USA bombardują wyznaczone cele w Iranie. Uderzenia punktowe jak dotąd zabiły 45 ważnych urzędników reżimu.
opór jest nikły - Iran choć szykował się do wojny od lat ewidentnie nie ma możliwości udzielenia adekwatrnej odpowiedzi.
z drugiej strony - ich rakiety i drony doleciały daleko - do Dubaju i Jerozolimy. To pokazuje że nie należy lekceważyć.
Dziad gdy ożyje to cię torbą zabije.
*
Trzeba też zadać sobie pytanie jakie jest morale w irańskim wojsku - czy armia in masse w ogóle jest gotowa bronić takiego państwa i takich władz...
*
Afganistan był dla USA porażką - mimo gigantycznej przewagi technicznej nie zdołano zgnieść talibów.
Moim zdaniem USA popełniły tam fatalny błąd stawiając na demokratyzację - należało dokonać restauracji afgańskiej monarchii.
Mocno odwołać się do pamięci - jak kraj wyglądał przed rewolucją.
W Iranie i Afganistanie żyją przecież ludzie pamiętający jak te kraje funkcjonowały w końcu lat 70-tych.
*
Napisałem kiedyś że polskie wojsko pojechało tam żeby afgańskie dziewczęta mogły znów chodzić do szkoły.
Nie udało się. Bydło wróciło do władzy - co grosza strukrtury wojkowe i administracyjne budowane przez dekadę, bez parasola USA momentalnie się rozsypały.
Prezydent biden powinien za swoje decyzje zostać osądzony i zadyndać na stryczku.
***
Co dalej?
Myślę że kolejnym celem będzie Kuba. Warto by zrobić porządek też w Korei Północnej. Ostateczbnym celem są rosja i chiniy - rozpierniczenie tych totalitarnych ludobójczych reżimów dałoby światu głęboki oddech - ale obawiam się że tu ręce Ameryknów są za krótkie.
*
To powinna być bezdysyjna kwestia: Rozbicie osi zła, czytelny znak sprzeciwu narodów wolnego świata występujących otwarcie przeciw reżimom...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL