BLOG

wedrowycz banner1

Chwila zadumy

W wieku lat 93 zmarł ks. Maliński - zaufany współpracownik Jana Pawła II.

Miałem przyjemność wysłuchać kilku Jego kazań i za każdym razem byłem pod ogromnym wrażeniem...   

Odszedł Człowiek wybitny... 

*

Niektóre Jego kazania opulikowano w postaci książkowej - polecam...

kolejna afera...

http://www.fronda.pl/a/abw-zatrzymuje-3-osoby-skarb-panstwa-stracil-122-mln-zlotych,99523.html

szans na odzyskanie pieniędzy - oczywiście nie ma. 

Od lat powtarzam - podatek vat musi zostać całkwicie zniesiony. 

Jest to przyczyna koszmarnych patologii. 

*

Przypomnę jeszcze jedno - tusk był łaskaw ukraść nam 167 miliardów złotych z II filaru OFE. 

za rządów tegoż tuska - karuzele watowskie ukradły 160 miliardów.

Ergo: wystrczyło sprawy dopilnować i OFE mógłby zostawić w spokoju!!!

Wystarczyło przegonić obcych złodziei by samemy zachować czyste ręce. 

*

Nasz ziomal złodziej tusk nie zadbał by na jego dzielni nie kradli obcy...  

*

Swoją drogą te kwoty to horrror. z 20 milionów pracujących Polaków każdy oddał średnio 8 tysięcy

vatowskim mafiom których nie byłoby gdyby nie narzucony nam przez UE system podatkowy! 

"nasze pieniądze" będą nasze

Władza planuje likwidację OFE. 

http://forumbiznesu.pl/index.php?strona=106&id_kat=6817 

Odzyskamy ...36% tego co uciułaliśmy. 

Szkoda że w władza w zaden sposób nie planuje zwrócenia nam pieniędzy zagrabionych przez tuska i jego mafię...

Szkoda że władza którą uważaliśmy za "naszą" okazuje się niewiele lepsza niż poprzednia... 

Gdybym...

Gdybym w 1985 roku miał dzisiejsze możliwości - internet i tłumacza google oraz możliwość kupowania książek przez allegro...

Jak daleko zdołałbym skoczyć?

O szczęściu

Mamy szczęście że złodzieje utuczeni na przewałach z vat są głupi i pazerni. 

Zgarnęli 160 miliardów a tu figiel - PiS dobiera się do ich "biznesu". 

Gdyby złodzieje poświęcili część łupu i zainwestowali choć 5% zdobytej kwoty mogliby odsunąć PiS od wałdzy...

Za 8 miliardów można kupić sobie na wałsaność gazety, radia, telewizje - albo jeszcze prościej - kupić prezesów już istniejących... wziąć na żołd całe zarządy i rady nadzorcze - milion miesięcznie na łba to przy tej skali przewałów żaden pieniądz. Można poświęcić kilka milionów na fizyczne wyeliminowanie niewygodnych osób - to tylko kwestia ceny - "fachowcy" się znajdą...

O nauce pisania

Czy można nauczyć kogoś pisania – „od zera”? Tj. bierzemy pierwszego z brzegu w miarę rozgarniętego osobnika i informujemy go „będziesz pisarzem – a teraz siad na zadzie, kajet w garść i będziemy się uczyli tego fachu”. 

To dobre pytanie… Wydaje mi się że to nie do końca jest wykonalne. Człowiek bez elementarnych zdolności manualnych nie zostanie szewcem. Człowiek bez odrobiny talentu nie zostanie malarzem… Z literaturą zapewne jest podobnie. 

Zakładam że pisanie opowiadań czy powieści to umiejętność która wymaga jednoczesnego wystąpienia szeregu cech. 
-trzeba znać język w którym chce się pisać – tj. operować polszczyzna bogatszą niż 800 wyrazów potrzebnych do codziennego porozumiewania się i robienia zakupów. Jak ktoś nie ma jako rodziców pracowników naukowych z co najmniej trzypokoleniowym stażem musi to nadrobić – np. czytając książki. I to nie tylko fabularyzacje Minecrafta… 

-warto mieć zainteresowania. W miarę możliwości szerokie i interdyscyplinarne. Dzięki temu tworzy się lepszych bohaterów – można im dać nietuzinkowe zdolności, pozwolić by błysnęli naszą erudycją etc. zazwyczaj jak zgłębiamy temat poznajemy wiele anegdot i informacji niedostępnych „profanom” – wygrzebane z nudnych mongrafii ciekawostki można wrzucać do tekstów budząc podziw tych którym nie chciało się czytać 1000-stronicowych uczonych ksiąg…

-trzeba posiadać umiejętność grzebania – jak się czegoś nie wie trzeba umieć to znaleźć albo odszukać ludzi których można wypytać. Jak się znajdzie coś dziwnego trzeba umieć sobie postawić pytać „jak to działa”, „do czego służyło”, „jak zostało wykonane”…
-trzeba posiadać trochę umiejętności obserwacji świata. Wyłapywać ciekawych ludzi z otoczenia, przydatne lub inspirujące informacje z szumu medialnego, trzeba umieć wychwycić fajne powiedzonka, przysłowia etc. To wszystko co pozwoli zróżnicować bohaterów. Uczynić ich bardziej ludzkimi. Odrobina psychologii nie zaszkodzi. Tak żeby wiedzieć co ludźmi kieruje i co może kierować… Bo nie wszyscy myślą tak jak my. 

