strefy wpływów. W oczywisty sposób LWP nie chroniło nas przed sowietami...

3) Kadra LWP to dla mnie banda tępych trepów pozbawionych choćby śladowego poczucia honoru. Przypominam że nie jest znany ani jeden przypadek by po wprowadzeniu stanu wojennego doszło do buntu. Żaden z „oficerów” nie zdobył się na odwagę odmowy wykonania poleceń jaruzelskiego (czy jak tam się naprawdę nazywał).

Pomnik UPA przestał istnieć

W Bieszczadach rozwalono kolejny pomnik upamiętniający UPA. Przy okazji Onet wspomniał o „Akcji Wisła” i nastoletnie gówniarstwo poszalało w komentarzach... Znaczny odsetek wpisów kwalifikuje się do prokuratury z tytułu tzw. mowy nienawiści ale oczywiście jak zwykle nikt nie widzi problemu... Znajomy raportuje że zgłosił do moderacji około 40 szczególnie parszywych wpisów - usunięto jeden. 

Hejt na Ukraińców jest  tolerowany.

Kilka słów ode mnie

*

1) Pomnik stojący na cmentarzu w Hruszowicach upamiętniał mieszkańców tamtej ziemi służących w 7 sotniach UPA operujących na tym terenie.  Wychodzę z założenia że wojna to wojna – my strzelamy do nich oni do nas – i nie ma się o co obrażać. Jak się carscy tłukli z prusakami i cesarsko-królewskimi to niech sobie ich pomniki postawione w miejscu zmagań stoją na zdrowie.

Ale w sytuacji gdy któraś strona zaczyna strzelać do cywilów, palić im dobytek gwałcić kobiety etc. trudno mówić o bohaterstwie zmagań i pomników upamiętniających takich ludzi tolerować nie możemy. Dlatego praktycznie nie ma w Polsce monumentów upamiętniających hitlerowców poległych w walce z sowietami, a pomniki sowietów sukcesywnie demontujemy. Z drugiej strony - nie negujemy bohaterstwa poszczególnych żołnierzy radzieckich okazanego w starciu ze wspólnym wrogiem.

Zarazem nikt w Polsce nie niszczy żołnierskich grobów. Wrogowie, okupanci, niechciani sojusznicy i ofiary wspólnych wrogów leżą tu spokojnie. Profanowanie mogił jest to zachowanie obce naszej tradycji. (Swoją drogą czy kolesie z ONR już ustalili już który to HUJ z ich organizacji rozwalał łomem Krzyż na ukraińskim grobie?) .

Wspomniany pomnik W Hruszowicach nie był pomnikiem nagrobnym, i postawiono bez wymaganych zezwoleń (stał 22 lata). Rozumiem chęć uhonorowania ludzi którzy walczyli na swojej ziemi  - ale Sorry – po Wołyniu niech pogrobowcy UPA nie liczą że takie zezwolenie kiedykolwiek w Polsce dostaną.

2) Akcja Wisła była typową czystką etniczną. Zarazem w ślad za nią poszła czystka kulturowa. Ślady prawosławia i kościoła unickiego na tym terenie niszczono – dziś stoi ok 1/3 cerkwi które znajdowały się na tym terenie w roku 1947. Większość jest ograbiona z pierwotnego wyposażenia.

Czy "akcja wisła" bya zbrodnią - to dobre pytanie - nie wiem jaką liczbę ofiar pociagnęła. Z pewnościa była brutalną represją która spadła w większości na kompletnie niewinnych ludzi. Przypomnę liczby: wysiedlono 140 tyś ludzi. Teoretyczna zdolność mobilizacyjna społeczeństwa sięga 10%. Wystarczy spojrzeć na liczebność UPA by uświadomić sobie że ruch nacjonalistyczny trafił tu na mur głebokiego braku zrozumienia...

St.Steblewski "Chriń" w swoich pamiętnikach wspomina o tych "trudnościach" a jego sotnia nazywana była Łemkowską bo służyło w niej zaskakująco wielu Łemków podczas gdy w pozostałych oddziałach ich odsetek był niższy.

Omelajn Płeczeń w swoich wspomnieniach opisuje towarzyszy broni. On był autochtonem z okolic Jawornika Ruskiego. Ale w oddziale zetknął się z Ukraińcami z Kijowa, był też Ukrainiec z Kanady (jakimi drogami trafił w Bieszczady!?) oraz dezreterzy z ukraińskich formacji waffen-SS. 

Jak to widzę: Obecność w Bieszczadach około 500-700 upowców (7 sotni w niepełnym składzie etatowym) bardzo długo była tolerowana w celu maksymalnego  zaognienia sytuacji. Moim zdaniem chodziło o wiarygodny pretekst do wysiedleń ludności ruskojęzycznej - prawosławnej i grekokatolickiej. A potrzebowano jednolitości etnicznej terenów roponośnych żeby Sowieci stracili pretekst do odebrania ich Polsce.

Całkowicie kwestionuję tezę że akcja wysiedleń była do Łemków dobrodziejstwem. Po pierwsze znaczny odsetek wysiedlono do ZSRR i pozamykano w kołchozach. Wysiedlani na ziemie zachodnie byli grabieni z mienia i inwentarza, a u celu podroży czekało na nich życie w pegieerach. Wysiedlenie oznaczało drastyczne zubożenie rodzin i destrukcję wielopokoleniowych więzi społecznych. Wysiedleni przyzwyczajeni do gospodarki górskiej często zostali rzuceni na ziemie których po prostu nie umieli uprawiać - np. na Żuławy. Dla wielu ludzi starszych wiekiem aklimatyzacja np. na Pomorzu była bardzo trudna. Wielu zapewne skróciła życie. 

Jeszcze jedna ciekawostka - na ziemiach odzyskanych "Ukraińcy" z Bieszczad spotkali się z repatriantami z Kresów - w tym z ludźmi którzy świeżo w pamięci mieli wyczyny upowców na Wołyniu. Czytając przez lata różne relacje zauważyłem prawidłowość: Łemków szykanowała władza, ubecja, milicja. Sąsiedzi Polacy "kresowiacy" - nie.