https://niezalezna.pl/kultura-i-historia/czaszka-z-dolow-katynskich/568199
Czaszka oficera z grobu w Katyniu - bezimienna... Czy musi tak być? Niekoniecznie.
Technika idzie do przodu. Można pobrać próbkę DNA. Można stworzyć bazę danych członków rodzin pomordowanych oficerów.
Porównać, dopasować, zidentyfikowac. Przywrócić imię i nazwisko. Przywrócić człowieczenstwo. Przywrócić godność...
Myślę że znaczny odsetek podobnych szczątków da się z czasem podpisać imieniem i nazwiskiem...
*
Może kiedyś uda się wrócić do Katynia i przeprowadzić ekshumację raz jeszcze - tym razem na poważnie?
*
Przypomnę: rozkopano zbiorowe mogiły. Pozyskano masę fantów prezentowanych dziś w muzeum katyńskim. Kości pomordowanych ułożono rodzajami, wsypano do drewnianych skrzyń i zakopano. Ergo: leżeli LUDZIE tak jak ich rzucono do dołów - w porządku anatomicznym. Teraz leżą wymieszani jak groch z kapustą - za to z ładnym nagrobkiem na wierzchu. W chwili otwierania grobów - można było wielu z nich zidentyfikować dzięki obrączkom z grawerowanymi datami, ryngrafom, nieśmiertelnikom etc. teraz trzeba by każdą kostkę oddzielnie poddać badaniom DNA. A na razie się nie da - bo podjęto debilną decyzję poostawienie kości w rosji.
*
Jako archeolog z wykształcenia zapytuję:
KTO I DLACZEGO TAK TO SPIERDOLIŁ!?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL