https://www.youtube.com/watch?v=lBOiRlHJXp8
po katastrofie polskiego promu Jan Heweliusz niemieckie firmy tzw "ratownictwa morskiego" błyskawicznie dobrały się do wraku - wycięto dziury w burtach by dobrać się do ładunku zatopionych ciężarówek. Nurkowie wyciągneli też setki butelek alkoholi i inne towary ze sklepu wolnocłowego na pokładzie.
trochę o tym pisała wówczas polska prasa.
*
niemcy i tyle w temacie. grabież i złodziejstwo mają w genach.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL