z kuźni

-No to jesteśmy w czarnej dupie – podsumował Jaub. - Jedyna szansa to podczas porannego przesłuchania złapać z biurka ołówek, przyłożyć prokuratorowi ostrym końcem do szyi i zażądać auta na lotnisko. A potem odlecieć na Białoruś...

            -Czemu zaraz na Białoruś? – skrzywił się kozak.

            -Mają tam niezły bimber, a nie podpisaliśmy z nimi umowy o ekstradycję... Poprosimy o azyl. Biednie tam się ludziom żyje, gorzej niż u nas, ale nie widzę innego wyjścia.

            -Twój plan jest do dupy... – trzewo ocenił kozak.

            -Co zatem proponujesz?

            -Ucieczkę, ale bez porywania prokuratora za pomocą zaostrzonego ołówka. Wymyśl coś...

-Gdybyśmy mieli łyżki można by wydrążyć w podłodze dziurę i poprowadzić podkop... Słyszałem o gościu który kopał tak czterdzieści lat i wyszedł Chinach...

            -Jakub?

            -Taa...

            -Pomijając brak łyżek nie mamy czterdziestu lat. W Chinach byłem, nie powiem, podobało mi się. Ciekawe miejsce... W Port Artur była tak dzielnica gdzie co wieczór wywieszano czerwone lampiony... Jak to pięknie wyglądało. I kobitki tam mieszkały, młode, ładne i takie sympatyczniutkie... – oczy zasnuła mu mgła wspomnień. – Tylko że komuchy na pewno to wszystko zaorały – uzupełnił ponuro.

            -Nie ma łyżek? To trzeba chyba drzwi wywalić...

Egzorcysta podszedł i ostukał przeszkodę kłykciami.

            -Dębina na to blacha co najmniej milimetr gruba. Zawiasy i zamki po tamtej sronie. Gołymi rekami nie damy rady. Msz może palnik albo lewarek?

            -Obawiam się że nie – Semen odruchowo klepnął się po kieszeniach. – A jakbym nawet miał to przecież wszystko nam zabrali!

            -Czyli pozostają nam sposoby niekonwencjonalne – Jakub zasmucił się głęboko.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/