Dodaj wpis
Temat
Autor *
Email
Strona www
Treść *
Przepisz kod z obrazka *
   
 

Anna: Dla dobra młodzieży

Panie Andrzeju. Bardzo proszę. PROSTSZA nie PROSTRZA. Młodzież Pana czyta. Jako wierna fanka proszę o poprawę wpisu na blogu. Pozdrawiam gorąco.

niedziela, 25, marzec 2018

Grzegorz Głogowski: re p

Jeśli ateistami kieruje ten, kto ma media to jest jeszcze ktoś, kto te media ateiście musi wcisnąć. Bo skąd założenie, że ateista z tych mediów będzie korzystał? Świadomość określa byt, czy byt określa świadomość? Ostatnie media jakie miałem w ręku to cztery tomy Wegnera o Meekhańskim Pograniczu, a to ze względu na to, że lubię długie cykle a na za max trzy miesiące obiecują piątą część (właścicel media - wydawnictwo). Czyli mnie zmanipulowali, żebym kupił cztery książki bo obiecują piątą niedługo. A ja lubię długie cykle.

Grzech jest dla mnie fikcją literacką. Tak jak zasady działania magii aspektowanej z cyklu Wegnera. Po prostu się to u mnie nie przekłada na codzienne życie.

A jeśli cały akapit z teściową to nie był żart to po prostu czyni z Pana, tak na logikę, pierwszy cel uderzenia wyprzedzającego, skoro chcesz Pan wystrzelać ateistów.

A dyskusja będzie jałowa, dopóki Pan nie przeczytasz "Książę" Machiavella, "Limes Inferior" Zajdla i "Znaczy Kapitan" Borchardta

niedziela, 25, marzec 2018

Piotr Łabiszewski ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): re GG

Ateizm to anarchia moralna, czyli to co proponuje każda sekta. Jeżeli nie wzbogaci się pan o wiedzę Konecznego i Chodakiewicza, to dyskusja będzie jałowa, bo nie pojmie pan złożoności problemu. Ateistą kieruje każdy, kto ma media. Proszę przeczytać "Efekt Lucyfera". Jest to książka z psychologii, głównie społecznej, która  ukazuje mechanizmy sterowania ludźmi, oraz opisuje podatność na grzech, osób przynależących do danej grupy. Nie wiem czy Zimbardo jest wierzący, raczej nie. Jest świetnym psychologiem. To o strzelaniu do teściowej to nie był żart.

niedziela, 25, marzec 2018

Grzegorz Głogowski: re piotr

No jak Pan twierdzisz, że ateiści to sekta to Pana nie przekonam. To o strzelaniu do tesciowej było humorystyczne, tu humoru nie widzę. A autorytetów nie mam w zwyczaju mieć bo dla mnie każdy jest wytworem swoich czasów. I co prawda, możemy mieć wrażenie, że są pewne wartości uniwersalne, ale jak przyjdzie głód czy wojna czy też polityczna tudzież religijna opresja, to się im poddajemy albo z nimi walczymy nie zważając na te uniwersalne wartości. Jak w przypadku tego Niemca z Monachium pijącego piwo i idącego walczyć bo mu hitler kazał - kula między oczy i pogrzeb w lesie (jak wystarczy czasu). I skoro uważasz Pan ateistów za sektę to proszę mi wskazać kto jest moim idolem, który z ateistów mnie przewodzi, albo łatwiej, którego z ateistów uważasz Pan za przywódcę tej sekty, bo sekta bez przywódcy raczej nie ma sensu bytu? Poza tym pozostaje jeden przypadek nieuleczalny, który traktuje ateizm jako WIARĘ w niestnienie wymyślonych przez ludzi bogów.Dialektyka.

sobota, 24, marzec 2018

Grzegorz Głogowski: do Andrzej Pilipiuk-ateiści

Termin wojujący ateista to chyba nie jest najlepsze określenie. Bo większość misjonarzy można nazwać wojującymi katolikami, niszczącymi bezpowrotnie kulturalne i religijne dziedzictwo ewangelizowanej społeczności. Dialektyka. Inna sprawa, że dla przyszłych członków tej społeczności skuteczność katolickej misji może się okazać zbawienna, bo w przyszłości osieroconego dwulatka nikt nie oskarży o czary i nie zostawi bez wody i pożywienia. Z drugiej strony, czy uczeń podstawówki, który zna przepisy dotyczące ZAPISYWANIA się na religię a nie, WYPISYWANIA się z niej, postawi się wychowawczyni (bo rodzice z racji zawodowych wymiękają i nie chcą konfliktów) i stwierdzi, że nie przyniesie zwolnienia z religii bo prawo tego nie wymaga, a wręcz przeciwnie - wymaga zapisania się na religię , może zostać uznany za wojującego ateistę? I co on ma wspólnego z lewackimi (Polska 2018) zgromadzeniami ludzi domagających się przyjmowania "uchodźców" czy legalizacji aborcji na życzenie? Dlatego uprzejmie proszę o dodanie "lewackich" przed wojującymi ateistami. Bo dla mnie wspólny mianownik ateistów sprowadza się do tego, że bogowie wymyśleni przez ludzi nie istnieją.  I koniec kropka. Cała reszta jest pochodną światopoglądu ukształtowanego przez rodzinę, otoczenie i poddatność na to otoczenie.

sobota, 24, marzec 2018

 

Powered by Phoca Guestbook