BLOG

wedrowycz banner1

ekseryment diabła.

Po pobieżnym zapoznaniu się z internetem, jego blaskami, cieniami, kloakami i licznymi czarnymi dziurami, naszła mnie taka myśl – będąca pewnym rozwinięciem wcześniejszych rozważań teologicznych. Masa ludzi wrzuca w sieć zdjęcia i filmiki przedstawiające wszelaki syf: tragiczne wypadki, idiotyczne wyczyny, przestępstwa, wynaturzenia seksualne. Dla jakiegoś odsetka z wrzucających jest to źródło zarobku – ale znaczny odsetek karmi molocha sieci całkowicie bezinteresownie – dla chwili poklasku ze strony im podobnych, dla momentu kiedy czują ze nie są w swych odchyłach sami… Dla potrzeby akceptacji choćby ze strony anonimowych trolli.

Patrząc szerzej: Dlaczego właściwie diabeł kusi ludzi do złego? Bóg wybrał nas – postawił w hierarchii stworzenia powyżej aniołów. Lucyfer musiał złożyć pokłon Adamowi. Co więcej człowiek otrzymał unikalną zdolność nadawania nazw przedmiotom, roślinom i zwierzętom. Diabeł się zbuntował, został stracony do piekieł, ale de facto nie zrozumiał zamysłu Boga. Nie zrozumiał po co Bogu człowiek. Może próbować to odgadnąć jedynie analizując czym/kim jesteśmy.

Czy stanowimy dla szatana źródło frustracji czy może chorobliwej fascynacji? Czy bawi się nami i niszczy nas na różne sposoby (właściwie raczej popycha nas do samozniszczenia…) bo nas nienawidzi, czy może dla tego że prowadzi serię eksperymentów – mających dać mu WIEDZĘ o niszczonych obiektach?

Próbuję ocenić nasze czasy i porównać z poprzednimi epokami. Wydaje mi się że na świecie jest mniej bezpośredniej przemocy fizycznej i mordów dokonywanych własnoręcznie przez ludzi. Za to rośnie bilans przemocy psychicznej, ekonomicznej oraz demoralizacji. Tak jakby szale piekielnej wagi dążyły do równowagi. Mniej jest wojen ale więcej aborcji. Dzięki szczepieniom i antybiotykom mniej dzieci umiera ale zarazem więcej pada ofiarą wyzysku, pedofili etc.

hmm...

Skoro niemcy tak gromkim głosem bronią "nadzwyczajnej kasty" to informuję że polscy sędziowie ustalili właśnie wartość ludzkiego życia na 10 tyś zł. 

Czy w związku z tym niemcy mogliby przysłać nam, oprócz połajanek także 60 miliardów zł? (po 10 tyś. za 6 milionów obywateli II RP zamordowanych podczas okupacji)?

ps. byłbym wdzięczny aby dojczebank przestał mi przysyłać propozycje kredytu - czekam na reparacje, roszczenia mojej rodziny wyceniam na ok 3 miliony zł, więc ich kredyt raczej nie będzie mi potrzebny. 

O klockach lego

Byłem wczoraj z synem na wystawie budowli z klocków LEGO. Był też sklepik - tysiąc różnych zestawów ninje, elfy, minecrafty etc etc. ale była też jedna bardzo ciekawa rzecz: klocki Lego na wagę. wybierz jakie ci potrzeba, ile ci potrzebna, w jakim chcesz kolorze, do siateczki, siatka na wagę 195 zł/kg.

Prawie pół kilo nawybierałem - tych których zawsze brakuje - dachy, drzwi, okna, etc.

Wróciliśmy do domu, przesypaliśmy od dużej drewnianej skrzynki - mamy tego trochę. budujemy to stocznię, to warownię, to port...

Przypomniałem sobie siebie - mam 11 lat, lato 1985. Toruń. Jest taka uliczka zakończona bramą od Rynku do Wisły... Był tam Pewex. a na wystawie był duży zestaw klocków lego. I obok budowla którą można było z tego zbudować. Nie pamiętam jaka - żółta chyba.

cena zestawu - 45 dolarów. Czyli tyle ile mój Ojciec miał za dwa miesiące harówy w warszawskim ZOO - z nadgodzinami i dyżurami weekendowymi.

ale najgorsza była powszechna schizofrenia systemu. Na każdym kroku słyszeliśmy że kapitaliści to ci gorsi, wredni, pazerni wyzyskiwacze. Że to my przodujemy, że nasz system społeczny jest lepszy, nowocześniejszy, sprawiedliwy.

tymczasem każdy film z zachodu, każdy kolorowy papierek, zadawały kłam tej propagandzie.

I jeszcze ta wystawa. Towar przywożony od tych gorszych - był lepszy. I trzeba było płacić za niego nie naszą "lepszą" walutą i tylko "gorszymi" dolarami drukowanymi przez "złych ludzi co nas chcą poczęstować atomówami".
I to jeszcze po bandyckim kursie... (dolar był na czarnym rynku po ponad 500 zł).

ta schizofrenia bolała mnie wręcz fizycznie. Nie rozumiałem po co ten upór. Przecież gołym okiem było widać kto jest lepszy...

jeszcze o kaście...

Dla sądów są równi i równiejsi. Myślałem że te 10 tyś grzywny za śmierć człowieka to już dno absolutne. A jednak nie.   

Tomasz Hajto - piłkarz który śmiertelnie potracił na pasach(!!!) 74 -etnią kobietę otrzymał wyrok: 2 lata pozbawienia wolności ale ...w zawieszeniu, oraz grzywnę w wysokości 7 tyś zł. (!!!)

 

Znów jak za psa...

http://niezalezna.pl/231634-rosjanin-skazany-za-zabojstwo

Kolejny raz sędzia przyznał 10 tyś zł nawiązki za śmierć CZŁOWIEKA. Tym razem tą "zawrotną" kwotą mają się podzielić dzieci zamordowanej staruszki... 

"Nadzwyczajna kasta" traktuje nas jak podludzi..

O bezczelności - znowu...

KOD i ferajna jak się okazuje wiecowali wczoraj także na krakowskim rynku. Stawiając trybunę opodal wieży ratuszowej zbeszcześcili miejsce gdzie przysięgę składał Tadeusz Kościiuszko. Do tego ludzie ci uparli się bronić "wolnych sądów" w mieście w którym prezes sadu apelacyjnego i 8 jego współpracowników siedzą pod zarzutem wielomilionowych wyłudzeń... 

Czy oni mają nas za tak kompletnych idiotów?

Bezrobocie

Bezrobocie rejestrowane spadło do 6%

teraz poprosimy wzrost zarobków.

Kogo bronił dziś KOD

KOD i podobna ferajna urządzili dziś wiece w obronie tzw. "wolnych sądów". Zastanawiam się nad tym problemem. Zasadniczo idea trójpodziału władzy nawet do mnie jakoś przemawia – ale uważam że to co kiedyś było gwarancją praw i wolności potwornie zwyrodniało. Niezawisłe sądy w Polsce skończyły się wraz z II RP. Wszystko co powstało potem było dziełem sił obcych i wrogich Polsce. Sądownictwo powojenne tworzyli sowieccy agenci w rodzaju st.michnika czy wolińskiej - czesto sedziami i prokuratorami zostawali ludzie po kilkumiesięcznych kursach prawniczych. Trafiali się też oddelegowani do tej pracy sowieccy oficerowie.

Dziś zawody prawnicze w wieeeelu przypadkach nadal wykonują ich dzieci i wnuki. Znane są przypadki sędziów którzy byli TW SB, lub których do pracy w wymiarze sprawiedliwości kierowały wojskowe służby specjane. Efektem była całkowita uległość sądów wobec PZPR. Zobaczyliśmy to w pełnej krasie podczas stanu wojenego - drakońskie wyroki wydawane z mocnym naginianiem prawa. Ignorowanie zbrodni MO i SB... Po 1989-tym środowiska prawnicze miały oczyścić się same. Tak nam obiecano. Dziś – niemal 3 dekady później okazje się że nadal wydają wyroki ludzie których do pracy w sądownictwie kierowała SB czy WSI. Ludzie powiązani z aparatem władzy i służbami specjalnymi PRL. W efekcie przez cały okres III RP nie udało się osądzić wiekszości komunstycznych zbrodniarzy a nawet gdy przywleczono oprawców przed sąd "przyjaciele" wydawali najczęściej wyroki w zawieszeniu lub uniewinniali ewidentnych przestępców wbrew jakiejkolwiek logice. 

  

Dwie rzeczy szczególnie mnie w tym smucą i wkurzają.

 

Po pierwsze sędziowie mianowali się nadzwyczajną kastą i dokładnie tak się zachowują. Ludzie którzy chcą sądzić uczynki innych sami powinni stanowić moralną i intelektualną elitę społeczeństwa. Rzeczywistość pokazuje raczej ich głupotę, butę i stawianie się ponad prawem. Sędzia Tuleya – „bohater” słynnej prowokacji dziennikarskiej – nadal jest sędzią. (tylko pewnie telefonów osobiście już nie odbiera…). Sędzina która ignorując zeznania 11 świadków wsadziła niewinnego T.Komendę na 25 lat nadal pracuje w zawodzie. Za pirata drogowego „Froga” (syna pani prokurator i krewnego byłego ministra) wyrok odsiaduje drobny bandziorek o takiej samej ksywie. W sądach nadal orzekają i wydają wyroki sędziowie którzy wysługiwali się juncie jaruzelskiego w czasie stanu wojennego. Morderca sądowy Stefan michnik nie będzie wydany Polsce – Szwedzi uznali argument zbrodniarza że chroni go …stalinowski immunitet sędziowski!!! Wspominałem tu na tym blogu że Trybunał konstytucyjny pozwolił Tuskowi złamać legalne umowy zawarte przez obywateli i zalegalizował kradzież naszych pieniędzy z II filaru OFE. Sędziowie ci rzekomo "najlepsi z najlepszych" orzekli: wolno kraść. Sędziego złapanego na kradzieży w markecie czy jeździe po pijanemu chroni immunitet. W sądzie krakowskim ordynarnie kradziono publiczne pieniądze. Etc. etc.

Swoją droga to ciekawe – jak za komuny chodziłem do szkoły surowo piętnowano system kastowy w Indiach jako rażący przeżytek opresyjnego feudalizmu. Ludzie wychowani w duchu socjalistycznym sami i z dumą uznali się za „kastę”!?

 

Po drugie – oni żyją w stanie totalnego oderwania od społeczeństwa. Traktują nas – obywateli – jak rodzaj zwierząt pociągowych. Wyroki które zapadają (kilka relacjonowałem na tym blogu) nijak się mają do społecznego poczucia sprawiedliwości, nijak się mają do oczekiwań ofiar. Przykłady? Pierwszy z brzegu. Sprawa – kompletnie ohydna która wypłynęła w ostatnich dniach. Małżeństwo spodziewało się dziecka. Istniało zagrożenie ciąży więc lekarz prowadzący skierował kobietę do szpitala. Tam przyjęto ją nawet na oddział ale lekarz który przejął „opiekę” ani położna nie podjęli żadnych procedur medycznych wynikających ze skierowania, odmówili też cesarskiego cięcia. W wyniku olania pacjentki dziecko zmarło. Co na to sąd? Lekarz został ukarany wyrokiem w zawieszeniu do tego ma zapłacić pacjentce odszkodowanie. Śmierć dziecka sędzia łajdak wycenił na ....10 tyś zł. Tyle pewnie zapłaciłby weterynarz gdyby przez omyłkę wykończył rasowego pieska… A TU POSZŁO O ŻYCIE CZŁOWIEKA.

 

Niezawisłość? No sorry. Nie ma mowy by takich jak oni puścić samopas. Kasta sędziowska musi podlegać społecznej kontroli i surowej weryfikacji. Po prostu dla tego, żeby nie powtarzały się podobne sprawy. By sędziego nie oceniali kumple po fachu ale ktoś z zewnątrz. By złodziej, bandyta, idiota czy moralny śmieć mógł w ekspresowym tempie stracić togę i związane z nią konfitury. 

Niekoniecznie musi to robić PiS czy inne siły polityczne - ale komuś trzeba to zadanie powierzyć.

Działania PiS na rzecz oczyszczenia sądów z najbardziej rażących patologii  są plasterkim na zgangrenowaną ranę. Nawet tak kosmetyczne posunięcia budzą dziki opór, paniczny strach, agresję i wściekłość.

 

Ziobro działa

Ogłoszono dziś projekt nowej ustawy która umożliwia sądom zasądzanie wyroków wielokrotnych w miejsce wyroków łączonych.

O co biega? Do tej pory włamywacz który obrobił np. 100 mieszkań był skazywany na maksymalny wyrok który mógł otrzymać za kradzież – czyli kilka lat. Włamywacz który popełnił też gwałt był skazywany jak za gwałt – faktu że jest także złodziejem w zasadzie nie brano pod uwagę.

Zmiana jeśli przejdzie spowoduje że złodziej dostanie nie jeden wyrok „za włamania”, ale po jednym wyroku za każde włamanie - co znacząco wydłuży czas odsiadki, trwale izolując najbardziej zdeprawowanych recydywistów od społeczeństwa. (jak np. w USA).

Uważam że niezbędny jest jeszcze jeden ważny zapis – obligatoryjne zasądzanie od sprawców odszkodowań dla ofiar przestępstw.

zdarzenie...

Znalazłem wczoraj rano w parku bilet - nieskasowany.

Po południu jakaś kobieta potrzebowała w tramwaju biletu, ale automat nie działał a motorniczy nie miał wydać.

No to jej dałem w prezencie ten znaleziony. 

Wniosek: ten bilet był dla niej tylko zabłądził i dlatego leżał w parku.