-trzeba posiadać wyobraźnię płonącą jasno jak świeca. A jak tylko pełga umieć przekuć w fabuły znalezione w świecie informacje o zdarzeniach rzeczywistych. Trzeba umieć powymyślać bohaterów od zera lub skroić ich na podstawie postaci realnie żyjących. Trzeba umieć tych wymyślonych ludków zderzyć z wymyślonymi sytuacjami fabularnymi. I tak żeby się wywinęli spod kosy. I nadupcyli tym złym… 

-Trzeba być pracowitym. Lenie zginą. Po prostu. Trzeba umieć poświęcić teraźniejszość dla przyszłości. Wywalić telewizor, ograniczyć net, połamać płyty z grami… Nauczyć się ograniczać rozrywki które nie dają nic a żrą czas… 

-trzeba mieć wiarę. Wiarę w opiekę Opatrzności, wiarę w siebie, wiarę w przeznaczenie, wiarę w swoje gwiazdy, wiarę w przyszłość. Element transcendentalny – poczucie że jeszcze kiedyś nadupczy się całemu wielkiemu złemu światu - coś co pomoże zacisnąć zęby i iść dalej w chwilach gdy nic nie będzie wskazywało że kiedykolwiek gdziekolwiek się dojdzie. 

Zebrawszy te cechy do kupy można zacząć pisać na poważnie. I na tym etapie polegnie 80-90% próbujących. Polegną na niuansach języka. Do pisania bowiem trzeba nabyć małpiej zdolności klejenia słów w zdanie, zdań w akapity i akapitów w strony… 
Warsztaty literackie widzę jako okazję do doszlifowania tej ostatniej umiejętności…

 

Męczennica

Krystyna Janda wypłakuje się publicznie...

http://www.fronda.pl/a/janda-odlatuje-czuje-sie-jakby-ktos-na-mnie-sl-caly-czas,99363.html

nie chce żyć w kraju w któym rządzi PiS. 

tak, ten właśnie wredny PiS który dał jej na prywatny teatr tylko 200 tyś zł.

*

Pani Krystyno - podpowiadam ani koleżanka po fachu agnieszka holland ma we Farncji duży dom i jeszcze drugi duży dom w Kaliforni - z pewnościa przygarnie męczennicę sponiewieraną przez PiS.  

Polski zespół w USA

http://niezalezna.pl/forum/203061-polscy-muzycy-z-zarzutem-zbiorowego-gwaltu-decapitated-to-jedna-z-gwiazd-woodstocku?comment=captcha#komentarze

Możliwości są dwie:

Wariant 1

Chłopaki po prostu poszli w ślady Nergala i jego kumpli. Behemotowcy czas jakiś temu zgwałcili fankę. Nie kryli tego jakoś specjalnie. Nergal zapytany o to w mediach określił gwałt jao "dionizyjską radość życia". Nie dostał za to nawet po uszach - o procesach etc. nie wspominając. "Szczerość" w żaden sposób nie zaszkodziła jego karerze... Polskie i europejskie femnistki też nie robią afery...

Zainspirowani przykładem kolegi chłopaki z Decapitated uznali że też mogą zaszaleć. Nie przewidizeli jednego - nie byli w UE tylko w USA. A tam nikt się z takimi jak oni nie pieści. Po prostu zawloką ich przed sąd który wlepi im gigantyczną nawiązkę na rzecz ofiary i dłuższy pobyt w ulu. Amerykańskie feministki dopilnują żeby nie był to symboliczny wyrok...

Wariant 2   

Dwie cwane amerykańskie dziunie postanowiły łatwo zdobyć kilkaset tyś dolarów. Amerykańcy nauczeni bolesnym doświadczeniem unikają sytuacji pozostawania sam na sam z obcymi kobietami. Ale frajerzy z Polski dali się złapać - dziewczyna była chętna to sobie skorzystali - a teraz mają proces o gwałt zbiorowy... 

Dziunie przeliczyły się tylko co do jednego - dużo to one z Polaków nie wycisną. 

*

W obu wariantach kolesie są skończeni...

160 miliardów

Wyłudzenia nienależnych zwrotów podatku vat w ostatnich latach rządów PO wyniosły nie mniej niż 160 miliardów złotych. Tylko w tym roku z uszczelnienia systemu pozyskano "nadprogramowe" 20 miliardów. A z całą pewnością nadal bardzo wiele wycieka. 

Dla zobrazowania skali złodziejstwa i marnotrawstwa warto wspomnieć że program 500+ sie z budżetu ok. 24 miliardy rocznie. (przy czym ok 30-40% wraca stosunkowo szybko w postaci CIT + Vat). 

Mimo licznych różnic ideologicznych, oraz zaniechań i niedociągnięć obecnych władz uważam że warto było głosować na PiS.  

O odbijaniu od dna.

P.Wielgucki "Matka Kurka" - prognozuje że opozycja nie odbije się już od dna bo tonie w bagnie. 

http://www.fronda.pl/a/matka-kurka-dla-frondy-opozycja-moglaby-odbic-sie-od-dna-ale-nie-od-bagna,99405.html

Nie podzielam jego optymizmu. Staropolskie przysłowie mówi "dziad gdy ożyje to cię torbą zabiije". Po prostu ludzie sterujący z tylnych siedzeń naszym życiem politycznym powołają kolejną partię - tak jak powołali "nowoczesną". nie wejdą do niej najbardziej umoczeni ale robota potoczy się dalej...