BLOG

wedrowycz banner1

Scenariusze

W Turcji dziesiątki tysięcy "uchodżców" siedzi w obozach kombinując jak by tu przedostać się na tereny UE. Wcześniej czy później wirus z Wuchan zaatakuje te skupiska ludzi. 

Udzielenie im znaczącej pomocy medycznej będzie praktycznie niemożliwe. Masa z nich po prostu tam umrze. Zdjęcia i filmy którymi poczęstują nas lewicowi aktywiści będą prezentowały sceny absolutnie dantejskie.  

Panika poderwie pozostałych do ucieczki... Na północ - ku Europie. Odparcie tej czeredy będzie wymagało konkretniejszych środków niż gumowe kule. 

*

Nie, wirus z wuchan nie roziwąże prolemu imigracyjnego. Umrą starzy, chorzy, osłabieni. Przeżyją młode agresywne byczki.  

 

 

 

Scenariusze

W Turcji dziesiątki tysięcy "uchodżców" siedzi w obozach kombinując jak by tu przedostać się na tereny UE. Wcześniej czy później wirus z Wuchan zaatakuje te skupiska ludzi. 

Udzielenie im znaczącej pomocy medycznej będzie praktycznie niemożliwe. Masa z nich po prostu tam umrze. Zdjęcia i filmy którymi poczęstują nas lewicowi aktywiści będą prezentowały sceny absolutnie dantejskie.  

Panika poderwie pozostałych do ucieczki... Na północ - ku Europie. Odparcie tej czeredy będzie wymagało konkretniejszych środków niż gumowe kule. 

*

Nie, wirus z wuchan nie roziwąże prolemu imigracyjnego. Umrą starzy, chorzy, osłabieni. Przeżyją młode agresywne byczki.  

 

 

 

Hmmm...

W gettcie w Łodzi szfem judenratu był niejaki Rumkowski (przed wojną szanowany dzałacz syjonistyczny...). Dogadał się z niemcami - getto zmieniło się w wielki ośrdek produkujący na potrzeby wermachtu i SS. Starców i kaleki szybko wysłano na śmerć do Chełmna nad Nerem. Reszta miała harować. Ciężkie zachorowanie, kalectwo, wypadek przy pracy - oznaczały koniec. W którymś momencie niemcy uznali za "zbędne" także dzieci poniżej 14 roku życia... Getto było instytucją o fantastycznej wydajności ekonomicznej. 

Dla systemów totalitarnych Getto w Łodzi stanowi niedościgniony (na szczęście!) wzorzec: Zdyscyplinowana "armia pracy", żadnych "zbędnych" kosztów. "Ludzie - maszyny" - po pracy do domu, zjeść coś tam, wyspać się i znów do roboty.    

***  

W komunistycznych Chinach nazistowskie pomysły wprowadzano w wersji nieco złagodzonej. W 1977 roku wprowadzono "politykę jednego dziecka". Wolno było mieć jedno dziecko i to wyłącznie za zgodą urzędasa. Łamiących zakazy karano, nielegalne ciąże poddawano przymusowej aborcji, urodzone z nich dzieci nie istniały w systemie np opieki społecznej. Nie miały dokumentów tożsamości, nie chodziły do szkół, nie przysługwała im opieka medyczna - jako dorośli w razie złapania trafiali do obozów koncentracyjnych laogai.  (chyba że rodzice byli przy kasie i zlegalizowali ich istnienie za łapówkę, lub kupili sobie fałszywą tożsamść). 

Efektem była szokująca depopulacja - gdyby Chiny rozwijały się bez tego kagańca byłoby dziś ok 300 milionów więcej Chińczyków.

 

W okres rozrodczy wchodzi dziś pokolenie "depozytów genetycznych" - jedyne dzieci dwójki jedynaków. Zarazem pokolenie urodzone wcześniej, w okresie licznych rodzin - odchodzi na emeryturę.

Emerytury państwowe są tam bardzo niskie i nie wszystkim przysługują. Starzy ludzie "od zawsze" byli na utrzymanu dzieci i wnuków. 

Przed rewolucją chińskie rodziny były bardzo liczne - wskaźnik dzietności wynosił ok. 5,6 dziecka na parę. Para staruszków miała nawet 20 wnuków. DZIŚ MA JEDNEGO. 

Liczba emerytów rośnie skokowo. Koszta ich utrzymania stanowią gigantyczne obiążenie dla rodzin. Obciążają też budżet państwa.  

EPIDEMIA WIRUSA Z WUCHAN, ZABIJAJĄCEGO STARYCH I CHORYCH JEST DLA CHIN IDEALNYM ROZWIĄZNIEM TEGO "PROBEMU".

Wystarczyło wyjąć korek z odpowiedniej próbówki.  Seniorzy wymrą. Osoby w wieku produkcyjnym zostaną przeselkcjonowani - umrą słabi i przewlekle chorzy. Dzieci ocaleją by pracowac w przyszłości.

Załamanie gospodarcze mocno dotknie chiński przemysł - ale to koszta zaniedbywalne - za rok będzie już po epidemii i po kryzysie. Rozwleczenie zarazy na rynki zbytu chińskich towarów też jest bardzo opłacalne. Zginie grupa która niewiele konsumuje... 

szokujące...

https://niezalezna.pl/315166-kwarantanna-to-nie-dla-grodzkiego-wolal-spotkania-z-dyplomatami-i-senatorami#komentarze

W skrócie: facet którego obciąża około 40 oskarżeń o korupcję leci sobie na wycieczkę do kraju ogarniętego epidemią potencjalnie śmiertelnej choroby, wraca, tego samego dnia idzie na spotkanie z politykami, potem jeszcze z wizytą do amabasady... 

Pan życia którego nie ogranicza rzeczywistość.

Prawo, zdrowy rozsądek, sumienie? On jest ponadto.

jest źle.

We Włoszech odnotowano ok 8 tyś przypadków wirusa. Ponad 400 osó zmarło (>5%) przyrost liczy chorych jest lawinowy. 

Większość zmarłych ma ponad 80 lat. Za miesiąc identyczna sytuacja może być w Polsce

Afera

W jednym z krakowskich liceów młodzieży nie spodobał sie plakat ku czci żołnierzy wyklętych. Ponoć oburzył on potomków ludzi poległych w walce z podziemiem niepodległościowym. 

Podpowiadam oburzonym potomkom: w Rosji też są licea.  

tak na logikę...

Czy laboratorium do badań śmiertelnie niebezpiecznych wirusów nie powinno stać pośrodku pustyni Gobi? 

Wuchan ma prawie 10 miionów mieszkanców...

O wirusie

https://prawy.pl/107167-epidemia-covid19-nie-ksiadz-jest-winien-lecz-chinscy-socjalisci-tekst-nadeslany-redakcji/

w artykule jst fragment: 

Xi nie powiedział, że koronawirus, który zainfekował ponad 76 000 osób i pochłonął ponad 2200 istnień ludzkich [do 22 lutego], uciekł z jednego z biolaboratoriów w jego kraju. już następnego dnia pojawiły się dowody, że tak właśnie się stało, ponieważ chińskie Ministerstwo Nauki i Technologii wydało nową dyrektywę, zatytułowaną „Instrukcje dotyczące wzmocnienia zarządzania bezpieczeństwem biologicznym w laboratoriach mikrobiologicznych, które zajmują się zaawansowanymi wirusami, takimi jak nowy koronawirus."

Jak ja to widzę? 

Po pierwsze: co to u diabła są "zaawansowane wirusy"? sztucznie wytworzone za pomocą zaawansowanych technologii? zaawansowane ewolucyjnie? w stosunku do czego? 

Po drugie: wiedzieliśmy o istnieniu laboratorium w Wuchan - centralnego najlepszego etc. jedynego takiego w całych Chinach. Liczba mnoga oznacza ŻE JEST ICH WIĘCEJ?  

 

o hejcie...

Ponieważ Polacy nie płacą abonamentu (do czego zresztą zachęcał swego czasu późniejszy premier Tusk), rząd uchwalił że się telewizji publicznej dopłaci z budżetu. 

 2 miliardy. Kwota kosmiczna... 

Słucham mędrków z opozycji ględzących o tym że trzeba byo tę kasę dać na rozwój onkologii. Coś z racji w tym może i jest - zastanawiam się tylko gdzie byli ci wszyscy złotouści gdy tusk wywalał w błoto 96 miliardów na euro 2012... 

 

pesymistycznie

Tak do mnie więcej połowy XX wieku śmierć była zjawiskiem znacznie częstszym i powszechniejszym niż jesteśmy to sobie stanie dziś wyobrazić. Rodziny były liczniejsze ale każdy z nas gdy spojrzy na stare zdjęcia spostrzeże krewnych o których nic nie wie, którzy umarli w dzieciństwie lub młodości, ni stworzyli sowich gałęzi rodu, nie zdążyli.

Nie było trzeba wojen światowych. Śmierć kosiła. W świecie bez penicyliny, szczepionek, rozruszników serca, hormonów, sterydów panoszyła się znacznie swobodniej niż dziś.. Liczne choróbska wewnętrzne które obecne umiemy wyleczyć lub okiełznać po prostu zabijały. Zakażenia bakteryjne które niszczymy antybiotykami jeszcze 70-80 lat temu kładły ludzi do piachu. Nie zdajemy sobie z tego sprawy. Tyfus, cholera – to dla nas puste słowa. Znamy ich encyklopedyczne definicje ale nie czujemy grozy którą kiedyś skrywały. Gruźlica – dziś wieka rzadkość – jeszcze w czasach moich dziadków stanowiła straszliwą plagę społeczną. Nie było zmiłuj w epoce przed penicyliną – żadne pieniądze nie były w stanie uratować chorego.

Potem odwykliśmy. Większość naszych krewnych zaczęła umierać po prostu ze starości lub skutkiem tragicznych wypadków.

Boję się że plaga z Wuchan przywróci to wszystko o czym czytałem w książkach, pamiętnikach ludzi którzy odeszli dawno temu, w starych gazetach… Że śmierć znów rozpanoszy się w naszym świecie. Koronawirus ma wszystkie cechy pozwalające mu wywołać epidemię na skalę globalną. Ma pierońsko wysoką skuteczność zarażania. Jest w stanie przetrwać dłuższy czas poza ludzkim organizmem. Po zarażeniu dłuższy czas rozwija się nie dając objawów. Być może u niektórych ludzi przechodzi w ogóle bezobjawowo. Chory jeszcze nim pojawią się pierwsze symptomy już nieświadomie zaraża… Przetrzymanie koronawirusa i powrót do zdrowia po zakażeniu prawdopodobnie nie dają trwałej odporności. Są przypadki ludzi którzy złapali to świństwo po raz drugi po upływie kilkudziesięciu dni od wyzdrowienia. Źle to wróży. Kto będzie w stanie przetrzymać kilka kolejnych zapaleń płuc następujących w ciągu roku lub dwu? Leku brak (Chińczycy stosowali przeciwwirusowy stosowany w przypadku HIV – ale nie chwalili się efektami). Szczepionek brak. Szanse na ustanie epidemii wraz z nadejściem wiosny wydają mi się znikome – we Włoszech jest cieplej niż u nas...