Ergo: istniała grupa sabotażowa pilotowana przez rosysjki wywiad. Grupa dokonała szeregu podpaleń obiektów magazynowych i sklepów. Cel: straty materialne, terror, zastraszanie opini publicznej etc.
Trzech sabotażystów załapano i osądzono, kilku jest pod kluczem, rzeszty szukają.
Trwa wojna. Jesteśmy celem dla ruskich służb
Do naszych sędziów świadomość zagrożeń międzynarodowych chyba nie dotarła.
Główny podpalacz dostał 5,5 roku więzienia.
Byłoby śmieszne gdyby nie powaga sytuacji.
*
Jak to widzę:
1) Stryczek dla każdego zidentyfikowanego uczestnika. Jeśli nie da się ich powiesić u nas - to może przekazać kolesi do USA? I tam sąd wojskowy na Guantanamo, potem rozwałka. W końcu podjęli wrogie działania na terytorium chronionym przez NATO...
2) ludzie stracili swój dorobek - sprawcy powinni pokryć koszta odbudowy hal i równowartość spalonego towaru oraz utraconych dochodów.
*
PS. podpalenia niezaleznie od ich skutków były kiedys traktowane jak zbrodnia i karane gardłem.
Może warto do tego wrócić?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL