https://www.pap.pl/aktualnosci/ukraina-rosja-zaatakowala-kijow-i-lwow-w-stolicy-zginely-cztery-osoby
Putin ogłosił że Ukraińcy zaatakowali jego daczę więc w odwecie uderzył w Lwów rakietą typu Oriesznik.
*
Nawet gdyby zaatakowali - kompletnie nie rozumiem jego oburzenia. Przecież TRWA WOJNA. Jedni i drudzy strzelają, zabijają, wysyłają drony etc. Próba likwidacji wrogiego wodza - jest od strony etyki wojennej absolutnie dopuszczalną formą ataku. Putin próbował zlikwidować Zełeńskiego, Zełeński miał pełne prawo spórobwać dziabnąc putina. To nie są szachy gdzie króla bierze się do niewoli.
*
Rakieta balistyczna tego typu ma zasięg ok 6 tyś km. jest wystrzeliwana do stratosfery i stamtąd w końcowej fazie lotu uderza w cel z szybkością hipersoniczną szacowaną na 12-20 tyś km/h. Zabrać może głowicę bojową do 3 ton masy co odpowiada 4 standardowym głowicom atomowym. Ta która uderzyła w Lwów miała prawdopodobnie głowicę betonową, lub niewielkiej mocy ładunek konwencjonalny. Wystrzelono ją raczej na postrach, dla pokazania siły która może zostać użyta...
*
Czy wystrzelono ją dla postraszenia lub "ukarania" Ukraińców? NIE. To sygnał dla NATO. Mamy takie zabawki. Uderzyliśmy z okolic Arstrachnia w Lwów. Możenyt uderzyć z okolic Mińska w lotnisko pod Rzeszowem, albo w Poznań. I możemy wsadzić do środka coś konkretnego.
Pod rozwagę onucom twierdzącym że zachód Ukrainy jest strefą bezpieczną...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL