a może by tak...

https://kobieta.interia.pl/psychologia/news-psycholog-szkolny-tez-potrzebuje-wsparcia-jak-naprawde-wygla,nId,23536557

w szkołach masa dzieciaków z orzeczenianmi takimi, śmakimi i owakimi, (część papierów wyłudzona, załatwiona lub kupiona).

 

dzieci szkolne mają nerwice, myśli samobójcze, rośnie poziom agresji i frustracji... psycholodzy sobie nie radzą.

*

Jak to widzę:

większość "zaburzeń" wydaje mi się normalną rakcją na nudę, bezsensowne treści edukacyjne, oraz wielogodzinne obcowanie z chamami, troglodydami i początkującymi bandziorami. 

wydaje mi się że 90% problemów generuje niewielka powiedzmy 5%-10% garstka uczniów których w dawnych czasach pedel położyłby na ławeczce i przeciągnął batem po gołych dupach na oczach wszystkich uczniow, a  w czasach takich trochę nowszych wyp... by ancymonów by ze szkoły w 5 minut.  

*

Zwykłe przywrócenie elementarnej dyscypliny z realnymi sankcjami za nieodpowiednie zachowanie powinno w znaczącym stopniu uzdrowić sytuację. 

A tak, i jeszcze wymiana tak 1/3 kadry nauczycielskiej. 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL